Jedno losowanie zmieniło los milionów Amerykanów. Tak wybierano żołnierzy do Wietnamu

Pierwszego grudnia 1969 roku, w Waszyngtonie, kongresmen Alexander Pirnie sięgnął do dużego szklanego słoja i wyciągnął niebieską plastikową kapsułkę. Otworzył ją. Odczytał: „14 września”. Tym samym wszystkim Amerykanom urodzonym 14 września, w latach 1944–1950, przypisano numer 001 – najwyższy priorytet poboru do armii. Widzowie oglądający transmisję na żywo wstrzymali oddech. Gdzieś dalej trwały antywojenne protesty, Bob Dylan śpiewał o pokoju, a młodzi Amerykanie coraz rzadziej uważali, że służba w Wietnamie to ich obowiązek. Nie chcieli ginąć w dalekiej Azji. Nie chcieli, by wylosowano dzień ich urodzenia.
Zanim był słoik
Mechanizm poboru do Wietnamu miał swoją specyficzną logikę – i swoje specyficzne wady.
Przez większą część lat 60. o tym, kto trafi do wojska, decydowały lokalne komisje poborowe – Selective Service Boards – rozrzucone po całym kraju. Miały dużą autonomię i równie dużą możliwość nadużyć. Mogły przyznawać odroczenia studentom college’ów, ojcom rodzin, nauczycielom, pracownikom przemysłu zbrojeniowego. Mogły też odmawiać.
Problem był prosty: skarżono się, że system dyskryminuje ubogich i słabiej wykształconych – tych, których nie było stać na college ani na prawnika mogącego wesprzeć wniosek o odroczenie. W 1969 roku rząd postanowił tę nierówność zmniejszyć, wprowadzając element losowy.

366 kapsułek
p>366 kapsułek – po jednej na każdy możliwy dzień urodzenia – trafiło do szklanego słoja. Kongresmen Pirnie wyciągnął pierwszą: „14 września – 001”. Kapsułkę po kapsułce, datę po dacie, komisja wypełniała tabelę, kończąc na 8 czerwca jako numerze 366.O co konkretnie chodziło? Wcześniej wylosowana data urodzenia to wyższy priorytet poboru. Mężczyźni urodzeni między 1 stycznia 1944 a 31 grudnia 1950 roku dostawali numer od 1 do 366. W praktyce wezwani zostali ci z numerami od 1 do 195. Kto dostał numer powyżej 195 – mógł odetchnąć.
Transmisja z losowania była nadawana na żywo, 1 grudnia 1969 roku. Młodzi mężczyźni zbierali się w akademikach i mieszkaniach znajomych, żeby razem słuchać radia i śledzić telewizję. Atmosfera w wielu miejscach była jak podczas ogłaszania wyroku.
Pytanie za 100 punktów: Czy losowanie było uczciwe? Krótka odpowiedź: prawdopodobnie nie. W każdym razie nie całkiem. Kapsułki wkładano do słoja w kolejności miesięcy – najpierw styczeń, potem luty, i tak dalej. Mieszanie okazało się niewystarczające, przez co kapsułki pozostały ułożone warstwami. W efekcie daty z końca roku – listopad i grudzień –lądowały na wierzchu i były wyciągane częściej jako pierwsze, czyli otrzymywały niższe numery.
W styczniu 1970 roku grupa statystyków i polityków formalnie oskarżyła system o brak prawdziwej losowości i zażądała przesłuchań kongresowych oraz ponownego losowania. Władze zaprzeczyły zarzutom. Sądy ostatecznie uznały procedurę za zgodną z prawem, mimo przekonujących dowodów statystycznych sugerujących coś innego. Dla urodzonych w listopadzie i grudniu ten statystyczny szczegół mógł oznaczać Wietnam.
Trzeba kombinować
Ponad połowa z 27 milionów mężczyzn podlegających poborowi w czasie wojny wietnamskiej uzyskała odroczenia, zwolnienia lub była zdyskwalifikowana. Metody były różne – legalne i nielegalne.
Odroczenie studenckie było najczęstszą i najbardziej dostępną drogą dla tych, których stać było na college. Znane przykłady to Bill Clinton (jedno odroczenie) i Dick Cheney (pięć odroczeń). Sprzeciw sumienia wymagał udowodnienia głębokich przekonań religijnych lub moralnych przeciwko udziałowi w wojnach. Łącznie 170 tysięcy mężczyzn uzyskało odroczenie z tego powodu.
Ilu mężczyzn, opuściło kraj, żeby uniknąć poboru? Szacunki wahają się od 40 do 100 tysięcy. Najpopularniejszym celem były Kanada i Szwecja, skąd wielu nigdy nie wróciło.
26 sierpnia 1965 roku prezydent Johnson podpisał rozporządzenie znoszące odroczenie dla żonatych i bezdzietnych mężczyzn ze skutkiem od północy. W jednym z sądów w Las Vegas, który zwykle obsługiwał 10–12 ślubów dziennie, tamtej nocy odbyło się 171 ceremonii – większość między 22:00 a północą.
Diagnozy psychiczne i fizyczne, realne lub spreparowane, były ważnym narzędziem. Donald Trump otrzymał odroczenie medyczne z powodu ostrogi piętowej. W późniejszych latach, jako kandydat na prezydenta, nie był w stanie przypomnieć sobie, która stopa go bolała.
Wielu młodych Amerykanów chciało wstąpić do stanowej Gwardii Narodowej, wiedząc, że jest mało prawdopodobne, by wysłano ją do Wietnamu. Listy oczekujących były jednak bardzo długie, ale George W. Bush się załapał.
Protesty
Opór wobec poboru przybrał formy od symbolicznych po dramatyczne. Palenie kart poborowych stało się jednym z obrazów epoki. David Miller w 1965 roku był pierwszą osobą sądzoną na podstawie nowego prawa federalnego za spalenie karty – dostał trzy lata w zawieszeniu.
Muhammad Ali – mistrz świata wagi ciężkiej – odmówił wstąpienia do wojska 28 kwietnia 1967 roku. Tłumacząc swoją decyzję, powiedział: „Nie mam żadnych kłopotów z Vietcongiem”. Lokalny urząd poborowy odrzucił jego wniosek o status sprzeciwu sumienia. Ali został skazany za uchylanie się od poboru, ukarany grzywną 10 tysięcy dolarów i wyrokiem pięciu lat więzienia. Stracił tytuł mistrzowski i przez trzy lata nie mógł się boksować.
15 października 1969 odbyły się demonstracje. W listopadzie miliony protestujących maszerowały przed Białym Domem w ramach Peace Moratorium – jednej z największych demonstracji w historii USA. Moratorium poprzedził March Against Death.
Afroamerykanie idą na front
Czarnoskórzy Amerykanie stanowili 11% populacji USA w 1967 roku, ale 16,3% wszystkich poborowych. Mechanizm tej dysproporcji był systemowy: lokalne komisje poborowe były w przytłaczającej większości białe i przyznawały odroczenia białym mężczyznom chętniej niż czarnoskórym. Program Project 100,000, wprowadzony przez sekretarza obrony Roberta McNamarę w 1966 roku, wcielił do armii setki tysięcy ubogich mężczyzn – 40% z nich stanowili Afroamerykanie.
Wczesne lata wojny przyniosły szczególnie drastyczną dysproporcję w stratach bojowych. We wczesnej fazie wojny – szczególnie w 1965 i 1966 roku – czarnoskórzy żołnierze ginęli w tempie znacznie wyższym niż wynikałoby z ich udziału w populacji. W 1965 roku stanowili zaledwie 11% sił zbrojnych, a już ponad 14% ofiar bojowych. W niektórych jednostkach piechoty odsetek ten sięgał nawet jednej czwartej strat. W kolejnych latach, pod wpływem protestów organizacji takich jak NAACP, wojsko zreformowało przydziały jednostkowe i proporcje stopniowo się wyrównywały.
W połowie lat 80. czarnoskórzy weterani Wietnamu mieli dwukrotnie wyższy odsetek PTSD niż biali weterani – 40% wobec ok. 20%. Przyczyny tej dysproporcji to między innymi rasowe napięcia podczas służby, instytucjonalny rasizm w wojsku i rasizm po powrocie do domu.
Koniec poboru
Pobór zakończył się 30 czerwca 1973 roku. Ostatni mężczyzna wcielony w drodze poboru – Dwight Elliott Stone, 24-letni pomocnik hydraulika z Sacramento – trafił do US Army. Od tamtej pory armia amerykańska jest w pełni ochotnicza.
W 1977 roku prezydent Jimmy Carter ogłosił amnestię dla wszystkich, którzy uciekli ze Stanów Zjednoczonych w czasie poboru, umożliwiając im powrót do kraju bez konsekwencji karnych. Nie wszyscy skorzystali.
Legalne systemy poboru wciąż istnieją na papierze – wszyscy mężczyźni w USA między 18. a 25. rokiem życia są zobowiązani zarejestrować się w Selective Service System. Nie są wcielani. Ale rejestr istnieje. Na wszelki wypadek.
Źródła
- https://en.wikipedia.org/wiki/Military_history_of_African_Americans_in_the_Vietnam_War
- https://en.wikipedia.org/wiki/Vietnam_War_draft
- https://michiganintheworld.history.lsa.umich.edu/antivietnamwar/exhibits/show/exhibit/draft_protests/the-military-draft-during-the-