Król i piękna mieszczka

Kazimierz Wielki i kobiety

Każdy kto trochę liznął historii Piastów wie, że Kazimierz Wielki miał słabość do kobiet. Całkiem dosłownie był to najsłabszy punkt tego, poza tym inteligentnego i utalentowanego władcy. Nic dziwnego, że postanowił to wykorzystać. Tym kimś był cesarz Karol IV. Jednak zanim przejdę do niezwykłej historii średniowiecznego szpiega w spódnicy warto przypomnieć o kilku innych romansach polskiego władcy.

Pierwsza żona Kazimierza Wielkiego – Aldona (której córkami były Kunegunda Kazimierzówna oraz Elżbieta, matka słynnego Kaźka) zmarła dość młodo. Po jej śmierci król miał jeszcze trzy żony, w tym dwie jednocześnie. Poza tym miał mnóstwo kochanek od wczesnej młodości i wiele razy plątał się w skandale towarzyskie.

Czasy były takie, że kobiety miały niewiele do powiedzenia. Szczególnie na dworze Kazimierza Wielkiego. Podczas gdy inne królowe organizowały życie dworskie, czasem nawet rządziły za plecami swoich mężów, Kazimierzowe i Kazimierzówny były biernym narzędziem polityki władcy. Kazimierz nie szanował swoich żon. Bardziej pociągały go romanse. O tym jak bardzo lekceważył małżeńskie i dynastyczne konwenanse może świadczyć bigamia jaką popełnił dwukrotnie. I kim była ta druga żona, która zajęła miejsce u boku króla za życia królowej Adelajdy? Czeską mieszczką!

Kazimierz Wielki w Pradze

Praga w XIV wieku nie była pomniejszą stolicą środkowoeuropejską. Tutaj znajdował się dwór cesarza Karola IV, ważny ośrodek kulturalny i polityczny. Do dziś wiele zabytków praskich nosi imię tego władcy. Kazimierz przyjechał jako przyjaciel, by 1 maja 1356 roku zawrzeć traktat z cesarzem. Jednocześnie brał udział w zabawach, turniejach i ucztach. W bliskim otoczeniu cesarza znajdowała się praska mieszczka Krystyna Rokiczana, której uroda od razu przykuła uwagę kochliwego króla.

Kazimierz postanowił zawrzeć nowy związek. Nie bez namowy cesarza. Krystyna cieszyła się dużym zaufaniem cesarza Karola IV. Jej pierwszy mąż był przyjacielem domu Luksemburgów. Czy już wcześniej oferowała swoje usługi szpiegowskie Karolowi? Trudno powiedzieć. Na pewno cesarz postanowił wykorzystać sytuację. Ślub odbył się w Czechach albo już w Krakowie. I oto u boku króla, który nie miał rozwodu z Adelajdą, zasiadała nie tylko druga żona, ale żona morganatyczna, czyli niższa rangą. Nic dziwnego, że Adelajda już we wrześniu tego samego roku opuściła Polskę. Tymczasem Krystyna Rokiczana najwyraźniej czekała z pożyciem na porządną ceremonię ślubną. Wkrótce po wyjeździe Adelajdy z Polski poślubiła Kazimierza Wielkiego. Ślubu udzielił opat tyniecki.

Mieszczka z Pragi marzyła o koronie królewskiej. Jednak się jej nie doczekała. Większość kościoła w Polsce uznawała za królową Adelajdę, a króla potępiali za bigamię. A może zainteresuje cię także ten artykuł o żonach Kazimierza Wielkiego?

Cesarz Karol IV i jego agentka

Komu było na rękę to małżeństwo?

Według prawa kanonicznego Krystyna Rokiczana pozostawała konkubiną króla, a nawet ci którzy uznawali ich małżeństwo, uważali ją za żonę morganatyczną. To nie była tylko kwestia oburzenia w arystokratycznych kręgach. Morganatycznej żonie nie przysługiwały takie prawa jak królowej. Wszystko dodatkowo było skomplikowane przez bigamię. W rezultacie potomstwo Krystyny nie miałoby prawa do tronu. Oznaczało to, że po śmierci króla zaczną obowiązywać umowy dynastyczne. Prawo do dziedziczenia polskiej korony, w razie braku męskiego potomka, miała rodzina Andegawenów. Dla węgierskich władców sytuacja była na rękę.

Dla cesarza najważniejsze było korzystanie z usług Krystyny jako agentki. Nie tylko wysyłała listy do Karola IV, ale zapewniała, że będzie wpływać na uległość polskiego króla wobec cesarza. Skąd ta lojalność? Dlaczego oferowała usługi monarsze czeskiemu? Można to tłumaczyć wiernością wobec rodzimej dynastii, chociaż w tamtych czasach nie postrzegano patriotyzmu tak jak dziś. Możliwe, że raczej chodziło o starą zażyłość między rodziną męża Krystyny i Luksemburgami.

Krystyna Rokiczana marzyła o koronie

W listach do cesarza Karola IV tytułowała się królową polski. Oficjalnie jednak nigdy nią nie została. Nie było rozwodu z Adelajdą. Poza tym nie była z odpowiedniego rodu.

Nie miała wielkich szans na spełnienie marzenia. Nie kwapił się do pomocy cesarz. Mimo, że zachowała wierność władcy i wysyłała listy do Pragi. Z całą pewnością nie chciał zmiany jej statusu Ludwik Węgierski. Wychodzi jednak na to, że i sam Kazimierz szybko zmienił zdanie co do pięknej Czeszki.

Wkrótce po przyjeździe do Polski została osadzona w zamku w Łobzowie. Historycy do dziś nie mają pewności czy to był gest oddania jej zamku w posiadanie czy też uwięzienia morganatycznej żony. Kiedy skończyło się zainteresowanie króla przestali się nią interesować również kronikarze. W 1365 roku król poślubił kolejną wybrankę, a o śmierci Rokiczany wiemy tylko, że nastąpiła po tej dacie.

Bardzo krótkie małżeństwo

Krystyna Rokiczana – legendy i plotki

W polskich kronikach informacje o Rokiczanie przekazał Jan Długosz. Kronikarz nie miał specjalnej sympatii do morganatycznej żony króla. Trudno się dziwić. Nie tylko była to bigamia, ale z kobietą niższą stanem. Jednak brak sympatii da się też wyczytać z lokalnych legend.

Według jednej z nich Krystyna na zamku w Łobzowie kazała zburzyć chatę wójta, która zasłaniała jej widok na Wawel. Ile w tym prawdy? Nie wiadomo.

Inna opowieść mówiła, że król odesłał żonę zanim zaczął pożycie. Jan Długosz sugerował, że powodem była łysina i świerzb odkryty u pięknej mieszczki. Jednak większe jest prawdopodobieństwo, że szybko odkryto jej tajną rolę. Wyszły na jaw listy, jakie pisała do cesarza Karola IV. Król nie chciał jej karać zbyt surowo, ale oddalił ją od swojego dworu i poufnych informacji.

Piastówny i żony Piastów - polecane książki

Chociaż przybycie Krystyny Rokiczany do Polski nie było ciepło przyjęte przez kler i poddanych, to możliwe, że skorzystała na nim Kunegunda, córka Kazimierza Wielkiego. Ta nieszczęsna królewna zawarła małżeństwo jeszcze w 1345 roku. Nie mogła jednak pojechać do kraju męża, Ludwika Rzymianina, bo Kazimierz nie zapłacił posagu. Niespodziewanie sprawa rozwiązała się latem 1356 roku. Czy wyjazd do Niemiec Kunegundy Kazimierzówny można traktować jak wynik zaręczyn króla z Rokiczaną? Trudno stwierdzić. Chociaż znamienne, że oba wydarzenia miały miejsce w ciągu tych samych miesięcy. Przynajmniej Kunegunda, córka Kazimierza Wielkiego mogła uznawać ten czas za chwilę szczęścia.

Stosunki z cesarzem

Krystyna Rokiczana nie mogła mieć dużego wpływu na politykę króla polskiego. Mimo to stosunki Kazimierza Wielkiego z Karolem IV były dobre. Świadczyć może o tym słynna uczta u Wierzynka w 1364 roku (rok przed śmiercią Rokiczany). To spotkanie, opisane z rozmachem przez Jana długosza, miało na celu przymierze z cesarzem.

Możliwe, że celem uczty u Wierzynka było ustalenie krucjaty antytureckiej. Trzy lata wcześniej Turcy zdobyli Trapezunt, ostatnią pozostałość dawnego Cesarstwa Wschodniego. W uczcie u Wierzynka uczestniczył m.in. Ludwik IV Rzymianin, mąż nieżyjącej już Kunegundy Kazimierzówny. Byli też obecni: Ludwik Węgierski, Bogusław V z Kaźkiem ks. słupskim i inni.

Chociaż król osobiście miał słabość do kobiet, to niewiele z nich zaznało prawdziwego szczęścia. Rokiczana, która marzyła o koronie, skończyła jako przyczyna skandalu i bigamii króla. Kunegunda, córka Kazimierza Wielkiego praktycznie nie zaznała życia małżeńskiego i była ofiarą zmiennych sympatii politycznych ojca. Mimo to historie tych kobiet do dziś są fascynujące i rzucają inne światło na historię ostatniego z Piastów. 

Autor: Ludwika Wykurz

Bibliografia:

  1. Marek Teler, Kobiety króla Kazimierza III Wielkiego, Promohistoria 2018
  2. Marek Kazimierz Barański, Dynastia Piastów w Polsce, PWN 2005
  3. Iwona Kienzler, Miłość polskich królowych i księżniczek. Czas Piastów i Jagiellonów, Bellona 2014
  4. Jadwiga Żylińska, Piastówny i żony Piastów, PIW 1975
Czy ten artykuł był dla Ciebie pomocny?
Oceń
Dla 93,8% czytelników artykuł okazał się być pomocny