Kampania niemeńska: sytuacja stron, założenia strategiczne, zgromadzone siły

Sławetna bitwa warszawska została przez Polaków wygrana, jednak nie zakończyło to działań wojennych. Zdaniem Józefa Piłsudskiego do ostatecznego zwycięstwa niezbędne było jeszcze jedno, decydujące uderzenie. Polskie wojska zostały przegrupowane i ruszyły w pościg. W tym czasie dowodzący wojskami Frontu Zachodniego Michaił Tuchaczewski po wycofaniu swoich sił na linię Niemna-Szczary zaczął sprowadzać posiłki, które miały mu umożliwić przejście do kontrataku. Michaił Tuchaczewski błędnie uważał, że wojska polskie wyczerpały swoje zdolności bojowe.

Józef Piłsudski zdawał sobie sprawę z tego, że strona sowiecka stara się ściągnąć posiłki. Również wzmocnienie polskich sił było konieczne, jednakże należy podkreślić, że do momentu, kiedy miała miejsce bitwa nad Niemnem, żadnej ze stron nie udało się w pełni przeprowadzić uzupełnienia oddziałów. Natomiast wobec zamiarów strony rosyjskiej konieczne stawało się przeprowadzenie szybkiego uderzenia wyprzedzającego, które miałoby na celu rozbicie wrogich wojsk i/lub ich odepchnięcie na wschód.

Miało to jeszcze dodatkowe znaczenie: uzyskanie jak najlepszej pozycji wyjściowej w momencie podjęcia późniejszych negocjacji. W dniu 19 września Józef Piłsudski wydał tajny rozkaz, w którym ujął wytyczne dla dowódców. Żołnierze mieli być przygotowani do szybkiego manewrowania i do wykonywania szybkich, ale i długich marszów. Naprzeciwko siebie stanąć miały: po stronie polskiej 2 i 4 Armia, a także Odwód Naczelnego Wodza, zaś po stronie rosyjskiej Armie 3, 4, 15 i 16. Matematycznie stan sił wskazywał na przewagę strony polskiej.

Porównanie sił w bitwie

Siły polskie

Siły rosyjskie

Stan żywionych

194 494

145 161

Stan walczących

Piechota

77 751

67 727

Jeźdźcy

8 803

4 475

Karabiny maszynowe

2 027

1 155

Działa

543

284

Konie

65 156

31 292

Źródło: M. Krotofil, Bitwa nad Niemnem 1920, Instytut Pamięci Narodowej, Szczecin 2020, s. 23-24.

Bitwa nad Niemnem: początek walk na północy i południu

Początek bitwy na odcinku północnym: walka z Litwinami, pierwsze walki o Grodno

Analizując przebieg walk, zacznijmy od samej północy. Działania bojowe rozpoczęła tam Grupa Skrzydłowa 2 Armii. Jej celem stały się ulokowane naprzeciwko niej wojska litewskie. Żołnierze 1 Dywizji Piechoty Legionów w trakcie walki zmusili Litwinów do odwrotu, co stało się już 22 września. Zajęte zostały Sejny. Litwini zaczęli się wycofywać, Polacy ruszyli w pościg za nimi, docierając do Niemna. 23 września zdobyty został most w Druskiennikach, a dzień później przekroczono Niemen.

Warto tutaj nadmienić, że sowiecki dowódca Michaił Tuchaczewski był krytycznie nastawiony do postawy Litwinów, których oskarżał wręcz o nielojalność. Uważał też później, że to ich porażka, a w konsekwencji późniejsze odsłonięcie flanki walnie przyczyniło się do tego, że bitwa nad Niemnem została przez sowieckie wojska przegrana. Trzeba jednak podkreślić, że w walkach z Polakami Litwini stawili jednak opór. Po skutecznym natarciu Grupa Skrzydłowa 2 Armii oczekiwała na dalsze rozkazy, które uzależnione były od sytuacji na innych odcinkach frontu.

Trochę bardziej na południe pierwsze natarcie zostało przeprowadzone w dniu 20 września przez Grupę Frontową 2 Armii. Atak został wykonany w kierunku na Grodno, co sprawiło, że dowództwo 3 Armii rosyjskiej założyło, iż to właśnie zdobycie tego miasta jest pierwszoplanowym celem tego natarcia. Był o tym przekonany nawet sam Michaił Tuchaczewski. Zorganizowano tam silną obronę, kierowano tam także posiłki. Polskie siły co prawda utknęły pod Grodnem, długo nie mogąc przebić się do samego miasta, jednakże miało to swoje znaczenie, bowiem związane zostały znaczne siły sowieckie. Sprawdź także ten artykuł z biografią Józefa Piłsudskiego.

Działania prowadzone przez 4 Armię, błędy rosyjskiego dowództwa

Brak postępów na tym odcinku stanowił także problem dla oddziałów wchodzących w skład 4 Armii, która co prawda dość szybko, bo pierwszego dnia prowadzenia działań (23 września) zdołała zdobyć Wołkowysk, nie napotykając większego oporu. Niedługo później został on jednak przez wojska rosyjskie odbity, ponownie zajęto go zaś 25 września. Równie skuteczne były działania prowadzone na południu przez inne z oddziałów 4 Armii, które w dniach 12-20 września po ciężkich walkach zdołały opanować węzeł kolejowy w Kobryniu. Po przegrupowaniu natarcie kontynuowano 23 września. Kolejne uderzenie ponownie odrzuciło wojska sowieckie, które już 25 września rozpoczęły odwrót za rzekę Szczarę.

Kluczowym punktem nadal jednak pozostawało Grodno. Należy nadmienić, że Michaił Tuchaczewski nie potraktował wystarczająco poważnie postępów polskich oddziałów w walce z oddziałami litewskimi. Tuchaczewski jeszcze przed rozpoczęciem bitwy nie odczytał właściwie ruchów polskich wojsk oraz kierunku, w jakim będą one przeprowadzać natarcie. Stawiał cały czas na północny odcinek frontu.

Zgoła inne podejście do tej kwestii miał głównodowodzący Armii Czerwonej Siergiej Kamieniew, który obawiał się obejścia Grodna przez polskie oddziały i uważał, że miasta nie należy dłużej bronić, a oddziały wchodzące w skład 3 Armii należy wycofać. Tuchaczewski ograniczył się tylko do wycofania głównych sił wchodzących w skład 3 Armii z przedpola miasta (Krotofil, s. 35).

Sukcesy polskich oddziałów, przełomowe bitwy, ostateczne zwycięstwo

Zdobycie Grodna, bohaterska postawa Dywizji Litewsko-Białoruskiej

Decyzje podjęte przez Tuchaczewskiego miały jednak okazać się bezprzedmiotowe, ponieważ w dniu 25 września polskim siłom udało się w końcu przełamać obronę rosyjskich wojsk, które zaczęto wypierać z samego Grodna. W tej sytuacji Michaiłowi Tuchaczewskiemu nie pozostało już nic innego, jak nakazać odwrót 3 Armii, która wycofała się do Lidy. Równocześnie wycofywały się i pozostałe oddziały sowieckie: 15 Armia cofnęła się za Niemen, a 16 za Szczarę.

Kolejny kluczowy ruch należał do Grupy Skrzydłowej, która miała najpierw dotrzeć do Lidy, a następnie uderzyć w kierunku południowym na Baranowicze. Równocześnie 4 Armia miała kierować się na wschód, na linię Szczary i również przeprowadzić uderzenie na Baranowicze, tyle że od południa. Od idealnej synchronizacji tych ataków zależały dalsze losy bitwy oraz to, czy uda się uniemożliwić odwrót sowieckim wojskom.

Marszałek Michaił Tuchaczewski - dowódca
Marszałek Michaił Tuchaczewski, dowódca wojsk sowieckich w bitwie nad Niemnem - fot. domena publiczna

Do tego, aby na północy możliwe stało się szybkie zdobycie Lidy, walnie przyczyniła się bohaterska postawa żołnierzy 1 Dywizji Litewsko-Białoruskiej. To na nich 27 września w okolicy rzeki Lebiody trafiła cofająca się z Grodna 3 Armia rosyjska. Żołnierze Dywizji stoczyli zaciętą walkę z Rosjanami, którzy próbowali się przebić za wszelką cenę. Walki trwały m.in. w lesie, który później został nazwany Krwawym Borem. Ostatecznie dysponujący w tym miejscu znaczną przewagą liczebną Rosjanie pokonali Dywizję Litewsko-Białoruską i skierowali się na Lidę, jednakże ich marsz został znacząco opóźniony.

Zdobycie Lidy, rozbicie dwóch rosyjskich armii, zwycięstwo

Zadanie dzięki temu wykonała Grupa Skrzydłowa, która już 28 września wkroczyła do Lidy, zdążając zająć miasto przed wycofującymi się oddziałami rosyjskimi. Co jeszcze ważniejsze: wspomniana już wcześniej 1 Dywizja Piechoty Legionów zmusiła przebywające w Lidzie dowództwo 3 Armii sowieckiej do natychmiastowego wycofania się z miasta, co poskutkowało potem utraceniem przez nie łączności z podkomendnymi.

Żołnierze zaś 3 Armii, wycofując się na wschód, natrafiali z kolei na zagradzających im drogę Polaków. Rosjanie próbowali jeszcze kilkakrotnie przeprowadzić natarcie na Lidę, jednakże każde z nich zostało odparte przez polskie wojska. W końcu doszło nawet do tego, że Polakom poddała się niemalże cała dywizja strzelców.

W międzyczasie na południu oddziały wchodzące w skład polskiej 4 Armii wbiły się klinem pomiędzy sowiecką 15 i 4 Armię, przy czym ta ostatnia została wręcz odcięta. Po tym, jak została potem zaatakowana od strony południowej przez wojska podległe generałowi Franciszkowi Krajowskiemu, zajęty został Pińsk, zaś sztab 4 Armii został wzięty do niewoli. Sama zaś 4 Armia została ostatecznie rozbita. Główne działania zbrojne w trakcie bitwy nad Niemnem zostały zakończone.

Odwrót Rosjan, próba pościgu, poniesione przez obie strony w bitwie nad Niemnem straty

Resztki żołnierzy sowieckich próbowały wycofywać się dalej na wschód. Michaił Tuchaczewski planował jeszcze ich reorganizację, jednakże zamiar ten został uniemożliwiony przez działania polskich oddziałów, które ruszyły w pościg, znacznie utrudniając Rosjanom odwrót. W tym momencie toczyły się już rozmowy pokojowe, a zatem każda ze stron miała interes w tym, aby zająć/utrzymać jak największe terytorium. Jak jednak wspomina Maciej Krotofil oddziały rosyjskie nie przedstawiały już wtedy realnego zagrożenia dla Polaków, którzy jednak byli zbyt zmęczeni, aby przeprowadzić skuteczny pościg, dzięki któremu możliwe stałoby się ostateczne rozbicie wrogich sił.

Bitwa nad Niemnem okupiona została znacznymi stratami. Po stronie polskiej straty te szacuje się na 3 000 zabitych i 20 000 rannych, trudno jest jednak oszacować nawet realne straty strony sowieckiej. Można domniemywać, że sięgnęły one kilkunastu tysięcy żołnierzy. Dodatkowo Polacy wzięli do niewoli około 40 000 żołnierzy Armii Czerwonej, przejmując jednocześnie ponad 100 dział, około 400 karabinów maszynowych oraz 5 000 koni.

Autor: Herbert Gnaś

Bibliografia:

  1. M. Krotofil, Bitwa nad Niemnem 1920, Instytut Pamięci Narodowej, Szczecin 2020.
  2. T. Kutrzeba (red.), Bitwa nad Niemnem (wrzesień – październik 1920), Wojskowy Instytut Naukowo-Wydawniczy, Warszawa 1926.
  3. L. Wyszczelski, Niemen 1920, Bellona, Warszawa 1991.
ikona podziel się Przekaż dalej