Wojny polsko-tureckie do lat 20. XVII wieku, przebieg, kluczowe bitwy

Przyczyny wojny Rzeczpospolitej z Turcją, pierwsze napięcia, znaczenie układu z Buszy

Przyczyną wojny polsko-tureckiej w pierwszej połowie XVII wieku był konflikt interesów obu państw w odniesieniu do sytuacji w Mołdawii oraz generalnie księstw naddunajskich. Innym tłem tego sporu były najazdy prowadzone z jednej strony przez Kozaków, z drugiej zaś przez Tatarów. W kwestii Mołdawii: w roku 1616 Turcja postanowiła zaznaczyć tam swoją obecność, wysyłając wojsko pod dowództwem Iskandera paszy. Miała to być – jak zaznacza Mariusz Markiewicz – swoista demonstracja siły, jednakże z pewnym zastrzeżeniem. Turcja prowadziła bowiem wtedy wojnę z Persją, a starała się nie angażować w dwa znaczące konflikty jednocześnie.

W podobnym celu Zygmunt III Waza wysłał armię dowodzoną przez Stanisława Żółkiewskiego, która w roku 1617 znalazła się w Buszy nad Dniestrem. Jako że obie strony realnie nie chciały wtedy wojny, rozpoczęto rokowania, które zakończyły się zawarciem w Buszy układu. Podtrzymano deklarację o przyjaznych relacjach pomiędzy oboma państwami. Ponadto z jednej strony Polska miała zająć się sprawą najazdów prowadzonych przez Kozaków, podczas gdy Turcja miała zrobić to samo w kontekście najazdów tatarskich.

Realnie jednak ani Rzeczpospolita, ani Turcja nie miały możliwości dopilnować, aby do wspomnianych najazdów nie dochodziło. Miały w tym kontekście też miejsce różne dziwne sytuacje. Przykładowo Stanisław Żółkiewski oraz Stanisław Koniecpolski nie ruszyli od razu przeciwko wojskom tatarskim w okolicach Orynina w 1619 roku. Sprawa ta oceniana jest różnie. Wspomina się o konflikcie Żółkiewskiego oraz miejscowego dowódcy, co stało się przyczyną takiej, a nie innej decyzji hetmana.

Realny początek wojny, jej przyczyny, przebieg bitwy pod Cecorą i jej najważniejsze skutki

W roku 1618 zakończyła się wojna Turcji z Persją. Jednakże nie oznaczało to bezpośrednio, że państwo to wyruszy z potężną kampanią wojenną przeciwko Rzeczypospolitej. Do bezpośredniego starcia doprowadziło kilka czynników, związanych z sytuacją w Mołdawii i okolicznych księstwach. Hospodar mołdawski, co ciekawe z pochodzenia Grek, Kasper Graziani myślał o uniezależnieniu się od Turcji. Potrzebował w tym celu wsparcia Polski. Próbował pozyskać również Gabriela Mohyłę, hospodara wołoskiego, ten jednak w wyniku tych knowań został przez Turcję usunięty. Hospodar mołdawski poprosił o pomoc hetmana Żółkiewskiego obiecując wsparcie w walce z Turcją, zaś kiedy ten zmierzał na miejsce w Mołdawii, doszło do mordu na Turkach. Miało się jednak okazać, że wojska hospodara mołdawskiego są dosyć „chwiejnym” sojusznikiem. Niechęć do polskich żołnierzy w Mołdawii można jednak po części przypisywać zachowaniu niesławnych lisowczyków.

W każdym razie Stanisław Żółkiewski z „chwiejnym” wsparciem skierował się na Cecorę, jednakże zajął tam jedynie wzniesione w przeszłości okopy, licząc na negocjacje z Turkami. Ci jednak przepuścili otwarty atak. W dniu 19 września 1620 roku Stanisław Żółkiewski wyszedł ze swoimi wojskami naprzeciw armii tureckiej. W momencie zaś rozpoczęcia bitwy wojsko mołdawskie… przeszło na stronę Turcji, umożliwiając armii tego państwa łatwiejszy atak na Polaków. Część polskich żołnierzy poległa, reszta wycofała się do obozu, w którym z kolei doszło do zamieszek i rabowania własności oficerskiej, w czym po części prym wiedli lisowczycy.

Podjęta później próba wycofania się przez Prut okazała się nieskuteczna, bowiem nie została wcześniej przygotowana odpowiednia przeprawa. Kolejni żołnierze utonęli w momencie podjęcia tej próby. Hetman Żółkiewski postanowił tym razem wycofać się, osłaniając się taborem. Droga powrotna rozpoczęła się 29 września. Jednakże w trakcie marszu 6 października doszło ponownie do rozruchów (w których znowu brali udział lisowczycy, którzy jak podaje Mariusz Markiewicz, obawiali się późniejszego sądu). W trakcie odwrotu Stanisław Żółkiewski zginął, natomiast późniejszy kolejny hetman Stanisław Koniecpolski dostał się do tureckiej niewoli. Co jednak najważniejsze został potem w 1625 roku wykupiony za 30 000 talarów i powrócił do Polski.

Przebieg bitwy pod Chocimiem, skutki, wojny polsko-tureckie w latach 30. i 40.

Jako że główne siły koronne zostały rozbite, zabrakło też najważniejszych dowódców. Król musiał podjąć działania na rzecz opanowania sytuacji. Głównodowodzącym miał zostać Jan Karol Chodkiewicz, którego Zygmunt III Waza zawezwał z Litwy. Podjęto próbę uzyskania wsparcia międzynarodowego, jednakże z mizernymi rezultatami. W międzyczasie zajęto się formowaniem nowej armii. W listopadzie 1620 roku uchwalono nowe podatki, zwrócono się także o pomoc do Kozaków. Nie odmówili. Do obozu pod Chocimiem dotarło ich około 30 000 pod dowództwem Michała Konaszewicza Sahajdacznego. Wspomniane podatki miały umożliwić utworzenie armii liczącej 38 000 żołnierzy, jednakże realnie siły te były nieco mniejsze.

Jan Karol Chodkiewicz przygotował pod Chocimiem pozycje obronne. Pod obóz dotarła potężna armia Turcji dowodzona przez sułtana Osmana II, licząca około 100 000 żołnierzy oraz około 20 000 Tatarów. W większości w trakcie bitwy odpierano ataki tureckie, jedynie polska jazda przeprowadzała kontrataki przed obozem. W trakcie walk, choć nie z ich powodu 24 września 1621 roku zmarł Jan Karol Chodkiewicz, którego próbował zastąpić podczaszy koronny Stanisław Lubomirski. W obozie obecny był również syn Zygmunta III, późniejszy Władysław IV Waza, który próbował zapanować nad sytuacją, chociaż sam był wtedy chory. Oblężenie polskiego obozu przeciągało się. Zbliżała się zima. Zdawano sobie więc sprawę z tego, że konieczne staną się rokowania. W dniu 9 października 1621 zawarto pokój hetmański, na mocy którego granice pozostały niezmienne. Powtórzono również wcześniejsze warunki co do trzymania przez oba państwa na wodzy Kozaków i Tatarów. W roku zaś 1624 Turcja i Rzeczpospolita zawarły pokój wieczysty.

Wojny polsko-tureckie krok po kroku, czyli daty, przyczyny oraz przebieg bitew i skutki całych wojen
Schemat rozstawienia wojsk w bitwie pod Chocimiem - fot. domena publiczna

Do kolejnej wojny Rzeczpospolitej z Turcją niemalże doszło w roku 1633, kiedy to na najazd na Rzeczpospolitą z 24 000 żołnierzami zdecydował się Mehmed Abazy, namiestnik Sylistrii. Naprzeciw niemu stanął Stanisław Koniecpolski, mający pod swoim dowództwem wojska kwarciane oraz prywatne. Do w bitwy doszło w październiku pod Kamieńcem Podolskim. Polskie wojsko skutecznie odpierało ataki tureckie, bitwa nie została rozstrzygnięta. Zanim jeszcze na miejsce udał się Władysław IV Waza, Stanisław Koniecpolski we wrześniu 1634 roku zawarł pokój hetmański, który został później potwierdzony. Do wojny na szerszą skalę tym razem nie doszło. W latach 40. z kolei to Władysław IV Waza planował uderzenie na Turcję, jednakże na skutek zażartego oporu posłów i senatorów musiał się z tych planów wycofać. Jeszcze później, pod koniec lat 40. Turcję do wojny przeciwko Rzeczpospolitej próbował wciągnąć Bohdan Chmielnicki, jednakże ostatecznie mu się to nie udało. Sprawdź także ten artykuł na temat oblężenia Kamieńca Podolskiego.

Wojny polsko-tureckie w latach 70. XVII wieku: przyczyny, skutki

Przyczyny wojny z 1672 roku, najważniejsze bitwy, znaczenie pokoju w Buczaczu

Co nie udało się Chmielnickiemu, tego dokonał trochę ponad dekadę później Piotr Doroszenko, który uznał zwierzchność sułtana tureckiego. Wspólne działania wojenne Kozaków, Turcji ale i Tatarów przeciwko Polsce rozpoczęły się w lipcu 1672 roku, kiedy to ich połączone siły najechały na Ukrainę. Zatrzymały się pod Kamieńcem Podolskim, który „był już wtedy fortyfikacją przestarzałą i od dawna niemodernizowaną” (Markiewicz, s. 566). Nie był zatem w stanie wytrzymać oblężenia, do którego zresztą wojska tureckie były dobrze przygotowane.

27 sierpnia 1672 roku Kamieniec Podolski skapitulował, co pozwoliło armii tureckiej na kontynuowanie ofensywy. Już we wrześniu Turcy stanęli pod Lwowem. Do oblężenia jednaka nie doszło, rozpoczęto negocjacje. Zawarty układ pokojowy był dla Rzeczpospolitej niekorzystny. Na mocy podpisanego 18 października 1672 roku w Buczaczu traktatu rzeczpospolita nie dość, że straciła Podole (na rzecz Turcji) oraz Ukrainę (na rzecz Doroszenki), to jeszcze została zmuszona do płacenia haraczu w wysokości 22 000 złotych, płatnych co roku.

Rzeczpospolita nie zamierzała jednak tego haraczu płacić, kiedy w roku 1673 w Polsce pojawił się turecki poseł, aby się o niego upomnieć. Zdecydowano się na wojnę. Ponownie nie udało się uzyskać pomocy zagranicznej innej niż niewielkie wsparcie finansowe. Postanowiono zatem uchwalić szereg podatków, które miałyby umożliwić wystawienie odpowiednio dużej armii. Spodziewano się zebrać aż 60 000 żołnierzy, skończyło się jednak tylko na 37 500 z Korony oraz 9 000 z Litwy. W trakcie przygotowań wojennych zachorował ówczesny król, Michał Korybut Wiśniowiecki. Zmarł w dniu 10 listopada 1673 roku.

Znaczenie kolejnej bitwy pod Chocimiem, kluczowe bitwy w latach późniejszych, skutki

Dzień ten jednak miał dla losów wojny również inne znaczenie, doszło bowiem wtedy do kolejnej w historii bitwy pod Chocimiem. Armia turecka została podzielona na trzy części i tym samym ulokowana w różnych miejscach. Do ich połączenia nie chciał dopuścić dowodzący polską armią Jan Sobieski, zdecydował się zatem na atak na główną część znajdujących się pod Chocimiem wojsk tureckich. Liczyły one około 30 000 żołnierzy, a dowodził nimi Hussein pasza. W dniu 10 listopada żołnierze Jana Sobieskiego otoczyli Turków i przepuścili pierwszy atak, który został jednak odparty. Polski wódz nie dał jednak przeciwnikowi odpocząć w nocy, trzymając swoje, a przez to i tureckie wojsko w gotowości bojowej.

Polscy żołnierze byli przyzwyczajeni do jesiennych warunków atmosferycznych, co zaważyło na przebiegu bitwy następnego dnia. Dzień 11 listopada okazał się dla armii Rzeczypospolitej zwycięski, wojsko tureckie zostało rozbite. Jan Sobieski nie mógł jednak wykorzystać faktu przejęcia inicjatywy, bowiem problemem stało się utrzymanie wojska. Litwini pod wodzą Michała Paca zawrócili, zaś żołnierze polscy zaczęli dezerterować, bowiem państwo zalegało im z żołdem. Wielkie zwycięstwo nad Turcją nie zostało zatem właściwie wykorzystane.

Słynny polski hetman już jako król Jan III Sobieski już w kolejnym roku miał znowu stanąć naprzeciw wojsk tureckich, które z początku skierowali się przeciwko żołnierzom moskiewskim. Jan III Sobieski przeprowadził wtedy skuteczne natarcie, odbijając w roku 1674 część miast. W trakcie tych działań wojennych Jana III Sobieskiego jednak ponownie opuścił wspomniany już Michał Pac. Rok 1675 to kolejna ofensywa Turków, którzy idąc wzdłuż Dniestru zdobywali jednocześnie po drodze kolejne miasta. Jan III Sobieski zagrodził Turcji drogę pod Lwowem, przy okazji pokonał również oddziały Tatarów. Sprawiło to, że armia turecka zaczęła się wycofywać. W drodze powrotnej spróbowała jeszcze oblężenia Trembowli, która jednak stawiła tak zaciekły opór, że z odsieczą zdążył nadejść Sobieski.

W kolejnym roku nie udało się zebrać wystarczającej kwoty na wojsko. Z siłami liczącymi około 26 000 Polaków, Litwinów i Kozaków Jan II Sobieski postanowił okopać się pod Żurawnem, do czego zmusił go kierunek marszu armii Turcji. Do przewidzenia było, że obóz Sobieskiego zostanie okrążony i rozpocznie się szturm. Jednakże żołnierze Rzeczypospolitej bronili się od 29 września aż do 14 października, kiedy zaczęto już myśleć o rokowaniach. Kilka dni później, 17 października podpisano rozejm, na mocy którego Polska odzyskała część ziem utraconych na mocy układu w Buczaczu, nie była już również zmuszona do dalszego płacenia Turcji haraczu. W kwietniu 1678 roku podpisany został pokój wieczysty. Jan III Sobieski miał jeszcze kilka lat później, 12 września 1683 roku stoczyć z Turcją zwycięską bitwę pod Wiedniem. Zwycięstwo to było kluczowe dla przebiegu całej wojny. Cały jednak kontekst odsieczy wiedeńskiej to temat wymagający zupełnie odrębnego potraktowania, tutaj więc kończymy rozważania, których przedmiotem były wojny polsko-tureckie w XVII wieku.

Autor: Herbert Gnaś

Bibliografia:

  1. M. Markiewicz, Historia Polski 1492-1795, Wydawnictwo Literackie, Kraków 2002.
  2. S. Rosik, P. Wiszewski, Wielki poczet polskich królów i książąt, Wydawnictwo Dolnośląskie, Wrocław 2007.
  3. M. Sadzewicz, Jan III Sobieski 1629 – 1696, Wydawnictwo Ministerstwa Obrony Narodowej, Warszawa 1972.
Czy ten artykuł był dla Ciebie pomocny?
Oceń
Dla 92,0% czytelników artykuł okazał się być pomocny