Sawney Bean – przerażający kanibal ze Szkocji, który zabił ponad 1000 osób

Jak zaczęła się historia Sawneya Beana?

Alexander Bean, znany bliżej jako Sawney Bean, narodził się ok. 1400 roku we wschodniej Szkocji. Rodzice chłopca pracowali jako handlarze, a także często dorabiali dorywczo w innych zawodach. Ciągle brakowało im pieniędzy, jednak rodzice Sawneya starali się zapewnić synowi jak najlepsze życie. Sawney nie był tak pracowity, jak rodzice. Uważał, że ciężka i uczciwa praca nie jest dla niego. Zamiast tego wolał kraść, przez co miał coraz większe problemy z prawem. Legenda głosi, iż pewnego dnia Sawney poznał wiedźmę – Czarną Agnes Douglas. Para zgadzała się co do tego, że ciężka praca wcale nie popłaca. Postanowili więc razem okradać ludzi, by zdobywać kosztowności i w ten sposób móc się utrzymywać.

Kradzieże kończyły się różnym skutkiem. Jedne dawały pieniądze, inne nie dawały nic. Nie zawsze udawało się napaść kogoś „przy kasie”, więc młodej parze zaczęło brakować pieniędzy na jedzenie. A Sawney z Agnes musieli przecież coś jeść! Zaczęli więc podkradać owce z lokalnych pastwisk, by móc cokolwiek włożyć do garnka. Przenieśli się później niedaleko Galloway – dzisiejszego South Ayshire. Nie mieli jednak pieniędzy, by wybudować własny dom. Stwierdzili zatem, że osiedlą się w niezagospodarowanej jaskini w Bannane Head. Pozwalała ona ukryć się przed ludźmi i spokojnie spać – zwłaszcza, że była na ok. 200 metrów głęboka i rozchodziła się na wiele korytarzy. Z czasem na świat zaczęły przychodzić dzieci Beanów, które trzeba było utrzymywać. Para postanowiła więc, że zajmie się okradaniem podróżników przechadzających się w pobliżu ich jaskini. Zabierali im kosztowności, a ciała chowali w czeluściach jaskini.

Rodzina Beanów ciągle się powiększała. Jedne dzieci rosły, później rodziły się kolejne. Pojawił się wówczas duży problem – rodzina nie miała co jeść. Młodych Beanów zrobiło się tak dużo, że łupy nie wystarczały już na kupno odpowiedniej ilości jedzenia. Sawney i Agnes postanowili więc, że od tej pory nie będą marnować ciał obrabowanych podróżników. Zamiast bez celu rozrzucać zwłoki ofiar po jaskini, postanowili je… zjadać.

Okrutne zabójstwa i kanibalizm rodziny Sawneya

Coraz więcej podróżników przejeżdżających przez Ayrshire ginęło w tajemniczych okolicznościach. Ludzie obawiali się, że nad miastem wisi klątwa. Kolejne rodziny zgłaszały zaginięcia bliskich nie domyślając się, że za ich znikanie nie odpowiada żadna czarna magia. Szatański pomysł Beanów przynosił kolejne ofiary, zaś w mieście zapanował chaos. Większość mieszkańców przypuszczała, że za tajemniczymi zniknięciami mogą stać lokalni karczmarze – to oni najczęściej widywali podróżników jako ostatni. Nikomu nawet przez myśl nie przeszło, że ludzie giną za sprawą żyjących w jaskini kanibali.

Rodzina Beanów ciągle się powiększała. Wiele dzieci pochodziło z kazirodztwa, przez co rodziły się zdeformowane. Sawney i Agnes nie działali już jednak we dwoje. Zaczęli zachęcać dzieci do rzucania się na podróżników oraz kupców, a także uczyli ich zabijania i zaciągania ofiar do jaskini. Tam wspólnie ćwiartowali ciała, a następnie przygotowywali je do zjedzenia. To, co nie nadawało do spożycia, rodzina Beanów wyrzucała w ocean. Im więcej ludzi znikało, tym głośniej zaczęto rozprawiać o tajemniczej okolicy. Liczne zaginięcia sprawiały, że podróżnicy coraz rzadziej odwiedzali okolice Galloway. Niektórzy omijali te tereny z daleka, zaś inni udawali się tam wyłącznie kilkuosobowymi grupami. Po niedługim czasie ocean zaczął wyrzucać na brzeg ludzkie szczątki. Wszystko stało się jasne. W okolicy zamieszkał ktoś, kto regularnie popełniał brutalne morderstwa. Ludzie zaczęli szukać zabójcy, jednak bezskutecznie. Kanibale wychodziły w nocy, zaś za dnia ukrywały się w jaskini.

Sawney i Agnes „dorobili się” 46 potomków. Rodzice przeszkolili większą część dzieci z polowania na ludzi. Dzięki temu mogli wspólnie otaczać ofiarę i odcinać jej drogę ucieczki. Rodzina polowała na małe grupki ludzi oraz na pojedyncze osoby. Beanowie ukrywali się w gęstej trawie, a na sygnał Sawneya lub Agnes wybiegali do niczego nie spodziewających się ludzi. Używali różnego rodzaju broni, by ogłuszyć i zabić ofiary. Często też zastawiali na przejezdnych specjalne pułapki w ziemi (w postaci głębokich dołów), które przykrywali liśćmi. Nie oszczędzali nikogo. Liczył się każdy kęs mięsa. Nawet kanibal z Milwaukee nie zabił i nie zjadł tylu ludzi, co Beanowie. A może zainteresuje cię także ten artykuł o kanibalu Jeffrey’u Dahmerze?

Czy Sawney Bean istniał naprawdę? Legenda o szkockim kanibalu

Dzień, który zmienił życie Beanów

Poszukiwania morderców trwały. Nikt nie miał pojęcia, że zabójcy żyją tak blisko – ukrywając się w korytarzach mrocznej jaskini. Ludzie byli bezsilni. Zamykali kolejne niewinne osoby w nadziei, że koszmar się skończy. Mieszkańcy domagali się stracenia złapanych na szubienicy, jednak to wcale nie pomagało. Ludzie wciąż ginęli.

Był rok 1435. Pewnego dnia przez las w pobliżu jaskini przechodziło młode małżeństwo. Para wracała z lokalnego festynu. Rodzina Beanów zaczaiła się na nich w zaroślach. Dzieci były tak głodne, że zaczęły żywcem zjadać żonę podróżnika. Mężczyzna starał się zaś uwolnić z więzów. Po wielu próbach udało mu się to zrobić. Na jego szczęście, tuż obok przechodziła grupka młodych ludzi – wracali z tej samej zabawy. Spłoszyli Beanów i zabrali do miasta wystraszonego mężczyznę wraz z ciałem jego żony. Tam mężczyzna opowiedział lokalnym władzom o ataku kanibali.

Szkocki król Jakub I
Szkocki król Jakub I (1394-1437), dzięki któremu schwytano rodzinę Beanów - fot. domena publiczna

Reakcja króla Jakuba I, który rządził wtedy Szkocją, była natychmiastowa. Wysłał w okolicę popełnionego morderstwa aż 400 żołnierzy z psami tropiącymi. Polowanie zakończono sukcesem po kilku dniach – udało się odnaleźć przerażającą jaskinię Beanów. W środku trafiono na liczne ślady zbrodni, a także dowody brutalnych aktów kanibalizmu. Na hakach wisiały rozczłonkowane części ciał, a w kątach stały beczki z zamarynowanym ludzkim mięsem. Główny stół był pełen krwi i zwłok czekających na poporcjowanie, zaś w drewnianych skrzyniach znajdowała się biżuteria nieszczęśników. Oszacowano, że rodzina Sawneya zabiła ponad 1000 osób. Beanowie poddali się żołnierzom bez walki.

Co się stało z rodziną Sawneya Beana? Czy legenda o kanibalach jest prawdziwa?

Beanowie zostali zabrani do dzielnicy Leith, gdzie postanowiono zgładzić rodzinę bez udziału sądu. Najpierw chciano zabić jedynie Sawneya i jego żonę, a dzieci oszczędzić. Okazało się jednak, że żadne z nich nie potrafiło przebywać w towarzystwie ludzi. Obce osoby były dla nich potencjalnymi ofiarami, na które rzucały się z zębami. Ustawiono wobec tego trzy stosy, na których osobno spalono mężczyzn, kobiety i dzieci. Wcześniej jednak obcięto mężczyznom ręce i nogi, rozkazując patrzeć na to kobietom i dzieciom.

Z przebiegu egzekucji nie pozostały żadne historyczne zapiski. Nie ma też oficjalnych informacji o polowaniu urządzonym przez Jakuba I. Uważa się jednak, że miało to związek z nieoficjalnym charakterem przedsięwzięcia. Król Jakub I nie chciał bowiem, by Szkocja kojarzyła się z tak dramatycznymi wydarzeniami. Czy historia Sawneya Beana jest więc wyłącznie wyssaną z palca legendą? Otóż, niekoniecznie. Istnieje bowiem zapisek z 1824 roku, pochodzący od Williama Baldwina oraz Andrew’a Kanppa – dwóch szkockich prawników. Według tych zapisków rodzina Beanów naprawdę żyła w jaskini, mordowała ludzi i została zgładzona w Leith za rządów Jakuba I.

Sawney Bean i jego rodzina jako bohaterowie książek i filmów

Szkocka legenda zaintrygowała wielu filmowców oraz pisarzy. Jednym z najbardziej znanych filmów inspirowanych rodziną kanibali jest Wzgórza mają oczy z 1977 roku. Reżyser (Wes Craven) przeniósł legendę na współczesne bezdroża Kalifornii, gdzie rodzina Carterów natrafia na grupę zmutowanych kanibali. Horror ten doczekał się remake’u w 2006 roku. Pojawiło się również sześć części „Drogi bez powrotu” (Wrong Turn), która opowiada o kanibalach grasujących w lasach zachodniej Virginii. W styczniu 2021 ukazała się siódma część słynnej „Drogi bez powrotu”.

Legenda o Beanie i jego rodzinie jest zdecydowanie jedną z najmroczniejszych, jakie krążyły w XV-wiecznej Szkocji. Beanowie przez wiele lat siali strach w Ayrshire, terroryzując przerażonych mieszkańców. Szkocja owiana jest wieloma legendami, zwłaszcza o duchach i zjawach. Jednak to właśnie historia krwiożerczych kanibali uznawana jest za najbardziej brutalną i przerażającą. Czy legenda o Sawney Beanie jest prawdziwa? Dlaczego tak mało jest zapisków dotyczących rodziny szkockich kanibali? Czy tak okrutne zabójstwa naprawdę miały miejsce w Szkocji? Jedno jest pewne. Jak mówi przysłowie, „w każdej legendzie kryje się ziarnko prawdy”.

Autor: Paulina Zambrzycka

Bibliografia:

  1. Daniel Diehl: Dzieje kanibalizmu, Wydawnictwo Klub Dla Ciebie, Warszawa 2008
  2. Ricky Wood: Sawney. Kanibal ze Szkocji (film), 2012
ikona podziel się Przekaż dalej