Makabryczna sekta z Kalifornii. „Prorok” kazał zabijać

Concord, Kalifornia, 7 sierpnia 2000 roku. Policjanci dobijają się do drzwi skromnego domu przy Saddlewood Drive. Otwiera im młoda kobieta. Obok niej stoi szczupły, ciemnowłosy mężczyzna o spokojnym spojrzeniu. To Justin Helzer i Dawn Godman – dwoje z trojga ludzi poszukiwanych w związku z makabrycznym odkryciem, jakie parę dni wcześniej zelektryzowało Kalifornię – torbach sportowych wyłowionych z rzeki Mokelumne znaleziono poćwiartowane ludzkie szczątki. Policja aresztuje też starszego brata Justina, Glenna Taylora. Wszyscy troje należeli do sekty, którą sami stworzyli i której nadali dumnie brzmiącą nazwę: Dzieci Gromu. Ich przywódca był przekonany, że jest prorokiem.
- Wzorowy Mormon
- Prorok bez objawienia
- Plan na sto tysięcy dolarów
- Zbędni świadkowie
- Upadek proroka
- Jak można było mu uwierzyć?
Wzorowy Mormon
Glen Taylor Helzer przyszedł na świat 26 lipca 1970 roku w Lansing w stanie Michigan, jako pierworodny syn Gerry’ego i Carmy Helzerów – pobożnych mormonów, którzy wychowywali dzieci w duchu ścisłych zasad Kościoła Jezusa Chrystusa Świętych w Dniach Ostatnich. Glen miał młodszą siostrę, Heather, i brata Justina, urodzonego dwa lata po nim. Dzieci Helzerów były jeszcze małe, gdy rodzina przeniosła się z chłodnego Michigan do słonecznej Kalifornii.
Glen – który kazał nazywać się Taylor – był z natury charyzmatyczny, towarzyski i błyskotliwy. W liceum Ygnacio Valley w Concord cieszył się popularnością. Po ukończeniu szkoły, zgodnie z tradycją mormonów, odbył dwuletnią misję nawracającą - on akurat spędził ten czas w Brazylii. To właśnie tam po raz pierwszy zetknął się ze skrajną nędzą, co – jak sam twierdził – miało na niego głęboki wpływ.
Justin był bardziej cichy i bardziej introwertyczny (może onieśmielony charyzmą starszego brata?) choć aktywny fizycznie – trenował zapasy i był liderem grupy młodzieżowej w mormońskim kościele. Uwielbiał swojego brata. Taylor to wiedział i skwapliwie z tego korzystał. Często powtarzał Justinowi: „Ja jestem numerem jeden, ty jesteś numerem dwa”. Młodszy brat nigdy nie kwestionował tej hierarchii.
Po powrocie z misji Taylor rozpoczął pracę jako makler giełdowy w prestiżowym banku Morgan Stanley Dean Witter w San Francisco. W 1993 roku ożenił się, doczekał dwóch córek. Z zewnątrz wyglądało to jak wzorowe życie. Wtajemniczeni widzieli nieco więcej. Nieliczni wiedzieli, że za fasadą wszystko zaczynało się rozpadać.
Prorok bez objawienia
W połowie lat 90. Taylor zaczął się zmieniać. Coraz mniej interesowała go praca, rodzina i religia. Zaczął zażywać narkotyki – ecstasy i metamfetaminę. Sięgał po nie regularnie, a pod ich wpływem rozwijał coraz bardziej rozbudowane teorie na temat własnego powołania.
W 1998 roku Kościół mormonów ekskomunikował go z powodu narkotyków. Taylor nie potraktował tego jako kary – wręcz przeciwnie, uznał to za wyzwolenie. Ogłosił, że jest prorokiem Bożym, powołanym do wykonania szczególnej misji. Opracował listę zasad, którą nazwał „Dwunastoma Zasadami Magii”, i zaczął przekonywać najbliższych do swojej filozofii.
Jego brat Justin – jak zawsze – przyklaskiwał i nawet nie pomyślał, by kwestionować słowa Taylora. Mówiąc szczerze, Justin w ogóle nie miał własnej tożsamości poza tym, co narzucił mu starszy brat. Psychiatrzy, którzy badali go później, mówili o emocjonalnym uzależnieniu od starszego Taylora.
Trzecim elementem tej układanki była Dawn Godman. Poznała braci pod koniec maja 1999 roku na imprezie w stylu „kolacji z mordercą”, zorganizowanej przez mormońską kongregację w Walnut Creek. Dawn była spokojną, skromną kobietą, nieszczególnie adorowaną przez mężczyzn – nie wpisywała się w obowiązujące pod koniec lat 90. kanony piękna. Zafascynował ją Taylor, który miał zresztą niezwykłą łatwość przyciągania i oczarowywania ludzi. Godman wkrótce zaczęła wierzyć, że Taylor to prorok. W końcu uwierzyła nawet w to, że Taylor i Jezus Chrystus są braćmi. W kwietniu 2000 roku wprowadziła się do domu Helzerów przy Saddlewood Drive w Concord. Była związana romantycznie z Justinem, ale to Taylor kształtował jej myślenie.
Taylor miał wielkie plany. Zamierzał założyć organizację samopomocową Transform America, która miała „stworzyć stan pokoju i radości”. Planował obalić przywódców Kościoła mormonów i przejąć nad nim kontrolę. W tym celu chciał – nie żartem, ale dosłownie – wyszkolić brazylijskie sieroty, by zamordowały mormonskich liderów. Wierzył (lub po prostu zapewniał o swoim przekonaniu), że w ten sposób przyspieszy powtórne przyjście Chrystusa.
Wszystko to wymagało pieniędzy. I tu zaczął się koszmar.
Plan na sto tysięcy dolarów
Taylor Helzer jako makler miał dostęp do danych byłych klientów. Wybrał Ivana i Annette Stinemanów – starsze małżeństwo z Concord, które miało u niego konto inwestycyjne. Ivan miał 85 lat, Annette 78. Byli po pięćdziesięciu pięciu latach małżeństwa. Nie mieli pojęcia, co ich czekało.
Plan był cyniczny w swojej prostocie: wyłudzić od pary 100 tysięcy dolarów, przelać je przez konto podstawionej osoby, a potem zabić wszystkich świadków.
Osobą mającą przelać pieniądze była Selina Bishop – 22-letnia dziewczyna Taylora, córka słynnego gitarzysty bluesowego Elvina Bishopa, najbardziej znanego z wykonania piosenki „Fooled Around and Fell in Love” z 1976 roku. Selina nie wiedziała, jaką rolę jej przydzielono – ani że ta rola oznaczać będzie wyrok śmierci.
30 lipca 2000 roku bracia i Dawn Godman porwali Stinemanów. Zakuli ich w kajdanki, podali im rohypnol, a gdy leki zaczęły działać zbyt mocno i Annette nie mogła pisać – Dawn fałszowała jej podpisy. Stinemanowie zostali zmuszeni do przekazania czeków na 100 tysięcy dolarów.
Potem, gdy nie byli już potrzebni, zostali zamordowani. Ich ciała poćwiartowano. Częścią szczątków zabójcze trio próbowało nakarmić psa. Resztę zapakowali do czarnych toreb sportowych i wrzucili do rzeki Mokelumne.
Zbędni świadkowie
Selina Bishop otworzyła konta bankowe, przez które przepłynęły pieniądze Stinemanów – Taylor wmówił jej, że chodzi o dziedzictwo, które chce ukryć przed byłą żoną. Gdy pieniądze zostały przelane, Selina stała się zbędna. 2 sierpnia 2000 roku Taylor Helzer zamordował ją w domu przy Saddlewood Drive.
Ale Taylor wiedział, że matka Seliny, Jennifer Villarin, mogła go widzieć. Miał rację – widziała go i zapamiętała. Następnego dnia Taylor i Godman pojechali do mieszkania Seliny w Woodacre, w hrabstwie Marin. Tam zastali matkę dziewczyny, Jennifer, a także jej znajomego, 54-letniego Jamesa Gamble’a, który był w złym miejscu o złej porze. Taylor zastrzelił oboje z pistoletu, który był zarejestrowany na Justina.
Pięć ofiar w ciągu tygodnia – oto krwawy bilans. Szczątki Seliny Bishop i Stinemanów pływały w rzece. 4 sierpnia 2000 roku mężczyzna na skuterze wodnym przypadkowo natrafił na jedną z toreb przy brzegu Mokelumne. Otworzył ją. W środku był ludzki tors.
W ciągu kilku godzin służby znalazły kolejne torby. Poskładanie szczątków w całość i zidentyfikowanie ofiar zajęło ponad tydzień.
Upadek proroka
Śledztwo potoczyło się błyskawicznie. W notatkach Ivana Stinemana policja znalazła wzmiankę o Taylorze Helzerze. Znajomi Seliny Bishop rozpoznali Taylora na zdjęciu – znali go jako „Jordana”. Odcisk palców Justina i Dawn Godman znaleziono w skradzionym samochodzie Stinemanów, porzuconym na poboczu drogi. No i, jak wiemy, pistolet, z którego zastrzelono Villarin i Gamble’a, należał do Justina.
7 sierpnia 2000 roku policja aresztowała Justina i Dawn w domu przy Saddlewood Drive. Glen Taylor wpadł kilka godzin później.
Godman szybko przyznała się do winy i zgodziła się zeznawać przeciwko braciom Helzer w zamian za złagodzenie kary. Zeznania, które złożyła, odsłoniły makabryczne szczegóły: modlitwy przed morderstwami, przekonanie, że Bóg błogosławi ich planom, pedantyczną organizację zbrodni. Dla Taylora Helzera – który przez lata przekonywał siebie i innych o swojej wyjątkowości – był to koniec.
Glen Taylor Helzer przyznał się do wszystkich zarzutów i w 2005 roku otrzymał pięć wyroków śmierci. Justin początkowo nie zamierzał się przyznawać do winy, zamiast tego powołując się na niepoczytalność. Sąd odrzucił ten argument. Samozwańczy upadły prorok otrzymał wyroki śmierci i dodatkowo wyrok dożywocia (brzmi dziwnie, ale w amerykańskim wymiarze sprawiedliwości wcale nie jest to niepojęte).
W 2010 roku Justin podjął próbę samobójczą, wbijając sobie długopisy w oczy – przeżył, ale stracił wzrok i doznał uszkodzenia mózgu. 14 kwietnia 2013 roku powiesił się w swojej celi w więzieniu San Quentin.
Dawn Godman, w ramach umowy z prokuraturą, otrzymała wyrok dwudziestu pięciu lat więzienia z możliwością ubiegania się o warunkowe zwolnienie, a także ponad dwanaście lat za inne czyny związane ze zbrodniami.
W 2024 roku Sąd Najwyższy Kalifornii oddalił apelację Glenna Taylora Helzera. Guru oczekuje na wykonanie wyroku.

Jak można było mu uwierzyć?
Sprawa Dzieci Gromu stawia pytania, które nie mają prostych odpowiedzi. Na przykład jak to możliwe, że trójka dorosłych, wykształconych ludzi mogła uwierzyć, że morderstwo jest aktem bożym? Dlaczego Justin i Dawn byli wpatrzeni w Taylora niczym w prawdziwego proroka? Czy Taylor postradał zmysły?
Psycholodzy wskazują na mechanizm, który można by nazwać „fałszywym prorokiem w bańce”. Taylor Helzer od lat budował zamknięty krąg, odcinając odcinając wpatrzonych w niego ludzi od ich od zewnętrznych punktów odniesienia, od realistycznej oceny rzeczywistości. Narkotyki ułatwiały zacieranie granic między przekonaniem a obłędem. Religia dostarczała języka, którym można było opisać każdy czyn jako wolę Bożą.
W uzasadnieniu wyroku sąd napisał, że Taylor Helzer planował i prowadził zbrodnie z „zimną premedytacją”. Nie był szalonym mistykiem porwanym przez własną wizję – był człowiekiem, który chciał pieniędzy i władzy, a rreligia okazała się wygodnym narzędziem manipulacji.
Ivan i Annette Stineman, którzy przeżyli razem pięćdziesiąt pięć lat, zginęli zakuci w kajdanki w obcym domu. Selina Bishop – która chciała tylko pomóc swojemu chłopakowi – zginęła, bo była zbędnym i potencjalnie niebezpiecznym świadkiem zbrodni. Jennifer Villarin została zastrzelona, bo widziała mordercę córki. James Gamble – bo akurat był przy niej.
Pięcioro niewinnych ludzi. Jeden samozwańczy prorok. I pytanie, które zostaje długo po lekturze akt: dlaczego ludzie popełniają zbrodnie, gdy mówi do nich guru?
Źródła
- https://podcasts.apple.com/us/podcast/glen-helzer-and-the-children-of-thunder-part-1/id1379959217?i=1000713462850
- https://en.wikipedia.org/wiki/Glen_Helzer