Od belgijskiego miasteczka po tasmański las: historia, która nie daje spokoju

Miała to być krótka wycieczka. Proste szlaki, ładne widoki, wodospad w sercu tasmańskiego lasu. Celine Cremer wyszła na spacer w stronę Wodospadu Filozofa 17 czerwca 2023 roku. Nigdy nie wróciła. Jej rodzina szuka odpowiedzi w jednym z najbardziej nieprzyjaznych terenów Australii – w miejscu, gdzie natura nie wybacza błędów.
- Dziewczyna z Trooz
- Wyspa w kształcie serca
- Wycieczka
- Gdzie jest Celine?
- Poszukiwania
- Pytania i wątpliwości
- Nie bez znaczenia?
- Nie dać za wygraną
Dziewczyna z Trooz
Celine Cremer urodziła się 13 czerwca 1992 roku w Belgii, w prowincji Liège. Pochodziła z Trooz, niewielkiego miasteczka w Walonii, gdzie dorastała we wspierającej, kochającej rodzinie. Miała siostrę Amélie. Była wyjątkowo zżyta z matką, Ariane.
Celine była dziewczyną pełną życia. Kochała podróże, przyrodę, przygody. Jej znajomi i rodzina opisywali ją jako odpowiedzialną, ostrożną osobę – kogoś, kto nie podejmował bezmyślnego ryzyka. Była doświadczoną turystką, szanującą naturę i jej potęgę. „Nie była kimś, kto przekraczałaby niebezpieczne granice czy ryzykowałaby dla dobrego zdjęcia” – mówili później jej bliscy.
W wieku trzydziestu lat Celine postanowiła spełnić marzenia – chciała zobaczyć świat. Australia zawsze ją fascynowała. W 2022 roku spakowała plecak i wyleciała na drugi koniec świata z wizą typu working holiday. Miała przed sobą rok przygody.
Wyspa w kształcie serca
Australia jest piękna. I ogromna. Celine przemierzała kontynent przez kilka miesięcy, odwiedzając różne zakątki, poznając ludzi i pracując dorywczo, by sfinansować dalsze etapy podróży. Wszystko zachwycało ją równie mocno – plaże, pustynie, góry, miasta. Ale było jedno miejsce, w którym po prostu się zakochała.
Tasmania. Wyspa na południu Australii, mniej znana, bardziej dzika. Wyspa o kształcie serca. Europejczykom kojarzy się z pochodzącą stamtąd obecną królową Danii. Ale to przyroda, pejzaże i wyjątkowy charakter wyspy zachwyciły Cremer.
22 lutego 2023 roku Celine opublikowała na Facebooku zdjęcie z Mount Wellington, z widokiem na Hobart. „Un petit diable en Tasmanie”( „Mały diabeł na Tasmanii”) – napisała. W komentarzu dodała: „Australia jest naprawdę piękna! I taka wielka. Tak mało zwiedzony w zaledwie kilka miesięcy. Zakochałam się jednak w tej wspaniałej wyspie w kształcie serca na południu kraju... Obecnie mieszkam i pracuję na wschodnim wybrzeżu Tasmanii”.
Właśnie tutaj, na tej małej wyspie, postanowiła spędzić więcej czasu. Na początku 2023 roku zamieszkała w Tasmanii na stałe. Znowu znalazła pracę, odkrywała nowe miejsca. Regularnie kontaktowała się z rodziną w Belgii, dzieląc się zdjęciami i historiami. Amélie, jej siostra, wspominała później: „Przyjechała do Australii, by spełniać swoje marzenia. Zawsze kochała podróżować, kochała rodzinę, kochała przyjaciół”. Bliscy byli z Celine w stałym kontakcie, nie musieli więc zastanawiać się, gdzie akurat przebywała, czy była bezpieczna. No i wierzyli w jej zdrowy rozsądek. Nie przypuszczali, że mogłoby się stać coś złego.

Wycieczka
Na początku czerwca 2023 Celine zaplanowała samotną wycieczkę po Tasmanii. Chciała odwiedzić miejsca, których jeszcze nie znała – zwłaszcza dziki północny zachód wyspy. Miała wsiąść na prom Spirit of Tasmania płynący do Melbourne 21 czerwca – to był plan, który nie pozwoliłby na przeciąganie podróży po Tasmanii w nieskończoność.
Przed wycieczką Celine uprzedziła rodzinę, że przez kilka dni telefon może nie mieć zasięgu. „Nie martwcie się, jadę w góry, będę na szlakach, może nie będę miała sygnału” – to Amélie usłyszała od niej podczas ich ostatniej rozmowy, 15 czerwca.
17 czerwca Celine dotarła do małego miasteczka Waratah, położonego około 205 kilometrów na zachód od Launceston. Waratah to miejscowość malownicza, ale wydaje się odcięta od świata – otoczona gęstymi lasami deszczowymi i górami. To tam znajduje się jedno z najbardziej znanych miejsc w okolicy: Philosopher Falls – Wodospady Filozofa.
Tego dnia Celine zaparkowała swoją białą Hondę CRV (o numerze rejestracyjnym E40TF) na parkingu przy szlaku prowadzącym do wodospadów. Był to krótki, łatwy szlak – zaledwie godzina tam i z powrotem. Idealna wycieczka na popołudnie. Wyruszyła sama, wyposażona w podstawowy sprzęt na jednodniową wycieczkę.
To był ostatni raz, gdy ktokolwiek ją widział.
Gdzie jest Celine?
21 czerwca Celine nie pojawiła się na promie do Melbourne. Rodzina próbowała się z nią skontaktować, ale telefon milczał. Na początku nie byli zbyt zaniepokojeni – może jednak załatwiła sobie bilet na późniejszy prom i postanowiła zostać dłużej? Może nadal była poza zasięgiem? Ale nie uprzedziłaby o zmianie planów? Dni mijały, a Celine nie odpowiadała. 26 czerwca, po tygodniu bezskutecznych prób kontaktu, rodzina w Belgii skontaktowała się z tasmańską policją, by zgłosić zaginięcie.
Następnego dnia, 27 czerwca, funkcjonariusze znaleźli jej samochód. Nadal stał na parkingu nieopodal Philosopher Falls – dokładnie tam, gdzie Celine zostawiła go dziesięć dni wcześniej. Wewnątrz znajdowały się jej rzeczy osobiste. Wszystko wyglądało normalnie, jakby miała wrócić za chwilę. Ale jej nigdzie nie było.
Analiza danych z telefonu ujawniła, że ostatni sygnał z jej komórki został zarejestrowany 20 czerwca – trzy dni po tym, jak wyruszyła na szlak. Lokalizacja wskazywała na obszar wokół Philosopher Falls, w gęstym lesie deszczowym.
Inspektor Anthea Maingay z tasmańskiej policji powiedziała dziennikarzom: „Wszystko wskazuje na to, że wybrała się na spacer i być może pośliznęła się, zraniła, spadła, straciła orientację... albo wpadła do wody”.
Poszukiwania
Tasmania Police natychmiast rozpoczęła poszukiwania. Do akcji przystąpiły – zespoły ratownictwa górskiego, drony, helikoptery, płetwonurkowie wyszkoleni do przeszukiwania rwących wód wodospadu. Lokalni wolontariusze przyłączyli się do akcji poszukiwawczej. Przeczesywano teren centymetr po centymetrze.
Ale pojawiły się problemy. I to spore.
Po pierwsze – pora roku. W Australii był środek zimy. Temperatury spadały poniżej zera, padał śnieg i lodowaty deszcz. Warunki ekstremalne nawet dla doświadczonych ratowników. Po drugie – teren. Las deszczowy wokół Philosopher Falls to jeden z najgęstszych, najbardziej nieprzystępnych terenów w Tasmanii. Gęsta roślinność, strome zbocza, rwące potoki, brak widoczności.
Inspektor Maingay nie dawała rodzinie fałszywych nadziei: „Niestety, otrzymaliśmy opinię medyczną, która wskazuje, że przy takich warunkach atmosferycznych nie da się przeżyć tak długo, jak Celine prawdopodobnie przebywa w dziczy. Warunki są nieznośne – mróz, śnieg, deszcz”.
Amélie, która kontaktowała się z mediami z Belgii, błagała o pomoc: „Po prostu otwórzcie oczy i jeśli macie czas, proszę, dla naszej rodziny, idźcie szukać razem z policją. Mam nadzieję ją odnaleźć, bez względu na wszystko – chcę tylko wiedzieć, gdzie ona jest”.
Pytania i wątpliwości
Poszukiwania trwały przez tygodnie. W lipcu 2023 roku pojawiła się nowa informacja – analiza aktywności telefonu Celine ujawniła dodatkowy obszar zainteresowania. Sprowadzono specjalnie wyszkolonego psa tropiącego zwłoki z Nowej Południowej Walii. Przez trzy dni zespoły przeszukiwały wskazany teren, walcząc z okropną pogodą i trudnym terenem.
Bezskutecznie.
10 lipca oficjalnie zawieszono intensywne poszukiwania. „Gdy ktoś pozostaje zaginiony, sprawa nigdy nie jest zamknięta” – zapewnił komendant Stuart Wilkinson. „Będziemy nadal sprawdzać każdą nową informację, którą otrzymamy w sprawie zaginięcia Celine, aby zapewnić jej rodzinie zamknięcie tego rozdziału. Nasze myśli są z nimi”.
Ale co się naprawdę stało? Spekulacje były różne. Najbardziej prawdopodobnym scenariuszem, według policji, był nieszczęśliwy wypadek. Inspektor Andrew Hanson powiedział w 2025 roku: „Nie ma żadnych dowodów na cokolwiek innego niż nieszczęście. W rzeczywistości są dowody wskazujące na to, że Celine zeszła ze szlaku przy Philosopher Falls”.
Analiza danych GPS z jej telefonu przez prywatnych śledczych i wolontariuszy sugeruje, że Celine faktycznie mogła zabłądzić. Zamiast wrócić tą samą drogą do wodospadu, prawdopodobnie pomyliła kierunki i skierowała się na wschód, w głąb nieprzebytego lasu. Gdy zorientowała się, że zabłądziła, była już daleko od szlaku, w terenie, gdzie nie ma zasięgu telefonu.
Niektóre teorie są mroczniejsze. Brytyjski tabloid Daily Mail w 2025 roku opublikował artykuł sugerujący, że Celine mogła paść ofiarą seryjnego mordercy. W ciągu ostatnich 30 lat w Tasmanii zaginęło lub zostało zamordowanych osiem kobiet, w tym jedna – Victoria Cafasso – została znaleziona martwa na plaży Beaumaris. Sprawcy nigdy nie złapano. „Mieszkańcy obawiają się, że seryjny morderca grasuje w Tasmanii” – pisał „Daily Mail”. Tabloid nieszczególnie pochylał się nad faktem, że mamy tu ogromny rozrzut czasowy i rózne modus operandi. Tasmańska policja konsekwentnie odrzuca teorię o seryjnym mordercy i traktuje zaginięcie Celine jako wypadek. Ale nawet jeśli belgijska turystka nie padła ofiarą mordercy seryjnego i zakładając, że „Daily Mail” szukał sensacji, czy można całkowicie wykluczyć element kryminalny?
Nie bez znaczenia?
Pomimo intensywnych poszukiwań, policja, służby ratownicze, wolontariusze, psy tropiące, drony, helikoptery, prywatni śledczy – nikt nie znalazł żadnego fizycznego dowodu obecności Celine Kremer – ani ubrania, ani plecaka, ani telefonu, ani szczątków. Ted Mead (lokalny ekspert bushwalking) powiedział: „Nie znalazłem ani jednego śladu ruchu przez las w miejscach gdzie powinna przejść”. Zwykle nawet w gęstym lesie coś udaje się znaleźć.
Interesujące są też komentarze mieszkańców okolicy pod artykułami w „Tasmanian Times”. Waratah opisywane jest jakie miejsce „creepy” (dziwne, niepokojące). Można przeczytać także: „Ekonomicznie zdegradowany obszar, głównie byli górnicy szukający zarobku po zamknięciu kopalń, żyjący w kulturze nierespektowania prawa”. Nie brakuje wzmianek o narkotykach.
Jeden komentator napisał: „Istnieje zdjęcie Celine, które najwyraźniej zostało zrobione w lokalnym pubie, i na tym zdjęciu widać faceta w tle przy barze, gapiącego się na nią od tyłu (z tyłu za nią) w momencie gdy robiono to zdjęcie – ponieważ kobieta o takiej urodzie rzuca się w oczy w miejscu takim jak Waratah (o czym świadczy ten gapiący się facet)”. Może to spekulacja, może nieistotna obserwacja, a może trop?
Jest jeszcze jedno pytanie. Dane z telefonu wskazują, że Celine przez trzy dni miała zasięg. Telefon „pingował” na przemian między dwoma różnymi wzgórzami odległymi o 2km. Dlaczego Celine nie zadzwoniła po pomoc, skoro miała zasięg przez 3 dni?
Ponadto prywatny śledczy Ken Gamble znalazł rozbieżności między danymi Google a policyjnymi. Gamble uzyskał dostęp do surowych plików (raw files) z konta Google Celine, które zawierały o wiele więcej danych. Policja wierzyła, że Celine szła na PÓŁNOC w kierunku Magnet Dam. Ken Gamble ustalił, że Celine szła na POŁUDNIE – w stronę parkingu, ale poza szlakiem. Powiedział później: „Byłem zaskoczony, że ten konkretny obszar nie został od razu przeszukany”.
Syn milionera zaginął podczas podróży do Papui-Nowej Gwinei – oto jego historia.
Nie dać za wygraną
Rodzina Celine nie poddała się. Jej przyjaciele założyli stronę internetową FindCeline.com, gdzie zbierają fundusze na dalsze poszukiwania. W marcu 2024 roku grupa bliskich Celine poleciała do Tasmanii, by osobiście przeszukiwać obszary, które wcześniej nie zostały sprawdzone.
Lokalne władze zamontowały przy szlaku do Philosopher Falls specjalne tablice z prośbą do turystów: „Potrzebujemy waszej pomocy. Jeśli zauważycie coś niezwykłego podczas spaceru do wodospadu, proszę zróbcie zdjęcie i zanotujcie współrzędne GPS”.
W grudniu 2025 roku trzy osoby – w tym matka Celine i najlepsza przyjaciółka, Justine – planują kolejną wyprawę. Dzięki pracy tasmańskiego badacza terenu Roba Parsonsa, który przeprowadził szczegółową analizę danych GPS, obszar poszukiwań został znacznie zawężony. Parsons spędził miesiące na własnoręcznym przeszukiwaniu lasu, dokumentując teren, analizując każdy możliwy ruch Celine.
„Przeszukiwanie tego terenu jest niezwykle trudne” – mówi Parsons. „Bez odpowiedniego sprzętu nawet znalezienie czegokolwiek po tak długim czasie graniczy z cudem. Ale nie przestajemy szukać”.
Ariane, matka Celine Cremer, utrzymuje stały kontakt z tasmańską policją. Amélie nadal publikuje posty w mediach społecznościowych, prosząc o pomoc. Według prawa belgijskiego Celine jest nadal uznawana za żywą – ponieważ nie znaleziono ciała, nie można wydać aktu zgonu.
Philosopher Falls pozostaje popularnym miejscem turystycznym. Co roku tysiące osób wędrują tym samym szlakiem, którym szła Celine. Niektórzy zatrzymują się przy tablicach z jej zdjęciem. Niektórzy fotografują las, sprawdzając, czy przypadkiem nie dostrzegą czegoś, co mogłoby pomóc w poszukiwaniach.
A Tasmania wciąż skrywa tajemnicę. „Najtrudniejsze jest czekanie” – powiedziała kiedyś Amélie. I to czekanie trwa.
Źródła
- https://www.youtube.com/watch?v=wIRrBtt4-UE
- https://www.youtube.com/watch?v=9ia59W7_jr8&t=25s
- https://pulsetasmania.com.au/news/two-years-since-belgian-tourist-celine-cremer-disappeared-at-philosopher-falls/