Rzemieślnik i jego rola w średniowiecznym społeczeństwie

Jak rzemieślnik stał się partaczem

We wczesnym średniowieczu rzemiosło zaczęło się dzielić na poszczególne specjalizacje. W czasach pierwszych Piastów rzemieślnik pracował jednocześnie na roli. Większość rękodzielników świadczyła usługi lokalnie lub produkowała na potrzeby własne. Dopiero wraz z rozwojem systemu feudalnego zaczął się podział na specjalizacje. Rzemiosła nadal nie były oddzielne od pracy w gospodarstwie. Jednak rosły potrzeby pana feudalnego, dlatego poszczególne wsie zaczęły się zajmować poszczególnymi zadaniami. (Samsonowicz, 1984: s. 552) Pozostałości tego systemu do dziś mamy w nazwach miejscowości – Sokolniki, Grotniki, Bednarze.

Cech jako forma organizacji rzemiosła pojawił się w Polsce w XIII wieku razem z wprowadzaniem niemieckiego prawa lokacyjnego i osiedlaniem się Niemców w polskich miastach. Początkowo miały one mniejsze znaczenie, ale z czasem zaczęły odgrywać wielką rolę w kształtowaniu polityki i struktury miejskiej. Rolą cechu była pomoc wzajemna członków organizacji i wywieranie wpływu na lokalną politykę wytwórczą. Dlatego dbano o jakość towarów. Coraz częściej też rzemieślnika pozostającego poza cechem nazywano partaczem lub chałturnikiem, a słowa te powoli zaczęły się kojarzyć z kiepskiej jakości robotą.

Rola cechów w życiu miasta

Cechy rzemieślnicze przeżywały swój rozkwit pod koniec XV wieku, ale funkcjonowały w niezmienionej formie do XVIII wieku. Dopiero rewolucja przemysłowa sprawiła, że rzemiosło zostało zepchnięte na margines. Do tego czasu pracownik nie będący członkiem cechu będzie postrzegany jako przeszkodnik.

Partacz mógł narzekać na wszechwładzę cechów, te ostatnie jednak miały ogromny (również pozytywny) wpływ na życie miasta. Nie ograniczały się do lobbingu na swoją korzyść. Wiązały członków statutem, ale zapewniały utrzymanie chorym, a także wdowom i sierotom po członku cechu. Prowadziły domy dla pielgrzymów, organizowały miejskie święta, zwłaszcza patronów cechu.

Jak wspomina Samsonowicz (1984: s. 555-556) taką rolę cechów w Polsce widzimy przede wszystkim w dużych miastach w epoce renesansu. Wcześniej tylko wybrane rzemiosła były połączone w cechy. Wielu rękodzielników nadal wykonywało swoją pracę w indywidualnych warsztatach lub w ramach pracy najemnej.

Jak cech traktował partaczy

Życie rzemieślników poza cechem

Ilość zrzeszeń rzemieślniczych wzrasta w późnym średniowieczu i na początku renesansu. W tym kontekście nie dziwi zmiana relacji między zrzeszonymi i niezrzeszonymi. Widzimy coraz większe wysiłki cechów, żeby ograniczyć konkurencję. Główną przeszkodą na tej drodze były władze miasta. Mogły odrzucać lub popierać starania cechów. Jeżeli cechom udało się dobić swego, to prawo stawało się bardzo surowe dla partacza. (Samsonowicz H., 2009: s. 108) Rzemieślnik taki mógł na przykład tylko naprawiać zepsute przedmioty, ale nie miał prawa ich produkować. Jednym ze sposobów wyeliminowania niezrzeszonej konkurencji była kontrola jakości wyrobów oraz dopuszczenie handlu tylko w wybrane dni tygodnia.

Dla chałturnika alternatywnym miejscem pracy mogła być manufaktura, dwór rycerski czy kościelny. Cechy co prawda podejmowały próby ograniczenia również tych miejsc, jednak zwykle nieudane. (Samsonowicz H., 2014: s. 181)

Partacz i jakość jego pracy

Kontrola jakości produktów narzucana przez cechy miała swoje dobre strony. Przynajmniej dla tych klientów, których było stać na zakup ich wyrobów. To właśnie stąd bierze się pochodzenie negatywnego obrazu partacza, który dziś od razu kojarzy się ze „spartaczoną” robotą. Wszyscy wiedzą też co oznacza „chałtura”, chociaż nikt już nie pamięta o chałturniku. Z użycia wyszło jedynie określenie „szturarz”, ale wszystkie były synonimami.

Na ile faktycznie produkty tworzone przez niezależnych rzemieślników były złej jakości, a na ile była to propaganda szerzona przez cechy? Cech nie ograniczał się do pustych słów czy ustanawiania surowych praw. Oferował długotrwałą naukę i praktykę, która kończyła się egzaminami. Uczeń awansował na czeladnika, czeladnik teoretycznie pracował na tytuł mistrza. W praktyce zależało to od decyzji egzaminatorów. (Samsonowicz H., 2014: s. 181) Ci zaś starali się ograniczać konkurencję pełnoprawnych warsztatów.

Jakość pracy rzemieślnika niezrzeszonego nie musiała być więc najgorsza, ale prawdopodobnie nie dorównywała cechowej. Człowiek, który nie miał okazji zdobyć umiejętności w cechu mógł mieć trudności z naśladowaniem dzieł mistrzów.

Partacz, chałturnik - etymologiczne pochodzenie słów

Wiemy już kim byli partacze i w jakich okolicznościach historycznych powstały słowa ich określające. Jednak ciekawe jest również pochodzenie etymologiczne tych terminów. Czy początkowo też miały pejoratywne znaczenie? Dlaczego wybrano akurat te słowa?

Według słownika etymologicznego języka polskiego „Chałtury” (lub Hałtury) to z rosyjskiego „żebrzące dziady”. Rzemieślnik, który nie należy do cechu byłby więc uznawany za zwykłego żebraczynę. To na pewno było dla niego bardzo obraźliwe. (Brükner A., T. I, 1927: s. 175)

Pochodzenie określenia partacz jest bardziej konkretne. Z łacińskiego „ a parte paternitatis ” oznacza po prostu kogoś „poza cechem”. Wiele słowników języka polskiego podaje też jednak inne pochodzenie tego słowa. Partacz miałby pochodzić od „part”. W języku staropolskim tak określano „grube płótno lniane lub konopne”. (Brükner A., T. II, 1927: s. 25)

Pochodzenie słowa „partacz” od łacińskiego określenia wydaje się wersją bardziej prawdopodobną. Jest określeniem na pewien rodzaj rzemieślnika. Ma funkcję opisową, tak jak „chałturnik”, chociaż może mniej obrażliwą. Wywodząc je od słowa „part” mamy problem uzasadnieniem wyboru tego określenia.

Etymologia różni się znacznie, w zależności od tego którą wersję przyjmiemy. Jednak znaczenie samego słowa pozostawało takie samo i jest dziś pamiątką dawno zapomnianej wojny cechów z partaczami.

Chociaż cechy rzemieślnicze istnieją do dziś, to ich rola spadła po nastaniu ery przemysłowej. Nadal są jednak symbolem rzetelnej roboty rękodzielniczej, a kiepskich rękodzielników do dziś określamy mianem partaczy.

Autor: Ludwika Wykurz

Bibliografia:

  1. Henryk Samsonowicz, Cechy rzemieślnicze w średniowiecznej Polsce. Mity i rzeczywistość, w: Przegląd Historyczny, 75/3, 1984, s.551-567 (artykuł dostępny w bazie elektronicznej http://bazhum.muzhp.pl, dostęp 25.01.2021)
  2. Henryk Samsonowicz, Dziedzictwo średniowiecza. Mity i rzeczywistość, Ossolineum 2009
  3. Henryk Samsonowicz, Szkice o mieście średniowiecznym, Wydawnictwa Drugie 2014
  4. Brükner A., Słownik etymologiczny języka polskiego, T. I-II, Kraków 1927
Czy ten artykuł był dla Ciebie pomocny?
Oceń
Dla 98,0% czytelników artykuł okazał się być pomocny