Stara Europa i zapomniana kultura w dolinie Dunaju

Historia znaleziska


Vinča to miejscowość w Serbii. To tutaj na początku XX wieku serbski archeolog Miloje Vasić razem ze swoim zespołem badawczym odkrył pozostałości wysoko rozwiniętej kultury neolitycznej. Początkowo uznał, że były to wpływy kultury greckiej z epoki brązu. Dopiero późniejsze badania wykazały, że najstarsze warstwy pochodzą sprzed 7-5 tys. lat. Zakładając, że ma do czynienia z kulturą grecką Vasić bez problemu mógł potraktować znaki, które zauważył na wykopanych tutaj tabliczkach jako formę dobrze znanego pisma linearnego B. Kiedy okazało się, że tabliczki mogą być o kilka tysięcy lat starsze, sprawa zaczęła się komplikować. Czy możliwe, że tajemniczy mieszkańcy doliny Dunaju wynaleźli pismo przed Egipcjanami i Sumerami? No cóż, do dziś nie jest to oczywiste. Niektórzy badacze kategorycznie odrzucają taką możliwość, uważają ją za nadinterpretację (Aleksandar Palavestra). Są też całkiem poważni antropolodzy i językoznawcy, którzy twierdzą, że jest to rodzaj pisma (np. Marija Gimbutas, Harald Haarman). Sama teoria jest całkiem kusząca.

Stara Europa i „cywilizacja Bogini”

Archeolożka i antropolożka Marija Gimbutas odwoływała się właśnie do tych odkryć, mówiąc o tzw. Starej Europie. Dla niej kultura Vinča i inne sąsiadujące z nią kultury, były dowodem na istnienie matriarchalnej kultury, a nawet cywilizacji, w której cześć oddawano boginiom lub jednej bogini w różnych formach (Gimbutas M., 1999: s. 3). Stara Europa istniałaby, według badaczki, w epoce neolitu i wczesnej epoce brązu w dolinie Dunaju. Podobne cechy noszą inne kultury neolityczne Europy, ale ta w dolinie Dunaju była najbardziej rozwinięta. Teoria Gimbutas była bardzo oryginalna i wzbudzała głosy sprzeciwu. Badaczka nazywała ten okres „cywilizacją Bognini”. Cywilizacja czcząca boginię była pokojowa i egalitarna. Dopiero najazdy plemion indoeuropejskich, o bardziej agresywnej, patriarchalnej, hierarchicznej strukturze doprowadziły Starą Europę do upadku. Dziś badacze uważają, że prawda jest nieco bardziej złożona. Mimo wszystko odkryta kultura była na pewno bardziej pokojowa, bardziej egalitarna i miała dobrze rozwinięte rzemiosło. Najbardziej charakterystyczne były ceramiczne figurki, przeważnie kobiece. Była ich tak duża ilość, że uznano je za kultowe figurki bogini. Chociaż niektórzy autorzy widzą w nich miniaturki ludzkich postaci.

Ceramikę wyrabiano starannie, dwuetapowo. Po wypaleniu dzieła było ono polerowane. Ludzie tej kultury potrafili też przetapiać złoto i miedź. Wyroby z ozdobnych metali, podobnie jak ceramika, a przede wszystkim muszelki z Morza Egejskiego świadczą o tym, że istniała wymiana handlowa na szeroką skalę. (por. Anthony D.W., 2010: s.19)

Ludzie kultury Vinča mieszkali w długich domach z bali, uszczelnianych ziemią i zadaszonych strzechą. W przeciwieństwie do okolicznych kultur preferowali mniejsze budynki – 10-15 m kwadratowych powierzchni, z jedną izbą. Warsztaty rzemieślnicze i żarna do mąki znajdowały się najczęściej w granicach domów. Na zewnątrz osady budowano dymarki do przetapiania metali.

Powstało wiele badań i teorii na temat tej fascynującej kultury. Nas najbardziej interesuje ewentualne pismo Starej Europy.

Tajemnicze znaki

Dziedzictwo paleolitu

Już Marija Gimbutas zauważyła, że znaki znalezione na stanowiskach kultury Vinča mogą się wywodzić od symboli używanych przez kultury paleolitu. (Gimbutas M.: s. 43) Cokolwiek powiemy o samych znakach znalezionych w dolinie Dunaju, ta teza jest logiczna. Podstawowe znaki, za pomocą których nasi przodkowie mogli przekazywać sobie skondensowane informacje, wiedzę lub używać ich do celów magicznych (te role zresztą nie wykluczają się nawzajem) są znane już z czasów paleolitu. W kulturach całego świata do dziś zachowały się symbole, których pochodzenie może być paleolityczne. Aborygeni Australijscy, których religia/kultura jest uznawana za jedyną, istniejącą nieprzerwanie przez tysiące lat, stosują znaki i symbole służące do „kondensowania” wiedzy o prawach rządzących ich światem. (por. Yunkaporta T., 2021: s. 3-4) To zarazem rodzaj mnemotechniki. Wszystkie kultury świata nadal używają pewnych prehistorycznych symboli albo tworzą nowe. Od znaków drogowych, przez symbole starych i nowych religii, po loga firm. Możliwe, że ludzie z kultury Vinča po prostu tak używali pewnych znaków. Możliwe też, że – jak chce Marija Gimbutas, Marco Merlini i Harald Haarman – znaki, których kształty wywodziły się z tego paleolitycznego języka symboli, były rodzajem pisma.

Inne teorie

Na początku XX wieku metody datowania były słabe i dlatego Vasić i współcześni mu badacze mogli rozważać powiązania między symbolami znad Dunaju i wczesną kulturą grecką. W 1961 roku odkryto tabliczki w rumuńskiej miejscowości Tartaria. Wyryte na nich symbole przypominały te z kultury Vinča. Obie datowano teraz z większym prawdopodobieństwem na ok. 5300 rok p.n.e. Oznaczałoby to, że są dużo starsze niż sumeryjskie i egipskie pismo obrazkowe. Nagle rozgorzała gorąca debata. (Merlini M., 2005: s. 233) Niektórzy badacze zaproponowali więc dwa inne możliwe wyjścia. Albo tabliczki są źle datowane, albo widoczne na nich znaki nie są pismem. Czym mogą być? Na przykład znakami przynależności do właścicieli (podpis bez podpisu), oznaczeniami stosowanymi przez rzemieślników, ozdobami albo po prostu bazgrołami wyrytymi przez znudzonych twórców. To ostatnie raczej mało prawdopodobne, innych też nie dało się potwierdzić. A może zainteresuje cię także ten artykuł o tajemnicach, które do dziś nie zostały rozwiązane?

Symbole czy pismo?

Jak potwierdzić teorię?

Dobrą pracę naukową zaczyna się od sprawdzenia, czy teorię da się obalić. Jeżeli jakiś fakt ewidentnie ją podważa, to szkoda zawracać sobie taką głowę. W przyszłości mogą się pojawić nowe dane, które wyciągną starą teorię na powierzchnię.

Badania znaków kutlury Vinca oraz ich tajemnica, znaczenie, najważniejsze informacje
Strona z dziennika Miloja Vasicia z rysunkami i opisem artefaktów - fot. domena publiczna

Początkowo archeolodzy rzucali hipotezy, które wydawały im się w miarę prawdopodobne. Nie mając wystarczającej ilości danych nie mogli ich jednak udowodnić. Potem sceptycy podważali te koncepcje i mieli własne argumenty. Na przykład wielu przeciwników teorii pisma z doliny Dunaju wskazywało na błędne datowanie tabliczek z Tartarii. Późniejsze badania jednak potwierdziły ich wiek. (Merlini M.: s. 234) Gorąca debata (do dziś nieskończona) dostarczyła zwolennikom więcej argumentów. Nie tylko potwierdzono datowanie tabliczek na VI tysiąclecie, ale pojawiało się coraz więcej niepublikowanych lub źle opisanych artefaktów z powtarzającymi się znakami. W 1993 roku grecki archeolog George Hourmouziadis znalazł w zachodniej Macedonii drewnianą tabliczkę z szeregiem znaków, którą datowano na ok. 5230 rok p.n.e. Uważa ją za najstarszy artefakt poświadczający istnienie pisma.

W badaniach fakt, że amatorskie próby odczytania pisma Vinča przedstawiają je jako formę alfabetu. Nie ma do tego żadnych naukowych podstaw. Nie wiemy jakim językiem posługiwali się mieszkańcy Starej Europy i nie mamy żadnych porównawczych systemów znaków, żeby stwierdzić czy system zapisu był fonetyczny, ideograficzny czy logograficzny. Wszystko wskazuje na to, że używano jakiegoś celowego systemu znaków, ale nie potrafimy go odczytać.

Hipotetyczna historia pisma z doliny Dunaju

Jeżeli tak mało wiemy, to jaką historię możemy opowiedzieć o znakach, które wzbudziły tyle kontrowersji? Pojawiły się co najmniej ok. 5300 r. p.n.e. na środkowych Bałkanach i rozprzestrzeniły w dolinie Dunaju, aż po północną Grecję. Prawdopodobnie wydarzenia z IV tysiąclecia p.n.e. doprowadziły do załamania kultury. Wraz z nią znikła zdolność odczytania pisma. Zgodnie z podejściem semiotycznym jest to archaiczna forma pisma, która nie nadaje się do zapisu pełnych narracji. Sposób zapisu jest prawdopodobnie mieszany – logograficzny, piktograficzny, ideograficzny, być może z elementami fonetycznymi. Co szczególnie interesujące – i często mylące – można w nich rozpoznać znaki powtarzające się w późniejszych systemach zapisu t.j. wczesne alfabety łaciński, grecki czy runiczny.

Ta historia nie dobiegła końca. Nie znamy języka ludzi z neolitycznej doliny Dunaju. Trudno bez tego stwierdzić jaką rolę spełniały pozostawione przez nich znaki. Możliwe, że całą historię pisma trzeba będzie kiedyś napisać na nowo.

Autor: Ludwika Wykurz 

Bibliografia:

  1. Marija Gimbutas, The goddesses of Old Europe, 1999
  2. Richard Rudgley, The lost civilisations of Stone Age, New York 1999
  3. The Lost World Of Old Europe The Danube Valley, 5000 3500 BC, red. David D. Anthony, New York 2010 (materiały z wystawy organizowanej na Uniwersytecie w Nowym Jorku w dniach 11 listopada 2009 - 25 kwietnia 2010)
  4. Marco Merlini, Semiotic approach to the features of the „Danube Script”, w: Documenta Praehistorica XXXII (2005), ss. 233-251 (233UDK 903.2(4-12)"633\634">003>291.37)
  5. Tyson Yunkaporta, Sand Talk. How Indigenous Thinking Can Save the World, New York 2021
Czy ten artykuł był dla Ciebie pomocny?
Oceń
Dla 100,0% czytelników artykuł okazał się być pomocny