Napoleon zrobił coś, czego nie spodziewał się papież. Ojciec Święty był tylko statystą

Koronacja Napoleona Bonapartego w 1804 roku nie była zwykłą uroczystością — to moment, w którym Francja i cała Europa poczuły, że zaczyna się nowa epoka. Zwycięski generał i pierwszy konsul Republiki w jednej chwili sięga po tytuł cesarza, a każdy gest podczas ceremonii — pełnej przepychu, napięcia i ukrytych znaczeń — ma swoją cenę i swój cel. Co działo się za kulisami przygotowań? Kto próbował zablokować ten plan, a kto grał na dwa fronty? I dlaczego właśnie ten dzień do dziś budzi tyle pytań?
- Zamach na Napoleona i spiski rojalistów
- Jak Napoleon został cesarzem Francuzów
- Koronacja Napoleona: dwie korony i papież
- Koronacja Napoleona: mit czy przełom?
Zamach na Napoleona i spiski rojalistów
Napoleon Bonaparte, podobnie jak wcześniej Ludwik XIV i Ludwik XVI, rozważał uderzenie na Wielką Brytanię. Gdy po obu stronach Kanału trwały gorączkowe przygotowania wojskowe, równolegle toczyła się cicha wojna wywiadów. Londyn próbował wywołać zamieszki wewnątrz Francji, a przede wszystkim doprowadzić do eliminacji samego Napoleona.
Na pokładach brytyjskich łodzi do Francji w tajemnicy wrócili Georges Cadoudal, lider antyrewolucyjnych powstańców z Bretanii (tzw. szuanerii), oraz Jean-Charles Pichegru – dawny generał rewolucyjny i jakobin, który z czasem przeszedł na stronę monarchistów. Ich przedsięwzięcia zakończyły się fiaskiem: obaj wpadli w ręce tajnej policji ministra Fouchégo. Cadoudal został zgilotynowany, natomiast Pichegru zmarł w celi, oficjalnie popełniając samobójstwo, które do dziś budzi podejrzenia.
Życie stracił również najważniejszy pretendent do kontrrewolucyjnego tronu Francji – książę d'Enghien. Ten przedstawiciel rodu Kondeuszy, spokrewnionego z Burbonami, został uprowadzony ze swojego domu w Badenii, zaledwie 20 kilometrów od granicy francuskiej. Postawiony przed sądem, usłyszał wyrok śmierci przez rozstrzelanie, co na arenie międzynarodowej uznano za skandal: twórca Kodeksu Napoleona pokazał, że potrafi działać poza literą prawa. W kraju natomiast opinię publiczną poruszyło też wygnanie generała Moreau, uwikłanego w spiski dawnego rywala Napoleona.
Jak Napoleon został cesarzem Francuzów
Kolejne wydarzenia układały się w scenariusz pełen napięcia. Napoleon Bonaparte mówił na posiedzeniu Rady Stanu: „Atakując moją osobę, zamierzali zniszczyć Rewolucję! Będę jej bronił, gdyż to ja jestem Rewolucją!” — brzmiało to jak echo słynnej formuły przypisywanej Ludwikowi XVI: „państwo to ja!”. Te słowa dobrze oddają klimat epoki: francuscy politycy i opinia publiczna coraz wyraźniej skłaniali się ku stworzeniu „innych instytucji” władzy, jak początkowo ostrożnie nazywano monarchię.
Z czasem paradoks nazwano już bez ogródek: „Tylko zasada dziedziczenia może zapobiec kontrrewolucji”. Rezultaty plebiscytu (referendum) nie dawały pola do interpretacji — niemal jednomyślnie potwierdzały, że społeczeństwo myśli podobnie.
18 maja 1804 roku, podczas krótkiej, wręcz symbolicznej uroczystości, Bonaparte został ogłoszony „z bożej łaski i konstytucji Republiki, cesarzem Francuzów”. Nie była to jeszcze właściwa koronacja Napoleona, ale właśnie tego dnia formalnie narodziło się I Cesarstwo Francuskie. To wtedy zaczęły się kształtować filary napoleońskiej Francji: mianowano pierwszych marszałków, powołano Gwardię Cesarską, a także ustanowiono order Legii Honorowej.
Ruszyły przygotowania do wielkiej ceremonii. Nie ograniczały się one jednak do szycia strojów i wznoszenia dekoracji — cesarska para zdecydowała się również na ślub katolicki. Burzliwe małżeństwo zakończyło się niestety przedwcześnie rozwodem, na który pozwalał Kodeks Napoleona. Sprawdź także ten artykuł na temat Kodeksu Napoleona.
Koronacja Napoleona: dwie korony i papież
2 grudnia 1804 roku, około dziewiątej rano, Napoleon i Józefina wsiedli do karety. W drodze z pałacu Tuileries towarzyszył im ogromny, ciągnący się ulicami pochód. Ubiór Napoleona ważył niemal 40 kilogramów, a mimo to cesarz starał się nie okazywać znużenia przeciągającą się ceremonią. Podobnie – jak zapisał jeden ze świadków – maskował zakłopotanie, gdy papież Pius VII namaścił go świętymi olejami. Następcę św. Piotra i nowego cesarza dzieliło niemal wszystko, począwszy od rozwiązań obyczajowych wpisanych do Kodeksu Napoleona. Kilka lat później Ojciec Święty stał się w praktyce więźniem Francuzów, a do Rzymu mógł na stałe wrócić dopiero po klęsce Napoleona pod Waterloo. Zanim jednak do tego doszło, jego twarz utrwalił na płótnie rewolucyjny malarz związany z dworem napoleońskim, Jacques-Louis David.
W całym widowisku pojawiły się dwie korony. Złoty wieniec laurowy spoczywał na głowie Napoleona przez całą uroczystość, natomiast replikę korony Karola Wielkiego (oryginał zniszczony podczas rewolucji) przyszły zesłaniec ze Świętej Heleny – zgodnie z ustaleniami – uniósł nad swoją głową, zamiast ją włożyć, jak podpowiada legenda. Trzecia, niewielka korona znalazła się na skroniach Józefiny. Papież pobłogosławił parę cesarską i zaintonował: „Niech żyje cesarz na wieki!”. Po mszy Napoleon złożył przysięgę, w której między innymi obiecywał szanować i strzec wolności politycznych oraz obywatelskich, konkordatu i swobody wyznania, a także rządzić wyłącznie z myślą o dobrobycie i chwale narodu francuskiego – jak głosiła dalsza część roty.

Koronacja Napoleona: mit czy przełom?
Wydarzenie przeszło do historii głównie dzięki obrazowi autorstwa słynnego malarza Jacquesa-Louisa Davida. Płótno nie jest jednak wiernym zapisem faktów – wśród uczestników widzimy matkę Napoleona, choć nie pojawiła się na uroczystości, a siostry cesarza nie podtrzymują trenu Józefiny, mimo że w rzeczywistości zostały do tego nakłonione. To właśnie ten gest stał się zarzewiem napięć między rodzinami nowej pary cesarskiej. Paradoksalnie koronację Napoleona uwiecznił artysta, który w 1792 roku głosował za egzekucją Ludwika XVI.
Co właściwie mogła zmienić koronacja Napoleona Bonaparte? Jego pozycja polityczna i tak była już praktycznie nie do podważenia. Przyszły cesarz zdążył zasłynąć jako wybitny dowódca, a jego armie dopisywały do listy kolejne zwycięstwa. Jako pierwszy konsul sprawował władzę niemal absolutną i realnie wpływał na obsadę tronów w podporządkowanych państwach. Jednocześnie odcisnął mocne piętno jako prawodawca – Kodeks Cywilny, szerzej znany jako Kodeks Napoleona, stał się fundamentem dla wielu europejskich systemów prawnych.
Dlatego część historyków umniejsza wagę koronacji, traktując ją jedynie jako zmianę tytułu bez większych konsekwencji. Inni widzą w niej osobisty triumf Napoleona, a nawet symboliczny „triumf oświecenia”. Tak czy inaczej warto pamiętać o jednym szczególe: gdyby Bonaparte pozostał tylko pierwszym konsulem, jedno z kluczowych wydarzeń epoki napoleońskiej – bitwa pod Austerlitz, stoczona dokładnie rok po koronacji – nie mogłoby przejść do historii jako „bitwa trzech cesarzy”.
Źródła:
- Roberts A., Napoleon Wielki, przeł. Malwina i Tomasz Fiedorek, Jarosław Włodarczyk, Wydawnictwo Magnum Ltd., Warszawa 2015.
- Tarle E., Talleyrand, Książka i Wiedza, 1967.
- Żywczyński M., Historia powszechna 1789–1870, PWN, Warszawa 1996.
- Leksykon papieży, red. Robert Mongego, tłum. Władysław Węglarz, Wydawnictwo Salwator, Kraków 2008.