Przez 7 lat strzelał do ludzi w Malmö. Celował tylko do "nieszwedzkich" nazwisk

Przez siedem lat mieszkańcy Malmö żyli w strachu. Ktoś strzelał do ludzi na ulicach, w mieszkaniach, przez szyby samochodów i okna sklepów. Ofiary łączyło jedno: „nieszwedzkie” nazwisko albo „nieszwedzka” twarz. Sprawca działał metodycznie, cierpliwie i w przekonaniu, że robi coś słusznego. Gdy go w końcu zatrzymano, okazało się, że to muzyk grający w afrofunkowym zespole. Człowiek, który prowadził, jak to sam określił, „jednoosobową wojnę z wielokulturowością”. Szczegóły na temat Petera Mangsa i jego ideologii stały się istotnym argumentem w debacie publicznej i trwających sporach między szwedzką lewicą a konserwatystami.
Lindängen
Peter Mangs urodził się w 1972 roku i dorastał w dzielnicy Lindängen w Malmö. Lindängen leży na południu miasta – to obszar robotniczy, bloki z lat 60. i 70., duży odsetek mieszkańców z imigranckim rodowodem. Niekoniecznie pożądany adres. Przez dekady Malmö zmieniało się szybko: obecnie 40% z jego trzystu tysięcy mieszkańców stanowią osoby pierwszego lub drugiego pokolenia imigranckich. Mangs był świadkiem zachodzących zmian.
Peter dorastał z matką Vivi-Anne, kelnerką pracującą na długie zmiany, żeby utrzymać rodzinę, i o siedem lat starszą siostrą Niną. Ojciec – Rudolf, restaurator o fińsko-szwedzkich korzeniach – powoli znikał z życia syna, aż w końcu wyjechał na Florydę. Mangs opisywał rodziców w liście do dziennikarza tak: „Wychowywały mnie yin i yang. Moja matka była Bernie Sandersem, a mój ojciec Adolfem Hitlerem”.
W szkole chłopak radził sobie dobrze, w liceum opanował język niemiecki, a następnie kształcił się w klasie muzycznej, gdzie specjalizował się w grze na gitarze basowej elektrycznej. Uchodził za niezwykle utalentowanego.

Nina
Siostra Petera, Nina, zaczęła brać narkotyki jako nastolatka. Brat widywał ją rzadko – między kolejnymi pobytami na odwyku a ulicą. Gdy wchodziła do pokoju, traktował ją jak intruza, który zjada jego lody i szpera w jego rzeczach. „Moja pierwsza wojna terytorialna była prowadzona przeciwko niej” – mówił później.
Miał siedemnaście lat, kiedy dowiedział się, że Nina zmarła z przedawkowania. Media i policja spekulowały później, że Mangs mógł mścić się za siostrę, strzelając do ludzi kojarzonych z handlem narkotykami. On sam kategorycznie temu zaprzeczał. Muzułmanie, Romowie i czarnoskórzy Szwedzi, do których strzelał, nie byli w jego oczach dealerami. Byli kimś gorszym: obcymi, którzy nie powinni mieszkać w jego mieście.
Mangs wcześnie zaczął czytać treści nazywane „białą literaturą supremacyjną” i materiały o taktykach „samotnego wilka”. Przeczytał obie kontrowersyjne powieści Williama Luthera Pierce’a: „Dzienniki Turnera” i „Łowcę”. Zafascynował go Joseph Paul Franklin – amerykański seryjny zabójca rasistowski, który w latach 70. polował na Afroamerykanów i pary mieszanych ras. Mangs chciał być jak Franklin. Tylko w Malmö.
Boca Raton
W 1996 roku Mangs przeniósł się na Florydę, żeby zamieszkać z ojcem i spróbować zrobić karierę muzyczną. Został tam do 1999 roku.
Dokumentalista John Mork, który przez kilka lat korespondował z Mangsem siedzącym już w więzieniu, dotarł do informacji, że Peter przyznał się więziennej psycholog do zabicia dwóch osób na Florydzie. Psycholog zmarła przed zakończeniem śledztwa. Nie ma potwierdzonych dowodów na te zabójstwa – ale zbieżności z nierozwiązanymi sprawami z tamtego okresu są na tyle niepokojące, że stały się tematem osobnego dokumentu.
Po powrocie do Szwecji, w 2002 roku Mangs uzyskał pozwolenie na broń i dołączył do klubu strzeleckiego. W San Diego kupił gloka i unique, kazał je wysłać do Boca Raton na Florydzie, odebrał je tam w 2003 roku i przemycił do Szwecji. Był gotowy do prowadzenia wojny.
Genialny plan
Mangs nie strzelał losowo. Miał metodę. Prowadził rekonesans w dzielnicach Malmö zamieszkałych przez duży odsetek niebiałych mieszkańców. Zapamiętywał tabliczki z nazwiskami na klatkach schodowych, żeby zidentyfikować potencjalne ofiary po brzmieniu nazwisk – arabskim, afrykańskim.
Mangs wiedział, jak pracuje policja: po morderstwie śledczy mapują relacje ofiary – rodzinę, znajomych, sąsiadów, kolegów z pracy. Strzelanie do czarnoskórego, muzułmańskiego lub romskiego mieszkańca w napiętnowanej dzielnicy spowoduje, że policja będzie przesłuchiwać innych czarnoskórych, muzułmanów i Romów z tej samej społeczności. Przewidywał też, że zabójstwo niebiałych mieszkańców Malmö wywoła spekulacje medialne o gangach, narkotykach i przestępczości imigrantów. Miał rację. Przez siedem lat mechanizm działał dokładnie tak, jak Peter Mangs przewidywał. Wszystko szło zgodnie z planem.
Kooros
Wczesny ranek, czerwiec 2003 roku. Kamienica w Malmö, klatka schodowa, piętro, na którym wszystkie nazwiska na drzwiach brzmiały obco.
Kooros Effatian był sześćdziesięciopięcioletnim emerytowanym urzędnikiem celnym, który spędzał dnie na recytowaniu poezji, graniu w backgammona, wolontariacie w kościele i pisaniu powieści inspirowanej Salmanem Rushdie’m – osadzonej w Iranie, jaki Kooros pamiętał z czasów swojego dzieciństwa.
Mangs czekał za żelaznymi drzwiami do klatki schodowej i zastrzelił pierwszą osobę, która wyszła z mieszkania. Był to Kooros.
Klucze do mieszkania Effatiana znaleziono później w mieszkaniu Mangsa. Policja prowadziła śledztwo, przesłuchiwała sąsiadów, szukała motywu w środowisku ofiary. Nie znalazła sprawcy.
Firas
Sześć tygodni później, 28 lipca 2003 roku. Kilka ulic dalej, ta sama metoda.
Firas al-Shariah miał dwadzieścia trzy lata i wyszedł rano do pracy w Swedish Match. Tego dnia miał kupić bilety do Madrytu na dziesięciodniowe wakacje, a jesienią zacząć studia inżynierskie na Uniwersytecie Malmö. Jego młodszy brat właśnie skończył liceum, a Firas nie musiał już utrzymywać matki, która była sama od czasu, gdy ojca zabito w Iraku i rodzina uciekła z kraju.
Mangs spanikował na widok młodego, silnego mężczyzny. Strzelił szybko, bez przygotowania. Kula przeszła przez głowę Firasa i wbiła się w drzwi mieszkania. Właściciel kamienicy nigdy nie wymienił tych drzwi. Matka i brat zabitego chłopaka wchodzili i wychodzili przez nie latami.
Policja prowadziła obie sprawy jako oddzielne. Dwa morderstwa, kule 9 mm, kilka ulic od siebie, dwie ofiary bez kryminalnej przeszłości, obaj urodzeni za granicą. Trudno było zauważyć zbieżności? W każdym razie śledztwa nie były traktowane priorytetowo.
Parę lat ciszy
Po dwóch morderstwach w 2003 roku Mangs strzelał, ale nie zabijał – seria nieudanych zabójstw w kolejnych latach pozostawała nierozwiązana, a w poszczególnych incydentach nie zauważono żadnego wzorca.
Mangs był dobrze obeznany z taktykami samotnego wilka i literaturą o „oporze bez przywódcy”. Umykał policji przez siedem lat.
Jesienią 2009 roku tempo nagle wzrosło. Mangs zaczął strzelać przez okna mieszkań, przez szyby samochodów, na ulicach. Malmö żyło w strachu. Imigranci bali się wychodzić po zmroku. Nikt nie wiedział, kto strzelał ani dlaczego.
Trez
9 października 2009 roku, późny wieczór. Ciemna alejka przy kościele wspólnotowym w Malmö.
Dwudziestoletnia Trez West Persson siedziała w samochodzie z Xhaferem Danim, Szwedem albańskiego pochodzenia. Mangs podjechał i oddał trzy strzały z bliskiej odległości. Trez zginęła na miejscu. Xhafer – trafiony w głowę i klatkę piersiową – przeżył.
Policja i media natychmiast zaczęły spekulować, że to Xhafer był celem, a Trez zginęła przypadkowo. Mangs zaprzeczył temu w już po skazaniu. Powiedział, że od dawna marzył o „zrobieniu czegoś à la Joseph Paul Franklin” – ukaraniu białej kobiety, która zdradziła rasę. Trez była w jego oczach „zagrożeniem”. Mówił: „Jeśli kobieta wybiera mężczyznę z obcego plemienia, który do tego przebywa tu, w Malmö, do czego nie ma prawa – to wtedy ją ubiłem. Z tego właśnie powodu”.
Trez – biała Szwedka – była pierwszą ofiarą, która poruszyła szwedzką opinię publiczną w inny sposób. Ktoś strzelał do swoich.
Kto strzela?
22 października 2010 roku policja w Malmö ogłosiła na konferencji prasowej, że podejrzewa jednego sprawcę stojącego za wszystkimi strzelaninami i ostrzegła, że osoby „wyglądające na obcokrajowców” powinny unikać wychodzenia po zmroku. Komunikat wywołał furię wśród społeczności imigranckiej – policja własnym ostrzeżeniem reprodukowała przekaz, który Mangs chciał wysłać: wy nie jesteście częścią tego kraju.
Na białych rasistowskich forach internetowych świętowano. „Ulice Malmö zostaną oczyszczone” – pisali co odważniejsi internauci.
Kilka dni później policja dostała anonimowy telefon. Ktoś wskazał poszukiwanego zabójcę. Aresztowano Mangsa 6 listopada 2010 roku. Był spokojny. Wysłuchał stawianych mu zarzutów, nie okazując emocji.
W jego mieszkaniu znaleziono torby z wyciętymi otworami na lufę broni, ubrania taktyczne, kamizelki wielokieszeniowe z nożem na plecach. I wspomniane już klucze do mieszkania Koorosa Effatiana.
Jeden z wielu
Proces Petera Mangsa rozpoczął się 14 maja 2012 roku w Sądzie Rejonowym w Malmö. Postawiono mu trzy zarzuty morderstwa i dwanaście zarzutów usiłowania zabójstwa. Mangs nie przyznał się do winy.
Sąd uznał go za winnego dwóch z trzech zarzucanych morderstw: Koorosa Effatiana i Trez West Persson. Uniewinnił go z zarzutu zabójstwa Firasa al-Shariaha oraz skazał za cztery z dwunastu zarzutów usiłowania zabójstwa. 24 lipca 2012 roku Mangs usłyszał wyrok skazujący. Wyrok dożywocia został ogłoszony 23 listopada 2012 roku.
Sąd apelacyjny Skanii i Blekinge 25 kwietnia 2013 roku oddalił apelację Mangsa i skazał go dodatkowo za trzy dalsze usiłowania zabójstwa. W maju 2015 roku Mangs ujawnił biografowi, że planował zabić także Zlatana Ibrahimovicia.
Peter Mangs siedzi w więzieniu do dziś. W Szwecji czy innych krajach europejskich nie jest jedynym człowiekiem tak wrogo nastawionym do samej idei wielokulturowości czy imigrantów. Nie jest też jedynym gotowym do prowadzenia wojny.
Źródła
- https://www.tandfonline.com/doi/full/10.1080/09546553.2018.1444796
- https://nordicwatchlist.com/2024/07/29/secrets-of-peter-mangs/
- https://grokipedia.com/page/Peter_Mangs
- https://en.wikipedia.org/wiki/Peter_Mangs