Ten, który sprowadził Krzyżaków do Polski. Jego decyzja rozpoczęła stulecia wojenWyobraź sobie Mazowsze na skraju wyczerpania: dymiące wsie, wypady Prusów, straże rycerskie na granicy, a wśród tego książę, który szuka wybawienia. Do komnaty wchodzi posłaniec z pergaminem. Na wosku połyskuje pieczęć, słowa brzmią jak ratunek. Tyle że ratunek ma twarz człowieka, który potrafił jednocześnie szeptać do ucha papieżowi i cesarzowi — Hermana von Salzy. A pergamin? Cóż… jeden miał datę, której nie było, drugi treść, której nikt nie wystawił. Gdy opadł pył, ziemia chełmińska przestała być sprawą księcia i stała się sprawą Rzymu, a rycerze z czarnym krzyżem — nietykalni. Kto naprawdę pociągał za sznurki? Czemu Henryk Brodaty naciskał, biskupi przyklaskiwali, a Konrad milczał, gdy granica już twardniała w kamień? I czy naprawdę „wina” zaczęła się w 1226 roku, skoro ta słynna data… No właśnie. W tej historii kluczowy jest nie miecz, lecz atrament — i decyzja, która miała być tymczasowa, a zamieniła się w coś, czego nikt nie zamierzał oddać…