Polska miała dwóch królów naraz. Słynny wyścig na Wawel rozstrzygnął się w kilka tygodni

Maksymilian II Habsburg o koronę Rzeczypospolitej zaczął zabiegać zaskakująco wcześnie — tyle że… wcale nie planował jej dla siebie. Jego nazwisko nagle wypłynęło jako oficjalna kandydatura, zgłoszona w Polsce przez własnego wysłannika, i to bez jego wiedzy. To wystarczyło, by przeciwnicy natychmiast się zjednoczyli. W tym samym czasie na scenę wkroczyli Stefan Batory i Anna Jagiellonka, a gra o tron przybrała tempo, którego nikt nie przewidział. Ruszył wyścig: kto pierwszy doprowadzi do zaprzysiężenia nowego władcy, ten może wygrać wszystko.
- Maksymilian II i walka o koronę Polski
- Jak Uchański wspierał Maksymiliana II
- Podwójna elekcja i triumf Batorego
Maksymilian II i walka o koronę Polski
Mówiąc o Maksymilianie II Habsburgu i jego drodze do polskiej korony, warto zacząć od szczegółu, który od razu ustawia całą historię w innym świetle: po pierwsze, nie był to jego pierwszy „kontakt” z myślą o tronie w Rzeczypospolitej, a po drugie — nie tylko on z rodu Habsburgów spoglądał w stronę Krakowa. W gronie realnych zainteresowanych pojawiał się również jego brat, Ferdynand. Maksymilian II po raz pierwszy wyraźnie okazał zainteresowanie polską koroną już w 1565 roku, licząc się z możliwością bezpotomnej śmierci panującego monarchy. W lutym tamtego roku polecił swojemu wysłannikowi, Andrzejowi Dudyczowi, by wybadał nastroje i układ sił w Polsce — przede wszystkim pod kątem tego, czy przedstawiciel dynastii Habsburgów mógłby realnie sięgnąć po tron.
Co istotne, już wtedy Maksymilian II mógł liczyć na przychylność części polskich elit. Na czele jego stronników stał ród Radziwiłłów, utrzymujący dobre relacje z Habsburgami nie od wczoraj, bo jeszcze od lat 30. XVI wieku. Kontakty z dworem habsburskim pielęgnowali również Jan Tarnowski, biskup poznański, oraz senator Adam Konarski (a szerzej — znaczna część duchowieństwa). Do kręgu sprzyjających zaliczano też Łaskich z Olbrachtem na czele, Ostrogskich i Wolskich. Jednocześnie lista rozważanych kandydatów na króla Polski była wtedy wyjątkowo długa: wymieniano Henryka, brata króla Francji, syna Iwana IV Groźnego, Jana III, Albrechta Fryderyka Pruskiego, a także bliżej nieokreślonego Piasta.
Sam Maksymilian II początkowo nie planował ubiegać się o polski tron osobiście — widział na nim raczej swojego syna, Ernesta. Z różnych stron docierały jednak sygnały, że jego własne zaplecze w Polsce jest zbyt kruche, by można było poważnie zakładać sukces tej kandydatury. Sympatia, jaką wzbudzał, była wyraźniejsza głównie wśród Litwinów. Ostatecznie to jednak nie Maksymilian II sam wycofał projekt „Ernest na tronie”. Decydującą rolę ponownie odegrał Andrzej Dudycz, któremu powierzono koordynację zabiegów dworu cesarskiego o koronę. Gdy rozwój wydarzeń zaczął układać się dla Habsburgów niekorzystnie, Dudycz — nie konsultując tego z Maksymilianem, bo zwyczajnie zabrakło już czasu — porzucił pomysł wysuwania Ernesta, a formalnie zgłosił jako kandydata jego ojca.
Jak Uchański wspierał Maksymiliana II
Gdy rozgrywały się wydarzenia związane z wyborem Maksymiliana II Habsburga na króla Polski, ster rządów w Rzeczypospolitej trzymał interrex — prymas Jakub Uchański. Warto zaznaczyć, że to właśnie Maksymilian II był jego wyraźnym faworytem w walce o koronę. Aby zwiększyć jego szanse, Uchański wyznaczył termin sejmu konwokacyjnego na 3 października 1575 roku, czyli wyjątkowo wcześnie. Skąd ta kalkulacja i dlaczego data miała znaczenie? W tle trwał najazd tatarski, a prymas liczył na to, że z tego powodu znaczna część ruskiej szlachty — nastawionej przeciw Maksymilianowi — nie zdoła dotrzeć na obrady.
Żeby zrozumieć wagę tej rozgrywki, trzeba przyjrzeć się ówczesnemu układowi sił i kandydaturom do polskiego tronu. W tamtym momencie wszystko wskazywało na to, że Maksymilian II ma realnie największe szanse. Dawny obóz sprzyjający kandydatowi francuskiemu przesunął się na jego stronę. Habsburg zyskał też poparcie Litwinów, którzy doprowadzili do tego, że poselstwo z Moskwy — mające wysunąć kandydaturę Fiodora, syna Iwana IV — nie dotarło na czas. Po jego stronie stanęła również część episkopatu, a także magnateria, dla której istotne były interesy handlowe i kontakty z Habsburgami.
Owszem, istniała wobec niego opozycja — z postaciami takimi jak Mikołaj Sienicki czy Jan Zamoyski — jednak jej największym problemem był brak własnego, jednoznacznego kandydata. Rozważano Jana III Wazę, Stefana Batorego albo kogoś „piastowskiego” pochodzenia, ale na tym etapie nie postawiono ostatecznie na żadną z tych opcji. Dodatkowy nacisk pojawił się ze strony poselstwa tureckiego, które domagało się wystawienia kontrkandydata przeciw Maksymilianowi II. Turcja obawiała się bowiem, że zbyt wiele europejskich państw mogłoby znaleźć się pod wpływem Habsburgów, co wprost zagrażałoby jej interesom.
Podwójna elekcja i triumf Batorego
Wracając do osi wydarzeń: sejm konwokacyjny zwołany przez Jakuba Uchańskiego wyznaczył rozpoczęcie elekcji na 7 listopada. 12 grudnia prymas ogłosił, że nowym królem Polski zostaje Maksymilian II Habsburg — zrobił to jednak w senacie. Szlachta nie została wcześniej o tym uprzedzona, więc wybuchło oburzenie, całkowicie zrozumiałe w tej sytuacji. Trzeba było reagować, ale najpierw należało wskazać własnego kandydata. Inicjatywę przejął Jan Zamoyski i zaproponował rozwiązanie, które miało rozbroić konflikt: królową ma zostać Anna Jagiellonka, a jej mężem — Stefan Batory. Zamoyski przypomniał też, że Polska zna już podobny scenariusz z przeszłości: Jadwiga i Władysław Jagiełło. Pomysł przyjęto, a 15 grudnia 1575 roku szlachta dokonała właśnie takiego wyboru nowej pary królewskiej.
Od tej chwili zaczął się prawdziwy wyścig z czasem. Dwóch ludzi ogłoszono królem Polski, więc o wszystkim miało przesądzić to, kto pierwszy zdąży koronować się na Wawelu i — co dla szlachty kluczowe — potwierdzić jej przywileje. Szybciej i sprawniej ruszyli zwolennicy Stefana Batorego. W styczniu 1576 roku zwołano pospolite ruszenie, które miało zebrać się pod Jędrzejowem. Dzięki sprawnej organizacji już w lutym zebranym wojom udało się opanować Kraków. Równolegle próbowano przeciągać na swoją stronę stronników Maksymiliana. Co ważne, nie dopuszczono też do uchwalenia kar wobec tych, którzy popierali Habsburga. Tymczasem obóz Maksymiliana nie wykazał podobnej determinacji. Jedynym wyraźniejszym ruchem prymasa Uchańskiego było zwołanie zjazdu do Łowicza.
Sam Maksymilian II miał być zresztą przekonany, że to jemu należy się polska korona, ale bierność nie wynikała wyłącznie z tego poczucia pewności. Coraz mocniej dawało o sobie znać pogarszające się zdrowie władcy.
Między nim a Stefanem Batorym istniała jeszcze jedna ważna różnica — tym razem można powiedzieć formalna. Stefan Batory, zgodnie z obyczajem, bez wahania i bez zastrzeżeń zaprzysiągł pacta conventa. Maksymilian II natomiast potraktował je jako punkt do negocjacji ze szlachtą i ostatecznie złożył przysięgę później niż Batory: dopiero w maju, i to w Wiedniu. Spór, jak się okazało, zakończył się sam — Maksymilian II zmarł 12 października 1576 roku w Ratyzbonie. Podaje się, że do końca życia tytułował się królem Polski. Jego prawny następca nie wysuwał już żadnych roszczeń do polskiego tronu, co otworzyło Stefanowi Batoremu prostą drogę do umocnienia władzy. Sprawdź także ten artykuł o 10 najmniej znanych królach Polski.
Warto też podkreślić, że jeszcze zanim to się rozstrzygnęło, Stefan Batory zrobił wiele, by przechylić szalę na swoją korzyść. W maju poślubił Annę Jagiellonkę, zyskał część opozycji — w tym dotąd nieprzejednanego zwolennika Maksymiliana II, księcia Mikołaja Radziwiłła, który posunął się nawet do wysłania Maksymilianowi ultimatum z wyznaczoną datą przybycia do Polski. Batory podjął też próbę porozumienia z Jakubem Uchańskim (choć ten starał się od tego uchylać) oraz spacyfikował Lanckoronę, wcześniej zajętą przez Olbrachta Łaskiego, wspomnianego już stronnika Maksymiliana II. Najważniejsze jednak było to, że 5 maja 1576 roku doszło do koronacji Stefana Batorego.
Źródła:
- A. Barwicka-Makula, Od wrogości do przyjaźni. Habsburgowie austriaccy wobec Polski w latach 1587-1592, https://www.sbc.org.pl/Content/95002/doktorat3406.pdf, dostęp: 22.02.2021.
- A. Bues, Stosunki Habsburgów z Polską oraz ich zabiegi o polską koronę w latach 1572-1573, „Kwartalnik historyczny”, nr 2/1995.
- M. Markiewicz, Historia Polski 1492-1795, Wydawnictwo Literackie, Kraków 2007.