Tajemniczy dolar: teorie związane z powstaniem jego słynnego symbolu

Symbol dolara – różne koncepcje powstania

Geneza symbolu dolara jest dość niejasna. Można napotkać kilka teorii mówiących o tym, jak powstało słynne $, jednakże trudno jest jednoznacznie stwierdzić, która z nich jest najbliższa prawdy. Czasem wspomina się, że początki istnienia tego symbolu datuje się na lata 70. XVIII wieku (Lynn, s. 205). I tak według jednej z koncepcji symbol dolara powstał ze skrzyżowania liter S i U, przy czym od tej ostatniej została z jakiegoś powodu odcięta jej dolna część. Brak jest tutaj jednak konkretnego uzasadnienia i co najważniejsze dowodów.

Czasem można spotkać jeszcze inne teorie, jak chociażby ta wiążąca znak $ z Kaduceuszem, symbolem Hermesa, który był uważany za boga bankierów, ale i chociażby złodziei. Trzeba jednak przyznać, że akurat ta koncepcja jest raczej mało przekonująca. Kolejna związana jest na różnych płaszczyznach z funkcjonującym w wieku XVIII w Ameryce Północnej hiszpańskim peso, które było też uznawane jako środek płatniczy w 13 ówczesnych koloniach brytyjskich, ale o tym powiązaniu nieco później.

Co ciekawe samo słowo dollar funkcjonowało wtedy w Ameryce Północnej, ale oznaczało coś zupełnie innego. Nazwą tą określane były tzw. Joachimsthalery (Tolary), których nazwa pochodziła od kopalni srebra Joachimstal w znajdującym się obecnie w Czechach mieście Jáchymov. Już od 1519 roku bito w nim monety. Natomiast pierwszy dolar już jako moneta Stanów Zjednoczonych został wybity dopiero w roku 1794 (Davies, s. 131-132).

Przyszły dolar amerykański a hiszpańskie peso

Jak jednak symbol dolara ma się do ówczesnego peso? Istnieje tutaj kilka teorii. Jedna z nich mówi, że podstawą dla tego znaku pierwotnie wcale nie była litera S, a P, na którą zostało nałożone S, aby stworzyć w ten sposób swoistą liczbę mnogą tej waluty. Kolejna koncepcja odnosi się do innej nazwy hiszpańskiego dolara: pieces of eight.

Znak $ miał tutaj wyewoluować od pionowego cięcia przez cyfrę 8. O co zaś w ogóle chodziło z tym cięciem ósemki? Otóż sformułowanie pieces of eight wiąże się ze specyficzną metodą wydawania reszty, jaką wtedy stosowano. Po prostu cięto monety tak, jak tnie się kawałki ciasta, właśnie na 8 części. Z tą też praktyką po części wiąże się amerykański quarter – były to dwie cząstki ósemki.

Istnieje jeszcze jedna koncepcja, związana z kolei z jeszcze inną nazwą hiszpańskiego dolara: pillar dollar. Nazwa ta wzięła się od wizerunku dwóch kolumn, który znajdował się na monecie. Wizerunek ten był odniesieniem do Słupów Herkulesa, zlokalizowanych w Cieśninie Gibraltarskiej. Pomiędzy tymi kolumnami na monecie umieszczony był sztandar. I zgodnie z tą teorią to właśnie te kolumny, słupy w formie równoległych pionowych linii zostały umieszczone na literze S, tworząc tak dobrze nam obecnie znany symbol dolara (Davies, s. 132). A może zainteresuje cię także ten artykuł z zestawieniem krajów, w których inflacja przerodziła się w hiperinflację?

Symbole walut europejskich – funt i euro

Symbol funta – ₤ – w największym stopniu łączony jest z łacińskim słowem libra. W ujęciu historycznym słowo to oznaczało rzymską jednostkę masy. Z czasem zaś libra zaczęła być utożsamiana z wagą. Dlaczego to odniesienie jest takie ważne? Pamiętajmy o sformułowaniu „funt szterling”, które w tym przypadku wszystko wyjaśnia. Cofnijmy się do średniowiecza. W tym czasie podstawową jednostką monetarną dla ówczesnych mieszkańców obecnej Wielkiej Brytanii był szterling. Natomiast 240 szterlingów miało wagę dokładnie jednego funta i to stąd właśnie pochodzi sformułowanie „funt szterling”, lub też raczej powinniśmy w tym przypadku powiedzieć „funt szterlingów” (Davies, s. 132, Lynn, s. 205).

Symbole dolara, euro i funta
Dolar, euro i funt: najbardziej rozpoznawalne symbole walut na świecie, jaka jest symbolika walut

W porównaniu do symboli dolara i funta geneza symbolu euro jest o wiele łatwiejsza do ustalenia. Jest nawet możliwe wskazanie osoby, która była autorem tego pomysłu, w kontekście którego chodziło nie tylko o to, że słynny symbol € przypomina literę E. Przede wszystkim euro, aby stanąć wizerunkowo w szranki np. z dolarem, musiało również wyróżniać się odpowiednią „oprawą graficzną”. Po prostu nie było innej drogi. Zadanie stworzenia znaku wspólnej waluty Unii Europejskiej, który byłby rozpoznawalny i łatwy do zaakceptowania dla wszystkich zostało powierzone „szefowi ds. misji euro” w Brukseli, jak pisze o nim Matthew Lynn, Francuzowi Jeanowi-Pierre’owi Malivoirowi. Wspomniany autor żartobliwie podaje, że Jean-Pierre Malivoir był tak przeciwny niepotrzebnemu wydawaniu pieniędzy, że mógłby wręcz uchodzić za Niemca. A zatem zgodnie ze swoją naturą nie zdecydował się na przeznaczenie „milionów” na zespoły ekspertów, które wykonałyby to zadanie za niego. Przeciwnie – zajął się tym osobiście.

Przede wszystkim przyjrzał się istniejącym najbardziej znanym symbolom walut: dolara, funta i japońskiego jena. Zauważył cechę wspólną: równoległe linie przecinające literę stanowiącą podstawę znaku. Od tego postanowił zacząć. Wbrew pozorom nie pomyślał od razu o literze E jako o tej, od której zaczyna się słowo euro. Miał raczej na myśli grecką literę epsilon, czyli ε. Narzucającym się kolejnym krokiem było zatem wstawienie dwóch równoległych poziomych linii na środku tej litery. Propozycja ta została rozesłana do różnych europejskich grup fokusowych, które w taki czy inny sposób byłyby później związane z wprowadzaniem nowego symbolu. Odbiór był tylko i wyłącznie pozytywny. Jak dodatkowo podkreśla Matthew Lynn, symbol ten znalazł nawet uznanie w oczach Microsoftu, który wprowadził go do swojego oprogramowania (Lynn, s. 205-206).

Autor: Herbert Gnaś

Bibliografia:

  1. C. Davies, Divided by a Common Language: A Guide to British and American English, Houghton Mifflin Company, Boston 2007.
  2. M. Lynn, Bust: Greece, the Euro and the Sovereign Debt Crisis, John Wiley & Sons, New Jersey 2011.
ikona podziel się Przekaż dalej