Logo serwisu: Kroniki Dziejów
Menu
  • Historia Polski
    • Średniowiecze
    • Pierwsi Piastowie
    • Rozbicie dzielnicowe
    • Po zjednoczeniu
    • Nowożytność
    • XVI wiek
    • XVII wiek
    • XVIII wiek
    • Polska pod zaborami
    • Współczesność
    • Polska 1918-1945
    • Okres PRL
    • Po 1989 roku
    • Historia powszechna
      • Starożytność
      • Grecja
      • Rzym
      • Egipt i Mezopotamia
      • Pozostałe
      • Średniowiecze
      • Wczesne średniowiecze (do VIII wieku)
      • Pełne średniowiecze (IX-XIII wiek)
      • Późne średniowiecze (XIV-XV wiek)
      • Nowożytność
      • XVI wiek
      • XVII wiek
      • XVIII wiek
      • XIX wiek do 1914
      • Współczesność
      • I wojna światowa
      • XX lecie międzywojenne
      • II wojna światowa
      • Historia najnowsza
      • Zimna wojna
    • Postacie i wydarzenia
      • Postacie w historii powszechnej
      • Władcy i przywódcy
      • Podróżnicy i odkrywcy
      • Kobiety w historii świata
      • Ludzie kultury
      • Inne znane osobistości
      • Polacy
      • Władcy i przywódcy Polski
      • Polscy naukowcy i działacze społeczni
      • Ludzie kultury i inni
      • Kobiety w historii Polski
      • Wydarzenia z historii powszechnej
      • Bitwy i wojny
      • Polityka i traktaty
      • Gospodarka i społeczeństwo
      • Religia w historii świata
      • Wydarzenia z historii Polski
      • Bitwy i wojny
      • Polityka i traktaty
      • Gospodarka i społeczeństwo
    • Ciekawostki historyczne
      • Warto wiedzieć
      • Zabytki i budowle
      • Popularne zestawienia
      • Mało znane wydarzenia
      • Mało znane postacie
      • Wojskowość
      • Broń historyczna
      • Taktyki wojenne
        • Moje konto
        Facebook
        Szukaj
        • Kroniki Dziejów
        • Aktualności
        • Historie kryminalne
        • Zaginięcie Elizabeth Canning

        Wróciła bosa, zakrwawiona i bez gorsetu. Zagadka, która podzieliła XVIII-wieczny Londyn

        Elizabeth Canning
        Proces Elizabeth Canning, fot. domena publiczna
        Opublikowano: 28.05.2026Autor: Magda Kosińska-KrólUdostępnij

        Zaginęła pierwszego stycznia 1753 roku. Wróciła po miesiącu – wychudzona, zakrwawiona, bosa. Jej historia poruszyła cały Londyn. Wkrótce przed sąd trafiły dwie kobiety. A potem... sama Elizabeth stanęła przed sądem. Kto mówił prawdę?

        1. Córka stolarza
        2. Nowy Rok
        3. Prawda?
        4. Henry Fielding
        5. Proces, który stał się widowiskiem
        6. Sędzia, który nie uwierzył
        7. Odwrócenie ról
        8. Connecticut

        Córka stolarza

        Elizabeth Canning urodziła się 17 września 1734 roku w Londynie, jako najstarsze z pięciorga ocalałych dzieci. Jej ojciec zmarł w 1751 roku, a ona sama dzieliła dwupokojowe mieszkanie przy Aldermanbury Postern z matką i rodzeństwem. Był to niezbyt zamożny, ale przyzwoity kwartał – ludzie pracujący, rzemieślnicy, drobni kupcy.

        Elizabeth nie chodziła długo do szkoły. W wieku piętnastu lub szesnastu lat zaczęła pracować jako pokojówka w domu sąsiada Johna Wintlebury’ego, który uważał ją za uczciwą, choć nieśmiałą dziewczynę. Od października 1752 roku mieszkała w domu cieśli Edwarda Lyona, który dzielił opinię jej poprzedniego pracodawcy.

        Opisywano ją jako pulchną, niską osiemnastolatkę – zaledwie pięć stóp wzrostu – z twarzą podziurawioną przez ospę, prostym nosem i szeroko rozstawionymi oczami. Nieśmiała. Pracowita. Niewidoczna. Dokładnie taki typ dziewczyny, którą w georgiańskim Londynie można było skrzywdzić bez konsekwencji.

        Albo dokładnie taki typ dziewczyny, której można uwierzyć we wszystko.

        Nowy Rok

        W Nowy Rok 1753 Elizabeth wyszła od swojego pracodawcy Lyona, mówiąc, że wraca do domu, jednak skręciła, by odwiedzić wuja Colleya mieszkającego niedaleko londyńskich doków. Wuj tak się ucieszył z jej wizyty, że nie wyszła od niego aż do godziny dziesiątej wieczorem, a on sam nalegał, by odprowadzić ją kawałek drogi. Wuj i ciotka towarzyszyli jej aż do Houndsditch – zaledwie dziesięć minut pieszo od jej domu. Tam się rozstali. Elizabeth powiedziała, że da sobie radę sama.

        Do domu jednak nie dotarła. Rodzina, pracodawca i sąsiedzi szukali jej intensywnie; ogłoszenia o zaginięciu ukazały się nawet w gazetach. Bez rezultatu. Rzeka, bieda, choroby, przemoc – można było zniknąć na wiele sposobów. Matka Elizabeth płakała. Sąsiedzi rozkładali ręce w geście bezradności.

        A potem, po dwudziestu ośmiu dniach, Elizabeth zapukała do drzwi.

        Prawda?

        Dziewczyna miała podarte ubranie, rozcięte ucho obwiązane zakrwawioną szmatą. Nie miała butów. Nie miała gorsetu. Nie miała wyjaśnienia – przynajmniej nie od razu. Kiedy wreszcie przemówiła, opowieść, którą snuła, była tak prosta i tak straszna, że wszyscy uwierzyli jej niemal natychmiast. Ale co dokładnie powiedziała?

        Dwóch mężczyzn napadło ją na ulicy. Zabrali jej pół gwinei. Zaciągnęli ją do domu publicznego jedenaście mil za miastem, w Enfield Wash. Stara kobieta kazała jej zostać prostytutką. Kiedy Elizabeth odmówiła, madame wydarła jej gorset i zamknęła ją w strychu, zostawiając tylko chleb i wodę. Dziewczyna słyszała przez ścianę, jak ludzie chodzili po schodach. Słyszała, jak ktoś wymawiał nazwisko: Wells albo Wills. Po miesiącu panna Canning uciekła przez okno i wróciła piechotą do Londynu.

        Canning twierdziła, że była przetrzymywana w domu przy Hertford Road w Enfield, a kobietą, która chciała ją zmusić do prostytucji, była Susannah Wells. Kiedy przyszło do identyfikacji, wskazała też na Romkę Mary Squires jako tę, która odcięła jej gorset.

        To wystarczyło. W georgiańskim Londynie słowo skromnej, nieśmiałej pokojówki z przyzwoitego kwartału było wystarczającym dowodem – zwłaszcza gdy oskarżonymi były kobieta prowadząca podejrzany dom i cygańska wędrowniczka.

        Mary Squires
        Wizerunek Mary Squires, fot. domena publiczna

        Henry Fielding

        Dochodzenie po stronie Canning prowadził Henry Fielding – ten sam, który napisał słynną powieść „Tom Jones”. Fielding był wówczas sędzią magistrackim w Bow Street – jednym z budowniczym słynnego oddziału Bow Street Runners, poprzednika londyńskiej policji.

        Jego doświadczenie jako sędziego pozwoliło mu zaznajomić się z londyńskim światem przestępczym. Żywił przekonanie o prawdomówności skromnych, szanowanych dziewczyn wciąganych do półświatka. Był był skłonny uwierzyć w historię Elizabeth Canning. Przesłuchał mieszkańców domu Wells. Uznał, że zeznania były spójne z relacją dziewczyny. Wydał nakaz aresztowania obu kobiet wskazanych przez poszkodowaną.

        Fielding opublikował później broszurę zatytułowaną „A Clear State of the Case of Elizabeth Canning”, w której bronił jej wersji wydarzeń. Był już wtedy sławnym człowiekiem, a jego zaangażowanie nadało sprawie ciężar autorytetu, którego sama Elizabeth – niepiśmienna pokojówka bez majątku – nigdy by nie uzyskała.

        Proces, który stał się widowiskiem

        Sprawa stawała się coraz bardziej gorąca. Gazety śledziły każdy zwrot akcji. Wells była piętnowana jako prowadząca dom publiczny, Squires jako Romka – a Romowie byli grupą powszechnie pogardzaną w ówczesnej Anglii. Pod wpływem tej powszechnej nagonki jedna z mieszkanek domu Wells, niejaka Virtue Hall, złożyła zeznania potwierdzające relację Canning. To przesądziło sprawę.

        Proces odbył się 21 lutego 1753 roku. Burmistrz Londynu, lord Crisp Gascoyne, przewodniczył rozprawie. Canning zeznała o swoim porwaniu i przetrzymaniu na strychu, gdzie żyła wyłącznie o chlebie i wodzie. Obrona twierdziła, że Squires nie mogła być w Enfield w czasie, gdy miało dojść do przestępstwa – przedstawiono świadków z hrabstwa Dorset, którzy przysięgali, że widzieli ją wtedy kilkaset mil od Londynu.

        Według ówczesnych relacji, gdy trzej świadkowie obrony wychodzili z sądu, czekający na nich tłum pobił ich, kopał i tarzał w rynsztoku, zanim zdołali się wyrwać. Ława przysięgłych nie była pod wrażeniem argumentów obrony. Obie oskarżone uznano za winne. Wells miała zostać napiętnowana rozżarzonym żelazem na dłoni i spędzić sześć miesięcy w więzieniu. Za kradzież gorsetu Canning Squires miała zostać powieszona.

        Londyn świętował. Sprawiedliwości stało się zadość.

        Sędzia, który nie uwierzył

        Ale jeden człowiek nie świętował. Sędzia Gascoyne był niezadowolony z wyroku i rozpoczął własne dochodzenie. Rozmawiał ze świadkami, których zeznania sugerowały, że Squires i jej rodzina nie mogli uprowadzić Canning; przesłuchał też kilku świadków oskarżenia, z których część odwołała wcześniejsze zeznania.

        Gascoyne odkrył coś jeszcze bardziej niepokojącego. Jeden ze świadków Canning twierdził, że był zastraszony i zmuszony do fałszywego zeznania. Inny mówił, że tłum sympatyków dziewczyny fizycznie uniemożliwiał mu złożenie zeznań przeciwko niej. Na zewnątrz sądu rzucano błotem i kamieniami w każdego, kto nie popierał Canning.

        Virtue Hall – kluczowy świadek oskarżenia – odwołała swoje zeznania. Powiedziała, że nigdy nie widziała Elizabeth w tym domu.

        Wybuchł medialny szał. Różne gazety stawały po różnych stronach. Sprawa podzieliła Londyn na dwa wrogie obozy: zwolenników Canning, zwanych Canningitami, oraz zwolenników Squires, zwanych Egipcjanami – nawiązanie do ówczesnego przekonania, że Romowie wywodzili się z Egiptu. Gascoyne był publicznie obrażany i atakowany na ulicy.

        10 kwietnia 1753 roku król Jerzy II wstrzymał wykonanie wyroku śmierci na sześć tygodni, by nowe dowody mogły trafić do lorda kanclerza i prokuratury. Squires otrzymała ułaskawienie 30 maja 1753 roku. Wells miała mniej szczęścia – odsiedziała swój wyrok i wyszła z Newgate dopiero 21 sierpnia.

        Odwrócenie ról

        W maju 1754 roku Elizabeth Canning stanęła przed sądem w Old Bailey, oskarżona o „celowe i skorumpowane krzywoprzysięstwo, polegające na zeznaniu, że Mary Squires ją okradła”.

        Proces trwał wiele dni. Zeznawali świadkowie z Dorset potwierdzający alibi Squires, zeznawała Virtue Hall, zeznawali ludzie kwestionujący każdy element relacji Canning. Po drugiej stronie stał Fielding – ze swoim autorytetem i swoją broszurą – oraz wierna armia Canningitów, przekonanych, że dziewczyna była ofiarą wielkiego spisku.

        Choć proces zdawał się zmierzać ku skazaniu, Canning miała swoich gorliwych obrońców. Ława przysięgłych uznała ją jednak za winną. Canning została skazana na miesiąc więzienia i siedem lat deportacji.

        Była to kara łagodna jak na przestępstwo, za które równie dobrze mogła zostać powieszona. Ale też dostatecznie surowa, by ją zniszczyć – gdyby nie jedno: w Ameryce nikt o niej nie słyszał.

        Connecticut

        Elizabeth czekało kilkuletnie przymusowe zesłanie do kolonii karnej z obowiązkiem odbycia określonego czasu ciężkiej pracy. Przed 1788 rokiem (gdy zaczęto wysyłać skazańców do Australii) oznaczało to najczęściej Amerykę Północną. Canning trafiła właśnie tam – do Wethersfield w Connecticut.

        Mieszkańcy Wethersfield w stanie Connecticut przyjęli ją dobrze. Poślubiła Johna Treata, członka prominentnej miejscowej rodziny. Razem mieli trzech synów i córkę. Elizabeth zmarła w czerwcu 1773 roku, a pytanie o to, co przydarzyło jej się w pierwszym miesiącu 1753 roku, nie doczekało się odpowiedzi, której nie można by było zakwestionować.

        Nie ma dowodów na to, że Canning miała wcześniej skłonności do kłamstwa, a nic z jej późniejszego życia w Ameryce nie sugeruje, że była notoryczną konfabulantką. Ale historia, którą opowiadała, pełna była dziur, które trudno zaszpachlować. Jak przeżyła miesiąc na chlebie i wodzie? Dlaczego nie rozpoznała żadnego z mężczyzn, którzy ją porwali? Dlaczego opis strychu nie pasował do żadnego pomieszczenia w domu Wells – dopóki jej sympatycy nie zaczęli podsuwać odpowiedzi?

        Teorie mnożyły się przez wieki. Czy Elizabeth była w ciąży i ukrywała to przez miesiąc, oddając dziecko komuś z wyższych sfer? Czy wpadła w środek jakiejś intrygi majątkowej? Czy po prostu została porwana, tak jak mówiła?

        Odpowiedzi nie ma. Jest tylko sam przypadek – prawdopodobnie pierwsza w historii Anglii sprawa kryminalna, która wywołała ogólnonarodową medialną obsesję, w której opinia publiczna podzieliła się na wrogie plemiona.

        Sprawa Elizabeth Canning jest czymś więcej niż zagadką: mówi nam, jak społeczeństwo definiuje niewinność i co chce widzieć w ofierze. Zwolennicy Elizabeth podkreślali nieustannie jej skromność, wycofanie, dobrą reputację – te cechy w 1753 roku czyniły ją idealną ofiarą w oczach klasy, z której pochodziła. Kiedy przestały wystarczać, a historia zaczęła się sypać, Londyn odwrócił się od Canning równie gwałtownie, jak wcześniej ją przyjął.

        Henry Fielding – ten sam, który pisał o ludzkiej naturze z taką przenikliwością – dał się zwieść. Albo chciał się dać zwieść. A dwieście siedemdziesiąt lat po tym, jak Elizabeth Canning zapukała do drzwi matki, bosa i zakrwawiona, wciąż nikt nie wie, co naprawdę się stało tej nocy pierwszego stycznia.

        Źródła

        • https://www.youtube.com/watch?v=nWA0D6SU6mw
        • https://strandmag.com/the-mystery-of-elizabeth-canning/
        • https://en.wikipedia.org/wiki/Elizabeth_Canning
        Czytaj także:
        • „Odejdzie jak wszyscy”. Jedno zdanie zdradziło najgorszą trucicielkę w historii Anglii
        • Pierwsza seksafera w historii USA. Blondynka, szantaż i 1300 dolarów hush money
        • Ten romans wywołał skandal w cesarskiej rodzinie. Arcyksiążę wybrał córkę poczmistrza zamiast arystokratki
        • Z walijskiej wsi na karty historii - niezwykłe życie Emmy Hamilton

          Kroniki Dziejów
          • Grupa KB.pl - informacje
          • Kontakt
          • Reklama
          • Załóż konto
          • Logowanie
          • Facebook
          • X.com
          Mapa strony
          • Aktualności
          • Artykuły
          • Tagi
          • Autorzy
          Inne serwisy Grupy KB.pl
          • KB.pl
          • Fajny Ogród
          • Fajny Zwierzak
          • Ania radzi
          • Fajne Gotowanie
          • Spokojnie o ciąży
          Informacje prawne
          • Regulamin
          • Polityka prywatnosci i cookies
          • Regulamin DSA
          • Zaufani partnerzy
          © 2020-2026 Grupa KB.pl. All rights reserved.