znani Polacy
Oklaskiwano ją w Paryżu i Nowym Jorku. Potem zamknęła się za wysokim muremW polskiej kulturze rzadko trafia się głos, którego nie da się pomylić z żadnym innym — i który potrafi zatrzymać człowieka w pół kroku. Ewa Demarczyk, okrzyknięta „czarnym aniołem polskiej piosenki”, już po występie w Opolu w 1963 roku stała się zjawiskiem, którego nie dało się zamknąć w żadnej szufladce. To nie było zwykłe śpiewanie: na scenie działo się coś znacznie bardziej intensywnego — jakby z wierszy wydobywała emocje do ostatniej nuty, w skupieniu przypominającym rytuał. I właśnie wtedy zaczęła się historia, która na zawsze odmieniła myślenie o piosence literackiej.