Sześcioletnia dziewczynka przegrała walkę z białaczką. Mroczny sekret politycznej dynastii Bushów

Zanim George H.W. Bush został prezydentem, a jego syn George W. Bush jako kolejny członek rodziny rozpoczął urzędowanie w Białym Domu, rodzina przeżyła tragedię, o której oni nie mogli zapomnieć, a która rzadko trafiała na pierwsze strony gazet. W 1953 roku, w wieku zaledwie trzech lat, zmarła na białaczkę Pauline Robinson Bush, znana w rodzinie jako Robin.
Diagnoza
Robin urodziła się w 1949 roku jako drugie dziecko George’a H.W. i Barbary Bushów – po starszym bracie George’u Walkerze. Rodzina mieszkała wówczas w Midland w Teksasie, dokąd George H.W. Bush przeprowadził się, by zacząć karierę w branży naftowej. Pierwsze niepokojące objawy pojawiły się w lutym 1953 roku, tuż po narodzinach młodszego brata Robin, Jeba – dziewczynka stała się ospała, chciała cały czas leżeć, a na jej ciele zaczęły pojawiać się siniaki, które właściwie brały się znikąd.
Rodzice zabrali ją do znanej w zachodnim Teksasie pediatry, doktor Dorothy Wyvell. Diagnoza była, jak określiła to później prasa, szokująco nagła – poziom białych krwinek był najwyższy, jaki lekarka kiedykolwiek widziała, a choroba była już w zaawansowanym stadium. Wyvell zaleciła rodzicom zabrać dziecko do domu i pozwolić mu odejść w spokoju, oszczędzając rodzinie bólu związanego z daremnym leczeniem.
Bushowie nie potrafili się na to zgodzić. George H.W. Bush miał w Nowym Jorku wuja, który kierował Memorial Sloan-Kettering Cancer Center – jedną z czołowych placówek onkologicznych w kraju. Rodzice byli zdecydowani wykorzystać każdą szansę.
Ostatnia szansa
Rozpoczął się kilkumiesięczny dramat, który – jak pisała później amerykańska prasa – odcisnął trwałe piętno na rodzinie, z której wywodzić się mieli dwaj prezydenci Stanów Zjednoczonych. Barbara Bush niemal nieprzerwanie towarzyszyła córce w szpitalu w Nowym Jorku, podczas gdy jej mąż kursował między Nowym Jorkiem a Midland, gdzie zostawało rodzeństwo Robin. Każdego ranka, gdy przebywał w Teksasie, George H.W. Bush przychodził przed godzinę 6:30 do kościoła w Midland na prywatną modlitwę.
W tym szczególnym okresie to Barbara okazała się tą silniejszą – sam George H.W. Bush przyznał to później wprost w rozmowie z dziennikarzami. Ich córka zmarła w październiku 1953 roku, po ośmiu miesiącach leczenia. Zgodnie z ówczesną praktyką medyczną, ciało Robin zostało przekazane nauce.
Blizna
Skutki tamtych miesięcy odcisnęły się na Barbarze Bush w sposób dosłowny – jej brązowe włosy zaczęły wówczas siwieć. Później cała Ameryka miała kojarzyć charakterystyczną, białą fryzurę z pierwszą damą i „babcią narodu”. Sama Barbara przyznawała później, że farbowanie po prostu jej nie służyło, i zaakceptowała siwiznę jako element swojego publicznego wizerunku.
Najbardziej poruszającą relacją z tamtych dramatycznych dni w 1953 roku pozostaje wspomnienie George’a W. Busha, który miał wtedy siedem lat. Gdy rodzice wrócili z Nowego Jorku bez jego siostry, przyszły prezydent – jak sam relacjonował dziennikarzom niemal pół wieku później – podbiegł do samochodu i zobaczył puste tylne siedzenie. Te chwile określił jako najbardziej wyraziste wspomnienie swojego dzieciństwa. Kilkadziesiąt lat po stracie Robin, gdy o tym mówił, wciąż nie potrafił powstrzymać łez.
Jego ojciec, George H.W. Bush, również wracał do tego tematu rzadko i z trudem. W rozmowie z biografem Jonem Meachamem, sześćdziesiąt lat po śmierci córki, przyznał, że zwykle stara się odsuwać od siebie te wspomnienia.

Tabu
Przez dekady rodzina niewiele mówiła publicznie o Robin – jej śmierć pozostawała prywatnym, bolesnym rozdziałem, rzadko poruszanym w oficjalnych biografiach politycznych. Dopiero z czasem, wraz z rosnącą pozycją publiczną obojga rodziców, temat zaczął przebijać się do świadomości opinii publicznej – często właśnie za pośrednictwem historii siwych włosów Barbary Bush, która stała się swoistym symbolem tej straty.
Śmierć Robin z czasem przestała być wyłącznie prywatną tragedią Bushów, a stała się pretekstem do podjęcia szerszych działań. Jej rodzice założyli Bright Star Foundation – organizację wspierającą badania nad białaczką. W 2004 roku imieniem dziewczynki nazwano Robin Bush Child and Adolescent Center przy MD Anderson Cancer Center w Houston –jednym z czołowych ośrodków onkologicznych w USA. Dziś Robin spoczywa na terenie George Bush Presidential Library w College Station w Teksasie, obok grobów obojga rodziców, którzy zmarli w 2018 roku.
Historia Robin Bush pokazuje, jak osobiste doświadczenia – choroba, żałoba, sposób radzenia sobie z traumą – kształtują ludzi, którzy później obejmują najwyższe stanowiska w państwie, a przy tym rzadko trafiają one do oficjalnych narracji politycznych. W przypadku Bushów ta strata nie tylko wzmocniła małżeństwo, które przetrwało razem 73 lata, ale też wpłynęła na wybory życiowe kolejnego pokolenia – w tym, jak sugerują niektórzy biografowie, na sposób, w jaki George W. Bush mówił później publicznie o stracie i sile rodziny.
Źródła
- https://www.swiftyfoundation.org/remembering-pauline-robinson-robin-bush/
- https://abcnews.com/video/59578361/
- https://6abc.com/post/remembering-robin-george-hw-bushs-daughter-who-died-of-leukemia/4808659/