Rodzina z Azerbejdżanu

Głowa rodziny


Rodzina Chaczaturian pochodziła z Baku - stolicy Azerbejdżanu. W 1988 roku rodzice wraz z dziećmi (dwiema córkami i synem Michaiłem) przeprowadzili się do Moskwy. Uciekli przed tlącym się w Azerbejdżanie konfliktem ormiańsko - tureckim.

Chaczaturianowie byli tradycjonalistami. Żyli według nakazów patriarchatu. Ojciec stanowił głowę rodziny i decydował o wszystkich najważniejszych sprawach. W razie jego śmierci ster przejmował najstarszy syn. Taka właśnie rola przypadła w końcu Michaiłowi.

Wiara

Jego matka i siostry szybko zaakceptowały nowego przywódcę klanu. Michaił cieszył się ich miłością i szacunkiem. Marina, jedna z sióstr mężczyzny, podkreślała, że gdy miała poważne problemy ze zdrowiem, brat bardzo jej pomagał i wspierał.

Choroba siostry sprawiła, że Michaił stał się niezwykle wierzący. Co niedziela brał udział w wielogodzinnych nabożeństwach w cerkwi. Regularnie oferował sowite datki na kościół. Odbył również liczne pielgrzymki, w tym do Izraela.

Aurika

Michaił dość późno założył własną rodzinę, bo dopiero po trzydziestce. Pewnego razu przyprowadził na jedną z imprez rodzinnych kobietę imieniem Aurelia (zwaną później Auriką). Była ona kilkanaście lat młodsza od Michaiła, a jej sylwetka zdradzała zaawansowaną ciążę.

Michaił nie był ojcem dziecka - Aurelia zaszła w ciążę zanim jeszcze para się poznała. Mimo wszystko postanowił związać się z kobietą i wychować dziecko jak swoje Rodzina i przyjaciele twierdzili, że Michaiła i Aurelię połączyła prawdziwa miłość, taka, która wszystko zwycięża.

Dzieci

Wkrótce na świecie pojawił się chłopiec, któremu Michaił i Aurika dali na imię Siergiej. W ślad za nim rodziły się kolejne dzieci: trzy córki o imionach Krestina, Angelina i Maria. Szczęśliwy tatuś szalał z radości. Chciał mieć tyle potomstwa, ile Bóg da, a córki były dla niego szczególnym błogosławieństwem.

Między dziewczynkami była zaledwie roczna różnica wieku. Każda odznaczała się innym charakterem. Najstarsza Krestina była spokojna i nieśmiała, łatwo ulegała wpływom otoczenia. Angelinę nazywano dziewczyną z jajami, bo potrafiła nie tylko odpysknąć, ale i uderzyć, jeśli poczuła się sprowokowana. Z kolei Marię uważano za idealne dziecko, wręcz aniołka, którym każdy chciał się opiekować.

Honor rodziny

Jedna wielka rodzina

Michaił Chaczaturian pragnął tradycyjnej rodziny, w której to on decydował o wszystkim i zarabiał pieniądze, a żona siedziała w domu i wychowywała dziećmi. Przez wiele lat taki układ udawało się Chaczaturianom utrzymywać.

Para zamieszkała w Moskwie, w dwupokojowym mieszkaniu wraz z czwórką dzieci, matką Michaiła i jego dwiema siostrami. Trudno powiedzieć jakim cudem wytrzymywali ze sobą na niewielkim metrażu. Być może pomagał im fakt, że łączyła ich prawdziwa, rodzinna miłość. A może chodziło o względy finansowe. Koniec końców siostry Michaiła w końcu poszły na swoje. Sprawdź także ten artykuł na temat najbardziej znanych kobiet morderców.

Tradycyjny podział ról

Aurelia Chaczaturian nie pracowała. Opiekowała się dziećmi zgodnie z życzeniem męża. W domowych obowiązkach pomagała jej matka Michaiła, a także - przynajmniej do czasu - jego siostry. Prawdopodobnie pilnowały również młodą kobietę, aby ta jak najlepiej wywiązywała się z roli posłusznej żony. Nie ulega wątpliwości, że były bezwzględnie lojalne wobec brata.

Gdy kobiety wyprowadziły się do swoich mieszkań, Aurika poczuła powiew wolności. Zaczęła coraz częściej wychodzić samotnie z mieszkania - na spacer, na spotkanie z koleżankami, do fryzjera. Michaił traktował takie wypady wręcz jako zdradę. Wściekał się, a swoją złość wyładowywał na żonie. Uważał, że Aurika plami honor całej rodziny. Bił ją, czego świadkiem były dzieci.

Przemoc

Z czasem awantury zdarzały się coraz częściej. Nie tylko o niewinne wyjścia Auriki, ale również o rzekomy brak porządku, przewinienia dzieci, niesmaczny obiad, krzywe spojrzenie. Michaił wyżywał się nie tylko na żonie, ale również na Siergieju. Chłopak próbował nawet zgłaszać te incydenty na policję, ale niewiele wskórał.

Nastolatek w końcu osiągnął wiek, w którym drobne problemy w nauce czy z zachowaniem nie są niczym nadzwyczajnym. Jednak ojciec miał mu za złe właściwie wszystko: spotkania z kolegami, niewielkie spóźnienie itp. Życie z nim pod jednym dachem stało się dla chłopca nie do wytrzymania. W wieku 14 lat uciekł więc z domu. Najpierw pomieszkiwał u znajomych, aż w końcu zdołał się usamodzielnić. Nigdy nie wrócił do rodziców.

Rozstanie

Michaił postawił Aurice ultimatum - albo kobieta zgodzi się żyć w zgodzie z patriarchalnym, tradycyjnym modelem rodziny, albo muszą się rozstać. Kobieta wybrała to drugie. Uznała, że jest jedynym powodem, dla którego kochany i opiekuńczy niegdyś Michaił zmienił się w potwora. Bez niej wszystkim miało żyć się lepiej.

Kobieta wyprowadziła się do przyjaciółki. Nie miała pieniędzy, ani żadnego majątku, bo nigdy nie pracowała. Była pewna, że jej córki będą wiodły dostatnie i uporządkowane życie przy bogatym ojcu. Michaił nigdy bowiem nie szczędził pieniędzy na ich utrzymanie. Wtedy nie mogła podejrzewać, jak bardzo się myliła.

Samotny ojciec

Pieniądze

Michaił został więc samotnym ojcem. Dbał, aby Krestinie, Angelice i Marii niczego w życiu nie brakowało. Co miesiąc wręczał najstarszej córce pieniądze na utrzymanie domu, opłacenie rachunków i kieszonkowe. Nie były to małe kwoty. Czasami zabierał dziewczyny do centrum handlowego, gdzie przekazywał im swoją kartę kredytową i pozwalał kupować co dusza zapragnie.

Michaił Chaczaturian był człowiekiem zamożnym, choć nie do końca wiadomo, skąd brał pieniądze na życie. Krążyły pogłoski, że był zamieszany w handel narkotykami lub inną działalność przestępczą. Miał wyświadczyć w przeszłości wielką przysługę pewnemu mężczyźnie, który od tamtej pory przelewał mu co miesiąc na konto równowartość 17 tys złotych.

Surowy styl życia

Chaczaturian często wyjeżdżał w delegacje w związku ze swoją pracą. Pod jego nieobecność dziewczyny urządzały zakrapiane imprezy, które utrzymywały w ścisłej tajemnicy przed ojcem. Wiedziały bowiem, że gdyby się o tym dowiedział, surowo by je ukarał.

I rzeczywiście, Michaił czasami dowiadywał się o przyjęciach. Życzliwymi donosicielkami były jego własne ciotki, które wysyłał na niezapowiedziane kontrole do swojego mieszkania. Jeśli wścibskie ciotki nakryły siostrzenice na gorącym uczynku, od razu meldowały wszystko bratu. Ten urządzał karczemne awantury po powrocie do domu.

Michaił często narzekał na swoje latorośle - że są nieposłuszne, że nie sprzątają w swoich pokojach, nie dbają o dom, że nie można je o nic poprosić. Dodatkowo miały się źle prowadzić, co narażało na szwank honor całej rodziny. To wszystko było przyczyną częstych kłótni.

Druga strona medalu

Krestina, Angelika i Maria przedstawiały później diametralnie inny obraz życia rodzinnego. Ojciec miał je traktować wręcz jak służące. Przywoływał je dzwoniąc ręcznym dzwoneczkiem o różnych porach dnia i nocy. Na jego dźwięk jedna z sióstr miała natychmiast stawić się przy ojcu i spełnić każde jego żądanie. Na przykład otworzyć okno.

Michaił miał również uniemożliwiać dziewczynom jakiekolwiek normalne życie towarzyskie. Nie mogły ani zapraszać do domu kolegów, ani korzystać z ich zaproszeń. Za nieposłuszeństwo były surowo karane - najpierw awanturami i wyzwiskami, a potem rękoczynami.

Głowa rodziny biła swoje dzieci, a gdy ślady tych karygodnych czynów były zbyt widoczne - kazał im ubierać swetry z golfami lub w ogóle nie iść danego dnia do szkoły. Zdesperowane dziewczyny nagrały kilka awantur zorganizowanych przez ojca. Na nagraniach słychać okropne, pełne przemocy i pogardy wyzwiska.

Najgorsze

Nie to jednak było najgorsze. Michaił Chaczaturian bowiem nie tylko bił dzieci i im ubliżał. Wykorzystywał je również seksualnie. Najpierw dobrał się do najstarszej Krestiny, potem do średniej Angeliny. Krestina próbowała popełnić samobójstwo po tym, jak ojciec zmusił ją do seksu oralnego, ale została odratowana przez lekarzy.

Siostry zeznawały później zgodnie, że ojciec zmuszał je również do seksu grupowego. Lekarze badający Angelinę znaleźli na jej ciele ślady przemocy seksualnej. Znaleźli się również świadkowie, którzy potwierdzili przerażające opowieści dziewczyny.

Uwolnienie

Szanowany obywatel

Dlaczego siostry Chaczaturian nie zgłosiły piekła, przez które przechodziły, na policję? Wiedziały, że ich ojciec jest osobą wpływową i powszechnie szanowaną. Ma również znajomości w organach ścigania. Było oczywiste, że ich zeznania nikogo nie zainteresują. Z matką nie miały kontaktu od momentu, gdy ta wyprowadziła się z domu. Ojciec im go zakazał.

Nastolatki poskarżyły się jednak w szkole. Nauczyciele zgłosili sprawę do odpowiednich służb. Urzędnicy kilkukrotnie przychodzili do domu Chaczaturianów na kontorlę, ale nikt nigdy nie otworzył im drzwi. Krestina, Angelina i Maria czuły się pozostawione same sobie.

Obrona własna

W 2018 roku Michaił zabronił córkom uczęszczać do szkoły, a później wychodzenia w ogóle z domu. Dziewczyny czuły się w małym mieszkaniu jak w więzieniu. Żyły w permanentnym strachu. Były wykorzystywane i nikt nie mógł im pomóc. Postanowiły działać na własną rękę.

28 lipca 2018 roku dziewiętnastoletnia Krestina i rok młodsza Angelika zaatakowały śpiącego ojca młotkiem i nożem myśliwskim, znalezionym w jego samochodzie. Wcześniej Michaił urządził im kolejną awanturę, a na końcu prysnął każdej z dziewczyn w twarz gazem pieprzowym. Krestina przypłaciła to atakiem astmy, w wyniku którego straciła przytomność.

Córki poczekały, aż ich oprawca zaśnie i zaatakowały go w sypialni. W amoku biły na oślep, nie wyrządziły jednak mężczyźnie większej krzywdy. Ten w końcu ocknął się, wstał i ruszył w pogoń za córkami. Przerażona Krestina prysnęła w jego stronę gazem pieprzowym. Cała grupa wypadła z mieszkania na klatkę schodową. Angelina wyrwała Marii nóź i uderzyła nim ojca. Cios okazał się śmiertelny.

Siostry wezwały policję i pogotowie. Wcześniej jednak próbowały upozorować scenę zbroni tak, aby wyglądała na napad rabunkowy. Między innymi pocięły się same nożami. Niemniej Angelina przyznała się funkcjonariuszom, że to ona zabiła Michaiła.

Kto zawinił?

Sprawa sióstr morderczyń własnego ojca zbulwersowała opinię publiczną. Ścierały się wśród niej dwa obozy: jeden podnosił niewdzięczność dziewczyn, którym niczego w życiu nie brakowało, drugi podkreślał, że to, co widać było na zewnątrz nie odzwierciedlało tego, co działo się za zamkniętymi drzwiami mieszkania Chaczaturianów.

Faktem jest, że w mediach społecznościowych dziewczyny kreowały się na wesołe nastolatki wiodące szczęśliwe życie. Na rodzinnych fotografiach, na których widnieją w towarzystwie ojca, są roześmiane, beztroskie. Czyżby cały ten czas udawały?

Z drugiej strony policja ujawniła korespondencję sióstr do przyjaciół, w której skarżyły się one na przemoc i okrutne traktowanie ze strony Michaiła. Obrońcy dziewczyn podnosili, że nie działały one z premedytacją, a jedynie w obronie własnej, kiedy to czarę goryczy przelała kolejna makabryczna awantura, tym razem z użyciem gazu pieprzowego.

Oskarżenie

Siostry Chaczaturian zostały osadzone w areszcie, który kilkakrotnie przedłużano. W trakcie śledztwa potwierdzono, że ojciec znęcał się nad nimi fizycznie i psychicznie. Michaił miał cierpieć na zaburzenia osobowości. Dodatkowo od lat brał silne leki nasenne z grupy benzodiazepin.

14 czerwca 2019 roku siostry Chaczaturian zostały oficjalnie oskarżone o “zabójstro grupowe z uprzednim zamiarem”. Kara za ten czyn wynosiła od 8 do 20 lat pozbawienia wolności. Adwokaci dziewczyn wnioskowali o zmianę kwalifikacji czynu na obronę konieczną i ostatecznie 30 stycznia 2020 roku osiągnęli sukces. W 2021 roku sprawa przeciwko dziewczynom została zwrócona prokuraturze i tym samym nadal jest w toku.

Autor: Natalia Grochal

Źródła:

  1. https://www.youtube.com/watch?v=7QaTRbQMA9k
  2. https://pl.wikipedia.org/wiki/Sprawa_si%C3%B3str_Chaczaturian
  3. https://tvn24.pl/swiat/rosja-sprawa-siostr-chaczaturian-wszczeta-sprawa-karna-przeciwko-michailowi-chaczaturianowi-5040549
Czy ten artykuł był dla Ciebie pomocny?
Oceń
Dla 100,0% czytelników artykuł okazał się być pomocny