"Po mnie choćby potop". Krwawy szlak Andrew Cunanana

Andrew Cunanan mógł osiągnąć wszystko. Był niebywale inteligentnym człowiekiem, obdarzonym fenomenalną pamięcią, urokiem osobistym i charyzmą. Ale miał też drugą, mroczną stronę. Nie odniósł sukcesu, jakiego oczekiwał. Został jednak zapamiętany – jako bezwzględny seryjny morderca. To z jego ręki zginął między innymi Gianni Versace.
Z tego artykułu dowiesz się:
Wybraniec
Andrew Phillip Cunanan przyszedł na świat 31 sierpnia 1969 roku w National City, nieopodal San Diego. Był najmłodszym z czwórki dzieci Mary Anne Schillaci i pochodzącego z Filipin Modesto „Pete” Dungao Cunanana – byłego oficera marynarki wojennej i maklera giełdowego. To w Andrew ojciec widział swojego dziedzica i w nim pokładał nadzieje. Najmłodszy syn dostał do dyspozycji główną sypialnię w rodzinnym domu. Niczym prawdziwy książę cieszył się szeregiem przywilejów. Modesto utwierdzał syna w przekonaniu o jego wyjątkowości. Zaszczepił w nim też umiłowanie luksusu i przeświadczenie, że odpowiedni image oraz obracanie się we właściwych kręgach są gwarancjami życiowego powodzenia.
Andrew rzeczywiście był inny niż jego rodzeństwo czy większość rówieśników. Chłopak odznaczał się nieprzeciętną inteligencją i miał nadzwyczajną pamięć. W wieku 10 lat przeczytał kilka tomów encyklopedii, zapamiętując niemal wszystkie treści. Później opanował podobno kilka języków (niektórzy twierdzą, że władał pięcioma językami, zdaniem innych – siedmioma). Czuł się lepszy. Święcie wierzył, że zasługiwał na więcej niż ktokolwiek. Odczuwał też znacznie większą presję, by osiągnąć sukces, a przynajmniej by uchodzić za człowieka sukcesu.
„Après moi, le déluge”
Nastoletni Andrew dał się poznać jako kłamca i manipulant. Wielokrotnie opowiadał o swoim arystokratycznym pochodzeniu i koneksjach w wielkim świecie. Kolegom z klasy mówił o bajecznym bogactwie rodziców i liczył, że rówieśnicy będą pod wrażeniem. Czasem byli, czasem niekoniecznie. On jednak miał wielką potrzebę życia w dostatku. Choć Modesto zapewniał rodzinie dobrobyt, wciąż byli klasą średnią, a jego syn chciał czegoś więcej.
Andy był uczniem prestiżowej The Bishop’s School w La Jolla, gdy odkrył swoją orientację seksualną. Nie zamierzał robić z tego tajemnicy. Uchodził za atrakcyjnego i zwracał uwagę sporo starszych, majętnych mężczyzn. Poznawał ich w barach. Sypiał z nimi, a oni zapewniali mu markowe ubrania, gadżety i luksus, jakiego zawsze pragnął i na jaki mu się należał.
W szkolnych rocznikach Andrew napisał: „Après moi, le déluge” („Po mnie choćby potop”). Słowa przypisywane królowi Francji Ludwikowi XV lub jego kochance, Madame de Pompadour, napisane przez Cunanana mogły mieć wydźwięk nihilistyczny, narcystyczny, pretensjonalny, arogancki. Z perspektywy czasu nabierają szczególnej mocy – są przerażające i mroczne.
Łowca
W wieku 18 lat Andrew opuścił The Bishop’s School. O ironio, koledzy z klasy uznali, że spośród wszystkich absolwentów to Cunanan ma największe szanse, by zostać zapamiętanym. Zaczął studiować historię na University of Sandiego, ale życie nocne było ważniejsze. Bądź co bądź to właśnie wieczorami chodził do barów gejowskich na łowy. Nadal czarował starszych, zamożnych gejów, którzy zabierali go na przyjęcia i rozmaite wydarzenia jako swojego „sekretarza” lub „współpracownika”. No i bywali niesamowicie hojni. Jeden z nich podarował Andy’emu samochód o wartości 30 000 dolarów.
Podczas gdy najmłodszy syn całkiem nieźle zarabiał na swoim stylu życia, jego rodzicom zaczęło wieść się znacznie gorzej. Ojcu postawiono zarzuty defraudacji 106 000 dolarów, co zmusiło Modesto Cunanana do ucieczki z kraju. Natomiast pani Cunanan, opuszczona przez męża i pozbawiona pieniędzy, musiała przenieść się do dzielnicy znacznie mniej prestiżowej i domu znacznie skromniejszego, co zwłaszcza dla Andrew było upokarzające. Mało tego, mniej więcej w tym czasie Mary Anne poznała prawdę o orientacji chłopaka i jego eskapadach. Podczas awantury Andy popchnął matkę tak mocno, że zwichnęła bark. Zresztą nie pierwszy raz był agresywny.
Po porzuceniu studiów Cunanan odwiedził swojego ojca na Filipinach, spodziewając się, że tam Modesto dobrze się urządził. Nic bardziej mylnego. Ojciec żył na granicy ubóstwa i oczekiwał, że ulubiony syn wyciągnie go z opresji. Andrew ani myślał zostawać na Filipinach i pomagać ojcu w czymkolwiek. Odwiedzał lokalne bary gejowskie, byle tylko zarobić na bilet do Stanów. Po przybyciu do San Francisco próbował zapomnieć o filipińskim, upokarzającym epizodzie i wrócić na salony. Przyjął kilka nowych tożsamości, wymyślał fascynujące życiorysy. Poznał Eli Goulda – prawnika mającego wielu wpływowych znajomych. Andy towarzyszył Gouldowi na rozmaitych imprezach. Podczas jednej z nich spotkał Gianniego Versace, który rzekomo pomylił Cunanana z kimś innym. Andrew nie wyprowadzał znanego projektanta z błędu. Po raz kolejny spotkali się w Miami, w 1997 roku, gdy Andrew Cunanan oddawał w stronę Gianniego Versace strzały...
Mrok
Im Andrew był starszy, tym mroczniejsza wydawała się jego osobowość. Grał w filmach pornograficznych, coraz wyraźniejsze były jego zapędy sadystyczne. Miewał stany depresyjne. Nie odniósł sukcesu, na który – jak słyszał przez większość życia – był wręcz skazany. Nic nie ułożyło się zgodnie z planem. Sponsorzy znikali, a on starzał się w poczuciu niesprawiedliwości, żałobie nad zmarnowanymi szansami i niespełnionymi marzeniami.
Miał dwadzieścia siedem lat. Przybrał na wadze i nie przypominał atrakcyjnego, pewnego siebie chłopaka, który oczarowywał bogaczy uśmiechem i błyskiem w oku. Gdy zauważył u siebie niepokojące objawy kojarzące się z AIDS, był przekonany, że zachorował. Na początku roku zrobił testy, ale nigdy nie odebrał wyników. Gdyby to zrobił, dowiedziałby się, że były negatywne. Zakładając, że nie miał już nic do stracenia, zaczął popełniać drobne kradzieże, prostytuować się i handlować środkami przeciwbólowymi. Sam ich nadużywał, a na dodatek popijał tabletki wódką.
Furia
Jeffrey Trail, dawniej oficer marynarki wojennej, był przystojny, inteligentny, dawał się lubić. Urzekał skromnością i bezpretensjonalnym stylem bycia, typowym dla ludzi wychowanych na Środkowym Zachodzie. Cunanan uważał go za bliskiego przyjaciela, nazywał nawet „bratem”. Poznali się w San Diego. Czy mieli romans – nie wiadomo, ale nie można tego wykluczyć. Rodzina Traila zaprzecza, podkreślając jedynie „obsesję Andrew na punkcie Jeffa”. Gdy Trail przeniósł się z Kalifornii do Minnesoty, Cunanan poczuł się osamotniony. Zapowiedział się z wizytą, ale Jeffowi było to nie w smak– o czym powiedział swojej siostrze. Musiał czegoś się obawiać, skoro postanowił mieć przy sobie broń...
David Madson i Andrew Cunanan poznali się w San Francisco w 1995 roku. Od razu między nimi zaiskrzyło. Dave był cenionym architektem z Minneapolis w Minnesocie. Towarzyski, energiczny, bezkonfliktowy, oczarował Andy’ego, który później nazywał go „miłością swojego życia”. Przez wiele miesięcy panowie byli w związku na odległość. Jednak we wrześniu 1996 roku Madson zaczął się dystansować. Wkrótce do Minneapolis przyjechał Jeff Trail. Andrew był przekonany, że Davida i Jeffa coś łączyło. Czuł się zdradzony, oszukany i wykorzystany.
W kwietniu 1997 roku paranoja Cunanana osiągnęła apogeum. Przeświadczenie, że przyjaciel i były chłopak sypiali ze sobą, doprowadzało Andrew do szału. Dodatkowo bolał go fakt, że obaj odnieśli sukcesy zawodowe, podczas gdy on sam właściwie sięgnął dna.
Andrew zadzwonił do Traila, który nie przyznawał się do romansu z Madsonem. Wściekły Cunanan poleciał do Minnesoty i zatrzymał się u Davida. Przyjechał tam także Jeff, który zamierzał Andy’ego uspokoić. Nie udało mu się. Cunanan wpadł w furię i uderzył Traila w czaszkę wyjętym z szuflady młotkiem. Cios był śmiertelny. Następnie morderca zmusił Madsona, by pomógł mu zawinąć ciało w dywan, a przez kolejne dwa dni obaj mieli udawać, że nic się nie stało. Gdy administrator budynku znalazł zwłoki, Cunanan zarządził ucieczkę.
Nie wiadomo, czy Andrew od początku zamierzał zabić Davida, ale jadąc wiejską drogą prowadzącą do Duluth, podjął decyzję. Zatrzymał samochód i zastrzelił Madsona z broni należącej kiedyś do Traila. Autopsja wykazała, że mężczyzna bronił się przed atakiem, a strzelono do niego wielokrotnie – co może sugerować, że sprawca działał w silnych emocjach.
Szał zabijania
4 maja Cunanan był w Chicago, gdzie zaatakował Lee Miglina – starszego, odnoszącego sukcesy dewelopera. Prawdopodobnie Miglin nigdy wcześniej nie spotkał swojego oprawcy i był przypadkową ofiarą. To nad nim Andrew Cunanan pastwił się najbardziej. Lee został związany taśmą klejącą, był torturowany. Morderca poderżnął mu gardło, a zwłoki rozjechał Lexusem. Samochód Cunanan ukradł i ruszył nim w dalszą podróż. Jednak wcześniej rozgościł się w domu zamordowanego dewelopera i raz jeszcze zasmakował luksusu.
Pięć dni później, w Pennsville w stanie New Jersey, Andrew zatrzymał dozorcę, Williama Reese'a. Zmusił go do oddania kluczyków do ciężarówki, a następnie zastrzelił, mimo że Reese posłusznie wykonywał polecenia. Cunanan odjechał ciężarówką, zostawiając za sobą Lexusa. Udał się do Miami Beach na Florydzie, gdzie wynajął na miesiąc pokój w tanim hotelu. Czy już wtedy planował popełnienie najbardziej spektakularnej ze swoich zbrodni?
Miami
Dopiero 9 czerwca Andrew Cunanan znalazł się na stworzonej przez FBI liście dziesięciu najbardziej poszukiwanych przestępców. Widziano go w pobliżu domu Miglina, a jego zdjęcia znaleziono w samochodzie Madsona. Odnalezienie Andrew było nie lada wyzwaniem. Po pierwsze, morderca był wyjątkowo inteligentny, przy tym miał talent do tworzenia fałszywych, ale niezwykle wiarygodnych tożsamości. Przedstawiał się na przykład jako „Andrew De Silva”. Nie stronił od miejsc publicznych i niczym kameleon wtapiał się w otoczenie, co utrudniało policji zadanie.
Podczas tygodni spędzonych w Miami często odwiedzał eleganckie bary i drogie kluby nocne. Może szukał klientów albo sponsorów na dłużej? Uznał, że szał zabijania minął, czy przygotowywał się do kolejnej zbrodni, czekając na odpowiedni moment?

Casa Casuarina
Gianni Versace był włoskim projektantem mody, znanym ze swoich odważnych projektów, które zrewolucjonizowały świat mody. Założył markę Versace w 1978 roku. Jego projekty zachwycały najbogatszą klientelę, w tym Madonnę i księżną Walii. Versace przeprowadził się do Miami ze względów biznesowych, ale też odpowiadał mu klimat miasta, łącznie z klubami gejowskimi. Razem ze swoim wieloletnim partnerem, Antonio D’Amico, zamieszkał w willi Casa Casuarina przy 1116 Ocean Drive. Reprezentacyjna ulica zawdzięcza swój urok budynkom w stylu Art Deco, licznym kawiarniom i butikom. Ta część miasta tętni życiem i przyciąga turystów. Casa Casuarina zwraca szczególną uwagę...
15 lipca rano Gianni Versace wyszedł na spacer. Był w kawiarni, kupił parę czasopism (w jednym był nawet tekst o Cunananie) i niespiesznym krokiem zmierzał do swojej willi. Andrew Cunanan podszedł do niego na schodach i strzelił dwa razy w tył głowy z bliskiej odległości, z pistoletu kaliber 40. Naoczni świadkowie opisali scenę jako chaotyczną. Cunanan uciekł, ale zbrodnia, o której mówiono na całym świecie i która wywołało żałobę w świecie mody oraz w show-biznesu, doprowadziła do szeroko zakrojonej obławy na seryjnego mordercę, od miesięcy wymykającego się policji.
Głód sukcesu, głód krwi
Andrew nie miał szans wydostać się z Miami. Znalazł schronienie na jachcie zacumowanym w porcie Miami Beach. Nie przewidział jednak, że na prośbę właściciela ktoś będzie jachtu doglądać. Zauważony, wpadł w panikę. 23 lipca 1997 roku zastrzelił się z tej samej broni, której użył do zabicia Madsona, Reese'a i Versace. W chwili śmierci miał 27 lat.
Powiedział kiedyś: „Ludzie mnie nie znają. Wydaje im się, że znają, ale to nieprawda”. Andrew Cunanan wykazywał cechy typowe dla narcystycznego zaburzenia osobowości, charakteryzującego się arogancją, roszczeniowością i brakiem empatii. Czy to wpłynęło na jego życie, a potem na modus operandi? Działania Cunanana wydawały się napędzane pragnieniem rozgłosu i uznania. Zdaniem psychologów analizujących jego przypadek, Cunanan próbował udowodnić swoje znaczenie i wyjątkowość, popełniając kolejne morderstwa. Zwłaszcza że dokonywał zbrodni głównie na osobach zamożnych, które odniosły sukces, na jaki to on, w swoim mniemaniu, zasługiwał.
Interesują Cię seryjni mordercy? Poznaj historię Teda Bundy’ego.
Źródła:
- https://www.youtube.com/watch?v=igZZgqubnfo&ab_channel=Stanowo.com
- https://www.youtube.com/watch?v=7EFqZw-uDYk&t=1988s&ab_channel=AbsoluteCrime
- https://www.youtube.com/watch?v=J8MWrHzbCT0&ab_channel=Dr.ToddGrande
- https://criminalminds.fandom.com/wiki/Andrew_Cunanan