Polscy ułani walczyli na szable, gdy Europa stawiała już na czołgi. Pod Krasnobrodem zwyciężyli

Gdy Europa zachwycała się czołgami i panowaniem w powietrzu, na wschodnich krańcach Polski rozegrało się starcie, które brzmiało jak echo minionych wieków — a jednak na zawsze zapisało się w historii. Dwaj rywale, dwie formacje kawalerii i błysk broni białej w walce, jakiej nikt nie spodziewał się już zobaczyć. Ta bitwa nie tylko burzy utarte wyobrażenia o kampanii wrześniowej, lecz także odsłania prawdziwe oblicze polskich ułanów: żołnierzy, którzy wbrew propagandzie raz po raz udowadniali, że potrafią być zabójczo skuteczni. Za chwilę poznasz historię starcia, które w symboliczny sposób domknęło epokę jazdy w Europie — i kryje w sobie więcej zaskoczeń, niż można przypuszczać.
- Kawaleria polska: chwała i mit czołgów
- Ostatnie bitwy kawalerii w Europie
- Ostatnia bitwa kawalerii pod Krasnobrodem
- Druga bitwa pod Krasnobrodem: kapitulacja
Kawaleria polska: chwała i mit czołgów
W dziejach Polski kawaleria uchodziła za formację elitarną i to ona zapisała jedne z najjaśniejszych, najbardziej symbolicznych rozdziałów historii polskiego oręża. W epoce największej potęgi Rzeczypospolitej to właśnie jazda nierzadko przechylała szalę zwycięstwa w kluczowych starciach. Z kolei w czasach wojen napoleońskich polska kawaleria utrwaliła swoją legendę m.in. dzięki słynnej szarży pod Somosierrą oraz udziałowi w bitwie pod Lipskiem.
Jazda miała także swój udział w odradzaniu się państwa polskiego. W sierpniu 1914 roku na szlak wyruszył pierwszy patrol Legionów Polskich Józefa Piłsudskiego, dowodzony przez Władysława Belinę-Prażmowskiego — zalążek odrodzonej polskiej kawalerii. Formacja ta odegrała istotną rolę również podczas wojny polsko-bolszewickiej w 1920 roku. Co więcej, to polska jazda miała stoczyć ostatnią w dziejach świata bitwę kawaleryjską.
Postęp technologiczny XX wieku, a zwłaszcza gwałtowny rozwój motoryzacji, sprawił, że klasyczna kawaleria zaczęła znikać z pola walki i stopniowo odchodziła w cień. Jednocześnie narosła wokół niej legenda wykorzystywana propagandowo, której celem było ośmieszenie polskiego wojska. W relacjach niemieckiego dowódcy wojsk pancernych, gen. Heinza Guderiana, pojawił się fałszywy obraz polskich ułanów rzekomo atakujących niemieckie czołgi. Ten mit był później chętnie podtrzymywany i powielany przez propagandę PRL.
Ostatnie bitwy kawalerii w Europie
Historycy do dziś nie są zgodni, która bitwa naprawdę „zamknęła epokę” kawalerii. Za ostatnie wielkie starcie kawaleryjskie w dziejach Europy najczęściej uznaje się bitwę pod Komarowem z 31 sierpnia 1920 roku. Naprzeciw siebie stanęły bolszewicka 1 Armia Konna dowodzona przez Siemiona Budionnego oraz polska 1 Dywizja Jazdy pod komendą Stanisława Hallera — a wynik przesądził o zwycięstwie strony polskiej. W trakcie walk słynna Konarmia Budionnego zdołała wprawdzie wyrwać się z okrążenia, ale zapłaciła za to ogromną cenę, tracąc około ⅔ stanu osobowego. Dla tej formacji był to moment przełomowy i początek jej schyłku. Ostatecznie Konarmia kończyła swój szlak bojowy na Syberii.
Za „ostatnią bitwę kawalerii” bywa też uznawane starcie pod Krasnobrodem, do którego doszło 23 września 1939 roku. To właśnie ono jest wskazywane jako ostatnia w historii Europy bitwa kawaleryjska stoczona na broń białą. Zakończyła się krótkotrwałym sukcesem, który stał się mocnym świadectwem wysokiego poziomu wyszkolenia polskich kawalerzystów.
W praktyce jednak nawet po tym starciu kawaleria nie zniknęła z pól bitew. W czasie II wojny światowej niemal wszystkie armie korzystały z oddziałów konnych, choć zwykle w ograniczonym zakresie. Za ostatnią szarżę kawalerii uchodzi natomiast atak pod wsią Borujsko 1 marca 1945 roku — i on również zakończył się powodzeniem. Gdy kolejne uderzenia na niemieckie stanowiska karabinów maszynowych nie przynosiły rezultatu, do walki skierowano brygadę kawalerii. Wykorzystując dym zalegający nad polem bitwy, jeźdźcy przeskoczyli niemieckie pozycje. Potem konie ukryto w lesie, a ułani kontynuowali natarcie już pieszo — co w efekcie pozwoliło rozbić niemieckie siły.

Ostatnia bitwa kawalerii pod Krasnobrodem
Krasnobród to niewielka miejscowość na Lubelszczyźnie, położona nad Wieprzem, między Tomaszowem Lubelskim a Zamościem. Właśnie tutaj, w dniach 23–25 września 1939 roku, rozegrała się ostatnia w dziejach bitwa kawaleryjska, w której naprzeciw siebie stanęły polska i niemiecka jazda.
Nowogródzka Brygada Kawalerii II RP, dowodzona przez pułkownika Bohdana Stachlewskiego, otrzymała rozkaz opanowania Krasnobrodu, a następnie marszu w kierunku Majdanu Sopockiego. We mgle ułani niespodziewanie trafili na niemieckie oddziały piechoty, jednak zdołali uniknąć niszczącego ognia karabinów maszynowych. Żołnierze 8 Dywizji Piechoty, prowadzeni przez generała dywizji Kocha, nie spodziewali się tak szybkiego uderzenia — zaskoczeni szarżą polskiej kawalerii wycofali się z miasteczka.
Wkrótce na miejsce dotarł 1 szwadron pod dowództwem por. Tadeusza Gerleckiego. Jego zadaniem było zajęcie wzgórz w pobliżu Krasnobrodu, a potem obejście pozycji przeciwnika i uderzenie na tyły Niemców, którzy obsadzili tamtejszy klasztor. Polacy natknęli się jednak na oddział kawalerii wschodniopruskiej — i to właśnie tu doszło do ostatniego w historii Europy starcia konnicy na broń białą. Niemcy, siedzący na ciężkich koniach i schodzący z góry, byli przekonani, że z łatwością zepchną lżejsze polskie szwadrony. Porucznik Gerlecki znalazł się w bezpośrednim starciu z niemieckim dowódcą, ale w decydującej chwili kapral Mikołajewski ruszył na pomoc i uderzeniem w plecy powalił przeciwnika.
Po utracie dowódcy niemieccy kawalerzyści rzucili się do odwrotu. Niestety polscy ułani, ścigając uciekających, wpadli pod skoncentrowany ogień karabinów maszynowych. Straty w ludziach i koniach okazały się bardzo dotkliwe. Poległ porucznik Gerlecki.
W tym samym czasie ułani otrzymali wsparcie z 9 Dywizjonu Artylerii Konnej, który ostrzelał niemieckie tabory oraz zabudowania klasztorne. Dzięki temu polskim oddziałom udało się opanować klasztor: rozbito sztab 8 Dywizji Piechoty, wzięto do niewoli około 100 Niemców i uwolniono 40 polskich żołnierzy. Straty po stronie polskiej były niemal dwukrotnie mniejsze niż niemieckie. To zwycięstwo pozwoliło Kresowej BK, 1 pułkowi szwoleżerów oraz resztkom Wileńskiej BK wyrwać się z okrążenia.
Druga bitwa pod Krasnobrodem: kapitulacja
Triumf okazał się jednak krótkotrwały — już 24–25 września 1939 roku rozegrała się druga bitwa pod Krasnobrodem, zakończona kapitulacją polskich oddziałów.
Doszło do wyjątkowo zaciętych starć, których celem było wyrwanie się z okrążenia i przebicie w stronę granicy z Rumunią. Kolejne próby nie przyniosły rezultatu: polskie jednostki zostały zmuszone do podpisania kapitulacji we wsi Szopowo, po czym złożyły broń w Tereszpolu. Nie wszystkim jednak odebrano szansę na dalszą walkę — części żołnierzy udało się wymknąć i później wzięli udział w II bitwie pod Tomaszowem Lubelskim.