Jego książki zna cały świat. Całe życie ukrywał swoją prawdziwą tożsamość

Stworzył światy, które wyprzedzały swoją epokę, a jego książki czytano na całym świecie. Mało kto jednak pamięta, że Stanisław Lem początkowo wcale nie planował kariery pisarskiej. Chciał studiować na politechnice, później trafił na medycynę, a podczas wojny pracował fizycznie w niemieckich warsztatach. Doświadczenia okupowanego Lwowa na zawsze odcisnęły piętno na jego życiu, chociaż prawie wcale o tym nie mówił.
- Dzieciństwo we Lwowie i wojna, która przekreśliła plany
- Ukryta tożsamość Lema
- Nie chciał zostać lekarzem. Przypadek skierował go ku literaturze
- Światowy sukces
Dzieciństwo we Lwowie i wojna, która przekreśliła plany
Stanisław Herman Lem urodził się 12 września 1921 roku we Lwowie. Pochodził z zamożnej rodziny żydowskiego pochodzenia, która uważała się za polską. Jego ojciec, Samuel Lehm, był cenionym lekarzem laryngologiem, matka Sabina zajmowała się domem. Przyszły pisarz był jedynym dzieckiem i dorastał w warunkach, które pozwalały mu rozwijać zainteresowania. Od najmłodszych lat fascynowały go mechanizmy, urządzenia i możliwość samodzielnego odkrywania, jak działa świat. Potrafił rozkładać przedmioty na części, żeby poznać ich konstrukcję. Lubił też czytać i eksperymentować.
Zanim jednak zdążył rozpocząć dorosłe życie, jego plany przekreśliła wojna. W 1939 roku zdał maturę i chciał dostać się na Politechnikę Lwowską. Ostatecznie, dzięki staraniom ojca, rozpoczął studia medyczne na Uniwersytecie Lwowskim. Naukę przerwała niemiecka inwazja na Związek Radziecki w 1941 roku.
Ukryta tożsamość Lema
Dla rodziny Lemów okupacja oznaczała śmiertelne zagrożenie. Choć w domu mówiono po polsku, a rodzice nie identyfikowali się z religijną tradycją żydowską, niemieckie przepisy rasowe nie pozostawiały miejsca na takie rozróżnienia. Lem musiał ukrywać swoje pochodzenie i posługiwać się fałszywymi dokumentami. Przetrwał okupację, ale doświadczenia te wiązały się z ciągłym strachem i świadomością, że o życiu człowieka może zdecydować przypadek.
Lem później niechętnie mówił o swoim żydowskim pochodzeniu. Publicznie nigdy o tym nie mówi i według jego biografa, Wojciecha Orlińskiego, opowiadał też nieprawdziwe historie o swoim życiu w czasie wojny. W wywiadzie dla weekend.gazeta.pl powiedział: „W wywiadach przedstawiał tamten okres [okupację – przyp. red.] zupełnie inaczej: szczęśliwie udawało mu się być zawsze w dobrym miejscu albo po drugiej stronie ulicy. Tak wyprowadzał swoich rozmówców w pole.”
O swoim żydowskim pochodzeniu powiedział otwarcie tylko raz, w liście do amerykańskiego wydawcy, który ukazał się światu już po jego śmierci.
Nie chciał zostać lekarzem. Przypadek skierował go ku literaturze
W 1946 roku, w ramach powojennej akcji przesiedleńczej, rodzina Lemów opuściła Lwów i przeniosła się do Krakowa. Tam, na Uniwersytecie Jagiellońskim pisarz kontynuował naukę. Ukończył wymagane zajęcia, ale nie przystąpił do egzaminów końcowych, ponieważ nie chciał zostać lekarzem wojskowym. Zamiast tego coraz więcej czasu poświęcał pisaniu. Nie była to jednak od początku realizacja wielkiej literackiej ambicji. W powojennych latach liczyły się również względy materialne.
Jego debiutem była powieść „Człowiek z Marsa”, publikowana w odcinkach w 1946 roku na łamach „Nowego Świata Przygód”. W kolejnych latach pisał opowiadania, wiersze i teksty publicystyczne. Ważnym doświadczeniem okazała się praca w Konwersatorium Naukoznawczym, gdzie miał dostęp do zagranicznych publikacji naukowych. Rozległa wiedza z zakresu biologii, fizyki, techniki i filozofii stała się później jednym z fundamentów jego twórczości.
W 1953 roku ożenił się z Barbarą Leśniak, lekarką radiologiem. W 1968 roku na świat przyszedł jego syn Tomasz.
Światowy sukces
Największą międzynarodową sławę przyniosło Lemowi „Solaris”, wydane w 1961 roku. Powieść o badaczach próbujących nawiązać kontakt z tajemniczym oceanem pokrywającym obcą planetę stała się jednym z najważniejszych dzieł science fiction XX wieku. Jej popularność dodatkowo zwiększyły ekranizacje, w tym film Andrieja Tarkowskiego z 1972 roku.
Lem nie był jednak typowym przedstawicielem środowiska fantastyki naukowej. Miał krytyczny stosunek do wielu popularnych utworów tego gatunku, szczególnie do amerykańskiej literatury nastawionej, jego zdaniem, przede wszystkim na przygodę i komercyjny sukces. Paradoksalnie w 1973 roku został honorowym członkiem amerykańskiego stowarzyszenia Science Fiction Writers of America. Trzy lata później doszło do głośnego konfliktu. Jego krytyczne wypowiedzi o amerykańskiej fantastyce wywołały sprzeciw części członków organizacji, a sprawa zakończyła się odebraniem mu honorowego członkostwa. Gdy emocje opadły, zaproponowano mu członkostwo zwyczajne, ale pisarz odmówił.
Nie oznaczało to jednak końca jego międzynarodowej kariery. Książki Lema tłumaczono na dziesiątki języków, a jego nazwisko coraz częściej pojawiało się wśród najważniejszych autorów światowej literatury. Od lat 70-tych interesowała się nim SB.
W 1982 roku, po wprowadzeniu stanu wojennego, wyjechał do Berlina Zachodniego, a następnie zamieszkał w Wiedniu. Do Polski wrócił w 1988 roku. Zmarł 27 marca 2006 roku w Krakowie, pozostawiając po sobie dorobek, który do dziś inspiruje czytelników, naukowców i twórców filmowych.
Źródła:
- https://instytutpolski.pl/minsk/pl/stanislaw-lem-zyciorys
- https://nck.pl/projekty-kulturalne/projekty/patroni-2021/bio/stanislaw-lem
- https://weekend.gazeta.pl/weekend/7,177333,22244895,wojciech-orlinski-zyjemy-w-czasach-ktore-sa-spelnieniem-marzen.html