Okoliczności śmierci władców

Bitwy z najeźdźcami i wyprawy wojenne

Okoliczności śmierci na polu bitwy są najczęściej podobne. Biorąc udział w walce król czy książę zawsze ryzykował własnym życiem. Dlatego ogromne znaczenie miała postawa rycerzy walczących u boku władcy. Nieraz w historii zdarzało się, że ktoś oddał własnego konia królowi lub księciu, nawet za cenę życia, i w ten sposób uratował panującego. Tak było m.in. w przypadku szwedzkiego króla Karola IX w bitwie pod Kircholmem. Tego szczęścia nie miał angielski król Ryszard III, który podobno chciał oddać królestwo za konia podczas bitwy na Bosworth Field, w której zginął. Wróćmy jednak do polskich władców.

Niejednokrotnie brali oni udział zarówno w bitwach o nasz kraj, jak i ziemie, które mogli otrzymać w wyniku układów dynastycznych. To nakładało na nich obowiązek obrony nowego księstwa lub królestwa. W takich okolicznościach zginął Władysław III zwany Warneńczykiem, o czym powiem dokładnie dalej.

Specyficzna sytuacja panowała w czasach rozbicia dzielnicowego. Liczni zamordowani polscy władcy w tym czasie padali ofiarą walki o kolejny skrawek dawnego królestwa Piastów. Prawdopodobnie wielu zostało otrutych, jednak większość polskich władców poległych w bitwach straciło życie w tym okresie.

Konsekwencje śmierci na polu bitwy

Nawet liczne ofiary po jednej stronie nie muszą oznaczać przegranej bitwy. Jeżeli jednak na polu bitwy ginęli władcy, to miało poważne konsekwencje polityczne. Wrócę jeszcze do przykładów spoza Polski. Wspomniany król Ryszard III był ostatnim przedstawicielem Plantagenetów. Po jego śmierci na tronie angielskim zasiedli Tudorowie. Śmierć Konstantyna XI Paleologa oznaczała koniec Bizancjum i przejęcie całego imperium przez Turków. Zresztą w starciach z Turkami zginął niejeden władca np. serbski Lazar czy węgierski Ludwik II.

Patrząc na to z drugiej strony – władcy, którzy zginęli w bitwach oddawali pole innym. Z tureckiego punktu widzenia śmierć Konstantyna umożliwiała budowę imperium osmańskiego. Eliminacja rodu Plantagenetów pozwoliła zasiąść na tronie dynastii, która z wyspiarskiego kraiku zrobiła niezależne Imperium Brytyjskie.

Jak każde wydarzenie związane ze śmiercią istotnych osób w państwie śmierć władcy na polu bitwy zmieniała sytuację polityczną. Polscy królowie i książęta nie byli tu wyjątkiem.

Władcy, którzy zginęli w bitwach

Lista bitew

Zacznijmy od listy w porządku chronologicznym. Charakterystyczne, że wszystkie (poza jedną) miały miejsce w średniowieczu. Taktyka nowożytna, przynajmniej ta praktykowana w Europie, utrudniała wystawienie króla na niebezpieczeństwo.

  • Bitwa z Prusami (1166), przeciwnik: Prusowie, ofiara: Henryk sandomierski, przedostatni syn Bolesława Krzywoustego
  • Bitwa pod Legnicą (1241), przeciwnik: Tatarzy, ofiara: Henryk Pobożny ze śląskiej linii Piastów, również książę krakowski i wielkopolski
  • Bitwa pod Trojanowem (1295), przeciwnik: Litwini, ofiara: Kazimierz II łęczycki z linii kujawskiej, brat Władysława Łokietka
  • Bitwa pod Crécy (1346) przeciwnik: Anglicy, ofiara: Jan Luksemburczyk, król Czech, tytularny król Polski w latach 1310-1335
  • Bitwa pod Warną (1444) przeciwnik: Turcy, ofiara: Władysław Warneńczyk, król Polski, król Węgier od 1440 r.

Postanowiłam włączyć do listy Jana Luksemburczyka. Był królem Polski tylko tytularnie i raczej ku frustracji Władysława Łokietka. Jednak same okoliczności jego śmierci na polu bitwy są ciekawe, więc warto o nich wspomnieć.

Jak zginęli polscy władcy

Teraz przyjrzyjmy się okolicznościom, w jakich ponieśli śmierć wymienieni wyżej polscy władcy.

  • Henryk sandomierski – 1166 r.

Henrykowi sandomierskiemu, przedostatniemu synowi Bolesława Krzywoustego chyba było pisane zginąć w walce. W każdym razie brał udział w wielu bitwach i jest najbardziej znanym polskim uczestnikiem wypraw krzyżowych. (Marzec A., 1999: s. 96) Chociaż podczas wyprawy do Jerozolimy zginęli liczni towarzysze Henryka, on sam wrócił do swojego księstwa cały i zdrowy. Pełen zapału zaczął szykować krucjatę przeciw poganom na swoim terenie. Trzeba przyznać, że Prusowie potrafili najeżdżać ziemie książąt piastowskich, więc nie była to tylko abstrakcyjna „święta wojna”. Dla polskiego księcia była bardziej uzasadniona strategicznie niż wyprawy do dalekiej Jerozolimy. Tym niemniej uważano ją również za wyprawę przeciw niewiernym. Książęta Henryk i jego starszy brat Bolesław, zwany Kędzierzawym może trochę za bardzo wczuli się w rolę krzyżowców. Zapomnieli, że pora roku ma większe znaczenie, kiedy szykuje się wojnę z mieszkańcami gęstych borów i błotnistych bezdroży. Wyprawa miała miejsce prawdopodobnie w październiku. Henryk i Bolesław zostali zdradzeni przez przewodników pruskich i znaleźli się o zmroku w gęstwinie, gdzie napadła ich grupa uzbrojonych Prusów. Trudno powiedzieć nawet, że Henryk poniósł śmierć na polu bitwy, bo raczej była to szamotanina w środku lasu. W czasie starcia zginęli też liczni rycerze, ale uratował się Bolesław Kędzierzawy z garstką ludzi. (Wasilewski T., 1998: s. 103)

  • Henryk Pobożny – 1241 r.

Zupełnie inaczej walczyło się w bitwach z Tatarami. Stosowali oni taktykę okrążania wroga, wykorzystywali zarówno ciężkozbrojną, jak i lekkozbrojną jazdę, wyposażoną w łuki. Można przypuszczać, że stosowali nawet coś w rodzaju broni chemicznej. (por. m.in. w: Włodarski J., Gang Zhao, 2014/15: s. 17) Późniejsi polscy władcy i taktycy zresztą chętnie wykorzystywali tatarski sposób okrążania przeciwnika. W przypadku Henryka problemem była nie tylko przerażająca armia tatarska, ale nielojalność sojusznika. Mieszko raciborski wycofał się z pola bitwy w momencie, kiedy szala zwycięstwa przechylała się na stronę polską. (Rabiej P., 1999: s. 399) Henryk miał zginąć w czasie bitwy, a głowę Tatarzy odcięli od martwego ciała. Według innych świadectw został pojmany przez przeciwnika i ucięto mu głowę, kiedy odmówił uklęknięcia przed zwłokami mongolskiego wodza.

  • Kazimierz II łęczycki 1294

Czasami polscy władcy korzystali na śmierci krewnych na polu bitwy. Młodszy brat Władysława Łokietka, Kazimierz wiernie wspierał go w walce z przeciwnikami politycznymi. Okoliczności jego śmierci wydają się dość zaskakujące – poniósł śmierć podczas bitwy z Litwinami. W 1294 roku na Łęczycę najechał książę litewski Witenes. Działał w porozumieniu z księciem mazowieckim. Razem z 800 zbrojnymi wjechał w tłum wiernych zgromadzonych z okazji Zielonych Świątek i dokonał rzezi. Następnie zniszczył okolice Łęczycy. (Sroka S.A., 1999: s. 219) Zginęli niczego niespodziewający się poddani Kazimierza. Książę oczywiście dogonił najeźdźców. Bolesław mazowiecki wynegocjował rozejm, który pozwolił obu stronom przygotować się do bitwy. Doszło do niej 10 czerwca 1294 roku. Litwini zaatakowali wojsko Kazimierza nocą. Zginął książę, a rycerze rzucili się do ucieczki. Część utonęła w Bzurze. Reszta dostała się do niewoli. Wbrew pozorom ten tragiczny najazd był korzystny dla Łokietka, który przejął ziemię po bracie.

  • Jan Luksemburczyk 1346

Polscy władcy, którzy ponieśli śmierć w bitwach, zwykle staczali je na terenie swojego królestwa lub bezpośrednio w jego obronie. Trochę inaczej było w przypadku Jana Luksemburczyka. Był on przyjacielem i sojusznikiem Filipa VI króla Francji. Gdy ten toczył wojnę z angielskim Edwardem III, Jan przybył z pomocą, żeby wziąć udział w bitwie pod Crecy. Marna to była pomoc, raczej honorowa, bo stary króla czeski był całkiem niewidomy. Rycerstwo francuskie, nieprzygotowane do walki ze zwrotnymi Anglikami, wyposażonymi w celne łuki i kusze poniosło sromotną klęskę. (Baszkiewicz J., 1978: s. 149) Zginął i Jan Luksemburczyk, który koniecznie chciał do końca pozostać na polu bitwy.

Bitwa pod Warną, Stanisław Chlebowski
Bitwa pod Warną według malarza Stanisława Chlebowskiego (1885 r.) - fot. domena publiczna
  • Władysław Warneńczyk 1444

Z Polski dzielnicowej, której władcy mieli do dyspozycji nieraz kilkaset kilometrów kwadratowych, przechodzimy do epoki Jagiellonów. Polscy władcy z tej dynastii zapewniali sobie lub swoim dzieciom po kilka tronów. Kiedy w Polsce, Czechach i na Węgrzech wymarły stare rody królewskie nie było to takim problemem. Starszy syn Władysława Jagiełły miał zaledwie 10 lat, kiedy otrzymał koronę polską. Po śmierci Albrechta Habsburga w 1440 roku został również królem Węgier. Warunek był taki, że zaangażuje się w walkę z atakującą Turcją. Młody, pełen energii Jagiellończyk oczywiście się zgodził. Do tamtej pory w bitwach z Turkami zginęli już liczni chrześcijańscy władcy, a kolejne ziemie dawnego Bizancjum i okolicznych królestw wpadały w ręce muzułmanów.

W czasie jego krótkiego panowania Węgry stoczyły kilka udanych bitew z Turcją i podpisały pokój w Szegedynie. Prawdopodobnie podpuszczony przez legata papieskiego Cesariniego młody król zerwał warunki pokoju i ruszył na Turków. Kampania była bardzo nieudana, popełniono błędy, które przesądziły o przegranej. Sam Władysław poległ, szarżując fortyfikacje polowe janczarów, którzy osłaniali sułtana. (Karpiński R., 1998: s. 287)

Nasza opowieść o władcach, którzy polegli na polu bitwy zaczyna się więc i kończy na tych, którzy marzyli o wielkich krucjatach. Henryk próbował przenieść krucjaty na polski grunt w zupełnie nieprzystających warunkach. Władysław nawiązywał do idei, która była już na wpół legendą, pewny własnej przewagi. Było to zaledwie 9 lat przed klęską Konstantynopola i wspomnianego na początku Konstantyna IX Paleologa. To nie zamyka historii starć, jakie prowadzili polscy władcy z „niewiernymi”. Tak naprawdę Turcy dopiero się rozkręcali. Jeśli szukasz więcej ciekawostek, sprawdź także ten artykuł o zamordowanych polskich władcach.

Polscy władcy a taktyka wroga

Kiedy patrzymy na polskich władców, którzy zginęli w bitwach, to narzuca się jedna wspólna charakterystyka – taktyka wroga odmienna niż własna. Nawet starcie Francuzów z Anglikami, z nieszczęsnym Luksemburczykiem wśród walczących, zdaje się przejawiać te same cechy. Na polu bitwy spotykają się feudalni rycerze z nowym typem wojska. Anglicy wygrywali na tym, że zwiększyli udział piechoty i łucznictwa w bitwie. Tatarzy wykorzystywali z kolei jazdę w nieznany rycerzom sposób. Prusowie i Litwini starali się nie walczyć w otwartym polu, używali siły wroga przeciw niemu.

Okoliczności, w jakich walczono miały znaczenie. W niemal wszystkich przypadkach ci władcy, którzy ponieśli śmierć, nie byli przygotowani na przebiegłość przeciwnika. Po pierwsze dlatego, że rycerze walczyli... po rycersku, przynajmniej starali się, a przeciwnik niekoniecznie. Po drugie prawie w każdym z przypadków byli przekonani o wyższości swojej taktyki. Wyjątkiem jest Kazimierz łęczycki, który faktycznie został zaskoczony na własnej, niewielkiej w końcu, ziemi.

Podsumowując – polscy władcy najczęściej ginęli w bitwach, bo nie ocenili odpowiednio sił przeciwnika. Po unii z Litwą i przymierzu z Tatarami wojska polskie same zaczną zaskakiwać, szczególnie zachodnich przeciwników, na bardzo podobnej zasadzie.

Autor: Ludwika Wykurz

Bibliografia:

  1. Jan Baszkiewicz, Historia Francji, Ossolineum 1978
  2. Rafał Karpiński, Władysław III Warneńczyk, w:  w: Poczet królów i książąt polskich, red. Andrzej Garlicki, Warszawa 1998, s. 287-294
  3. Andrzej Marzec, Henryk sandomierski, w: Piastowie. Leksykon biograficzny, Kraków 1999, s. 96-97
  4. Piotr Rabiej, Henryk II Pobożny, w: Piastowie. Leksykon biograficzny, Kraków 1999, s. 393-400
  5. Stanisław A. Sroka, Kazimierz II łęczycki, w: Piastowie. Leksykon biograficzny, Kraków 1999, s.219-220
  6. Tadeusz Wasilewski, Bolesław IV Kędzierzawy, w: Poczet królów i książąt polskich, red. Andrzej Garlicki, Warszawa 1998, s. 98-104
  7. Józef Włodarski, Zhao Gang, Kontakty Polski z Chinami od XIII do końca XVIII wieku – próba nowego spojrzenia, w: Gdańskie studia Azji Wschodniej 2014/15, s. 14-32
ikona podziel się Przekaż dalej