W piękny, majowy dzień…

Makabra o poranku

Rankiem 27 maja 1997 roku, kilka godzin przed rozpoczęciem lekcji, mężczyzna zatrudniony jako woźny w szkole podstawowej Tainohata (Kobe, Japonia) dokonał odkrycia, które zmroziło mu krew w żyłach. Przy bramie znajdującej się w pobliżu wejścia do placówki, leżała odcięta głowa małego chłopca, zapakowana w foliową torbę. Przerażony mężczyzna natychmiast powiadomił policję pragnąc uchronić uczęszczające do szkoły dzieci przed traumą.

Funkcjonariusze dokonali oględzin koszmarnego pakunku. Zauważyli, że głowa nie tylko została odcięta prawdopodobnie przy użyciu ostrego narzędzia, ale również okrutnie okaleczona w okolicach oczu i ust. Sprawca obszedł się z nią z rzadko spotykaną brutalnością. W ustach ofiary zostawił notatkę. Była sporządzona czerwonym atramentem głównie po japońsku, ale zawierała również kilka anglojęzycznych wtrętów, na przykład (błędnie sporządzony) podpis „shooll killer”. Tekst nagryzmolony celowo w sposób utrudniający identyfikację pisma odnosił się do przyszłych morderstw, a także rzucał wyzwanie policji.

„To zaledwie początek gry… Złap mnie, jeśli zdołasz, glupia policjo…

Bardzo chcę patrzeć,

jak ludzie umierają. Zabijanie wywołuje u mnie dreszcz emocji.

Za lata wielkiej goryczy odpłacam krwawym wyrokiem.”

- Sakakibara Seito

Jun

Mimo deformujących twarz denata ran funkcjonariuszom dość szybko udało się zidentyfikować ofiarę. Był nim jedenastoletni niepełnosprawny intelektualnie Jun Hase, który zaginął 24 maja. Ciało chłopca odnaleziono niedługo później porzucone na terenie lasu, w pobliżu dużego zbiornika na wodę. Sekcja zwłok ujawniła, że ​​zabójca udusił chłopca, a następnie odciął mu głowę piłą do metalu. Okaleczył ciało poprzez m.in.usunięcie gałek ocznych i rozcięcie kącików ust. Zaspokajał się przy tym seksualnie, albowiem na szczątkach odkryto ślady nasienia.

6 czerwca lokalna gazeta Kobe Shinbun otrzymała trzystronicowy list napisany czerwonym atramentem. Autor, Sakakibara Seito, przyznał się w nim do zabicia Juna. Próbował również opisać zwyrodniałą motywację, która przyświecała temu okrutnemu czynowi:

„Stawiam swoje życie na szali. Jeśli zostanę złapany, to mnie powieszą… Radzę policji, aby była wściekła i  bardzo zdeterminowana, aby mnie dopaść… Zabijając uwalniam się od ciągłej nienawiści, na którą cierpię, i mogę osiągnąć spokój. Tylko wtedy, gdy zadaję ludziom ból, mogę pozbyć się swojego własnego”.

Autor podkreślił, że za jego kondycję psychiczną odpowiada japoński system edukacji. Sakakibara Seito ewidentnie próbował zwrócić na siebie uwagę jak największej liczby ludzi celem wzbudzenia paniki. Bez większego wysiłku osiągnął swój cel. Wkrótce media w całym kraju pisały o zwyrodnialcu z Kobe. Śledczy porównywali go do legendarnego Zodiaka, psychopatycznego zabójcy, który siał postrach w Stanach Zjednoczonych pod koniec lat 60. XX wieku.

Policja zmobilizowała ponad 500 funkcjonariuszy do pracy nad tą wyjątkowo ponurą sprawą. W tym samym czasie zaniepokojeni rodzice organizowali straże sąsiedzkie. Dzieci były wręcz eskortowane do i ze szkoły. Sprawa wstrząsnęła Japonią, krajem uznawanym powszechnie za bezpieczny, a przez to nieprzyzwyczajony do brutalnych przestępstw.

Chłopiec A

Ku zaskoczeniu wszystkich poszukiwania Sakakibary Seito zakończyły się szybciej, niż się na dobre rozpoczęły. 28 czerwca 1997 r., zaledwie miesiąc po odkryciu ciała Juna, policja aresztowała czternastolatka. Nazwano go “Chłopcem A”, aby ochronić jego prywatność. Szybko jednak prawdziwa tożsamość podejrzanego- Shinichiro Azuma- ujrzała światło dzienne za sprawą jednego z japońskich tabloidów.

Nastolatek przyznał się do zabójstwa jedenastoletniego Juna. Co jednak bardziej szokujące, wyznał, że ma na sumieniu dużo więcej ofiar. W lutym tego samego roku napadł na dwie dziewczynki, którym udało się wyjść z opresji bez szwanku. Ayaka Yamashita nie miała tyle szczęścia. 16 marca Shinichiro zatłukł ją na śmierć metalową rurką. „Przeprowadziłem dzisiaj święty eksperyment, aby potwierdzić, jak kruche są istoty ludzkie… Uderzyłem, kiedy tylko dziewczyna odwróciła w moją stronę. Chyba uderzyłem ją kilka razy, ale byłem zbyt podekscytowany, żeby to dobrze zapamiętać”- skomentował w swoim pamiętniku.

Czternastoletni psychopata

Zły chłopiec

Azuma urodził się 7 sierpnia 1982 r. Od dziecka cieszył się złą sławą wśród sąsiadów i najbliższego otoczenia. W wieku 11 lat, po pogrzebie babci, zaczął obsesyjnie interesować się śmiercią. Chciał zrozumieć, na czym polega to tajemnicze zjawisko, zaczął więc łapać żaby i ślimaki, aby przeprowadzać na nich sekcje zwłok. Szybko zorientował się, jak wielką przyjemność sprawia mu zabijanie, zaczął więc je uskuteczniać coraz częściej. Znęcał się nad bezdomnymi zwierzętami, wśród których szczególnie upodobał sobie koty.

W szkole podstawowej problemy chłopca jedynie się zaogniły. Shinichiro miał kłopoty z nauką, prawdopodobnie cierpiał na ADHD. Specjaliści doradzali jego matce, aby nie wymagała od dziecka zbyt wiele, ta jednak nie chciała słuchać. Presja na wysokie wyniki w nauce pogarszała kondycję psychiczną i tak już niestabilnego chłopca, który w krótkim czasie stał się ponury, zgorzkniały i nieszczęśliwy. Co ciekawe chłopak dosyć szybko nawiązywał kontakty społeczne, jednak równie prędko był odtrącany z łatką “dziwaka”. Szczególny niepokój wzbudzały jego wyznania dotyczące hobby, jakim było kolekcjonowanie kocich gałek ocznych i języków. Sprawdź także ten artykuł: Paul Bernardo – seryjny zabójca z Kanady i jego posłuszna żona.

Jak poradzić sobie ze złością?

Nieprzystosowany do życia w społeczeństwie uczeń próbował radzić sobie z emocjami, jak potrafił.  „Trzymanie w ręku noża lub nożyczek i obracanie nimi jak pistoletem łagodzi moją irytację”- pisał w pamiętniku. „Kiedy poszedłem do gimnazjum, byłem już znudzony zabijaniem kotów. Stopniowo zaczynałem fantazjować o tym, jak by to było zabić człowieka”- kontynuował. Ze szczegółami opisywał w również proces okaleczania różnych zwierząt, w tym dekapitacji gołębi.

Stopniowo jednak jego frustracja narastała. W trakcie przeszukania policja ujawniła w pokoju nastolatka książki o Hitlerze i seryjnych zabójcach ze wszystkich stron świata, a także tysiące komiksów i filmów o charakterze pornograficznym, zawierające wyjątkowo brutalne sceny. Niektórzy politycy przekonywali, że za czyny chłopaka są winne współczesne media.  Shizuka Kamei, ówczesny minister infrastruktury przekonywał, że to dorośli odpowiadają za demoralizację nastolatka oraz że japoński rząd powinien zrewidować politykę dotyczącą dostępu do pornografii osób niepełnoletnich.

Morderstwa

10 lutego 1997 r. Azuma zaatakował dwie szkolne uczennice młotkiem, ale dziewczynkom udało się wyrwać i ujść z życiem. Ofiary zeznały, że napastnik był ubrany w szkolny mundurek i miał na plecach tornister. Ponieważ każda japońska szkoła ma swoje mundurki, policjanci byli w stanie łatwo zidentyfikować placówkę, do której uczęszczał podejrzany. Dyrekcja udostępniła fotografie swoich podopiecznych, na podstawie których niedoszłe ofiary zidentyfikowały napastnika.

16 marca chłopak napadł dziesięcioletnią Ayakę. Uderzył ją w głowę metalową rurką. Dziewczynka przeżyła, jednak zmarła tydzień później w szpitalu. Później tego samego dnia zwyrodnialec dźgnął nożem dziewięcioletnią Kasumi. Dziecko na szczęście wyszło z opresji cało. 24 maja Shinichiro zwabił 11-letniego Juna w okolice leśnego zbiornika na wodę. Tam zaczął go dusić. Hase walczył dzielnie o życie, ale w końcu musiał się poddać.

Dance macabre

Morderca zaciągnął zwłoki do pobliskiego, opuszczonego magazynu i tam zostawił. Wieczór spędził na zabawie z kolegami. Wrócił na miejsce zbrodni następnego dnia. Zajął się rozczłonkowaniem ciała, napawając się przy okazji makabrycznym widokiem. Okaleczył głowę Juna. Próbował odciąć mu język i zabrać na pamiątkę, ale ostatecznie dał za wygraną. Przyznał się również do picia jego krwi.

Zanim podrzucił głowę w okolice szkoły, zabrał ją do domu, a następnie dokładnie umył. Potem ukrył ją w swoim pokoju. Patrzenie na głowę powodowało u niego ogromne podniecenie seksualne. 27 maja w nocy wymknął się z domu przez okno, włożył upiorny pakunek do koszyka rowerowego, a następnie podjechał pod bramę budynku Tainohata.

Morderca-celebryta

Shinichiro Azuma odpowiadał przed sądem jako nieletni. Jego tożsamość była chroniona pseudonimem. Sędzia skazał chłopaka na pobyt w zakładzie poprawczym do ukończenia 21 roku życia. W 2004 r. mężczyzna otrzymał zwolnienie warunkowe. W 2005 r. jako całkowicie zresocjalizowany człowiek wrócił do japońskiego społeczeństwa. Napisał długie listy do rodzin zamordowanych dzieci, w których przeprosił za swoje postępowanie i wyraził skruchę.

Otrzymał nową tożsamość i całkowicie “zniknął z radarów”. Aż do 2015 r., kiedy to opublikował książkę, w której ze szczegółami opisał zabójstwo oraz okrutne zbezczeszczenie zwłok Juna Hasego.

Ofiara czternastoletniego psychopaty
Jun Hase, ofiara Shinichiro Azuma - fot. fair use

“W książce zatytułowanej „Zekka” (słowo wymyślone, bez żadnego znaczenia) autor tłumaczy, że jako nastolatek był >>niepoprawnym dewiantem seksualnym<<, który czerpał ponurą satysfakcję z sekcji zwierząt i ostatecznie zabijania bliźnich”- pisała o publikacji gazeta Japan Times. Prezes wydawnictwa, które zdecydowało się na wydanie książki, argumentował: „Nigdy nie mieliśmy okazji przeczytać osobistej relacji młodocianego przestępcy, który dopuścił się tak strasznych czynów. Chociaż rozumiem, że to dzieło  spotka się z dużą krytyką, wierzę, że zawarta w nim treść dotycząca odpowiedzialności osób nieletnich za przestępstwa jest nadal aktualna.”

Bez wyrzutów sumienia

Kontrowersyjne dzieło oburzyło część opinii publicznej. Głos w dyskusji zabrał również Mamoru Hase, ojciec uduszonego Juna. W  oświadczeniu dla mediów napisał: „Nie wiem, czy morderca naszego dziecka opublikował tę książkę, aby jeszcze przedłużyć nasze już i tak niekończące się cierpienie. Swym czynem udowadnia, że tak naprawdę niczego nie żałuje. Chciałbym, żeby ta książka została natychmiast wycofana i aby nie uskuteczniano dodruku ”.

“Zekka” błyskawicznie dostała się na listę japońskich bestsellerów. Sam Azuma przekonywał, że musiał opisać to, czego dokonał, bo inaczej postradałby rozum. Cały początkowy nakład wynoszący 100 000 egzemplarzy wyprzedał się w ciągu zaledwie trzech tygodni, przynosząc “Kobe Child Killer” dochód w wysokości około 93 000 dolarów. Na fali popularności Shinichiro stworzył również stronę internetową, na której opublikował dane na swój temat oraz nagie zdjęcia mężczyzny w masce.

Dzieci-zabójcy

Myśl o tym, że dziecko może zabić, jest niepokojąca. Wizja tego rodzaju wydaje się nienaturalna, a wręcz niemożliwa. Świadkowie morderstw dokonywanych przez dzieci od razu szukają przyczyn tak koszmarnego zjawiska. Przecież zupełnie niewinna istota z samej swojej natury nie powinna być zdolna do aktów brutalnej przemocy. Istnieje kilka hipotez dostarczających odpowiedzi na pytanie, dlaczego dzieci mordują.

Jedna z nich tłumaczy zabójstwa skrajną impulsywnością. W sytuacjach budzących wyjątkowo silne emocje dziecko, które nie potrafi jeszcze panować nad sobą, ani nawet przewidzieć konsekwencji swoich czynów, działa bez zastanowienia, aby dać upust frustracji. Inna dopatruje się skłonności do przemocy w osobowości sprawcy oraz oddziałujących na niego warunkach środowiskowych. Czynnikami ryzyka są niewątpliwie: kiepskie więzi z rodzicami, brak bezpiecznego stylu przywiązania, patologia w rodzinie, nałogi, a w końcu zaburzenia psychiczne oraz psychopatia.

Pewne hiszpańskie badanie z udziałem dzieci i nastolatków skazanych za zabójstwo ujawniło, że: 54% respondentów cierpiało na zaburzenia osobowości lub zachowania aspołeczne, 4% popełniło morderstwo pod wpływem epizodu psychotycznego, ale pozostałe 42% pochodziło z tak zwanych normalnych domów.

Autor: Natalia Grochal

Źródła:

  1. https://www.youtube.com/watch?v=3xZOY5dVwpk
  2. https://japantoday.com/category/crime/controversial-autobiography-of-1997-kobe-child-killer-released
  3. https://gizmodo.com/japans-notorious-boy-a-killer-now-has-a-creepy-vanity-1730106666
  4. https://www.thetruecrimedatabase.com/case_file/shinichiro-azuma/
  5. https://morbidology.com/the-kobe-child-killer/
  6. https://pl.yestherapyhelps.com/why-some-children-may-be-able-to-kill-11114
  7. https://gizmodo.com/japans-notorious-boy-a-killer-now-has-a-creepy-vanity-1730106666
ikona podziel się Przekaż dalej