Błąd, który popełnił Konrad Mazowiecki. Ta sekretna gra polityczna zmieniła bieg historii

Gdy w 1226 roku książę Konrad Mazowiecki sprowadził krzyżaków do Polski, niewielu przeczuwało, że ta decyzja uruchomi lawinę wydarzeń, która na stulecia zmieni układ sił w regionie. Zakon miał rozprawić się z zagrożeniem pruskim — i zrobił to skutecznie. Problem w tym, że gdy wróg zniknął, ostrze miecza zaczęło kierować się coraz częściej w stronę polskich książąt i królów. W 1308 roku krzyżacy sięgnęli po Pomorze Gdańskie, a późniejsze układy, zamiast zakończyć spór, tylko utrwaliły ich panowanie nad tą ziemią na długie lata — aż do czasu, gdy konflikt wybuchnie z nową siłą w wojnie trzynastoletniej. A przecież w zbiorowej pamięci najmocniej wybrzmiewa inna data: Grunwald, śmierć wielkiego mistrza Ulricha von Jungingena i jedna z najsłynniejszych bitew w polskich dziejach. Jak zakon, który miał być sojusznikiem, stał się jednym z najgroźniejszych przeciwników? I co tak naprawdę kryje się za drogą, która doprowadziła od zaproszenia do otwartej wojny?
- Po co powstał zakon krzyżacki?
- Skąd krzyżacy brali pieniądze i ludzi
- Jak działała władza w zakonie krzyżackim
- Jak krzyżacy trafili do Polski i Prus
- Krzyżacy w Prusach: od Gdańska do hołdu
- Bibliografia: Zakon krzyżacki i Prusy
Po co powstał zakon krzyżacki?
Po co powołano do życia zakon krzyżacki (Zakon Szpitala Najświętszej Marii Panny Domu Niemieckiego w Jerozolimie)? Podobnie jak inne wspólnoty rycersko-religijne, wyrósł on z realiów wypraw krzyżowych, organizowanych od schyłku XI wieku, by odzyskać Ziemię Świętą z rąk „niewiernych”. W XII wieku na terenie Palestyny ukształtowały się trzy zakony, które łączyły ochronę pielgrzymów z opieką szpitalną: joannici, templariusze oraz krzyżacy.
Pełna nazwa tej organizacji to – Zakon Szpitala Najświętszej Marii Panny Domu Niemieckiego w Jerozolimie. Piotr z Dusburga, uznawany za pierwszego kronikarza zakonu, wiązał jego początki ze szpitalem utworzonym w 1190 r. w czasie oblężenia Akki. Z kolei przekazy dotyczące dziejów joannitów sugerują, że niemiecki szpital mógł funkcjonować w Jerozolimie już wcześniej, a zakon krzyżacki miał przejąć i rozwijać tradycje tej placówki.
Wspierany przez kolejnych papieży, a także obdarowywany przez cesarzy, królów i książąt, zakon szybko umacniał swoją pozycję, zdobywając następne przywileje i nadania. Za pierwszy naprawdę znaczący dar uchodzi klasztor św. Trójcy w Palermo na Sycylii, przekazany w 1197 r. przez cesarza Henryka IV; z czasem stał się on ważnym ośrodkiem rycerzy. Niedługo potem bracia zakonni weszli w posiadanie pierwszych dóbr w Hiszpanii i Francji, a także w Wenecji, gdzie po upadku Akki wielki mistrz zakonu przez pewien czas przebywał na wygnaniu.
Skąd krzyżacy brali pieniądze i ludzi
Formalne powołanie zakonu krzyżackiego (Zakonu Szpitala Najświętszej Marii Panny Domu Niemieckiego w Jerozolimie) otworzyło jego braciom drogę do systematycznego pozyskiwania środków na prowadzenie działalności. Najbardziej oczywiste było, że ciężar finansowania weźmie na siebie przede wszystkim społeczność niemiecka. Od około 1200 r. kluczowym zapleczem pieniężnym i rekrutacyjnym stała się Turyngia, a niedługo później dołączyła do niej Frankonia.
Obszary podporządkowane zakonowi, warownie oraz skupione wokół nich majątki łączono w jednostki administracyjne nazywane baliwatami. Pod koniec XIII w. krzyżacy dysponowali (choć część z nich utrzymali jedynie przez krótki czas) następującymi baliwatami:
- 13 na terenie Cesarstwa Niemieckiego;
- 3 we Włoszech;
- po jednym we Francji, Hiszpanii, Grecji, Romanii i Syrii, Armenii.
Równolegle funkcjonowały już dwa kraje zakonne: Prusy i Inflanty. Baliwatami na ziemiach niemieckich kierował mistrz krajowy niemiecki, a osobne urzędy mistrzów krajowych istniały także dla Prus i Inflant. Same baliwaty dzielono na mniejsze okręgi administracyjne – komturie, zwane też komendami – pozostające pod zarządem komturów. A może zainteresuje cię także ten artykuł na temat bitwy pod Grunwaldem?
Jak działała władza w zakonie krzyżackim
Na szczycie hierarchii stał wielki mistrz zakonu. Był najważniejszym reprezentantem i zwierzchnikiem wspólnoty, choć jego kompetencje nie były nieograniczone. W kluczowych kwestiach rozstrzygała kapituła generalna, złożona z urzędników zakonnych oraz mistrzów krajowych. Z biegiem czasu wykształciły się też kapituły prowincjonalne, które koncentrowały się już wyłącznie na zarządzaniu konkretną ziemią i jej sprawami.
To kapituła generalna wskazywała najbliższe otoczenie wielkiego mistrza. Należeli do niego:
- wielki komtur – prawa ręka wielkiego mistrza, odpowiadający za administrację i gospodarkę zakonu;
- wielki marszałek – prowadzący sprawy wojskowe i organizację działań zbrojnych;
- wieli szpitalnik – czuwający nad kwestiami medycznymi, sanitarnymi oraz działalnością charytatywną;
- wielki szatny – nadzorujący odzież i wyposażenie zakonników;
- wielki skarbnik – zarządzający finansami zakonu.
Bezpośrednio wielkiemu mistrzowi podlegali wspomniani wcześniej mistrzowie krajowi: niemiecki, pruski i inflancki, a także cztery baliwaty: austriacki, bozeński, koblencki i alzacki. W kolejnych latach układ organizacyjny nie pozostawał jednak niezmienny — dostosowywano go do ekspansji terytorialnej, przemian wewnątrz instytucji oraz innych okoliczności. Mimo tych korekt, aż do rozpadu i uniezależnienia się mistrzów krajowych niemieckiego i inflanckiego, w dużej mierze opierał się on właśnie na opisanym wyżej schemacie.
Jak krzyżacy trafili do Polski i Prus
Pierwsza próba sprowadzenia krzyżaków na ziemie polskie wydarzyła się na Śląsku. W 1222 r. książę Henryk Brodaty z rodu Piastów przekazał zakonowi wieś Lasosice. Z biegiem lat rycerze jednak tej własności się pozbyli, przez co sama darowizna rzadko dziś pojawia się w pamięci i opowieściach. A przecież łatwo zadać sobie pytanie: jak inaczej mogłyby potoczyć się dzieje, gdyby krzyżacy naprawdę zapuścili korzenie właśnie na Śląsku?
Dlatego w powszechnej świadomości sprowadzenie krzyżaków do Polski łączy się przede wszystkim z księciem Konradem Mazowieckim, także Piastem. Z marca 1226 r. pochodzą pierwsze wzmianki o negocjacjach między nim a wielkim mistrzem Hermanem von Salza. Zakon miał otrzymać ziemię chełmińską w zamian za podbój i ujarzmienie Prus. Krzyżacy postawili jednak dodatkowy warunek: domagali się bezpiecznych punktów na lewym brzegu Wisły, z których mogliby organizować wyprawy. W latach 1228–1230 Konrad spełnił te oczekiwania, nadając zakonowi wieś Orłowo koło Inowrocławia oraz gród Nieszawę. Krzyżackie przekazy wspominają też o pojawieniu się niewielkiego oddziału w grodzie Vogelsang już w 1226 r. — nie jest to wykluczone. Pewne jest natomiast, że w 1230 r. sprowadzenie krzyżaków do Polski zakończyło się ich trwałym osiedleniem w ziemi chełmińskiej pod wodzą Henryka von Balka.
Niemal od razu zakon zwrócił się do kościelnych zwierzchników o nadania wraz z dziesięcinami. Gdy je uzyskali, mogli traktować ziemię chełmińską jako realną, umocowaną prawnie własność. Równocześnie zręczna polityka wielkiego mistrza Hermana doprowadziła do tego, że Prusy przyznano zakonowi na wieczyste posiadanie. W praktyce otwierało to drogę do powstania państwa pruskiego — które miało się ukształtować w przyszłości, po podboju tych „niczyich” ziem przez krzyżaków.

Krzyżacy w Prusach: od Gdańska do hołdu
Początki państwa pruskiego rządzonego przez zakon można datować na 1283 rok, gdy rycerze krzyżaccy zdławili drugie powstanie pruskie. Od tego momentu zakon zaczął układać plany kolejnych ekspansji. Jednym z pierwszych naprawdę znaczących nabytków stało się Pomorze Gdańskie. We wrześniu 1308 r., w wyniku złożonych rozgrywek politycznych, na Pomorze wkroczyli Brandenburczycy. Gdańsk szukał wsparcia u Władysława Łokietka, a ten polecił zwrócić się o pomoc do krzyżaków. Zakon rozbił siły Brandenburgii, po czym sam przejął Gdańsk i całe Pomorze, dokonując przy tym krwawej rzezi miasta w listopadzie 1308 r.
Władysław Łokietek nie zdołał już odzyskać Pomorza. Nie udało się to również jego następcy, Kazimierzowi Wielkiemu. Zakon krzyżacki umacniał swoją pozycję, a potwierdzeniem tej przewagi był pokój kaliski z 1343 r. – Polska rezygnowała z roszczeń do Pomorza oraz ziemi chełmińskiej i michałowskiej, jednocześnie uznając się za darczyńcę tych terenów na rzecz zakonu.
Nie przełamała tego układu także wielka wojna z zakonem z lat 1409–1411. Formalne wypowiedzenie wojny przez wielkiego mistrza Ulricha von Jungingena oznaczało unieważnienie pokoju kaliskiego (a więc w sensie prawnym krzyżacy tracili podstawę do utrzymywania Pomorza). W trakcie walk zakon poniósł jednak najbardziej dotkliwą klęskę – pod Grunwaldem 15 lipca 1410 r. Poległ wtedy również sam wielki mistrz Ulrich von Jungingen. Triumf grunwaldzki nie został jednak przekuty w ostateczne rozstrzygnięcie – król Władysław Jagiełło zbyt długo zwlekał z uderzeniem na Malbork, co pozwoliło rycerzom przygotować twierdzę do obrony.
Dopiero jego następca, Kazimierz Jagiellończyk, mógł wjechać do Gdańska jako do dzielnicy ponownie należącej do Królestwa Polskiego. Przegrana przez zakon wojna trzynastoletnia stała się w praktyce początkiem powolnego schyłku państwa zakonnego w Prusach. W 1525 r., na mocy traktatu krakowskiego, wielki mistrz Albrecht Hohenzollern – już wówczas wyznawca luteranizmu – złożył Zygmuntowi Staremu hołd pruski. W ten sposób doszło do sekularyzacji zakonu, a w miejsce państwa zakonnego powstały Prusy Książęce jako lenno Polski.
Bibliografia: Zakon krzyżacki i Prusy
- Biskup M., Labuda G., Dzieje Zakonu Krzyżackiego w Prusach. Gospodarka-społeczeństwo-państwo-ideologia, Wydawnictwo Morskie, Gdańsk 1988
- Kuczyński S. M., Wielka wojna z zakonem krzyżackim w latach 1409-1411, Wydawnictwo MON, Warszawa 1980
- Larczyński T., Ziemia gdańska w okresie rządów zakonu krzyżackiego. Struktura własności oraz organizacja osadnictwa wiejskiego, Napoleon V, Oświęcim 2017
- Militzer K., Historia zakonu krzyżackiego, Wydawnictwo WAM, Kraków 2007