Zabijał, bo nienawidził starszych. Historia, która przeraża do dziś

Stephen Oladimeji K. Akinmurele miał zaledwie dwadzieścia lat, gdy trafił do aresztu pod zarzutem pięciu morderstw. Wszystkie ofiary łączyło jedno: podeszły wiek. Detektywi prowadzący sprawę mówili o „patologicznej nienawiści” do starszych ludzi. Spokojne przedmieścia angielskiego Blackpool i ciche uliczki wyspy Man stały się terenem łowów młodego mężczyzny, który od jedenastego roku życia wiedział, że chce krzywdzić najsłabszych. Trafił do więzienia w Manchesterze, ale nigdy nie stanął przed sądem.
- Nigeryjczyk na Wyspie Man
- Skrywana motywacja
- Marjorie i Dorothy
- Jemimah
- Noc 30 października 1998 roku
- Baterie zamiast pałki
- Łańcuch zarzutów
- Fałszywe wyznania
- Śmierć w areszcie
- List, który został
Nigeryjczyk na Wyspie Man
Stephen Oladimeji K. Akinmurele przyszedł na świat 16 marca 1978 roku w Nigerii. Był synem Nigeryjczyka i białej Brytyjki. O swojej rodzinie nigdy wiele nie mówił. To, co o niej wiemy, pochodzi głównie z akt policyjnych i relacji prasowych.
W 1988 roku, gdy Stephen miał dziesięć lat, przeprowadził się wraz z matką na Wyspę Man – to niewielkie terytorium koronne na Morzu Irlandzkim, słynące z wyścigów motocyklowych TT i ponad ośmiu tysięcy lat osadnictwa. Dla dziecka z Lagos przeprowadzka i zetknięcie z tak otoczeniem tak odmiennym od dotychczas znanego musiała być szokiem. Zamiast hałaśliwego, gęsto zaludnionego miasta – cisza, wąskie kamienne uliczki i liczna społeczność seniorów żyjących spokojnym, poukładanym życiem. To właśnie tu, w miejscowości Ballasalla, zaczęły się kłopoty.
Stephen pracował jako barman, zanim przeprowadził się do Blackpool. Z pozoru był zwykłym młodym mężczyzną. Miał dziewczynę, wynajmował mieszkanie, chodził do pracy. Nic nie wskazywało na to, co działo się w jego głowie. A działo się aż za dużo.
Skrywana motywacja
Akinmurele miał historię chorób psychicznych i popełniał przestępstwa przeciwko osobom starszym od jedenastego roku życia. Szczegóły tych wczesnych incydentów nie zostały nigdy w pełni upublicznione. Wiadomo, że policja dysponowała informacjami o jego zachowaniu wobec seniorów zanim doszło do morderstw.
Główny śledczy w sprawie stwierdził, że Akinmurele żywił „patologiczną nienawiść” do starszych ludzi. Skąd się ona wzięła – tego nie wyjaśniono. Spekulowano o trudnej relacji z babcią, o poczuciu emocjonalnego odrzucenia przez ojca, który pozostał w Nigerii, o niemożności zakorzenienia się ani w afrykańskiej, ani w brytyjskiej tożsamości. Żadna z tych hipotez nie została potwierdzona. I żadna nie może być usprawiedliwieniem zbrodni. Stephen nie chciał mówić o swoich motywacjach. Był trudnym przypadkiem dla psychiatrów. A kiedy w końcu zaczął mówić – nie powiedział prawdy.
Marjorie i Dorothy
Pierwszą ofiarą, którą policja oficjalnie przypisała Akinmurele, była Marjorie Ashton, 72-letnia mieszkanka Ballasalla, uduszona we własnym domu w maju 1995 roku. Przez ponad trzy lata jej śmierć nie była łączona z żadnym podejrzanym. Na Wyspie Man starsi ludzie umierali. Czasem padali ofiarami napadów. Policja nie miała powodu, żeby szukać seryjnego zabójcy.
Niespełna rok później, w lutym 1996 roku, w tym samym Ballasalla zginęła Dorothy Harris, 68-letnia kobieta, częściowo niewidoma i głucha. Jej dom stanął w płomieniach. Dorothy nie miała szans uciec. Pożar zakwalifikowano jako wypadek. Nikt nie pytał (a przynajmniej nikt nie pytał głośno), skąd wziął się ogień.
Obie śmierci łączyło miejsce i metoda. Obie ofiary były: samotne, w podeszłym wieku, mieszkające na cichej uliczce. Właśnie to powtarzało się w każdej kolejnej sprawie. Detektywi dostrzegli wzorzec dopiero wtedy, gdy było za późno.
Jemimah
Przez całe lata Jemimah Cargill okazywała Akinmurele sporo życzliwości. Starsza kobieta wynajmowała mu mieszkanie. Znała go całkiem dobrze. Nawet mu ufała.
W październiku 1998 roku 75-letnia Jemimah Cargill zginęła w pożarze swojego mieszkania w Blackpool. Jej śmierć poprzedzała o kilka dni morderstwo, które ostatecznie doprowadziło do aresztowania Stephena. Dlaczego zginęła? Być może dlatego, że znała Akinmurele i mógł się bać, że go wyda. Być może dlatego, że obsesja narastała i po prostu nie umiał się powstrzymać. Nie wiadomo. Stephen zabrał tę odpowiedź ze sobą. Policja z Lancashire po aresztowaniu Akinmurele wróciła do akt niewyjaśnionych pożarów w całej północno-zachodniej Anglii z poprzednich kilku lat. Część spraw mogła dotyczyć jego wcześniejszej działalności. Dokładna liczba ofiar nigdy nie została ustalona.
Noc 30 października 1998 roku
Eric Boardman miał 77 lat, jego żona Joan – 74. Oboje zostali zamordowani w swoim domu w Blackpool 30 października 1998 roku. Mieszkali na spokojnej uliczce – typowym angielskim cul-de-sac, przy której stoją bliźniaki z małymi ogródkami, odgrodzone od jezdni białymi płotami.
Ktoś wszedł do ich domu. Co dokładnie rozegrało się tamtej nocy, policja zrekonstruowała dopiero podczas śledztwa. Eric został pobity na śmierć. Jego ciało znaleziono pod szafą w korytarzu. Joan została uduszona i leżała na podłodze w salonie. Ciała odkryła jedna z ich córek.

Baterie zamiast pałki
Szczegół, który w trakcie śledztwa okazał się kluczowy dla zrozumienia sprawcy, dotyczył narzędzia zbrodni. Akinmurele użył baterii spiętych razem, tworząc prowizoryczną pałkę. Znaleziono ją pod ciałem Erica Boardmana.
To był amatorski, improwizowany przedmiot – ale skuteczny. Wskazywał na kogoś, kto nie przyszedł z gotowym arsenałem, lecz atakował, używając tego tego, co miał pod ręką. Śledczy wysnuli jeszcze jeden wniosek: sprawcą był ktoś, kto nie po raz pierwszy bił człowieka.
Akinmurele został aresztowany i postawiono mu zarzuty morderstwa 1 listopada 1998 roku – dzień po odkryciu ciał państwa Boardman. Policja trafiła na jego ślad dzięki śladom kryminalistycznym. Nie stawiał oporu. Nie uciekał. Jakby wiedział, że to koniec.
Łańcuch zarzutów
W ciągu kolejnych tygodni i miesięcy lista zarzutów szybko rosła. W listopadzie 1998 roku postawiono mu zarzut morderstwa Jemimah Cargill. Następnie, w wyniku wspólnego śledztwa policji z Lancashire i Wyspy Man, postawiono mu dwa kolejne zarzuty: zamordowania Dorothy Harris i Marjorie Ashton.
Łącznie pięć ofiar, zbrodnie popełnione w dwóch miejscach, na przestrzeni kilku lat. Śledczy zaczęli sprawdzać nierozwiązane przypadki pożarów i nagłych zgonów z całego regionu. Policja sądziła, że Stephen Akinmurele mógł być odpowiedzialny za dwa kolejne zabójstwa. Część spraw pozostała nierozwiązana. Nie ma pewności, ile istnień odebrał naprawdę. Nie wiadomo też dlaczego zabijał.
Fałszywe wyznania
W areszcie Akinmurele zaczął mówić. Zeznawał chętnie – ale nie tak, jak spodziewali się śledczy. Przyznał się do trzech kolejnych morderstw, w tym do zabicia wędrowca na Wyspie Man. Twierdził, że zabił mężczyznę i zakopał jego ciało na klifie z widokiem na morze. Policja z Wyspy Man znalazła broń z jego odciskiem palca, ale nie znalazła ciała mimo bardzo starannego przeszukiwania wskazanego terenu.
Policja uznała, że Akinmurele składał fałszywe zeznania, aby ukryć, że jego prawdziwą motywacją była nienawiść do starszych ludzi. Przyznając się do mordowania przypadkowych ofiar w różnym wieku, chciał zamaskować wzorzec – wiek jako kryterium wyboru. Jakby sam wstydził się tego, czym kierował się naprawdę. Albo jakby rozumiał, że gerontofobia – chorobliwa niechęć do osób starszych – jako motyw zbrodni jest czymś, co trudno wytłumaczyć czy to stając przed sądem, czy nawet patrząc w lustro.
Psychologowie i psychiatrzy, którzy później analizowali przypadek Stephena, zastanawiali się nad źródłami tej obsesji. Żaden ze specjalistów nie znalazł odpowiedzi.
Śmierć w areszcie
Stephen Akinmurele miał dziewczynę, z którą mieszkał – Amandę Fitch. Amanda odwiedzała go w areszcie, pisała listy. Dostrzegała, że jej chłopak popadał w coraz głębszą depresję. Ostrzegła pracowników więzienia, że Stephen może próbować zrobić sobie krzywdę. Nie podjęto wystarczających działań.
Akinmurele miał za sobą dwie wcześniejsze próby samobójcze. Trzecia – już w areszcie – zakończyła się powodzeniem.
28 sierpnia 1999 roku Stephen Oladimeji K. Akinmurele powiesił się na sznurze przymocowanym do okna w manchesterskim więzieniu. Miał dwadzieścia jeden lat. Do procesu, który miał się odbyć kilka tygodni później, nie doszło. Żadna ława przysięgłych nigdy nie wydała werdyktu.
List, który został
W kieszeni Stephena Akinmurele znaleziono dwa listy. Jeden adresowany do matki. Drugi – ogólny, coś w rodzaju testamentu.
W tym drugim napisał: „Wiem, że to nie jest właściwe, że zawsze tak myślę, ale to zawsze jest w mojej głowie. Nie mogę kontrolować tego, co czuję. To, co zrobiłem, było złe – wiem o tym i czuję coś do nich – ale to nie znaczy, że nie zrobię tego znowu. Ciągle będę mieć to uczucie. Wariuję, bo nie mogę już tego wytrzymać i dlatego się żegnam”.
Do matki napisał krótko: „Nie mogłem już znosić tego uczucia, jakie teraz mam – ciągle pragnę zabijać”.
W serialu dokumentalnym „Murder by the Sea” z 2018 roku opisano Stephena jako jednego z najbardziej niebezpiecznych ludzi w historii brytyjskiej kryminalistyki. Był też jednym z najmłodszych seryjnych morderców.
Sprawa Akinmurele stawia pytania, na które odpowiedzi nie ma. Skąd bierze się nienawiść do starszych ludzi u nastolatka? Jak długo można ignorować sygnały wysyłane przez kogoś, kto jest niewolnikiem własnej obsesji i ulega chorym impulsom? O ilu ofiarach Akinmurele w ogóle nie wiemy? Detektywi prowadzący sprawę do dziś wierzą, że chłopak mógł być odpowiedzialny za znacznie więcej zgonów, niż udało się mu oficjalnie przypisać. Prawdziwa liczba może pozostać tajemnicą. Podobnie jak motywacje popychające Stephena Akinmurele do okrutnych zbrodni.
Źródła
- https://en.wikipedia.org/wiki/Stephen_Akinmurele
- https://www.youtube.com/watch?v=JeAU0CH_hd0