Mata Hari i Belle Époque

Świat Maty Hari

La Belle Époque, to nazwa używana w stosunku do Francji (czasem całej Europy) przełomu wieków XIX i XX. Odnosi się do lat przemysłowej i kulturalnej prosperity, między 1871 i 1914 rokiem. Centrum tego świata był Paryż - stolica imperium francuskiego w jego szczytowej formie. Prawdziwe miasto przyszłości, tak jak wyobrażali ją sobie ludzie w II połowie XIX wieku. Charakteryzują go szerokie drogi i bulwary, parki, place i monumentalne budowle oraz śmiałe eksperymenty z nowymi materiałami i stylami, których najbardziej znanym rezultatem do dziś jest Wieża Eiffela. Paryż tego czasu, to połączenie kolonialnej pychy, imperialnego dostatku, frywolności Moulin Rouge i fascynacji orientalizmem.

Belle Époque miała swój wpływ również na inne kraje Europy. Używając słów Prousta był to okres „europejskiego koncertu” mocarstw. (więcej na temat Paryża jako stolicy świata por.: Higonnet P., 2002, zwłaszcza s. 288-317)

Na obrzeżach tego świata pełnego splendoru, wyuzdania, kolonialnej arogancji i optymistycznego spojrzenia w przyszłość toczyło się zwykłe życie. Tak było w holenderskim miasteczku Leeuwarden, w którym 7 sierpnia 1876 roku przyszła na świat Margaretha Geertruida MacLeod, późniejsza Mata Hari. Ludzie byli tu skromni i pracowici, niechętnie patrzyli na ekstrawagancję.

Kobieta o wielu twarzach

Jedno z najwcześniejszych zdjęć Margarethy przedstawia małą dziewczynkę, siedzącą w miniaturowym powozie ciągniętym przez kozę. Był to prezent od ojca na jej szóste urodziny. (Howe R.W., 1986: s. 15) Wczesne lata życia dziewczynka razem z trzema braćmi, ojcem i matką spędziła w najbardziej okazałym domu w mieście, początkowo chodziła też do ekskluzywnych szkół. Później ojciec, właściciel sklepu z kapeluszami, zbankrutował i zostawił rodzinę, a matka zmarła na gruźlicę, gdy Margaretha miała 18 lat.

Nie wychowywała się w świątyni Śiwy w Indiach, nie miała egzotycznego pochodzenia. Jej rodzice (Adam Zelle i Antje van der Meulen) byli zwykłymi Holendrami z klasy średniej. Ze względu na rozpad rodziny w 1889 roku i śmierć matki dwa lata później (Howe R.W.: s. 19) musiała sama sobie radzić przez większość życia.

W wieku 19 lat poślubiła Rudolfa McLeoda (holenderskiego kapitana armii kolonialnej, z pochodzenia Szkota). Przeprowadzili się do Malang na Jawie w 1897 roku, ale małżeństwo nie trwało długo. Mieli dwoje dzieci, z których syn zmarł jeszcze w dzieciństwie, a córka po rozwodzie małżonków została przy ojcu. Przeprowadzka na Jawę pozwoliła natomiast późniejszej artystce zapoznać się z lokalną kulturą i nauczyć egzotycznego tańca. To tutaj podobno przyszedł jej do głowy artystyczny przydomek Mata Hari, co znaczy w języku malajskim „Oko dnia”.

W sierpniu 1902 roku Margaretha była rozwódką bez pieniędzy, bez dzieci, bez żadnego stabilnego zajęcia. Za to z ambicjami i marzeniami o życiu w samym centrum wielkiego świata.

Kurtyzana, artystka, szpieg

Mata Hari tworzy swoją legendę

W 1903 roku Margaretha Zelle wyjeżdża do Paryża, gdzie pod nazwiskiem męża (jako Lady McLeod) początkowo dorabia jako modelka dla artystów. Nie mogąc jednak wyżyć z marnej pensji wraca na krótko do Holandii. (Howe R.W.: s. 32-34) Wkrótce jedzie jednak z powrotem do Paryża, znajduje bogatego kochanka, barona Henry de Maguerie i z jego pomocą rozpoczyna karierę egzotycznej tancerki.

Jej głównym atutem było ciało. Chociaż nie miała figury, którą dziś uznalibyśmy za pociągającą. Głównym problemem były zbyt małe i obwisłe piersi, które sprytnie chowała za stanikiem własnego projektu. Jak na kobietę, która stała się symbolem seksu dla kolejnych pokoleń był to spory minus. Nie przeszkodziło jej jednak w karierze.

W tym czasie (1905) zaczyna używać imienia Mata Hari. Zostawia też za sobą bolesny życiorys. Wykorzystując swoją pobieżną wiedzę o kulturze hinduskiej zaczyna tworzyć legendę. Miała być jakoby córką radży i matki - tancerki ze świątyni Kanda Swany. Po jej śmierci została oddana pod opiekę kapłanom, którzy uczyli ją rytuału świętego tańca. (Briares I., 2018: s. 5) Opowiadała zresztą kilka życiorysów – wszystkie egzotyczne. Tak zaczęło się drugie życie Margarethy Zelle.

Od tancerki-kurtyzany do szpiega

Główną atrakcją występów Maty Hari była nagość. Ona sama przyznawała po cichu, że nie jest dobrą tancerką. Ludzie przychodzili zobaczyć strip tease. Nawet w stolicy kan-kana odsłanianie większości ciała było szokujące. Wszystko przyprawione orientalną mitologią nadawało dodatkowej tajemniczości i wartości występom tej niezwykłej kobiety.

W okolicach 1910 roku czar jej występów zaczął pryskać. Znawcy tańca z zadziwieniem odkrywali, że nie umie tańczyć. Kwestionowano jej profesjonalizm. Mata Hari zaczęła rozwijać karierę jako luksusowa kurtyzana. Jej kochankami byli głównie oficerowie. Mimo złych doświadczeń z mężem, który potrafił być dla niej brutalny i niesprawiedliwy, całe życie miała słabość do wojskowych. Nie stroniła oczywiście również od arystokratów. Intymna bliskość z osobami wysoko postawionymi w hierarchii wojskowej i politycznej czyniła z niej doskonały materiał na szpiega. Tymczasem powoli wysychało źródło utrzymania.

Mata Hari - niezasłużona śmierć?

Kiedy w 1917 roku skazano ją jako szpiega na śmierć oskarżenie miało sugerować, że przyczyniła się do hekatomby francuskich żołnierzy. Prawda była taka, że nawet jeśli występowała jako podwójny agent francusko-niemiecki nie była specjalnie przydatna. Przy całej swojej niezależności i sile charakteru była wcieleniem kobiety-kochanki. Interesowali ją mundurowi jako ludzie honoru, nie jako część europejskiej polityki. Umiała konfabulować i uwodzić, ale nie była specjalistką od polityki. Kiedy mówiła „mogę zrobić z mężczyzną co zechcę” bardziej miała na myśli wykorzystanie go dla własnych celów niż wydobycie ważnych informacji wojskowych. Wątpliwe jest czy w ogóle była niemieckim szpiegiem. Wiadomo tylko, że na pewno zgodziła się szpiegować dla Francji. (Howe R. W.: s. 88 i 114)

Mata Hari z mężem, 1897
Margaretha Geertruida MacLeod-Zelle, późniejsza Mata Hari (pierwsza od lewej), z mężem w drodze do Indii w 1897 roku - fot. domena publiczna

Dlaczego została skazana i to przez Francuzów? Prawdopodobnie bardziej niż jej szpiegostwo przerażała jej rozwiązłość i międzynarodowość. Belle Époque minęła bezpowrotnie. To co fascynowało w bogatym, pokojowo nastawionym Paryżu roku 1905, było potencjalną zbrodnią w czasie wojny między głównymi mocarstwami Europy. Jeśli wywiad niemiecki i francuski próbowały zrobić z niej użytek, to się nie udało. Rzeczywiście wysyłane przez nią depesze nie dotyczyły niczego istotnego. Robiła raczej dramę z całej swojej roli szpiega. Niestety okazało się, że francuski (i brytyjski) wywiad nie zna się na przedstawieniach.

Współcześni historycy i historyczki uderzają w ton feministyczno-obyczajowy i zwracają uwagę na rozwiązłość Margherethy, jako przyczynę skazania jej na śmierć przez rozstrzelanie. W czasach wojennej powściągliwości Mata Hari była z pewnością gorszącą kurtyzaną, ale nie była jedyna. Natomiast nie potrafiła być dla siebie dobrym adwokatem. Nie pomogło, że raz zaprzeczała innym razem przyznawała się do szpiegostwa. Czy jednak można ją winić za wyrok? Raczej nie. Odkryty podwójny agent nie był wygodny dla żadnego wywiadu. Tym bardziej, że w samym wywiadzie panował bałagan. Ani agenci-amatorzy ani rekrutujący nie byli profesjonalistami. (dużo na ten temat pisze: Howe R.W.)

Legenda kobiety szpiega

Marghereta Zelle żyła zaledwie 41 lat, a jej działalność tancerki-kurtyzany trwała najwyżej 10 lat. Mimo to stała się absolutną ikoną kultury Belle Époque. (Howe R.W.: s. 234) Co ciekawsze wszystkim kojarzy się ze szpiegostwem, mimo że nie wysłała żadnych istotnych depeszy i wbrew oskarżeniom, jej wpływ na przebieg wojny był znikomy. Dlaczego jej współpraca z wywiadem stała się tak ważnym elementem legendy?

Z pewnością przyczyniły się do tego setki filmów i książek biograficznych. Możliwe też to, że dodawała dodatkowej pikanterii jej sensacyjnemu życiu. Nie dość, że wszystkich oszukała – historią wyssaną z palca, nie dość, że miała odwagę rozbierać się na scenie, czy sypiała z setkami mężczyzn z wyższych sfer. Poza tym prowadziła tajną działalność. Naprawdę słała jakieś depesze, naprawdę wydobywała jakieś informacje. Może ta szpiegowska historia życia miała zrekompensować zdementowane opowieści o dzieciństwie w świątyni Śiwy?

Mata Hari tak czy inaczej pozostaje ikoną, a jej życiorys, odwaga i niezwykłe wybory życiowe fascynują kolejne pokolenia.

Autor: Ludwika Wykurz

Bibliografia:

  1. Irena Briares, Mata Hari. Tancerka-szpieg, Kraków 1926
  2. Patrice Higonnet, Paris. Capital of the World, London 2002
  3. Russell Warren Howe, Mata Hari. The True Story, New York 1986
ikona podziel się Przekaż dalej