Logo serwisu: Kroniki Dziejów
Menu
  • Historia Polski
    • Średniowiecze
    • Pierwsi Piastowie
    • Rozbicie dzielnicowe
    • Po zjednoczeniu
    • Nowożytność
    • XVI wiek
    • XVII wiek
    • XVIII wiek
    • Polska pod zaborami
    • Współczesność
    • Polska 1918-1945
    • Okres PRL
    • Po 1989 roku
    • Historia powszechna
      • Starożytność
      • Grecja
      • Rzym
      • Egipt i Mezopotamia
      • Pozostałe
      • Średniowiecze
      • Wczesne średniowiecze (do VIII wieku)
      • Pełne średniowiecze (IX-XIII wiek)
      • Późne średniowiecze (XIV-XV wiek)
      • Nowożytność
      • XVI wiek
      • XVII wiek
      • XVIII wiek
      • XIX wiek do 1914
      • Współczesność
      • I wojna światowa
      • XX lecie międzywojenne
      • II wojna światowa
      • Historia najnowsza
      • Zimna wojna
    • Postacie i wydarzenia
      • Postacie w historii powszechnej
      • Władcy i przywódcy
      • Podróżnicy i odkrywcy
      • Kobiety w historii świata
      • Ludzie kultury
      • Inne znane osobistości
      • Polacy
      • Władcy i przywódcy Polski
      • Polscy naukowcy i działacze społeczni
      • Ludzie kultury i inni
      • Kobiety w historii Polski
      • Wydarzenia z historii powszechnej
      • Bitwy i wojny
      • Polityka i traktaty
      • Gospodarka i społeczeństwo
      • Religia w historii świata
      • Wydarzenia z historii Polski
      • Bitwy i wojny
      • Polityka i traktaty
      • Gospodarka i społeczeństwo
    • Ciekawostki historyczne
      • Warto wiedzieć
      • Zabytki i budowle
      • Popularne zestawienia
      • Mało znane wydarzenia
      • Mało znane postacie
      • Wojskowość
      • Broń historyczna
      • Taktyki wojenne
        • Moje konto
        Facebook
        Szukaj
        • Kroniki Dziejów
        • Aktualności
        • Historie kryminalne
        • Historia Susan Atkins

        Najokrutniejsza z Rodziny Mansona? Prawda o Susan Atkins przeraża nawet dziś

        Cielo Drive
        Cielo Drive, fot. domena publiczna
        Opublikowano: 21.11.2025Autor: Magda Kosińska-KrólUdostępnij

        San Gabriel, Kalifornia. To tu na świat przychodzi Susan Denise Atkins. Za dwadzieścia jeden lat ta dziewczyna uczestniczyć będzie w jednej z najbardziej przerażających serii morderstw w historii Stanów Zjednoczonych. Prokurator Stephen Kay powie o niej: „Była najstraszniejsza ze wszystkich dziewczyn Mansona”. To właśnie Susan zada szesnaście ciosów nożem, zabijając Sharon Tate i jej nienarodzonego syna. A przynajmniej będzie się tym chwalić współwięźniarkom.

        1. Blizny
        2. Ucieczka
        3. Człowiek z gitarą
        4. Rodzina
        5. Gary Hinman
        6. Cielo Drive
        7. Upadek
        8. Ostatnie lata
        9. Skąd to zło?
        10. Tajemnica zabrana do grobu

        Blizny

        Susan Atkins urodziła się 7 maja 1948 roku. Rodzice, Edward John i Jeanne Atkinsowie, byli alkoholikami. Dom w San Gabriel, a później gdzieś w północnej Kalifornii, był pełen krzyków oraz agresji. Panował chaos, dzieci dorastały, czując ciągły strach. Susan  miała dwóch braci – starszego Michaela i młodszego Stevena. Rodzice wyraźnie faworyzowali chłopców. Córka zawsze była „tą gorszą”.

        Ojciec Susan pozwalał swoim kolegom molestować Susan. Była dla pijanych, spoconych mężczyzn seksualną zabawką, a Edward tylko ich zachęcał. Co gorsza, dziewczynę molestował również własny brat, Michael. Nikt nie reagował.

        W szkole Susan była cicha, nieśmiała, wycofana. Koleżanki i koledzy opisywali ją jako „samotną dziewczynę, która zawsze zabiegała o czyjąś uwagę”. Śpiewała w chórze kościelnym – to była jej ucieczka. Tylko podczas prób czuła się zauważona, doceniona. Dwa tygodnie przed śmiercią matki zorganizowała nawet specjalną akcję: członkowie chóru przyszli pod szpitalne okno i śpiewali kolędy dla umierającej kobiety.

        Susan miał piętnaście lat, gdy jej matka umarła na raka. To był punkt zwrotny. Ojciec, pogrążony w rozpaczy, sprzedał dom. Porzucił dzieci. Susan i jej bracia pomieszkiwali u  różnych krewnych, ale nikt tak naprawdę nie chciał się nimi zajmować. Dziewczyna czuła się niechciana, opuszczona, niewidoczna. Znowu.

        W tym czasie jej oceny zaczęły spadać. Kiedyś była niezłą uczennicą w Leigh High School w San Jose, ale po śmierci matki nie miała już motywacji, żeby się starać. Bo i po co? Co ją obchodziły oceny? Kogo obchodziła ona sama?

        Ucieczka

        W grudniu 1966 roku  osiemnastoletnia Susan porzuciła szkołę średnią. Razem z dwiema koleżankami uciekła do San Francisco – miasta, które właśnie stawało się epicentrum rewolucji kontrkulturowej lat 60. Haight-Ashbury pulsowało muzyką. Narkotyki, wolną miłość i bunt przeciwko establishmentowi – to pociągało Susan. To była odpowiedź na jej poczucie zagubienia i niedopasowania.

        Imała się różnych zajęć – sprzedawała przez telefon prenumeraty magazynów, pracowała jako kelnerka. Wynajmowała mały pokój. Była sama. Smutna. Zagubiona. Zaczęła eksperymentować z LSD i marihuaną – pomagało zapomnieć o przeszłości, o bólu, o pustce.

        W kawiarni, w której pracowała, Susan poznała dwóch zbiegłych więźniów. Była nimi oczarowana – oto „prawdziwi mężczyźni”, niebezpieczni, fascynujący. Wyjechała z nimi. Razem dokonali serii napadów rabunkowych na zachodnim wybrzeżu. W końcu zostali złapani w Oregonie. Susan trafiła do więzienia na dziewięćdziesiąt dni.

        Po wyjściu wróciła do San Francisco. Znalazła pracę jako tancerka topless. Jakiś czas pracowała nawet dla Antona LaVeya, założyciela Kościoła Szatana – grała wampira w teatralnej inscenizacji. To było dziwne, mroczne, ekscytujące. Ale wciąż puste.

        Człowiek z gitarą

        Wczesną wiosną 1967 roku Susan mieszkała w wiktoriańskim domu na Lyon Street w Haight-Ashbury. Dom był pełen ludzi, którzy handlowali narkotykami. Pewnego dnia Susan weszła do salonu i zauważyła niewysokiego mężczyznę z więziennymi tatuażami na przedramionach. Grał na gitarze.

        Charles Manson.

        Susan była nim zafascynowana od pierwszej chwili. Jego muzyka, jego oczy, sposób, w jaki patrzył na ludzi – jakby każdego przejrzał na wylot. Dwa dni później spotkała go ponownie. Manson zabrał ją do swojego mieszkania, rozebrał, postawił przed lustrem i powiedział magiczne słowa: „Jesteś piękna”. Potem uprawiali seks.

        Po raz pierwszy w życiu ktoś powiedział Susan, że była piękna. Ktoś ją zauważył. Ktoś jej chciał – nie jako zabawkę, ale jako kobietę. Święcie w to wierzyła.

        W ciągu kilku dni Susan dołączyła do Mansona i jego „Rodziny” – grupy młodych kobiet i mężczyzn, którzy podróżowali czarnym autobusem, żyli na ranczu, brali narkotyki, uprawiali wolną miłość i słuchali nauk Charliego. Manson zmienił jej imię z Susan Atkins na „Sadie Mae Glutz” – to miało „zabić jej ego”, jak tłumaczył. Susan to zaakceptowała. Chciała być kimś innym. Chciała być częścią czegoś większego.

        Rodzina

        Rodzina Mansona osiedliła się na ranczu Spahn w San Fernando Valley – opuszczonym miejscu, gdzie kiedyś kręcono westerny. Życie tam wydawało się idylliczne. Wszyscy żyli razem, dzielili się jedzeniem, narkotykami, ciałami. Nie było zasad, nie było presji. Był tylko Charlie i jego wizja.

        Charlie mówił o nadchodzącej wojnie rasowej – „Helter Skelter”, inspirowanej piosenką Beatlesów. Twierdził, że czarni wkrótce powstaną przeciwko białym, a Rodzina przetrwa w ukryciu, by potem przejąć władzę. To brzmiało szaleńczo. Ale Susan wierzyła. Później zeznawała, że wierzyła, że Manson to Jezus Chrystus.

        7 października 1968 roku Susan urodziła syna, którego Manson nazwał Zezozose Zadfrack Glutz. Ojcem był Bruce White, student fizjologii, którego Susan poznała podczas podróży Rodziny przez Nowy Meksyk. Chłopiec zostanie jej odebrany po aresztowaniu i zaadoptowany – Susan nigdy więcej go nie zobaczy.

        Do lipca 1969 roku Susan stała się jednym z najbardziej zaufanych członków wewnętrznego kręgu Mansona. Była gotowa zrobić wszystko, czego Charlie od niej zażądał. Nawet zabić.

        Gary Hinman

        25 lipca 1969 roku. Manson wysłał Susan, Bobby’ego Beausoleil i Mary Brunner do domu Gary’ego Hinmana – nauczyciela muzyki, buddysty, człowieka, który kiedyś był przyjacielem Rodziny. Manson twierdził, że Hinman właśnie odziedziczył pieniądze. Chciał go ściągnąć na łono Rodziny i namówić, by podzielił się forsą.

        Hinman odmówił – nie odziedziczył żadnych pieniędzy. Beausoleil zaczał go bić. Gdy Hinman nadal twierdził, że nie miał pieniędzy, pojawił się Manson we własnej osobie. Uderzył Hinmana mieczem, przecinając mu twarz i ucho. Potem wyszedł, zostawiając swoją zaufaną trójkę, by „zajęła się” sytuacją.

        Susan i Mary próbowały zaszyć rany Hinmana nicią dentystyczną. Przetrzymywali go przez trzy dni. W końcu, 27 lipca, Beausoleil zadał mu dwa ciosy nożem, a potem wszyscy troje trzymali mu poduszkę na twarzy, aż przestał oddychać.

        Susan, zanim wyszła, napisała na ścianie krwią Hinmana: „Political Piggy” – „Polityczna świnia”.

        To był jej pierwszy mord. Ale nie ostatni.

        Cielo Drive

        8 sierpnia 1969 roku, wieczór. Charles Manson wydał rozkaz. Charles „Tex” Watson, Susan Atkins, Patricia Krenwinkel i Linda Kasabian mieli jechać pod adres 10050 Cielo Drive – pod tym adresem mieszkała aktorka Sharon Tate i jej mąż, reżyser Roman Polański. Ludzie Mansona mieli zabić wszystkich, którzy tam przebywali.

        Kasabian została przy bramie jako wartownik. Watson, Atkins i Krenwinkel weszli na posesję. Przecięli przewody telefoniczne. Znaleźli Stevena Parenta, osiemnastoletniego chłopaka, który właśnie odjeżdżał z posiadłości. Watson strzelił do niego cztery razy.

        Potem weszli do domu.

        W środku zastali cztery osoby: Sharon Tate, w ósmym miesiącu ciąży. Jaya Sebringa, fryzjera i przyjaciela Sharon. Abigail Folger, dziedziczkę fortuny kawowej. Wojciecha Frykowskiego, producenta filmowego. Wszystkich związali.

        A co było dalej? W zeznaniach Susan jest wiele sprzeczności.


        Według zeznań złożonych przed ławą przysięgłych w grudniu 1969 roku: Susan trzymała Sharon Tate za ręce, gdy Charles „Tex” Watson zadawał jej ciosy nożem. Sharon błagała o życie swojego dziecka. Susan mówiła później, że powiedziała sobie wtedy: „Kobieto, nie mam dla ciebie litości” – żeby przekonać samą siebie, bo Manson kazał im ignorować błagania ofiar.


        Według zeznań współwięźniarki Virginii Graham z listopada 1969 roku: Susan chwaliła się w celi, że trzymała Sharon od tyłu, gdy ta płakała i mówiła: „Proszę, nie zabijajcie mnie, chcę tylko urodzić dziecko”. Susan miała odpowiedzieć jej prosto w twarz: „Suko, równie dobrze możesz się z tym pogodzić – umrzesz, a mnie to nic nie obchodzi”. Virginia Graham zeznała, że Susan „przeżywała to na nowo” podczas opowiadania i „wydawała się tym rozkoszować”.


        W 1971 roku Susan zeznała, że sama dźgnęła Sharon Tate wielokrotnie. „Błagała i błagała, a ja miałam dość tego słuchania, więc ją dźgnęłam”. Powiedziała też: „Byłam na kwasie, nie wiem, ile razy ją dźgnęłam i nie wiem dlaczego”. Później Susan wycofała się z tych zeznań, twierdząc, że nie dźgnęła Sharon – że to zrobił Watson, a ona tylko ją trzymała. Charles Watson w swoich wspomnieniach opublikowanych w 1978 roku potwierdził, że to on zabił Sharon Tate, a wersję Susan podsumował jako „przesadę, chwalenie się w celi i próbę zwrócenia na siebie uwagi”.


        Czego możemy być pewni? Sharon Tate została dźgnięta szesnaście razy. Jej nienarodzone dziecko zginęło razem z nią. Susan Atkins była tam, brała udział w ataku, trzymała ofiarę i – według własnych słów z procesu – „miała dość słuchania jej błagań”. Po morderstwach Susan użyła krwi Sharon, by napisać na drzwiach słowo „PIG” – świnia. Z domu Tate i Polańskiego wyszli spokojnie. Susan później mówiła, że podczas drogi powrotnej „czuła się świetnie”.

        Upadek

        Susan nie potrafiła się powstrzymać. W październiku 1969 roku, gdy została aresztowana za inne przestępstwo i trafiła do więzienia, zaczęła się chwalić swoim współlokatorkom z celi. Opowiadała o morderstwach. Mówiła, że to ona zabiła Sharon Tate. Że „smakowała jej krew”. Współwięźniarki przekazały te informacje policji.

        To zeznania Susan doprowadziły do aresztowania Charlesa Mansona, Patricii Krenwinkel i Charlesa Watsona. Susan, mając nadzieję na łagodniejszy wyrok, zeznawała przed ławą przysięgłych. Mówiła wszystko. Ale później, z lojalności wobec Mansona, wycofała swoje zeznania.

        29 marca 1971 roku Susan Atkins została uznana winną morderstwa i skazana na karę śmierci. Jednak w 1972 roku Kalifornia zniosła karę śmierci, więc wyrok zamieniono na dożywocie.

        Susan spędziła w więzieniu trzydzieści osiem lat – była najdłużej więzioną kobietą w stanie Kalifornia.

        Susan Atkins
        Susan Atkins, fot. domena publiczna

        Ostatnie lata

        W więzieniu Susan próbowała się zmienić. Stała się „odrodzoną chrześcijanką”. Pracowała z młodzieżą zagrożoną przestępczością, pomagała ofiarom przemocy, uczyła. Wielokrotnie ubiegała się o przedterminowe zwolnienie. Zawsze odmawiano.

        Prowadziła korespondencję z niejakim Donaldem Lee Laisure’em, który przedstawił się jako „milioner”. Susan została jego 36 (!) żoną. Małżeństwo unieważniono, gdy okazało się, że nie był milonerem i był już wcześniej żonaty 35 razy. Ale 7 grudnia 1987 roku Susan poślubiła o 15 lat młodszego Jamesa W. Whitehouse – jego też poznała korespondencyjnie i pomogła my wyjść z uzależnienia. James, absolwent Harvard Law School, reprezentował żonę, gdy ubiegała się o zwolnienie warunkowe. Byli małżeństwem przez 22 lata.

        W 2008 roku zdiagnozowano u niej nowotwór mózgu. Susan była sparaliżowana w znacznym stopniu. Nie mogła się podnieść z łóżka. Jej mąż wystąpił o zwolnienie ze względów humanitarnych. Nawet prokurator Vincent Bugliosi, który ją oskarżył, poparł wniosek – głównie po to, by oszczędzić stanowi Kalifornia kosztów leczenia. Ale Debra Tate, siostra Sharon, była nieugięta. Powiedziała: „W moim sercu nigdy nie było nienawiści do tych ludzi. Ale nie mogę zapomnieć, że zabrali mi siostrę i mojego siostrzeńca, który miałby teraz czterdzieści lat”.

        Wniosek został odrzucony.

        24 września 2009 roku, o godzinie 23:46 Susan Atkins umarła w szpitalu przy Central California Women's Facility w Chowchilla. Miała sześćdziesiąt jeden lat.

        Skąd to zło?

        Jak dziewczyna, która śpiewała kolędy pod oknem umierającej matki, stała się bezlitosną morderczynią? Psychologowie wskazują na kilka istotnych czynników.

        Po pierwsze warto wziąć pod uwagę teorię przywiązania. Susan nigdy nie miała bezpiecznej więzi z opiekunem. Jej rodzice byli alkoholikami, ojciec pozwalał kolegom ją krzywdzić, matka umarła, gdy Susan była nastolatką. Dzieci dorastające w tak patologicznych warunkach, jako dorośli często mają problemy z empatią, tożsamością i relacjami.

        Po drugie – desperacka potrzeba przynależności. Susan spędziła całe życie, szukając akceptacji. W Rodzinie Mansona znalazła coś, czego nigdy nie miała – poczucie, że dla kogoś stała się ważna. Była gotowa zrobić wszystko, by to zachować. Nawet zabić.

        Nie można pominąć faktu, że Susan regularnie zażywała kwas i inne narkotyki, co mogło osłabić jej zdolność do rozróżniania rzeczywistości od złudzeń. Podczas procesu twierdziła, że w chwili morderstw była „na haju”.

        Nie bez znaczenia jest także to, że Charles Manson był mistrzem psychologicznej manipulacji. Izolował swoich wyznawców od świata zewnętrznego, bombardował ich swoją ideologią, niszczył ich poczucie indywidualności. Susan naprawdę wierzyła, że Manson to Jezus. Wierzyła, że morderstwa były częścią większego planu. To nie usprawiedliwia jej postępowania – ale pokazuje, jak głęboka była indoktrynacja.

        Tajemnica zabrana do grobu

        Czy Susan Atkins naprawdę żałowała? W więzieniu mówiła, że tak. Pisała, że Manson był „kłamcą, oszustem, gwałcicielem, złodziejem”. Prowadziła życie, które wydawało się pełne skruchy. Ale Debra Tate słusznie zauważyła: „Susan nigdy nie przeprosiła. Nigdy”.

        Czy mogła się zmienić? Jej mąż i zwolennicy twierdzili, że była wzorową więźniarką, która „nauczyła się współczucia”. Jej przeciwnicy mówili, że manipulowała do samego końca.

        Jedno jest pewne: Susan Atkins zabiła ciężarną kobietę, która błagała o życie swojego dziecka. I choć przeżyła jeszcze czterdzieści lat, nigdy tak naprawdę nie uciekła od tego, co zrobiła tamtej sierpniowej nocy.

        Sharon Tate miała dwadzieścia sześć lat, gdy została zamordowana. Jej syn nigdy się nie urodził. Jay Sebring, Abigail Folger, Wojciech Frykowski, Steven Parent, Gary Hinman – wszyscy zostali pozbawieni życia przez Rodzinę Mansona. A Susan Atkins, która trzymała Sharon w chwili jej śmierci, zabrała swoją tajemnicę do grobu: czy w tym momencie, gdy patrzyła w oczy przerażonej kobiety, przez sekundę się zawahała? Nigdy się nie dowiemy.

        Źródła

        • https://hallegralansing.medium.com/before-she-was-sexy-sadie-c698ab143389
        • https://www.sunsigns.org/famousbirthdays/d/profile/susan-atkins/
        • https://en.wikipedia.org/wiki/Susan_Atkins 
        Czytaj także:
        • Dom, którego nikt nie chce kupić. Bo nocą wracają tam… oni
        • „Będę k… sławny” – list, który zapowiedział masakrę w Westroads Mall
        • Prezent na Gwiazdkę? Ojciec dał Brendzie karabin i 500 naboi. To był wstęp do masakry

        Kroniki Dziejów
        • Grupa KB.pl - informacje
        • Kontakt
        • Reklama
        • Załóż konto
        • Logowanie
        • Facebook
        • X.com
        Mapa strony
        • Aktualności
        • Artykuły
        • Tagi
        • Autorzy
        Inne serwisy Grupy KB.pl
        • KB.pl
        • Fajny Ogród
        • Fajny Zwierzak
        • Ania radzi
        • Fajne Gotowanie
        • Spokojnie o ciąży
        Informacje prawne
        • Regulamin
        • Polityka prywatnosci i cookies
        • Regulamin DSA
        • Zaufani partnerzy
        © 2020-2026 Grupa KB.pl. All rights reserved.