Historia sojuszu Francji i Stanów Zjednoczonych

Pierwsze działania Francji, pomoc finansowa

Jak to w ogóle się stało, że Francja zaangażowała się w dążenia niepodległościowe Stanów Zjednoczonych? Francja dość wcześnie zaczęła się interesować relacjami między Wielką Brytanią a powstającymi Stanami Zjednoczonymi. Rewolucja amerykańska była Francji na rękę. Jeszcze w 1763 roku do Wielkiej Brytanii wysłano grupę osób, która miała w sekrecie zbierać informacje i przekazywać je na kontynent. Data zapewne nie była przypadkowa: był to rok zakończenia upokarzającej dla Francji wojny siedmioletniej. W USA Francja dostrzegała możliwość powrotu ze swoimi interesami na kontynent amerykański.

Francuscy agenci dowiedzieli się o przebiegu wojny i rekomendowali wsparcie w niej Amerykanów. Charles Gravier de Vergennes, francuski minister spraw zagranicznych w roku 1775 wysłał następnie, również w tajemnicy, swojego przedstawiciela lub wręcz agenta (udawał kupca z Antwerpii), do USA, który miał poinformować o poparciu dla ich walki narodowowyzwoleńczej oraz chęci pomocy ze strony Francji. Agent odesłał raport, informując o determinacji Amerykanów.

Francja zaczęła realnie wspierać USA. Utworzono towarzystwo handlowe Rodrique Haortalez

and Company, na czele którego stanął pisarz Beaumarchais. Celem towarzystwa (realnym) było dostarczanie broni do USA. Dostarczono w ten sposób odzież dla 20 000 żołnierzy, 30 000 muszkietów, 100 ton prochu i ze 300 armat. Ponadto USA uzyskało od Francji pomoc finansową w wysokości 2 milionów ówczesnych dolarów (subsydia) oraz 6,3 miliona dolarów pożyczek.

We wrześniu 1776 roku miało miejsce istotne wydarzenie: USA wysłały swoją misję do Paryża. Kierował nią Benjamin Franklin. Wiąże się z tym pewna ciekawostka: przeciwko wizycie Amerykanów zaprotestował poseł brytyjski, jednakże Vergennes wytłumaczył mu, że wysłał list do Franklina, który jednak do niego nie dotarł a teraz niegrzecznie byłoby go wypraszać. Sam zaś Franklin oficjalnie przebywał w Paryżu z powodów rodzinnych. Vergennesowi zaś 23 grudnia 1776 roku wręczono pierwszą oficjalna notę dyplomatyczną USA, w której proponowano Francji porozumienie handlowe oraz sojusz. Francuzi nie byli wtedy pewni losów wojny, dlatego póki co byli chętni rozmawiać jedynie o tym pierwszym.

Zawarcie sojuszu, Francja formalnie sprzymierzeńcem Stanów Zjednoczonych

Momentem przełomowym było zwycięstwo, jakie byli już koloniści brytyjscy odnieśli nad siłami Wielkiej Brytanii pod Saratoga 17 października 1777 roku (w bitwie tej zasłużył się Tadeusz Kościuszko). W dniu 3 grudnia 1777 roku informacja o tym dotarła do Paryża. Fakt ten wywarł duże wrażenie na Francuzach. Francja pod rządami Ludwika XVI zaczęła zastanawiać się nad możliwościami dołączenia do trwającej wojny po stronie Stanów. 6 grudnia Vergennes przekazał Franklinowi informację o gotowości Francji do rozpoczęcia rozmów w sprawie sojuszu. Próbowano później zaangażować w tę kwestię również rządzoną wtedy przez Burbonów Hiszpanię, to jednak państwo to zwyczajnie nie czuło się wtedy na siłach, by dołączyć do wojny. W kontekście dalszych wydarzeń ważne są dwie daty. Pierwsza to 9 stycznia 1778 roku, kiedy to podczas spotkania z przedstawicielami USA Vergennes stwierdził, że Ludwik XVI wyraża zgodę na uznanie istnienia nowego państwa, a co za tym idzie bierze pod uwagę udzielenie Stanom pomocy militarnej przeciwko Wielkiej Brytanii, która jest wspólnym wrogiem. Pociągnęło to za sobą dalsze uzgodnienia.

W dniu 6 lutego 1778 roku obie strony podpisały układy sojuszniczy i handlowy (Traktat handlowy i przyjacielski, określający udzielane sobie wzajemnie przywileje handlowe). Najważniejszy oczywiście był pierwszy z nich, bowiem zawarto w nim zobowiązania natury politycznej i militarnej. Przede wszystkim stwierdzono, że Francja uznaje niepodległość USA. Co więcej, zobowiązała się także w razie potrzeby wystąpić zbrojnie w obronie tej niepodległości, a oba państwa postanawiały walczyć do momentu jej ostatecznego osiągnięcia. W zamian podobnej pomocy w razie agresji ze strony Wielkiej Brytanii na terytoria francuskie zobowiązywały się udzielić i USA. Postanowiono również, że jakikolwiek traktat pokojowy z Wielką Brytanią będzie musiał zostać zawarty przy wzajemnej zgodzie obu sojuszników. Traktat dwustronny był wykluczony. Przewidziano również potencjalne zyski terytorialne: Francja uzyskiwała możliwość zajęcia ziem brytyjskich w Indiach Zachodnich, zaś USA – Kanady i Bermudów. Traktat zawierał też część tajną, przygotowaną w kontekście potencjalnego przystąpienia do porozumienia Hiszpanii. Państwo to w istocie przystąpiło potem do wojny w praktyce również jako sojusznik USA, jednakże bez uznania niepodległości Stanów Zjednoczonych.

Kongres rozpatrzył kwestię zawarcia porozumienia na posiedzeniu 4 maja. Oba traktaty zostały zatwierdzone jednomyślnie. Ciekawe jest to, jak relacjonowały sprawę amerykańskie gazety. Np. „New York Journal” opisał to w typowym amerykańskim stylu, z nastawieniem na zysk: „Przyszły wiadomości z Francji, że Kongres zawarł alians z królem francuskim, który gwarantuje niepodległość, suwerenność i wolność wszystkim posiadłościom Stanów Zjednoczonych. Sądzi się również, że przystąpienie do sojuszu Hiszpanii jest niewątpliwe. Sojusze te przyniosą nam pomoc w otrzymaniu kredytu bankowego w Europie”. Sprawdź także zebrane w tym miejscu artykuły na temat wojny o niepodległość Stanów Zjednoczonych.

Wkład Francuzów w zwycięstwo USA, porażka Wielkiej Brytanii

Pierwsze skutki sojuszu, postawa Wielkiej Brytanii, dalszy ciąg jej wojny z USA

Wielka Brytania dowiedziała się o formalnie tajnym porozumieniu już po niespełna 48 godzinach, ponieważ na jej rzecz pracował wtedy i szpiegował sekretarz jednego z komisarzy USA, Edward Bancroft. Dnia 13 marca 1778 roku o wszystkim poinformowano Brytyjczyków. Ambasador Wielkiej Brytanii został odwołany z Francji. Później, po ogłoszeniu porozumienia przez Francuzów doszło nawet do zerwania stosunków dyplomatycznych. Mediować próbowała Hiszpania, Brytyjczycy nie wyrazili jednak tym zainteresowania. 21 czerwca dwie francuskie fregaty zostały ostrzelane przez flotę brytyjską. Wojna wisiała na włosku.

W istocie Francja wysłała do Ameryki flotę złożoną z 12 okrętów liniowych oraz 4 fregaty. Dowodził hrabia d'Estaign. Fakt ten był wybitnie nie na rękę Wielkiej Brytanii, która co prawda posiadała wtedy potężną flotę, jednakże była ona wtedy zmuszona pilnować tylu miejsc na świecie (sama Europa, Gibraltar, Indie), że nie była w stanie należycie zabezpieczyć Atlantyku. Brytyjczycy zdecydowali się zatem na odwrót. Ewakuowana została Filadelfia. Zalecono jednocześnie w razie potrzeby uczynienie tego samego w odniesieniu do Nowego Jorku.

Wkład Francji w uzyskanie niepodległości przez USA, czyli współpraca amerykańsko-francuska w czasie XIX wieku
Pomnik Jerzego Waszyngtona i markiza de La Fayette, francuskiego oficera i jednego z dowódców w amerykańskiej wojnie o niepodległość

Dalsze wydarzenia stanowiły korzystny dla USA zbieg okoliczności: 28 czerwca 1778 roku wojska amerykańskie (dowodził nimi Jerzy Waszyngton) staczają równorzędną walkę z siłami brytyjskimi. W międzyczasie zaś do USA dociera flota francuska. Uroczyście powitano w Kongresie ambasadora Francji Conrada Alexandre'a Gerarda. Pomoc francuska nie miała się jednak okazać decydująca, co pokazała bitwa o Newport (Rhode Island), gdzie skuteczny opór stawiły siły brytyjskie. Ataki z morza francuskich okrętów okazały się nieskuteczne, opuściły zatem USA w kierunku Indii Zachodnich.

W kierunku pokoju i niepodległość USA

Wielka Brytania podjęła jeszcze próbę dyplomatycznego opanowania sytuacji, wysyłając do Filadelfii specjalną komisję. Amerykanom oferowano najpierw odwołanie nałożonych wcześniej podatków, zaś później m.in. poszanowanie praw kolonialnych, swobodę wyboru zgromadzeń oraz zagwarantowanie istnienia Kongresu w charakterze instytucji kolonialnej. Próbowano też przekonać USA, że celem Francji jest późniejsze podporządkowanie sobie Stanów. Bezskutecznie. Na początku 1779 roku komisja wróciła do Europy.

Dalsze wydarzenia na polu tym razem dyplomatycznym miały miejsce na początku lat 80. XVIII wieku. Doszło wtedy do rozmów pokojowych pomiędzy USA a Wielką Brytanią, przy czym ambasador Gerard przekonał Amerykanów, aby pozostawiła działalność swojej komisji w tej sprawie pod francuską kontrolą, zaś Francja miała tutaj reprezentować interesy USA. W istocie działała potem de facto pod kontrolą Francji. Warunkiem wstępnym było uznanie niepodległości USA. Za najistotniejsze uważano także wycofanie wojsk brytyjskich oraz oczywiście kwestie przebiegu granic.

W trakcie tych rozmów doszło do pierwszego zgrzytu pomiędzy USA a Francją. Vergennes w trakcie rozmów wysłał w tajemnicy swojego sekretarza Jesepha Raynevala do Londynu. Francji chodziło o to, by przy okazji załatwić swoje interesy w Europie a jednocześnie zabezpieczyć interesy hiszpańskie na kontynencie amerykańskim, nie poparto zatem amerykańskich roszczeń terytorialnych. Ostatecznie USA i Wielka Brytania zawarły osobny traktat pokojowy 30 listopada 1782 roku, co stanowiło naruszenie sojuszu z Francją. Francuzi jednak nie wyrazili zbytniego niezadowolenia z tego powodu, stwierdzając jedynie, że Brytyjczykom udało się poróżnić obu sojuszników. W dniu 20 stycznia 1783 roku rozejm z Wielką Brytanią zawarły również Francja i Hiszpania, zaś 3 września w Paryżu wszystkie strony podpisały ostateczny traktat pokojowy, a kilka lat później Jerzy Waszyngton został pierwszym prezydentem Stanów Zjednoczonych.

Autor: Herbert Gnaś

Bibliografia:

  1. L. Pastusiak, Dyplomacja Stanów Zjednoczonych (XVIII-XIX w.), Adam Marszałek, Toruń 1999.
  2. I. Rusinowa, Geneza Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej (Unia lat 1774-1783), Państwowe Wydawnictwo Naukowe, Warszawa 1974.
  3. B. Sobczak, Rozwój stosunków bilateralnych pomiędzy Francją a Stanami Zjednoczonymi w latach 1989 – 2004, https://ruj.uj.edu.pl/xmlui/bitstream/handle/item/38762/sobczak_rozwoj_stosunkow_bilateralnych_pomiedzy_francja_a_stanami_zjednoczonymi_2010.pdf?sequence=1&isAllowed=y, dostęp: 08.02.2021.
Czy ten artykuł był dla Ciebie pomocny?
Oceń
Dla 96,2% czytelników artykuł okazał się być pomocny