Nagie ciało, liny i tajemniczy napis. Dziwna sprawa Rebekki Zahau

Coronado, Kalifornia. Ekskluzywna wyspa-półwysep w zatoce San Diego. Rezydencje milionerów pośród palm i plaż. W lipcu 2011 roku w jednej z takich posiadłości – historycznej willi Spreckelsa przy Ocean Boulevard – rozegrała się tragedia, która do dziś budzi silne emocje. Ciało 32-letniej Rebekki Zahau znaleziono nagie, związane i powieszone na balkonie. Dwa dni wcześniej w tej samej posiadłości śmiertelnie ranił się 6-letni Max Shacknai, syn zamożnego partnera Rebekki. Samobójstwa? Morderstwa? Przede wszystkim – sprawa bardzo podejrzana.
- Dziewczyna z Birmy
- Jonah
- 11 lipca 2011 roku – pierwszy wypadek
- 12 lipca 2011 roku – ostatni wieczór
- 13 lipca 2011 roku, godzina 6:45 – odkrycie
- Konkluzje
- Wątpliwości
- Proces cywilny
- Co na to władze?
- Petycja
- Książka
Dziewczyna z Birmy
Rebecca Mawii Zahau przyszła na świat 15 marca 1979 roku w Falam, małym miasteczku w górach Chin w północno-zachodniej Birmie (obecnie Myanmar). Należała do mniejszości etnicznej Chin, wyznawała protestantyzm. Jej rodzice – ojciec Khua Hnin Thang i matka Zung Tin Par – po latach opuścili Birmę, szukając lepszego życia.
Rodzina mieszkała w Nepalu, potem w Niemczech. W końcu około 2001 roku Rebecca trafiła do Stanów Zjednoczonych. W 2002 roku, mając 23 lata, wyszła za mąż za 36-letniego Neila Nalepę, studenta pielęgniarstwa ze Scottsdale w Arizonie. Sama pracowała jako technik okulistyczny –zarabiała około 49 tysięcy dolarów rocznie. Żyła skromnie. Do czasu.
Jonah
W 2008 roku poznała Jonaha Shacknaia. Wciąż była żoną Neila, ale Jonah to nie był byle kto. Założyciel i prezes Medicis Pharmaceutical Corporation – giganta branży farmaceutycznej specjalizującego się w dermatologii. W 2010 roku Jonah – zarabiając 6,4 miliona dolarów rocznie – był dziewiątym najlepiej opłacanym dyrektorem generalnym w Arizonie. Posiadał willę w Coronado, wartą 15 milionów dolarów. Był dwukrotnym rozwodnikiem. Z pierwszą żoną, Kimberly James, miał dwójkę dzieci. Z drugą, Diną Romano, doczekał się jedynego syna – Maxfielda Aarona Shacknai, zwanego Maxem, który przyszedł na świat 7 czerwca 2005 roku.
Rebecca zakochała się. W grudniu 2010 roku rzuciła pracę. W lutym 2011 roku sfinalizowała rozwód z Neilem. Jonah i Rebecca byli oficjalną parą. Wiosną 2011 roku wszystko układało się znakomicie.

11 lipca 2011 roku – pierwszy wypadek
Posiadłość Spreckelsa w Coronado – przepiękna rezydencja z początku XX wieku, zbudowana dla magnata cukrowego Johna D. Spreckelsa. Jonah używał jej jako letniego domu. Willa ma dwa piętra, balkon, gościnny domek. Idealne miejsce na wakacje.
11 lipca 2011 roku w willi przebywali: Rebecca, 6-letni Max oraz nastoletnia siostra Rebekki – Xena. Jonah był w Scottsdale. Około godziny 16:00 coś się stało. Max runął przez barierkę na drugim piętrze, spadając twarzą w dół na podłogę poniżej. Doznał poważnych obrażeń kręgosłupa i kości twarzy. Urazy wpłynęły na pracę serca i oddech.
Xena podobno brała prysznic. Rebecca była w innej łazience i znalazła chłopca kilka minut po jego upadku – nie oddychał, nie reagował. Xena zadzwoniła pod 911. Pogotowie zabrało Maxa do szpitala dziecięcego Rady Children's Hospital w San Diego. Jego stan był krytyczny.
Jak to się stało? Wyniki oficjalnego śledztwa nasuwały odpowiedź: wypadek. Ale lekarz, który badał Maxa, zeznał policji, że obrażenia nie przypominały tych, jakie można odnieść przy prostym upadku. Pojawiły się teorie – może ktoś chłopca popchnął? Może był bity?
Jonah natychmiast poleciał do San Diego i nie opuszczał szpitala. Czuwał przy łóżku syna wraz z byłą żoną. Nocami nocował w pobliskim Ronald McDonald House.
Rebecca została w willi. Czuła się winna – to pod jej opieką przebywał Max, gdy doszło do tragedii. Rozmawiała z rodziną przez telefon, płakała. Jej świat się walił.
12 lipca 2011 roku – ostatni wieczór
Rebecca odwiozła Xenę na lotnisko – nastolatka wracała do Missouri. Potem Zahau pojechała odebrać z lotniska Adama Shacknaia, młodszego brata Jonah, który przyleciał z Memphis. Adam pracował jako kapitan holownika – znał się na węzłach żeglarskich, linach, cumowaniu.
Wieczorem Rebecca, Adam i Jonah (który na chwilę wrócił ze szpitala) zjedli kolację z przyjacielem o imieniu Howard. Potem Jonah wrócił do szpitala. Rebecca i Adam byli w willi – Adam zamieszkał w domku gościnnym.
Około 20:00 Rebeka rozmawiała przez telefon i wymieniała wiadomości z siostrą, Mary, potwierdzając, że Xena bezpiecznie wróciła do domu. O 22:48 Rebecca otrzymała wiadomość tekstową od Niny Romano – siostry bliźniaczki byłej żony Jonah, Diny. Nina chciała przyjechać do willi i porozmawiać o wypadku Maxa. Rebecca nie odpowiedziała.
Według policji Rebecca sprawdziła pocztę głosową o 00:50 w nocy i odsłuchała wiadomość. Kto ją zostawił? Oficjalnie: Jonah, informujący o pogorszeniu stanu Maxa. Ale wiadomość została usunięta. Zawartość pozostaje tajemnicą.
Sąsiedzi zgłaszali głośną muzykę dochodzącą z willi późnym wieczorem. Kto ją włączył? Rebecca? Adam? Ktoś inny?
13 lipca 2011 roku, godzina 6:45 – odkrycie
Adam Shacknai twierdzi, że około 6:45 wyszedł z gościnnego domku i zobaczył coś przerażającego. Na balkonie przy sypialni na drugim piętrze wisiało nagie ciało Rebekki. Ręce związane za plecami. Nogi również związane. Knebel w ustach. Lina owinięta wokół szyi, przywiązana do ciężkiego mosiężnego łóżka w sypialni.
Adam zadzwonił pod 911 o 6:48. Potem wysłał wiadomość tekstową do brata. Następnie – jak twierdzi – pobiegł do kuchni po nóż, przeciął linę i zdjął ciało. Podjął próbę resuscytacji.
Gdy przyjechała policja i ratownicy medyczni, Rebecca była martwa. Na drzwiach sypialni, czarną farbą, wypisano tajemniczy napis: „She saved him, can you save her” („Ona go uratowała, czy ty możesz ją uratować?”). Na podłodze: dwa noże kuchenne. Jeden – mały – pokryty krwią menstruacyjną Rebekki na wszystkich czterech stronach rękojeści. Drugi – większy – z odciskami palców Rebekki na ostrzu i DNA co najmniej dwóch osób na rękojeści (za mało materiału do identyfikacji). W pokoju: tubka czarnej farby. Na wieczku – odcisk kciuka Rebekki. Ślady czarnej farby znalezione na ciele Zahau: prawej ręce, lewej piersi, prawym sutku, prawej górnej części klatki piersiowej, prawym palcu wskazującym i szyi. Na balkonie: ślady bosych stóp. Odciski palców u stóp, jakby ktoś pochylał się przez barierkę. Ślad buta – później okazało się, że należał do jednego z policjantów.
Konkluzje
Szeryf San Diego, Bill Gore, ogłosił 2 września 2011 roku oficjalne wnioski: śmierć Maxa była wypadkiem. Śmierć Rebekki była samobójstwem. Żadna ze śmierci nie była wynikiem morderstwa.
Jak, według policji, Rebekka popełniła samobójstwo?
Przecięła kilka kawałków liny. Związała sobie nogi. Zawiązała pętlę i włożyła ją sobie na szyję. Wepchnęła sobie knebel do ust. Skomplikowanymi węzłami związała sobie ręce na wysokości krzyża. Przeskoczyła przez balustradę balkonu i rzuciła się w dół.
Policja nagrała film pokazujący, jak jakaś kobieta wiąże sobie nadgarstki z przodu, potem wyciąga jedną rękę, zakłada ręce za plecy, ponownie je wiąże i dokręca wiązanie za pomocą sznurka. Czy to możliwe? Technicznie – owszem. Czy prawdopodobne? Wiele osób ma wątpliwości. Motyw samobójstwa? Poczucie winy po wypadku Maxa. Nawiasem mówiąc, chłopiec zmarł dopiero trzy dni po śmierci Rebekki.
A może to depresja lub inne zaburzenie popchnęły Zahau do samobójstwa? Rodzina Rebekki kategorycznie odrzuca obie teorie. Twierdzą, że Rebekka była szczęśliwa, a jako chrześcijanka wierzyła, że samobójstwo jest grzechem. I przecież nie zostawiła żadnej wiadomości pożegnalnej – a napis na drzwiach nie pasuje do jej charakteru pisma.
Wątpliwości
Eksperci i obserwatorzy od początku mieli zastrzeżenia. Ekspert od węzłów wynajęty przez rodzinę Zahau zeznał w procesie cywilnym, że węzły użyte do związania Rebekki to typowe węzły morskie, żeglarskie. Adam Shacknai, kapitan holownika, znałby takie węzły. Obrona przedstawiła innego eksperta, który twierdził, że samodzielne wiązanie było możliwe i że nie trzeba znaź się na żeglarstwie, by tak wiązać.Wskazywano na brak odcisków palców Adama na miejscu zbrodni. Żadnego jego DNA. Ale scena zbrodni była dziwnie czysta – jakby została wyczyszczona.
Autopsja wykazała cztery urazy głowy Rebekki. Koroner twierdził, że mogła uderzyć głową o balustradę, spadając. Ale ekspert medycyny sądowej, Maurice Godwin, powiedział: „Szanse na uderzenie w balustradę, przejście przez balkon i czterokrotne uderzenie głową są wysoce wyjątkowo małe”.
Według policji, skoro odcisk kciuka Rebekki był na tubce farby, a farba była na jej ciele, to i napis na drzwiach musiała zrobić sama. Tyle, że farba była na jej sutkach – jakby ktoś je ściskał. Nie było farby na jej dłoniach ani palcach. Jak mogła pisać bez farby na dłoniach? Co ważne, Rebecca miała akurat okres. Krew menstruacyjną znaleziono na wszystkich czterech stronach rękojeści małego noża. Prawnik rodziny, Keith Greer, twierdził, że to wskazuje na napaść seksualną – rękojeść noża została użyta jako narzędzie ataku. Policja twierdziła natomiast, że autopsja nie wykazała żadnych dowodów napaści seksualnej i że krew mogła dostać się na nóż w inny sposób.
W listopadzie 2011 roku dziennikarz David Gotfredson z CBS8 odkrył, że specjaliści San Diego Regional Computer Forensics Laboratory przeanalizował komputery z willi. I cóż znaleziono? Historię wyszukiwania pornografii o bardzo konkretnej tematyce: „zgwałcona”, „seksowne Azjatki”, „bondage anime”. A data wyszukiwań? Noc przed śmiercią Rebekki. Tylko kto szperał w sieci? W 2023 roku pojawił się nowy świadek, który twierdził, że słyszał w nocy męski i żeński głos, kłótnię oraz słowa: „trzymaj ją, trzymaj ją”.
Proces cywilny
Rodzina Rebekki – matka Pari Zahau i siostra Mary Zahau-Loehner – złożyła pozew o bezprawną śmierć na kwotę 10 milionów dolarów. Początkowo oskarżyli wielu ludzi, w tym byłą żonę Jonah, Dinę Shacknai, i jej siostrę Ninę Romano. Ale kobiety miały alibi –ostatecznie rodzina skoncentrowała się na Adamie.
Proces cywilny rozpoczął się w lutym 2018 roku. Trwał kilka tygodni. Jury wysłuchało zeznań wspomnianych już ekspertów, obejrzało zdjęcia, schematy, manekina związanego linami. W kwietniu 2018 roku ława przysięgłych – większością głosów 9 do 3 – uznała, że Rebekka nie popełniła samobójstwa. Uznali Adama Shacknaia odpowiedzialnym za jej śmierć. Przyznali rodzinie odszkodowanie: 5 milionów dolarów za utratę miłości i towarzystwa oraz 167 tysięcy dolarów za utratę wsparcia finansowego.
Ale to był proces cywilny – nie karny. Nikt nie poszedł do więzienia. Adam Shacknai publicznie negował swoją winę. Jego firma ubezpieczeniowa wypłaciła rodzinie Rebekki około 600 tysięcy dolarów – znacznie mniej niż zasądzone 5 milionów. Adam twierdził, że ubezpieczyciel zawarł ugodę bez jego wiedzy.
Co na to władze?
W ciągu dwóch tygodni po werdykcie cywilnym Biuro Szeryfa Hrabstwa San Diego rozpoczęło przegląd śledztwa. W listopadzie 2018 roku, po ponownym zbadaniu wszystkich dowodów, główny koroner Glenn Wagner ogłosił: „Przyczyna i sposób śmierci w sprawie Rebekki Zahau pozostają niezmienione”. Czyli jednak samobójstwo?
Szeryf San Diego wydał oświadczenie: „Po dokładnym i kompleksowym przeglądzie wszystkich istniejących dowodów i poszukiwaniu potencjalnych nowych dowodów jesteśmy pewni, że początkowe śledztwo zostało przeprowadzone prawidłowo i jesteśmy pewni nauki stojącej za naszymi wnioskami”.
Petycja
W październiku 2022 roku rodzina Rebekki złożyła petycję do Biura Koronera Hrabstwa San Diego o zmianę przyczyny śmierci w akcie zgonu z „samobójstwa” na „zabójstwo” lub „nieokreślone”. Argumentowali, że po ogłoszeniu samobójstwa pojawiły się „liczne dowody i analizy ekspertów” wskazujące, że Rebekka prawdopodobnie nie zabiła się sama.
Biuro Koronera odpowiedziało, że wymaga nowych informacji i pisemnej petycji, aby ponownie rozpatrzyć sprawę. Przedstawiciel biura stwierdził, że przeprowadzono dokładne śledztwo w 2011 roku i przegląd w 2018 roku, które nie przyniosły zmian w ustaleniach. Zmian w akcie zgonu nie wprowadzono.
Książka
W marcu 2025 roku Mary Zahau-Loehner opublikowała książkę „Unraveling the Knots” („Rozplątując węzły"), w której przedstawiła nowe dowody i zarzuty wobec śledztwa. Książka zawiera nigdy wcześniej niepublikowane zdjęcia, transkrypcje sądowe i raporty z autopsji. Mary ujawniła, że ciało Rebekki nigdy nie było testowane na obecność Ambien – silnego środka nasennego. Adam miał dostęp do tego leku…
Mary, u której zdiagnozowano raka w czwartym stadium, powiedziała: „Umieram, ale nikt nie wie, kiedy umrę. Więc będę walczyć tak długo, jak żyję na tej ziemi. Będę walczyć o sprawiedliwość dla mojej siostry tak długo, jak będę mogła”.
Sprawa Rebeki Zahau pozostaje jedną z najbardziej kontrowersyjnych i tajemniczych spraw karnych w historii Kalifornii. Czy rzeczywiście było to samobójstwo? Czy Adam Shacknai zabił Rebekkę? Jeśli tak, dlaczego? Zemsta za wypadek Maxa? Napaść seksualna i eskalacja agresji?
Może była to zemsta ze strony byłej żony Jonah lub jej rodziny? Choć Dina i Nina miały alibi, czy mogły być odpowiedzialne?
Możliwe, że Rebekka jednak popełniła samobójstwo. Nikt nie zna odpowiedzi. Rodzina Rebekki walczy o to, co uznają za sprawiedliwość. Władze obstają przy swoich wnioskach. A prawda czeka.
Źródła
- https://en.wikipedia.org/wiki/Death_of_Rebecca_Zahau
- https://www.youtube.com/watch?v=4wqJj1URaro