Najbardziej nieudolni przestępcy? Tak naprawdę wyglądała ich historia

W 1967 roku Arthur Penn nakręcił film, który dziś uznawany jest za kultowy. Faye Dunaway jako Bonnie Parker – zmysłowa, pewna siebie, z papierosem w ustach i beretem na głowie. Warren Beatty jako Clyde Barrow – przystojny buntownik z rewolwerem, który kradnie bogatym i oddaje biednym. Przyjemna muzyka, seks, brawura. Film zdobył dziesięć nominacji do Oscara i na dekady wmurował w zbiorową wyobraźnię obraz romantycznych banitów, którzy żyli szybko i zginęli pięknie. Biograf Jeff Guinn oszacował, że film był historycznie wiarygodny w mniej niż pięciu procentach. Prawdziwa historia Bonnie i Clyde’a jest znacznie mniej romantyczna i znacznie brzydsza.
- Tak się rodzi legenda
- Bonnie
- Clyde
- Eastham
- Gorąca czekolada
- Pistolet
- Gang Barrowów
- Zdjęcia z Joplin
- Wielkanocna niedziela
- Frank Hamer
- Zasadzka
- Mit słodko-gorzki
Tak się rodzi legenda
Bonnie Parker i Clyde Barrow to para rabusiów odpowiedzialna za spektakularną serię przestępstw popełnianych w Stanach Zjednoczonych w latach 1932–1934. Rabowali stacje benzynowe, restauracje i banki w małych miasteczkach, działając głównie w Teksasie, Oklahomie, Nowym Meksyku i Missouri.
To suche fakty. Za nimi kryje się coś bardziej złożonego: dwoje młodych ludzi z biednych dzielnic Dallas, których życie kształtowały głęboka bieda, Wielki Kryzys i brutalny system więzienny. To nie jest usprawiedliwienie. To jest kontekst, bez którego historia nie ma sensu.
Ich kariera kryminalna stała się legendą nie dlatego, że byli Bonnie i Clyde byli wyjątkowo skuteczni. Nigdy nie zgarnęli w czasie jednego napadu więcej niż 1500 dolarów. Stali się legendą, bo prasa ich potrzebowała – i dlatego, że sami chętnie pozowali do zdjęć.
Bonnie
Bonnie Elizabeth Parker urodziła się 1 października 1910 roku w Rowenie w Teksasie jako drugie z trojga dzieci. Gdy Bonnie miała cztery lata, jej ojciec – z zawodu murarz – zmarł. Matka, Emma przeniosła rodzinę do Cement City, przemysłowego przedmieścia West Dallas, żeby zamieszkać bliżej krewnych. Cement City – sama nazwa mówi wszystko o tym miejscu. Ciężki przemysł, beton, brak perspektyw.
Bonnie była dobrą uczennicą. Pisała wiersze, czytała romanse. Była drobna – niespełna metr pięćdziesiąt wzrostu i ledwie czterdzieści kilogramów wagi – z blond włosami i twarzą, którą każdy opisywał jako ładną.
W 1926 roku szesnastoletnia Bonnie wyszła za mąż za Roya Thorntona, którego imię wytatuowała sobie powyżej prawego kolana. Thornton szybko trafił do więzienia. Bonnie zaczęła pracować jako kelnerka, marząc jednak o czymś więcej. I czekać na kogoś, kto by jej to wymarzone „coś więcej” jej przyniósł. Doczekała się – choć nie tego, o czym marzyła.
Clyde
Clyde Chestnut Barrow urodził się 24 marca 1909 roku w ubogiej rodzinie farmerskiej w Telico w hrabstwie Ellis w Teksasie. Był piątym z siedmiorga dzieci. Rodzina przeniosła się do Dallas na początku lat 20. Wówczas wielu farmerów decydowało się wyjechać ze wsi do miast. Nowi przybysze osiedlali się w slumsach. Było to dość powszechne zjawisko. Rodzina Clyde’a była tak biedna, że przez pewien czas – dopóki nie zebrali dość pieniędzy na czynsz – spali pod wozem.
Clyde nienawidził szkoły. Uwielbiał kino nieme, szczególnie filmy o bandytach. Podczas zabaw z innymi dziećmi wcielał się w Jesse’ego Jamesa. Sąsiedzi odnotowywali jego obsesję na punkcie broni (doskonale udokumentowane), wspominano też o znęcaniu się nad zwierzętami hodowlanymi (to akurat może być plotka). Młody Barrow nie był romantycznym buntownikiem z plakatu. Był młodym mężczyzną z głębokimi problemami, który bardzo wcześnie odkrył, że przemoc daje mu poczucie kontroli, której tak bardzo potrzebował.
Eastham
Wkrótce po tym, jak Clyde trafił do więzienia, został przeniesiony do Eastham Prison Farm – słynącej z brutalności kolonii karnej w hrabstwie Houston w Teksasie. Więźniowie pracowali tam w iście piekielnych warunkach.
To, co się tam działoło, zmieniło Clyde’a na zawsze. W Eastham był wielokrotnie atakowany fizycznie i seksualnie przez innego osadzonego. Wreszcie zabił go, rozbijając mu czaszkę metalową rurą. Inny więzień, odsiadujący już dożywocie, wziął winę na siebie.
Clyde obciął sobie dwa palce u nóg, żeby uniknąć ciężkich robót – i wymodlił wcześniejsze zwolnienie. Wyszedł z Eastham odmieniony i miał jeden cel: nigdy więcej nie dać się zamknąć.
Według Johna Neala Phillipsa – autora wydanej w 1996 roku książki „Running with Bonnie and Clyde” – celem życia Clyde’a Barrowa nie była sława ani bogactwo z rabowania banków, lecz zemsta na teksańskim systemie więziennym za krzywdy doznane podczas odsiadki.
Gorąca czekolada
Barrow poznał dziewiętnastoletnią Bonnie Parker 5 stycznia 1930 roku w domu wspólnego znajomego w West Dallas. Barrow miał dwadzieścia lat. Parker była w kuchni i robiła gorącą czekoladę.
Zaiskrzyło natychmiast. Szybko zostali parą i byli nierozłączni. Sęk w tym, że Bonnie była zamężna –Thornton co prawda siedział w więzieniu, ale żadnego rozwodu nie było. Co do Clyde’a – niedawno został oskarżony o kradzież samochodów, trwał proces. Oboje byli biedni, oboje mieli za niezrealizowane plany i zmarnowane szanse. Oboje chcieli uciec.
Nie jest jasne, czy Bonnie wiedziała, w co się pakowała. Jasne jest, że nie cofnęła się.
Pistolet
Kilka tygodni po poznaniu Clyde’a, Bonnie zaczęła go odwiedzać w areszcie w Waco. 11 marca 1930 roku przemyciła mu pistolet. Clyde uciekł z więzienia, ale tydzień później został ponownie schwytany.
Ten jeden gest – pistolet ukryty pod ubraniem, wniesiony do celi – wyznaczył kierunek całego jej życia. Biografowie przez lata spierali się, czy Bonnie była ofiarą okoliczności i dominującego mężczyzny, czy współsprawczynią z własnego wyboru. Dowody na jej aktywny udział w strzelaninach i morderstwach są równie liczne i dobrze udokumentowane jak dowody na udział Clyde’a. Była zamieszana w co najmniej dziesięć strzelanin, dwie ucieczki z więzień, do dziesięciu porwań i ponad tuzin napadów z bronią w ręku. Całkiem sporo, jak na kogoś, kto mógł być po prostu „ofiara okoliczności”.

Gang Barrowów
Po zwolnieniu warunkowym w lutym 1932 roku Clyde wrócił do Bonnie i wrócił na ścieżkę przestępczą. Wkrótce do ich dwuosobowego gangu dołączył Raymond Hamilton, młody rewolwerowiec. Skład grupy stale się zmieniał – wchodzili i wychodzili różni ludzie, część ginęła, część trafiała za kraty.
Brat Clyde’a, Buck Barrow, wyszedł z więzienia w marcu 1933 roku po ułaskawieniu przez gubernatora i natychmiast dołączył do grupy, przyprowadzając żonę Blanche. Gang liczył wtedy pięć osób.
Rabowali stacje benzynowe, sklepy spożywcze, od czasu do czasu bank. Jako rabusie okazali się niezbyt skuteczni – jak napisał biograf Paul Schneider: „Bonnie i Clyde byli dwojgiem z najbardziej nieudolnych przestępców, którzy kiedykolwiek wyciągnęli broń”. Ale zabijali skutecznie. Odpowiadają za śmierć co najmniej dziewięciu policjantów i trojga cywilów.
Zdjęcia z Joplin
Wiosną 1933 roku gang ukrywał się w mieszkaniu w Joplin w stanie Missouri. Sąsiedzi zaalarmowali policję. Podczas nalotu doszło do strzelaniny – zginęli dwaj funkcjonariusze, a Bonnie i Clyde uciekli. Zostawili po sobie sześć rolek filmowych.
Zdjęcia z Joplin zrobiły z nich gwiazdy. Prasa dostawała to, czego chciała: młoda, atrakcyjna para, która żyje w grzechu, jeździ skradzionymi samochodami i pozuje z bronią. Rzeczywiście, na fotografiach pozowali z bronią, śmiali się, wygłupiali. W 1933 roku sam fakt, że Bonnie i Clyde sypiali razem bez ślubu, był skandalem, który sprzedawał gazety. Prasa ich pokochała.
Wielkanocna niedziela
Opinia publiczna odwróciła się od Bonnie i Clyde’a po doniesieniach o morderstwie dwóch policjantów w Wielką Niedzielę 1934 roku. Śpiąc w swoim samochodzie niedaleko Grapevine w Teksasie, Bonnie, Clyde i Henry Methvin zostali zaskoczeni przez funkcjonariuszy, którzy podejrzewali, że mieli do czynienia z pijanymi.
Policjanci zatrzymali się przy samochodzie. Zostali zastrzeleni, zanim zdążyli cokolwiek powiedzieć. Świadkowie mówili, że jeden z zabójców śmiał się po oddaniu strzałów. Przyjaciele i rodzina Marie Tullis, narzeczonej jednego z zabitych policjantów, mówili, że „nigdy już nie była sobą” i nigdy nie wyszła za mąż.
Frank Hamer
W 1934 roku kapitan Frank Hamer, emerytowany oficer Texas Rangers, został zatrudniony jako specjalny śledczy do schwytania Bonnie i Clyde'a.
Hamer był postacią z innej epoki – legendarnym tropicielem, który przez trzydzieści lat służby uczestniczył w dziesiątkach strzelanin. Przez kilka miesięcy 1934 roku metodycznie śledził trasę gangu, analizował wzorce zachowań, rozmawiał z informatorami. W końcu zdecydował się na zasadzkę, korzystając z informacji od rodziny Henry’ego Methvina.
Film Penna z 1967 roku przedstawił Hamera jako głupkowatego, żałosnego prześladowcę. Wdowa po Hamerze, Gladys, pozwała studio Warner Bros. za to przekłamane przedstawienie jej męża. Sprawa skończyła się ugodą.
Zasadzka
p>23 maja 1934 roku sześciu mężczyzn czekało w zaroślach przy wiejskiej drodze. Dyskutowali, czy krzyknąć „stój”. Czterej Teksańczycy z grupy zawetowali ten pomysł.Gdy samochód Bonnie i Clyde’a nadjeżdżał, jeden z funkcjonariuszy wstał i otworzył ogień. Reszta natychmiast dołączyła. Clyde Barrow i Bonnie Parker zostali zastrzeleni przez funkcjonariuszy, na szosie w parafii Bienville w Luizjanie. Ich ciała były przeszyte dziesiątkami kul. Był to finał jednego z największych pościgów, jakie kraj do tej pory widział.
Dziesiątki tysięcy ludzi podobno oglądało ich zwłoki wystawione w dwóch oddzielnych domach pogrzebowych. Mężczyźni, którzy przygotowali zasadzkę, sprzedawali pamiątki – kawałki samochodu, osobiste przedmioty. Bonnie i Clyde nie żyli od kilku godzin, a już zarabiano na ich legendzie.
Mit słodko-gorzki
Jednym z najbardziej wpływowych źródeł dezinformacji o Bonnie i Clydie jest film Arthura Penna z 1967 roku. Kinematograficzny kamień milowy, który używał prawdziwych nazwisk, ale nigdy nie zamierzał dokumentować rzeczywistych zbrodni ani bardzo realnych ludzkich kosztów, jakie pociągały za sobą wszelkie wybory dokonane przez gang Barrowów.
Mit o Robin Hoodach Wielkiego Kryzysu, którzy okradali banki i dawali skradzione pieniądze biednym, jest wygodny, ciekawy, ale i nieprawdziwy. Bonnie Parker i Clyde Barrow nie byli antysystemowymi antybohaterami walczącymi z bankami. Ich łupy nigdy nie trafiły do biednych.
Doris Wheeler, wdowa po jednym z zabitych policjantów, powiedziała tak: „Kultura popularna zrobiła z nich bohaterów gangu, który zabił mojego męża. Nikt nigdy nie myśli o nas, którzy zostaliśmy”. Doris dożyła dziewięćdziesięciu sześciu lat. Ból, jak mówiła, nigdy nie ustał.
Bonnie napisała wiersz, który kończył się słowami: „Kiedyś razem zginą, razem ich pochowają”. Miała rację co do końca. Myliła się co do wszystkiego, co było wcześniej.
Źródła
- https://www.britannica.com/biography/Bonnie-and-Clyde-American-criminals
- https://en.wikipedia.org/wiki/Bonnie_and_Clyde
- https://www.tshaonline.org/handbook/entries/parker-bonnie
- https://www.cowboysindians.com/2024/04/the-bloody-legacy-of-bonnie-and-clyde/