Logo serwisu: Kroniki Dziejów
Menu
  • Historia Polski
    • Średniowiecze
    • Pierwsi Piastowie
    • Rozbicie dzielnicowe
    • Po zjednoczeniu
    • Nowożytność
    • XVI wiek
    • XVII wiek
    • XVIII wiek
    • Polska pod zaborami
    • Współczesność
    • Polska 1918-1945
    • Okres PRL
    • Po 1989 roku
    • Historia powszechna
      • Starożytność
      • Grecja
      • Rzym
      • Egipt i Mezopotamia
      • Pozostałe
      • Średniowiecze
      • Wczesne średniowiecze (do VIII wieku)
      • Pełne średniowiecze (IX-XIII wiek)
      • Późne średniowiecze (XIV-XV wiek)
      • Nowożytność
      • XVI wiek
      • XVII wiek
      • XVIII wiek
      • XIX wiek do 1914
      • Współczesność
      • I wojna światowa
      • XX lecie międzywojenne
      • II wojna światowa
      • Historia najnowsza
      • Zimna wojna
    • Postacie i wydarzenia
      • Postacie w historii powszechnej
      • Władcy i przywódcy
      • Podróżnicy i odkrywcy
      • Kobiety w historii świata
      • Ludzie kultury
      • Inne znane osobistości
      • Polacy
      • Władcy i przywódcy Polski
      • Polscy naukowcy i działacze społeczni
      • Ludzie kultury i inni
      • Kobiety w historii Polski
      • Wydarzenia z historii powszechnej
      • Bitwy i wojny
      • Polityka i traktaty
      • Gospodarka i społeczeństwo
      • Religia w historii świata
      • Wydarzenia z historii Polski
      • Bitwy i wojny
      • Polityka i traktaty
      • Gospodarka i społeczeństwo
    • Ciekawostki historyczne
      • Warto wiedzieć
      • Zabytki i budowle
      • Popularne zestawienia
      • Mało znane wydarzenia
      • Mało znane postacie
      • Wojskowość
      • Broń historyczna
      • Taktyki wojenne
        • Moje konto
        Facebook
        Szukaj
        • Kroniki Dziejów
        • Aktualności
        • Historie kryminalne
        • Co się stało z Philipem Cairnsem?

        13-latek wyszedł do szkoły i nigdy nie wrócił. Sprawa wciąż bez odpowiedzi

        Ballyroan
        Ballyroan, Dublin, fot. Creative Commons
        Opublikowano: 24.03.2026Autor: Magda Kosińska-KrólUdostępnij

        Ballyroan, południe Dublina, 23 października 1986 roku. Trzynastoletni Philip Cairns wychodzi ze szkoły o 12:45 i wraca do domu na obiad. Zjada posiłek z rodziną. O 13:30 wychodzi znowu – ma zaledwie kilka ulic do przejścia. Do celu jednak nie dociera. Nikt nigdy więcej nie widzi go żywego. Przez kilka następnych dni setki funkcjonariuszy przeszukują lasy, rzeki i jeziora południowego Dublina. Sześć dni po zaginięciu dwie dziewczynki znajdują tornister zaginionego chłopaka w zaułku – w miejscu, które już wcześniej było przeszukane. W środku: zeszyty, ołówki, piórnik. Brakuje kilku podręczników. Co się stało z nastolatkiem? To jedna z najbardziej przejmujących nierozwiązanych spraw w historii Irlandii. Sprawa, która zmieniła podejście całego kraju do bezpieczeństwa dzieci – i która po prawie czterech dekadach wciąż czeka na odpowiedź.

        1. Spokojne życie w Ballyroan
        2. Ostatni obiad
        3. Tornister w zaułku
        4. Ponad czterysta wskazówek
        5. Głos z 2016 roku
        6. Ktoś, kto znał okolicę
        7. A jaka jest prawda?

        Spokojne życie w Ballyroan

        Philip Cairns urodził się 1 września 1973 roku w Dublinie. Mieszkał z rodzicami – Philipem seniorem i Alice z domu Brennan, pochodzącą z Castlecomer w hrabstwie Kilkenny – w spokojnej dzielnicy Ballyroan na południu miasta. Miał cztery siostry: Mary, Sandrę, Helen i Suzanne, a także młodszego brata Eoina.

        Philip uczył się w Coláiste Éanna, szkole średniej w Rathfarnham. Koledzy z klasy zapamiętali go jako zwyczajnego, spokojnego nastolatka. Lubił grać w piłkę, łowić ryby i grać w hurling razem z bratem. Nie wmieszał się w podejrzane towarzystwo, nie interesowały go używki, nie miał opinii rozrabiaki. Nic nie zapowiadało katastrofy.

        W październiku 1986 roku wszystko toczyło się normalnym rytmem. W tamtym czasie Dublin był spokojnym, może nieco sennym miastem, gdzie dzieci chodziły do szkoły samodzielnie i nikt specjalnie się tym nie niepokoił. Rodzice Philipa nie mieli powodów do obaw, gdy wypuścili syna za próg domu – droga do Coláiste Éanna to niespełna kilometr, a Philip chodził nią setki razy. Przecież nie był już dzieckiem. I nie był też chłopakiem, któremu nie można było zaufać.

        Ostatni obiad

        23 października 1986 roku, w czwartek, Philip wyszedł ze szkoły punktualnie o 12:45, by zjeść obiad z rodzicami i rodzeństwem. O 13:30 chłopak wziął tornister i wyszedł, żeby wrócić na popołudniowe lekcje.

        Trasa – typowa, od domu przy Ballyroan Road do szkoły w Rathfarnham – może kwadrans spokojnego marszu. Żadnych planów wchodzenia gdzieś po drodze. Chłopak nie dotarł jednak na zajęcia. Żaden ze świadków, których policja przesłuchała w następnych dniach, nie potrafił potwierdzić, że widział Philipa gdziekolwiek po tym, jak zamknęły się za nim drzwi rodzinnego domu. Czy poszedł inną trasą?

        Kiedy chłopak nie wrócił na kolację, rodzina zaalarmowała policję – Gardaí. Kilkuset funkcjonariuszy, łącznie z nurkami, przeszukało lasy, jeziora, rzeki i góry w okolicach południowego Dublina. Nie znaleziono nic.

        Policja z pomocą mediów rozprowadziła plakaty z wizerunkiem Philipa – firmy mleczarskie wydrukowały je na kartonach. Rówieśnicy chłopca byli przesłuchiwani przez detektywów. Żadnego przełomu, żadnej wskazówki.

        Tornister w zaułku

        Sześć dni po zaginięciu, 29 października 1986 roku, dwie dziewczynki natknęły się na coś w wąskim zaułku niedaleko domu Cairnsów. Był to szkolny tornister. Co ciekawe, policja przeszukała już ten zaułek wcześniej – tyle że wtedy żadnego tornistra tam nie było. Ktoś ją podrzucił. Kiedy? A przede wszystkim – kto?

        W środku znaleziono przybory szkolne Philipa: długopisy, ołówki, zeszyt, podręcznik do matematyki, dzienniczek i piórnik. Brakowało kilku rzeczy – podręcznika do geografii i dwóch do religii. Dlaczego akurat te zniknęły? Nie wiadomo.

        Eksperci kryminalistyczni dokładnie przebadali torbę. Nie znaleźli żadnego śladu biologicznego, żadnego dowodu, który mógłby wskazać, kto i kiedy zostawił tornister w zaułku. Ślad urwał się równie nagle, jak się pojawił.

        Rodzina i śledczy od razu wiedzieli, co oznaczało odnalezienie torby: ktoś musiał wrócić w okolice domu Philipa i świadomie zostawić ją w miejscu, które już przeszukano. Ktoś, kto chodził po tej okolicy bez wzbudzania podejrzeń. Ktoś, kto wiedział, co robił.

        Tornister trafił do sejfu. Przez kolejne dekady policja wielokrotnie wracała do tej sprawy, poddając torbę nowym analizom kryminalistycznym w miarę jak rozwijały się technologie badawcze. Żadne z tych badań nie dały przełomowego wyniku.

        Garda
        Funkcjonariusze Garda Síochána stanęli na wysokości zadania, a jednak sprawa nie została rozwiązana, fot. domena publiczna

        Ponad czterysta wskazówek

        W dniach i tygodniach po zaginięciu Philipa na policję spłynęło ponad czterysta zgłoszeń od osób twierdzących, że widziały chłopca. Ktoś twierdził, że widział nastolatka w odległym Manchesterze, w Anglii. Gardaí poważnie traktowali każde z tych zgłoszeń, ale żadne z nich nie doprowadziło do Philipa.

        Rodzice chłopaka regularnie pojawiali się w mediach. W rękach trzymali zdjęcie, które stało się ikoną tej sprawy: Philip w niebieskiej marynarce i z czerwoną rozetką, uśmiechnięty, sfotografowany przy okazji bierzmowania. To zdjęcie obiegło cały kraj. Irlandzkie media porównywały je później do fotografii Madeleine McCann, angielskiej dziewczynki, która zniknęła w Portugalii dwadzieścia jeden lat później – ale rodzina Cairnsów, w przeciwieństwie do rodziców Madeleine, starała się chronić prywatność i rzadko rozmawiała z dziennikarzami. Wielokrotnie bowiem rozczarowały ich niedokładne lub krzywdzące doniesienia medialne.

        Przez lata śledztwo obrosło dziesiątkami teorii. Najbardziej mrożące krew w żyłach mówiły o pedofilach lub satanistach. Jedna z kobiet zeznała nawet, że jej partner, domniemany pedofil, przyznał się jej do zamordowania Philipa – mężczyzna jednak „nie mógł być postawiony w stan oskarżenia z powodu braku dowodów”.

        Policja wciąż wracała do punktu wyjścia.

        W maju 2009 roku Gardaí przeprowadzili rozległe prace wykopaliskowe na prywatnym, zalesionym terenie przy autostradzie M50 na południu Dublina. Według jednego ze zgłoszeń tam właśnie miał być pochowany Philip. Geofizyczni eksperci przebadali grunt specjalistycznym sprzętem. Znów – nic.

        Głos z 2016 roku

        W maju 2016 roku pojawił się nowy wątek. Pewna kobieta skontaktowała się z Gardaí i oświadczyła, że to Eamonn Cooke – znany dubliński didżej i skazany pedofil – zamordował Philipa. Twierdziła, że była naocznym świadkiem, jak Cooke uderzył chłopca tępym narzędziem w studiu radiowym Radio Dublin w dzielnicy Inchicore.

        Cooke nie był postacią anonimową. Przez lata prowadził nielegalną stację radiową i cieszył się lokalną sławą. W późniejszych latach skazano go za wielokrotne napaści seksualne na nieletnich. W chwili kiedy pojawił się jako podejrzany w sprawie Philipa, był starym, schorowanym mężczyzną.

        Policja przesłuchała Cooke’a. Przyznał, że znał Philipa – nie ujawnił jednak, gdzie chłopiec się znajduje. W czerwcu 2016 roku Cooke zmarł. Nie udzielił najważniejszych odpowiedzi.

        W sierpniu 2016 roku wyniki badań DNA próbek pobranych z torby szkolnej Philipa wykluczyły biologiczny ślad Cooke’a. Śledczy ogłosili jednak, że Cooke nie został formalnie wyeliminowany z kręgu podejrzanych – „brak śladu DNA nie jest tym samym, co niewinność”. Jednocześnie policja zaapelowała o pomoc w identyfikacji osób, które mogły zostawić torbę w zaułku w 1986 roku.

        W październiku 2016 roku, trzydzieści lat po zaginięciu Philipa, przy zaułku, gdzie znaleziono tornister, zebrał się tłum mieszkańców. Milczące zgromadzenie, trzydzieści lat po tym, jak cały kraj wstrzymał oddech. Wszyscy pamiętają. A czy w tłumie zgromadzonych był ktoś, kto znał prawdę?

        Ktoś, kto znał okolicę

        W 2020 roku do mediów odezwał się były detektyw Alan Bailey, który przez lata prowadził sprawę Philipa.

        Jego słowa były jednoznaczne: to nie był przypadkowy atak. Nie nieznajomy, który schwytał pierwsze lepsze dziecko. Ktoś, kto wrócił do zaułka z torbą, musiał znać okolicę jak własną kieszeń i czuć się tam swobodnie. Znów podkreślano, że z pewnością był to ktoś, kto nie wzbudzałby podejrzeń.

        Rodzina Philipa od zawsze wyrażała podobne przekonanie: chłopiec padł ofiarą kogoś, kto go znał. Kogoś, kto wiedział, którędy chodzi do szkoły i kiedy wraca na lunch.

        Ojciec chłopca nie doczekał prawdy. Zmarł 6 lipca 2014 roku w szpitalu w Tallaght. Alice Cairns, matka Philipa, przez wszystkie lata po zaginięciu syna zapalała każdego wieczoru świecę w jego intencji. Odeszła 11 listopada 2025 roku. Jej córki Sandra i Suzanne działają w organizacjach wspierających rodziny zaginionych dzieci.

        A jaka jest prawda?

        Ballyroan 1986 roku. Spokojna, podmiejska ulica. Wczesne popołudnie, jasny dzień. Kilkaset metrów do szkoły. Co mogło się wydarzyć? Kto stał za zniknięciem sympatycznego nastolatka?

        Sprawa Philipa Cairnsa jest otwarta do dziś. Żaden podejrzany nie stanął przed sądem. Żadne szczątki nie zostały odnalezione. Tornister leży w policyjnym sejfie, a kilku brakujących podręczników nigdy nie znaleziono.

        Zaginięcie Philipa zmieniło Irlandię. Rodzice przestali wypuszczać dzieci samodzielnie na ulicę – nawet w ciągu dnia, nawet na krótki spacer. Społeczny niepokój utrzymywał się długo, później w Irlandii pojawiły się inne problemy spędzające rodzicom sen z powiek.

        Przypadek Philipa był wyjątkowy właśnie dlatego, że tragedia wydarzyła się w biały dzień, w okolicy uznawanej za bezpieczną, nie na odludziu, a jednak – bez żadnego świadka.

        Od prawie czterdziestu lat nie wiadomo, co spotkało Philipa. Wiadomo jedynie, że jego zaginięcie było niezagojoną, bolesną raną dla rodziców, sióstr, brata, wielu współczujących Irlandczyków. Oficjalnie sprawa ta nie jest traktowana jako zaginięcie, a jako morderstwo. I pozostaje nierozwiązana.

        Źródła

        • https://en.wikipedia.org/wiki/Disappearance_of_Philip_Cairns
        • https://www.youtube.com/watch?v=tfixRqVz-1w
        Czytaj także:
        • Wyszła na pięć minut. Nie wróciła nigdy. Irlandia wciąż czeka na odpowiedź
        • Dziecko w londyńskiej mgle. Co się stało z Andrew Gosdenem?
        • Zaginięcie, które wstrząsnęło Wisconsin. Co się stało z Evelyn Hartley?
        • Historia zaginięcia Madeleine McCann. Czy poznamy odpowiedzi?
        • Veronica Guerin – wróg numer 1 irlandzkiej mafii

        Kroniki Dziejów
        • Grupa KB.pl - informacje
        • Kontakt
        • Reklama
        • Załóż konto
        • Logowanie
        • Facebook
        • X.com
        Mapa strony
        • Aktualności
        • Artykuły
        • Tagi
        • Autorzy
        Inne serwisy Grupy KB.pl
        • KB.pl
        • Fajny Ogród
        • Fajny Zwierzak
        • Ania radzi
        • Fajne Gotowanie
        • Spokojnie o ciąży
        Informacje prawne
        • Regulamin
        • Polityka prywatnosci i cookies
        • Regulamin DSA
        • Zaufani partnerzy
        © 2020-2026 Grupa KB.pl. All rights reserved.