Dziesięć pchnięć nożem na spokojnej ulicy w Hollywood. Nikt nie ruszył na pomoc

West Hollywood, Kalifornia. 15 marca 1982 roku, godzina 10:00.Słoneczny poranek w jednej z najbardziej ekskluzywnych dzielnic Los Angeles. Theresa Saldana, 27-letnia aktorka, która zaledwie dwa lata wcześniej zagrała u boku Roberta De Niro we „Wściekłym byku”, wychodzi ze swojego mieszkania. Za kilka chwil jej życie zmieni się na zawsze. Mężczyzna z nożem myśliwskim będzie próbował zrealizować swoją „boską misję” – zabić Theresę i zabrać do nieba. Tylko bohaterstwo przypadkowego świadka stanie między nią a śmiercią.
- Dziewczyna z Brooklynu
- „Wściekły byk” i obsesja
- Tropienie anioła
- „Przepraszam, czy pani to Theresa Saldana?”
- Jeff Fenn
- Między życiem a śmiercią
- Listy z piekła
- „Wierzę, że jeśli Arthur Jackson będzie wolny, spróbuje mnie zamordować”
- Walka o innych
- Co stało się z Jacksonem?
- Kwestia stalkingu
- Bohater
- Epilog
Dziewczyna z Brooklynu
Theresa Saldana przyszła na świat 20 sierpnia 1954 roku w Brooklynie, w dzielnicy Nowego Jorku zamieszkałej głównie przez emigrantów. Miała zaledwie pięć dni, gdy została adoptowana przez Divinę i Tony’ego Saldana – rodzinę o portorykańsko-włoskich korzeniach. Jako dziecko Theresa brała lekcje tańca. Marzyła o scenie. Los jednak zainterweniował brutalnie – ciężka kontuzja barku podczas występu w zespole akrobatycznym zakończyła jej karierę tancerki, zanim ta się naprawdę zaczęła. Dziewczyna miała wtedy zaledwie 12 lat.
Nie poddała się. Zaczęła brać lekcje aktorstwa i okazało się, że była całkiem zdolna. W 1977 roku, podczas występu w off-broadwayowskim musicalu „The New York City Street Show”, zauważył ją łowca talentów. Rok później, w wieku 23 lat, zagrała swoją pierwszą filmową rolę w „Nunzio”. Potem przyszedł przełom.
W 1978 roku Robert Zemeckis obsadził ją w komedii „Chcę trzymać cię za rękę” o fanach Beatlesów. Film nie był wielkim hitem, ale Theresa zwróciła na siebie uwagę. A potem, w 1980 roku, Martin Scorsese dał jej rolę, która miała odmienić jej życie – i nie tylko w pozytywny sposób.

„Wściekły byk” i obsesja
W filmie „Wściekły byk” Theresa zagrała Lenorę LaMottę, żonę Joeya LaMotty granego przez Joe Pesciego. Film był sukcesem krytycznym i kasowym. Robert De Niro zdobył Oscara. Joe Pesci stał się gwiazdą. A Theresa Saldana? Ona stała się celem.
26 stycznia 1981 roku, w małym kinie w Aberdeen w Szkocji, 46-letni włóczęga Arthur Richard Jackson kupił bilet na film „Defiance” – thriller o samoobronie, w którym Theresa zagrała jedną z ról. Jackson, syn alkoholika i matki z obsesyjną chorej psychicznie, od dzieciństwa bał się, że odziedziczył jej schorzenie. Był cichym samotnikiem, bez przyjaciół. Co sobotę uciekał do kina – do świata gangsterskich filmów z Humphreyem Bogartem i Jamesem Cagneyem.
Ale w styczniu 1981 roku coś w nim pękło. Już 28 stycznia, dwa dni po obejrzeniu „Defiance”, Arthur Jackson zaczął myśleć o zabiciu Theresy Saldany. Dlaczego? Bo – jak później zeznał psychiatra – wierzył, że działa w imieniu „Zakonu Rycerzy Świętego Michała” i „Królestwa Niebieskiego”. Uważał, że to jego „boska misja” – zabić aktorkę i zabrać ją ze sobą „do zaświatów, lepszego życia, Królestwa Bożego”. On sam planował zostać stracony.
Jackson wiedział, że według prawa nie mógł zabić Saldany, ale – jak zeznał w sądzie – „czuł, że prawa, pod którymi działał, miały większą moc”.
Tropienie anioła
Przez 18 miesięcy Jackson przygotowywał się do zrealizowania swojej „misji”. Śledził Theresę. Zbierał informacje. Podróżował. W końcu dotarł do Stanów Zjednoczonych. Ale brakowało mu jednego – dokładnego adresu. Wiedział, że pochodziła z Nowego Jorku i tam miała rodzinę, ale nic więcej. Wynajął więc prywatnego detektywa.
Detektyw zdobył numer telefonu matki Theresy – numer nieujawniony w książce telefonicznej. Jackson zadzwonił. Podszywał się pod asystenta Martina Scorsese. Mówił, że reżyser szukał Theresy do roli w filmie kręconym w Europie i potrzebował jej adresu. Brzmiał na tyle wiarygodnie, że matka podała mu adres córki w West Hollywood.
Kiedy matka– zapewne podekscytowana – zadzwoniła do Theresy, aby powiedzieć jej o „ofercie od Scorsese”, aktorce zapaliła się czerwona lampka. Niemal w tym samym czasie dzwoniła jej menedżerka, Selma Rubin – informowała o dziwnych telefonach od prawdopodobnie tej samej osoby. Aktorka natychmiast zawiadomiła policję. „W tamtym czasie policja nie była przygotowana na tego rodzaju sytuacje” – wspominała w wywiadzie dla Larry’ego Kinga w 2004 roku – „Myśleli, że to nic takiego. Że to tylko fan.
Przez tydzień Theresa była bardzo ostrożna. Ale w końcu uznała, że nic złego się nie stanie. Wróciła do normalnego życia. Jackson na to właśnie czekał.
„Przepraszam, czy pani to Theresa Saldana?”
Poniedziałek, 15 marca 1982 roku. Słoneczny poranek. Między godziną 9:00 a 10:00 sąsiad Theresy zauważył mężczyznę z czarną torbą, przechodzącego obok domu aktorki. Arthur Jackson przemierzał tę samą ulicę trzy, cztery razy.
O godzinie 10:00 Theresa wyszła z domu. Szła na lekcję muzyki. Zbliżała się do swojego samochodu. Nagle usłyszała głos. „Przepraszam, czy pani to Theresa Saldana?”
Odwróciła się. Wyczuła zagrożenie i próbowała uciekać, ale Jackson chwycił ją i zaczął dźgać nożem myśliwskim o długości 14 centymetrów. Pchnięcia były tak gwałtowne, że ostrze noża się wygięło.
Sąsiedzi patrzyli. Były tam także dzieci. Nikt nie zareagował. A Theresa krzyczała: „Zabija mnie! Zabija mnie!”.
Jackson dźgnął ją dziesięć razy. W klatkę piersiową. W nogi. W ręce. Przebił płuco. Krew tryskała. Theresa upadła na ulicę.
Jeff Fenn
Jeff Fenn, 26-letni dostawca wody firmy Sparkletts, akurat jechał ciężarówką po okolicy. Usłyszał krzyki. Zatrzymał się. Zobaczył Jacksona atakującego Theresę i wyskoczył z ciężarówki.
„ Pobiegłem. Odciągnąłem mężczyznę od kobiety i wtedy zorientowałem się, że on jej nie uderza – on ją dźga” – wspominał później Fenn.
Obezwładnił Jacksona i wyrwał mu nóż. Przygwoździł napastnika do ziemi, nie drgnął, dopóki nie przyjechała policja. Jackson, zapytany dlaczego zaatakował Saldanę, odpowiedział, że wszystko wyjaśni zawartość jego czarnej torby.
W torbie znaleziono dokument zatytułowany „Petycja o wyroku śmierci” oraz pamiętnik podpisany: „Pod opieką biura Michała Archanioła i wiceprezydenta nieba”.
Między życiem a śmiercią
Gdy karetka pogotowia zawiozła Theresę do Cedars-Sinai Medical Center, ilość straconej krwi przeraziła medyków. Serce przestało bić. Lekarze użyli 26 pint (około 12 litrów) krwi, aby Saldanę uratować. Operacja trwała ponad cztery godziny.
Przeżyła. Ale to był dopiero początek walki.
Theresa spędziła cztery miesiące w Motion Picture Hospital. Przeszła operację serca i płuc. Potrzebowała rehabilitacji oraz operacji plastycznej. Gdy w październiku 1982 roku zeznawała na procesie Jacksona, siedziała na wózku inwalidzkim.
Jackson błagał sędziego, aby dał mu broń, żeby mógł się zabić. Prosił także o zamknięcie go w opuszczonym więzieniu Alcatraz w San Francisco. Skazano go na 12 lat – maksymalną wtedy karę w Kalifornii za usiłowanie zabójstwa i spowodowanie ciężkich obrażeń ciała.
Ale dla Theresy wyrok był tylko początkiem koszmaru.
Listy z piekła
Z więzienia Jackson kontynuował swoją kampanię terroru. Pisał listy. Dziewięćdziesięciostronicowy list, zaczynający się od słów „Moja droga i najdroższa Thereso”, został napisany pismem tak drobnym, że trzeba było użyć lupy, by go przeczytać. W liście Jackson wyjaśniał swoją motywację: „Ból choroby miłosnej w mojej duszy dla ciebie, połączony z desperacką chęcią ucieczki do pięknego świata, o którym zawsze marzyłem (pałace ogrodów słodkiego raju), zgodnie z którym plan zakładał, że ty, Thereso, pójdziesz pierwsza, a potem ja dołączę do ciebie za kilka miesięcy przez ‘mały zielony pokój’ (komorę egzekucyjną) w San Quentin”.
W marcu 1988 roku Theresa dowiedziała się, że Jackson wysłał list do producenta programu „Geraldo”, w którym opisał swój plan zamordowania jej. Pisał: „Jestem zdolny do przemienności między sentymentem a dzikością, romansem a rzeczywistością. Ochrona policyjna lub FBI dla T.S. nie zatrzyma oddziału uderzeniowego...”.
W innym liście Jackson również wymienił Saldanę „razem z personelem wojskowym USA w Europie” jako cele do zabicia. Powtórzył swoje plany w rozmowie telefonicznej 20 marca 1989 roku z dziennikarką Ellen Greehan ze „Scottish Daily Record”. Greehan wspominała: „Zagroził, że zabije Theresę. Miał też jakąś fantazję, że Gregory Peck, Charlton Heston i Charles Bronson mieli pomóc mu wcześniej wyjść z więzienia, ale go zdradzili”.
„Wierzę, że jeśli Arthur Jackson będzie wolny, spróbuje mnie zamordować”
W 1989 roku Jackson miał zostać zwolniony warunkowo. Theresa, wtedy w szóstym miesiącu ciąży z córką Tianną, była przerażona. „Ten mężczyzna mnie zabije, jeśli ktoś nie pomoże” – mówiła.
Walczyła. Występowała przeciwko jego zwolnieniu. Groźby Jacksona sprawiły, że cierpiała na bezsenność, miała koszmary, drętwiały jej stopy i ręce. Trafiła do szpitala na sześć tygodni. Gdy w czerwcu 1990 roku musiała zeznawać przeciwko niemu, załamała się na sali sądowej.
„Boję się mówić przed nim” – płakała. Sędzia Elva Soper ogłosiła krótką przerwę. Theresę odprowadzono do bocznego pokoju, skąd słychać było jej szloch. Po kilku minutach wróciła, pozornie opanowana, i zeznawała – unikając kontaktu wzrokowego z Jacksonem.
Jackson został skazany na kolejne pięć lat i osiem miesięcy za wysyłanie listów z pogróżkami. Sędzia James Bascue powiedział mu: „Uważam, że jest pan niezwykle niebezpieczną osobą. Moim zdaniem jest pan zagrożeniem dla siebie, dla pani Saldany i ewidentnie dla wszystkich wokół pana”.
Jackson odpowiedział, nazywając wyrok „wypowiedzeniem wojny”. Mówił: „Jestem gotowy na egzekucję”.
Walka o innych
Theresa nie pozwoliła, aby Jackson ją zniszczył. Przeciwnie. Założyła organizację Victims for Victims (Ofiary dla Ofiar), która pomagała ofiarom przemocy w radzeniu sobie z traumą. Lobbowała za wprowadzeniem ustawy anty-stalkingowej z 1990 roku i Driver’s Privacy Protection Act z 1994 roku.
W 1984 roku zagrała samą siebie w filmie telewizyjnym „Victims for Victims: The Theresa Saldana Story”, w którym przeżyła ponownie swój koszmar przed kamerami. Napisała także książkę „Beyond Survival”.
Jej małżeństwo z pierwszym mężem, Fredem Feliciano, nie przetrwało. Rozstali się w 1986 roku. W marcu 1989 roku Theresa wyszła za mąż po raz drugi – za Phila Petersa. 30 sierpnia 1989 roku urodziła córkę Tiannę Saldanę Peters.
Kariera Theresy powoli wróciła na tory. W latach 90. Saldana zagrała główną rolę w serialu kryminalnym ABC „The Commish”, za którą w 1994 roku otrzymała nominację do Złotego Globu. Polscy widzowie mogli ją oglądać także w „Santa Barbara”, „Prawo i bezprawie”, „MacGyver” czy „Miasto aniołów”.
Co stało się z Jacksonem?
W 1996 roku, po odsiedzeniu kary za groźby wobec Theresy, Arthur Richard Jackson został odesłany do Wielkiej Brytanii, aby stanąć przed sądem za morderstwo i napad rabunkowy z 1967 roku. Podczas napadu na bank w Londynie zastrzelił przypadkowego przechodnia.
W 1997 roku ława przysięgłych uznała go za niewinnego z powodu ograniczonej poczytalności. Umieszczono go w brytyjskim szpitalu psychiatrycznym. Tam, w 2004 roku, Arthur Richard Jackson zmarł na zawał serca. Miał 68 lat.
Kwestia stalkingu
Metoda, której Jackson użył do znalezienia Theresy – wynajęcie prywatnego detektywa, który zdobył informacje za pomocą oszustwa – zainspirowała innego stalkera. Robert John Bardo, obsesyjny fan młodej gwiazdy sitcomu Rebeki Schaeffer, powtórzył ten schemat.
18 lipca 1989 roku, również w West Hollywood, Bardo zadzwonił do drzwi Rebeki. Gdy otworzyła, zastrzelił ją.
To morderstwo, wraz z atakiem na Theresę, stało się katalizatorem wprowadzenia pierwszych przepisów anty-stalkingowych w Kalifornii w 1990 roku. Theresa zeznawała przed komisją senacką. Jej głos miał znaczenie.
Bohater
Jeff Fenn, dostawca wody Sparkletts, który uratował życie Theresy, dziewięć dni po ataku odwiedził Theresę w szpitalu. Podarowała mu złote trofeum z napisem: „Dziękuję, dziękuję, dziękuję. Z miłością i wdzięcznością na zawsze, Theresa Saldana”.
Od momentu swojego bohaterskiego czynu Fenn był zasypywany nagrodami, kwiatami i pieniędzmi – ludzie wysyłali mu nawet banknoty 10 i 20 dolarowe w listach. Szeryf hrabstwa Los Angeles, pod wpływem mediów relacjonujących, że młody dostawca marzy o karierze zastępcy szeryfa, zarządził, aby natychmiast zorganizowano dla niego egzamin pisemny i umieszczono go w akademii szkoleniowej.
Fenn został zastępcą szeryfa. W sierpniu 1986 roku ponownie interweniował w sprawie nożownika. Tym razem było za późno – ofiara zmarła. Ale Fenn nie przestał próbować. W marcu 1996 roku, interweniując w bójce na szkolnym placu zabaw, stracił kilka zębów, doznał wstrząśnienia mózgu i uszkodził żebra. Ale nadal pomagał innym.
Epilog
6 czerwca 2016 roku Theresa Saldana zmarła w szpitalu Cedars-Sinai Medical Center w Los Angeles – tym samym szpitalu, który uratował jej życie 34 lata wcześniej. Miała 61 lat. Przyczyna śmierci: zapalenie płuc. Pozostawiła męża Phila i córkę Tiannę.
Dla tysięcy ofiar przemocy, które znalazły pomoc w organizacji Victims for Victims, Theresa była bohaterką. Podziwiano odwagę, z jaką przekształciła traumę w działanie.
Dziesięć pchnięć nożem nie zabiło Theresy Saldany. Ale zamieniło ją w wojowniczkę. Przez 34 lata po ataku walczyła – za siebie, za innych, za zmiany w systemie.
Źródła
- https://en.wikipedia.org/wiki/Theresa_Saldana
- https://www.nytimes.com/2016/06/09/arts/television/theresa-saldana-actress-and-attack-survivor-dies-at-61.html