Przyczyny wypadków kolejowych

Transport kolejowy szybko zyskał popularność w krajach anglosaskich, a do połowy XIX wieku niemal na całym świecie. Maszyny parowe przemieszczające się po torach uważano za stosunkowo bezpieczne, w przeciwieństwie do pierwszych parowych „samochodów”, które szybko popadły w zapomnienie. Jednak małe doświadczenie z tą nową technologią sprawiało, że od czasu do czasu zdarzały się poważne, nieprzewidziane wypadki.

We wczesnym etapie rozwoju kolei problemem były wybuchy bojlerów. W większości przypadków stanowiły zagrożenie głównie dla ekipy obsługującej lokomotywę. Zdarzało się jednak, że ucierpieli też inni ludzie. W 1815 roku w Anglii doszło do wybuchu bojlera w maszynie parowej pojazdu zwanego Steam Horse (Parowy Koń). Zginęło co najmniej 13 osób. Właściwie nie był to wypadek kolejowy, ale zwrócił uwagę na niebezpieczeństwo podobnych eksplozji w lokomotywach.

Do wypadku mogło dojść w razie samozapłonu wywołanego przegrzaniem łożyska ślizgowego.

Poważnym problemem były też (i bywają do dziś) wykolejenia. Prawdą jest, że pojazd jadący po torach jest bezpieczniejszy i bardziej przewidywalny. Jednak zawsze istnieje możliwość wyskoczenia lokomotywy lub wagonów z torów. Największe katastrofy kolejowe zwykle zaczynały się od wykolejenia. Do tego dochodziły inne czynniki np. przewrócenie wagonu, wjechanie lokomotywy w ścianę budynku czy pożar od rozrzuconych z kotła iskier.

Do zderzeń pociągów dochodziło rzadziej, ale jeśli się zdarzyły mogły mieć poważne konsekwencje.

Poza przyczynami technicznymi, pomyłkami prowadzących pojazdy lub wadliwą sygnalizacją przyczynę niejednego wypadku stanowiły siły natury. Zwłaszcza osunięcia ziemi i zalania torów, czasami również zerwania mostów przez wezbraną wodę.

Największe katastrofy kolejowe XIX wieku

We wszystkich krajach Europy, a także w Stanach Zjednoczonych i Kanadzie szybko rozrastały się linie kolejowe. Do końca stulecia wiele z tych krajów przeżyło co najmniej jedną poważną katastrofę kolejową.

  1. Zderzenie czołowe Providence-Worcester 1853 – w dniu 12 sierpnia 1853 roku zderzyły się pociągi na trasie Providence (Rhode Island)-Worcester (Massachusetts). Winny był system sygnalizowania oparty na tabelach, nie na rzeczywistym ruchu kolejowym, co w przypadku mijanki okazało się zabójcze. Jeden z pociągów nie zdążył jeszcze wjechać na boczny tor kiedy z naprzeciwka nadjechał drugi. W wyniku kolizji doszło do wybuchu bojlera, a kilka wagonów wjechało teleskopowo na lokomotywę. Śmierć poniosło 14 osób, a 17 zostało ciężko rannych.
  2. Katastrofa Saint-Hillaire 1864 – uważana za największą katastrofę kolejową w historii Kanady. Pociąg na trasie Quebec-Montreal przejeżdżał przez zwodzony most na rzece Richelieu. Nie zatrzymał się zanim domknięto dwie części mostu i spadł do wody, zatapiając przepływającą barkę. Pociągiem jechało wielu imigrantów m.in. z Niemiec i z Polski. Zginęło 99 osób, ponad 100 zostało rannych. (Looker J., 2000: s. 231)
  3. Zerwanie mostu nad Tay 1879 – podobny wypadek, choć z innych przyczyn miał miejsce nad zatoką Firth of Tay w Szkocji. 28 grudnia 1879 roku zerwał się sztorm, który uszkodził most kratownicowy, łączący dwa brzegi zatoki. Przejeżdżający tamtędy pociąg runął do wody. Zginęło około 75 osób, ale nigdy nie odnaleziono wszystkich ciał. (Deary T., 2014: s. 253)
  4. Katastrofa w Hugstetten 1882 – ponad 2 tys. ludzi z Alzacji wybrało się do Freiburga świętować dwunastą rocznicę zwycięstwa nad Sedanem (2 września). Powrót pociągu do Kolmar (franc. Colmar) opóźniał się z powodu burzy. Woda prawdopodobnie podmyła tory na trasie. Kiedy wreszcie pociąg ruszył w drogę powrotną 1200 osób było upakowane w 28 wagonach. Motorniczy przyspieszył do 70 km/h. Kiedy próbował wyhamować, widząc podmyte tory 25 spośród 28 drewnianych wagonów uległo wykolejeniu. Ponieważ miały niezbyt trwałą konstrukcję wiele zostało zniszczonych i zaczynały tonąć w otaczających miejsce bagnach. W wypadku zginęły na miejscu 64 osoby, dalsze 5 zmarło w szpitalu, 230 ludzi odniosło poważne obrażenia. Była to największa katastrofa kolejowa w Niemczech do 1939 roku.
  5. Katastrofy kolejowe z XIX wieku i ich skutki oraz przebieg i największe tragedie
    Katastrofa na Gare Montparnasse była tak słynna, że weszła do popkulturowej ikonografii. Tutaj replika wypadku w parku tematycznym Munde a Vapor w brazylijskim mieście Canela - Fot.: Arqueos Weiss licencja: CC BY 2.0
  6. Katastrofa na dworcu Montparnasse 1895 – we Francji miały miejsce co najmniej trzy większe wypadki kolejowe. Ten na dworcu Montparnasse nie jest może największy jeśli chodzi o ilość ofiar, ale jest najbardziej ikoniczny. Być może znacie słynne zdjęcie lokomotywy zwisającej przez potężną wyrwę w ścianie dworca. To kultowe zdjęcie zostało wykonane przez przypadkowego fotografa, który w dniu 22 października 1895 roku znalazł się na miejscu jednego z najdziwniejszych wypadków kolejowych. Maszynista Guillame Marie Pellerin wjeżdżając na dworzec Montparnasse w Paryżu miał kilka minut opóźnienia. Chcąc je nadrobić przyspieszył. Niestety nie zadziałały hamulce. Pociąg wjechał na peron z prędkością 40 km/h, przejechał dalej, niszcząc kozioł ograniczający i przebił ścianę budynku. Jako że peron znajdował się na drugiej kondygnacji wysokiego budynku, lokomotywa wylądowała zawieszona między wyrwą w ścianie a wiatą tramwajową. (Glancey J., 2009: s. 130) Co ciekawe – zginęła tylko jedna osoba. Była nią pracownica kiosku przed dworcem. Pięć osób zostało ciężko rannych. Nie ucierpiał maszynista, który jednak trafił do więzienia na dwa miesiące. Wykonane zdjęcie stało się inspiracją dla surrealistów i do dziś jest często reprodukowane na plakatach, pocztówkach, kubkach itp. Sprawdź także ten artykuł na temat 10 największych katastrof lotniczych w historii.

A jednak szybkie i bezpieczne

Z pociągami jest trochę jak z samolotami – są najbezpieczniejszym środkiem transportu dopóki nie wydarzy się większy wypadek. W przypadku pociągów duże znaczenie miały pomyłki lub lekceważenie ostrzeżeń. Często zabójczą kombinację stanowił pośpiech maszynisty i źle działające hamulce.

Charakterystyczne, że większość wypadków kolejowych w XIX wieku nie skutkowała dużą ilością ofiar. Na przykład kolej Warszawsko-Wiedeńską można uznać za jedną z bezpieczniejszych. Najwięcej dużych wypadków w XIX wieku miało miejsce w Stanach Zjednoczonych. Amerykańskie linie kolejowe były budowane na szybko i w dużych ilościach, teren nie zawsze był odpowiedni, a ilość pasażerów lub pakunków zwykle spora. Dlatego było łatwiej o katastrofę.

Mimo wszystko rozwój transportu kolejowego przyczynił się do większej mobilności, ułatwił mieszkańcom mniejszych miejscowości dojeżdżanie do pracy i do szkoły, zmniejszając dystans między miastem i wsią. W większości przypadków była to też podróż bezpieczniejsza i tańsza niż dyliżansem czy bryczką. Spektakularne wypadki przyczyniły się natomiast do wprowadzenia nowych zabezpieczeń. Nie dało się wyeliminować wszystkich zagrożeń, jednak transport kolejowy jest prawdopodobnie najbardziej ekologicznym i ekonomicznym sposobem przemieszczania ludzi i towarów na duże odległości.

Autor: Ludwika Wykurz 

Bibliografia:

  1. Terry Deary, Dangerous days on a Victorian railways, London 2014
  2. Jonathan Glancey, The train : a photographic history, London 2009
  3. Janet Looker, Disaster Canada, Toronto 2000
Czy ten artykuł był dla Ciebie pomocny?
Oceń
Dla 98,3% czytelników artykuł okazał się być pomocny