Babia Góra, czyli słynny Diablak w Beskidach Zachodnich

Skąd wzięła się nazwa szczytu „Diablak”?

Powstanie nazwy szczytu „Diablak” przypisuje się lokalnym legendom. Według jednej z nich dawniej góra nazywała się po prostu Babią Górą. Kiedyś zadomowił się na niej diabeł, który budował okazały pałac dla miejscowego rozbójnika. Ponoć mężczyzna ten podpisał krwawy pakt z samym Lucyferem – jednym z najpotężniejszych diabłów. Pewnego poranka wraz z pierwszym pianiem koguta niedokończony zamek zawalił się, zabijając rozbójnika. Gdy dziś w górach rozpoczyna się burza słychać ponoć, jak niedoszły właściciel pałacu stuka swoją ciupagą spod głazów. Właśnie z tej przypowieści wzięła się nazwa „Diablak”. Co ciekawe, dawna niemiecka mapa opisywała ów szczyt jako Teufelspitze – „Górę diabła”. Przypadek?

Nazwa górskiego szczytu bywa bardzo zdradliwa. Dlaczego powinna dać wszystkim turystom do myślenia, zanim zaczną wspinać się na Babią Górę? Legendy głoszą, iż po historii z diabelskim paktem Lucyfera zaczęły dziać się tutaj niewyjaśnione rzeczy. Znane są przypadki osób, które wyruszyły zdobyć Diablak, jednak nigdy z niego nie wróciły. Wiele zaginięć turystów do dziś jest niewytłumaczalnych. Jedni mówią, że na pewno do nich nie doszło. Inni z kolei, że podróżników porwały zjawy krążące między okolicznymi lasami. Najbardziej „zakręceni” na punkcie zjawisk paranormalnych przekonani są, że Babia Góra to miejsce stanowiące tajemniczy portal między niebem a piekłem. Ile prawdy jest w tych wszystkich tezach? Ciężko powiedzieć. Wiadomo jednak, że Diablak rzeczywiście przyciąga do siebie pechowe zdarzenia. Takie, które zdążyły odcisnąć krwawe piętno na historii Polski.

Zaginięcie narciarzy KS „Beskid”

Jeden z wypadków, który wydarzył się na Babiej Górze, miał miejsce w lutym 1935 roku. To pierwszy udokumentowany wypadek w tym miejscu. W trakcie rajdu narciarskiego nagle zaczęła się silna zawieja śnieżna. W rajdzie brała udział czteroosobowa grupa narciarzy KS „Beskid” z Andrychowa. Niestety przez słabą widoczność ekipa nie zauważyła pobliskiego schroniska. Wycieńczeni i nieumiejący odnaleźć drogi powrotnej, członkowie wyprawy zamarzli na śmieć.

Babia Góra i jej mroczna historia, czyli przeklęte miejsce, legenda oraz duchy, które tam straszą
Mgła, która często osiada na Diablaku, bywa bardzo zdradliwa i niebezpieczna

Ciała trzech uczestników KS „Beskid” znaleziono niedaleko schroniska. Jeden z nich minął się z budynkiem zaledwie o… jeden metr! Wyobraź sobie, jak ogromna musiała być zamieć, że mężczyzna nawet nie dostrzegł tak blisko zlokalizowanego schroniska. Czwarty narciarz, który był kierownikiem klubu, odnaleziony został dopiero w maju, gdy stopniały śniegi. Przez kolejne lata na Diablaku dochodziło do równie podobnych, niewyjaśnionych zdarzeń – jak niespodziewana śmierć samotnych podróżników bądź zniknięcie bez śladu kilkuosobowych grup turystów.

Czy Babia Góra jest najbardziej przeklętym miejscem w Polsce?

Trzy katastrofy lotnicze na Babiej Górze

Latem 1963 roku wydarzył się na Babiej Górze kolejny, koszmarny wypadek. Na zboczu góry rozbił się helikopter, mimo że pogoda w dzień katastrofy była przepiękna. Na miejscu zginął pilot oraz dwaj pasażerowie. Nigdy nie udało się wyjaśnić przyczyn tej tragedii.

6 lat później (2 kwietnia 1969 roku) w Paśmie Babiogórskim rozbił się samolot Polskich Linii Lotniczych LOT (lot nr 165). Maszyna leciała z Warszawy do Balic, jednak z nieznanych powodów niespodziewanie zmieniła trasę. Widoczność tego dnia była znakomita, więc ciężko określić powód tak drastycznego zboczenia z kursu. Pod Babią Górą, a dokładnie na szczycie Policy, zginęły 53 osoby. Śledczym udało się ustalić, że powodem katastrofy lotu PLL LOT 165 były liczne i karygodne błędy pilotów. Część ludzi upiera się jednak przy tym, że to przez działanie nieznanych sił przyrządy nawigacyjne w samolocie po prostu przestały działać.

Pikanterii całej historii o przeklętej Babiej Górze dodaje fakt, że w okolicy Diablaka w maju 2013 roku rozbiła się niewielka awionetka. Maszyna leciała z Poznania do Bratysławy, nagle zupełnie zmieniając kurs. Tamtego popołudnia życie straciły 3 osoby. Jaka była dokładna przyczyna katastrofy? W dalszym ciągu nie udało się tego wyjaśnić. Jeśli szukasz więcej ciekawostek, sprawdź także ten artykuł o nawiedzonym domu w Jaśkowicach.

Babia Góra – czy naprawdę jest przeklętą górą?

Liczne wypadki zlokalizowane w okolicy Babiej Góry wpłynęły na to, że szczyt do dziś uważany jest za najbardziej przeklęte miejsce w Polsce. Nie ma żadnej innej góry w naszym kraju, która zasłynęła z podobnej, powtarzającej się historii katastrof. Co jeszcze przyczynia się do niechlubnego określenia Diablaka jako „góry przeklętej”? Pogoda zmienia się tutaj z minuty na minutę. Na szczycie występują również dziwne zjawiska meteorologiczne jak skoki wilgotności powietrza albo nagła zmiana temperatury. Czasami świeci mocne, palące słońce, a za chwilę zaczyna się gwałtowna ulewa bądź zamieć śnieżna i mgła. Nietrudno więc jest zabłądzić na Babiej Górze.

Ciężko powiedzieć, czy legendy o nawiedzonej górze są prawdziwe. Można jednak zauważyć, iż Diablak przyciąga różne dziwne zdarzenia. Powtarzające się motywy katastrof i zaginięć turystów tworzą schemat, którego ciężko nie porównać do „diabelskiego planu Lucyfera”. Mimo że nadprzyrodzone moce na szczycie są wyłącznie przypuszczeniami, Babia Góra naprawdę jest miejscem tajemniczym i owianym magią. Nawet jeśli na szlaku nie trafisz na żadne zjawiska paranormalne, na Babiej Górze z całą pewnością zachwycisz się magicznym krajobrazem oraz otoczeniem cudownej, dzikiej przyrody.

Autor: Paulina Zambrzycka

Bibliografia:

  1. Kidger Rebecca E.: Duchy. Historie o nawiedzonych miejscach i ludziach, Wydawnictwo Rea, Konstancin-Jeziorna 2012
  2. Robert David Chase: Nawiedzenia. Historie prawdziwe, Wydawnictwo Replika, Poznań 2019
Czy ten artykuł był dla Ciebie pomocny?
Oceń
Dla 0,0% czytelników artykuł okazał się być pomocny