Michał Korybut Wiśniowiecki – pochodzenie, elekcja, małżeństwo

Pochodzenie przyszłego króla Polski, ciekawostki

Z początku nic nie zapowiadało, by urodzony 31 lipca 1640 roku w Wiśniowcu na Wołyniu Michał Tomasz Korybut Wiśniowiecki miał w ogóle mieć możliwość, by kiedykolwiek zostać królem Polski. Nawet pomimo faktu, że był synem zasłużonego, choć kontrowersyjnego Jeremiego Wiśniowieckiego. Jego matką była Gryzelda z rodu Zamoyskich. Dzieciństwo Michała miało okazać się trudne. W dniu 20 sierpnia 1651 roku zmarł jego ojciec, zaś pozbawiona środków do życia matka musiała przenieść się z synem do Zamościa, do swojego brata Jana.

Dzięki legendzie ojca Michał Korybut Wiśniowiecki mógł liczyć na wsparcie szlachty, opiekę nad nim roztoczył także biskup płocki i wrocławski Karol Ferdynand Waza. Aż do swojej śmierci w 1655 roku wspierał edukację Michała. Później wuj Jan przyczynił się do tego, że znalazł się na dworze królewskim, a z inicjatywy Marii Ludwiki w 1656 roku wyjechał uczyć się do Pragi, skąd powrócił 4 lata później. Podróżował później po Europie, odwiedzając m.in. Drezno i Wiedeń. Aż do elekcji jednak nie zapisał się w historii. Jego udział w wyprawie Jana Kazimierza na Ukrainę przeszedł bez echa. Nie pełnił też żadnych ważnych funkcji w państwie. Nie bez znaczenia był tutaj fakt, że w połowie lat 60. XVII wieku zmarł Jan Zamoyski.

Jeszcze w czasie podróży po Europie Michał Korybut Wiśniowiecki zaskarbił sobie przychylność cesarzowej Eleonory, nic więc dziwnego, że kiedy został wybrany na króla, dość szybko podjął decyzję o małżeństwie z arcyksiężniczką Eleonorą Marią Józefą. Sprawa została w jego imieniu uzgodniona przez podkanclerzego Andrzeja Olszowskiego, który pojechał w tym celu do Wiednia. Para wzięła ślub 27 lutego w Częstochowie. W życiu małżeńskim Korybuta odnajdziemy jednak dość niechlubne ciekawostki. Według Stanisława Płazy król nie miał bowiem szans doczekać się potomka, ponieważ podobno był impotentem. Autor wspomina nawet, że dla zachowania pozorów jego żona musiała udać poronienie i w pełni sił spędzić kilka tygodni w łóżku.

Elekcja z 2 maja 1669 roku, wybór Michała Korybuta Wiśniowieckiego

Elekcja została zaplanowana na 2 maja 1669 roku. Generalnie wszyscy brani poważnie pod uwagę kandydaci pochodzili spoza Rzeczypospolitej. Najważniejsi początkowo wydawali się Ludwik II, czyli Wielki Kondeusz, popierany przez Ludwika XIV oraz wspierany przez skonfliktowanych wtedy z Francją Habsburgów książę Karol Lotaryński. Spośród innych nazwisk wymieniano także carewicza moskiewskiego Fiodora oraz księcia neuburskiego Fryderyka Wilhelma.

Dość dobrą opinią cieszył się Karol Lotaryński, ze względu na fakt, że był dość młody (26 lat), obiecywał również przekazanie armii Rzeczypospolitej aż 3 milionów złotych. W trakcie burzliwych obrad zażądano z kolei, aby z listy kandydatów wykluczony został Wielki Kondeusz, który odbierany był zdecydowanie negatywnie. Wydawało się więc, że wszystko rozegra się pomiędzy Karolem Lotaryńskim oraz Fryderykiem Wilhelmem. I nad tymi właśnie kandydaturami dyskutować mieli senatorowie.

Jednakże stało się coś zupełnie nieoczekiwanego: podkanclerzy Olszowski poprzez swoich popleczników zaczął rozpuszczać wśród przedstawicieli województw informację o kandydaturze Michała Korybuta Wiśniowieckiego. Szlachta podchwyciła nazwisko Wiśniowieckiego i ku oburzeniu senatorów narzuciła im de facto ten wybór. Elekcja zakończyła się. Jednakże panowanie Michała Korybuta nie zaczęło się spokojnie: co prawda został koronowany 29 listopada 1669 roku, jednakże sejm koronacyjny został zerwany.

Michał Korybut Wiśniowiecki – jego panowanie, śmierć króla

Trudne panowanie króla: spiski, próby detronizacji; ciekawostki

Trzeba podkreślić, że stronnictwo profrancuskie stale „umilało” panowanie królowi Michałowi. On sam oprócz wspomnianego już Olszowskiego mógł liczyć na hetmana polnego koronnego Dymitr Wiśniowiecki oraz kanclerza wielkiego litewskiego Krzysztof Pac, który sam wcześniej popierał opcję francuską. Dość silne stronnictwo profrancuskie określane było mianem malkontentów. Byli wśród nich prymas Mikołaj Prażmowski, hetman wielki koronny Jan Sobieski, hetman litewski Michał Radziwiłł, podskarbi koronny Andrzej Morsztyn, podskarbi nadworny koronny Jan Wielopolski oraz wojewodowie Jan Opaliński, Aleksander Lubomirski i Andrzej Potocki.

Malkontenci zapisali się w historii jako spiskowcy, dążący do obalenia Michała Korybuta Wiśniowieckiego. Próbę taką podjęli nawet dwukrotnie, zaś według nich królem Polski powinien był zostać hrabia de Longueville i bratanek Wielkiego Kondeusza Karol Saint Paul. Po raz pierwszy detronizacja Korybuta była planowana w roku 1670, jednakże spisek został wykryty. Sprawa znalazła swój finał na sejmie na przełomie września i października 1670 roku, jednakże spiskowców nie spotkały żadne poważne konsekwencje. Prymas miał przeprosić króla, Sobieskiego zaś od odpowiedzialności swoją twardą postawą uchronili oficerowie.

Kolejną próbę detronizacji króla podjęto w roku 1672. Sprowadzeniem wojsk do Warszawy, w tym podległych Sobieskiemu próbowano wymusić na królu abdykację a na posłach (trwał wtedy sejm) poparcie dla spisku. Bezskutecznie. W międzyczasie w bitwie w Holandii zginął hrabia de Longueville. Spiskowcy prosili jeszcze Ludwika XIV o wyznaczenie nowego kandydata z jego rodu, ale król Francji nie był już tym zainteresowany. Natomiast dla samej Rzeczpospolitej ważniejszą kwestią miało stać się zagrożenie ze strony Turcji. Jeśli szukasz więcej ciekawostek, sprawdź także ten artykuł o 10 najmniej znanych królach Polski.

Niepokoje na Ukrainie, ciekawostki

Zanim jednak zajmiemy się Turcją, należy jeszcze wspomnieć o sytuacji na Ukrainie. Za panowania Michała Korybuta Wiśniowieckiego o prymat konkurowało tam dwóch hetmanów: popierany przez Turcję Piotr Doroszenko oraz Michał Chanenko. Ten pierwszy miał zdecydowanie silniejszą pozycję, jednakże w roku 1670 decyzją Andrzeja Olszowskiego zdecydowano się porozumieć z Chanenką, nie miało to jednak większego znaczenia.

Już w kolejnym roku Doroszenko zaatakował Białą Cerkiew. Król co prawda zwołał pospolite ruszenie, które miało zebrać się pod Lwowem 13 lipca, ale sam zjawił się tam dopiero 2 października. Ponadto Olszowski i hetman Michał Pac wdali się ze sobą w spór polityczny. Pospolite ruszenie się nie zjawiło, natomiast wojska zorganizowane przez sejmiki rozjechały się.

Michał Korybut Wiśniowiecki i jego panowanie krok po kroku, polityka, przywódctwo, daty, najważniejsze informacje
Pieczęć Michała Korybuta Wiśniowieckiego - fot. domena publiczna

Jedyną nadzieją stały się działania żołnierzy zawodowych pod dowództwem Jana Sobieskiego. W sierpniu udało mu się rozbić oddziały dowodzone przez Grzegorza Doroszenkę, brata Piotra. Kolejną ofensywę przeprowadził w październiku, zdobywając Bracław. Częściowo doprowadziło to do przywrócenia kontroli polskiej nad Ukrainą, ale za Doroszenką wstawił się wielki wezyr Ahmed Köprülü ostrzegając, że Turcja może wypowiedzieć Rzeczypospolitej wojnę. W istocie w roku 1671 wypowiedzenie wojny zostało przekazane przez tureckiego gońca.

Wojna z Turcją, pokój w Buczaczu

W lipcu 1672 roku Turcja przy wsparciu Tatarów i Kozaków najechała Ukrainę, wypierając z niej polskie wojska. W dniu 4 lipca Michał Korybut Wiśniowiecki rozesłał wici, pospolite ruszenie miało się stawić 16 sierpnia pod Hrubieszowem. W międzyczasie armia turecka dotarła do silnej, ale już dość leciwej twierdzy, jaką był Kamieniec Podolski. Twierdza ta skapitulowała 27 sierpnia.

Następnym celem Turcji miał stać się Lwów, którego oblężenie rozpoczęło się we wrześniu. Zostało ono jednak przerwane, ponieważ podjęte zostały rokowania. Zostały one zwieńczone traktatem w Buczaczu, zawartym 18 października 1672 roku. Niestety nie był on korzystny dla naszego państwa.

Przede wszystkim na mocy traktatu utracone zostały na rzecz Turcji Podole oraz Ukraina, ta ostatnia miała przypaść nowemu lennikowi Turcji Piotrowi Doroszence. Rzeczpospolita miała ponadto uiszczać haracz w wysokości 22 000 złotych, który miał być płacony każdego roku. Już w marcu 1673 roku poseł turecki upomniał się o haracz ustalony na mocy pokoju w Buczaczu.

Bitwa pod Chocimiem, śmierć króla

Postanowiono jednak ponownie podjąć walkę. Uchwalono liczne podatki, przede wszystkim wprowadzony został tzw. podatek pogłówny. Zawieszone zostały także wszystkie zwolnienia, w tym także przywileje szlacheckie. Liczono na zgromadzenie armii liczącej 60 000 ludzi. Łącznie jednak Rzeczypospolitej udało się zebrać około 46 500 żołnierzy polskich i litewskich.

W dniach 10 i 11 listopada 1673 roku doszło do wielkiej, wygranej przez siły Rzeczypospolitej bitwy pod Chocimiem, w której siły tureckie zostały rozbite. W dniu 10 listopada polskie wojsko otoczyło oddziały tureckie. Po pierwszym nieudanym szturmie na pozycje nieprzyjaciela dowodzący Jan Sobieski zdecydował się utrzymać przez całą noc szyk bojowy, zmuszając do czujności także żołnierzy tureckich. Ciężkie warunki atmosferyczne: chłód i opady deszczu ze śniegiem faworyzowały w większym stopniu przyzwyczajonych do tego żołnierzy polskich, którzy znieśli tę noc lepiej, niż Turcy.

Szturm przeprowadzony następnego zakończył się pełnym zwycięstwem. Król Michał Korybut Wiśniowiecki już jednak tego nie doczekał, jego śmierć nastąpiła bowiem w przededniu zwycięstwa pod Chocimiem. Król chorował już od jakiegoś czasu i chociaż jeszcze 8 października dokonywał przeglądu wojska, to jednak ze względu na zły stan zdrowia zmuszony był wrócić do Lwowa.  Zmarł 10 listopada, zaś śmierć nastąpiła na skutek pęknięcia wrzodów żołądka.

Autor: Herbert Gnaś

Bibliografia:

  1. M. Markiewicz, Historia Polski 1492-1795, Wydawnictwo Literackie, Kraków 2002.
  2. S. Płaza, Rokosz Lubomirskiego, Krajowa Agencja Wydawnicza, Kraków 1994.
  3. S. Rosik, P. Wiszewski, Wielki poczet polskich królów i książąt, Wydawnictwo Dolnośląskie, Wrocław 2007.
Czy ten artykuł był dla Ciebie pomocny?
Oceń
Dla 69,4% czytelników artykuł okazał się być pomocny