Wycieczka do kina

Samotna matka

Christine Ida Dunne przyszła na świat w 1888 r. Kobieta wyszła za mąż za Waltera Josepha Ansona, posługującego się aliasem Walter J. Collins. Mężczyzna posiadał kryminalną przeszłość, którą zataił przed ukochaną, podobnie jak swoje prawdziwe nazwisko. We wrześniu 1918 r. parze urodził się syn- Walter junior. Chłopiec chował się dobrze i od małego był uczony samodzielności.

Dziewięć lat później Christine pracowała jako telefonistka i samotnie wychowywała pierworodnego niewielkim domu w spokojnej dzielnicy na obrzeżach Los Angeles (Kalifornia, USA). Jej ślubny odsiadywał w tym czasie karę więzienia za liczne kradzieże. 10 marca 1928 r. kobieta jak zwykle wyszła rano do pracy. Walter został sam, ale nie przejmował się tym zbytnio. Zamierzał wybrać się do kina Lincoln Heights na ulubiony film z Charlie Chaplinem, na co Christine wyraziła wcześniej zgodę.

Poszukiwania

Kiedy kobieta po południu wróciła do domu, jej dziecka nigdzie nie było. Sąsiedzi potwierdzili, że widzieli dziewięciolatka około godziny 17. Od tamtej pory słuch po nim zaginął. Zaniepokojona Christine zadzwoniła na policję. Walter nigdy się nie spóźnia- przekonywała.- Musiało się stać coś złego. Rozpoczęto poszukiwania na ogromną skalę. Policja pod czujnym okiem prasy, która nie była specjalnie krytyczna, dwoiła się i troiła, aby odnaleźć chłopca. Miesiąc wcześniej miała miejsce podobna historia, która zakończyła się tragicznie.

Kiedy sprawa Waltera przedostała się do mediów, na komisariaty w całym kraju zaczęły spływać doniesienia świadków. Ktoś widział Collinsa w San Francisco, ktoś inny na lokalnej stacji benzynowej. Walter senior zza krat przekonywał, że jego pierworodny został porwany w akcie zemsty ze strony współwięźniów, którym zalazł za skórę. Każda tego typu informacja była dokładnie sprawdzana. Na próżno.

Po pięciu miesiącach, kiedy większość funkcjonariuszy była przekonana, że dziecko nie żyje, nastąpił przełom. Zaginiony chłopiec odnalazł się w mieście DeKalb w stanie Illinois, 3 tys. kilometrów od domu. Uradowana matka bez namysłu zgodziła się zapłacić 70 dolarów kosztów podróży, aby tylko jej pociecha wróciła do domu. Ich pierwsze spotkanie na dworcu kolejowym w Los Angeles odbyło się z wielką pompą, wśród błyskających nieustannie lamp aparatów fotograficznych. Radosna atmosfera szybko się jednak ulotniła, kiedy tylko Walter pojawił się na peronie. To nie jest moje dziecko- szepnęła Christine do prowadzącego śledztwo kapitana J.J.Jonesa.

Presja

Jones zbladł. Nie mógł sobie pozwolić na publiczny skandal. Przekonał Christine, że chłopiec, którego funkcjonariusze znaleźli w DeKalb, na pewno jest jej synem. Zaproponował, żeby wzięła go do domu i sama się przekonała. Może wygląda trochę inaczej i jest niższy, ale w końcu minęło aż pięć miesięcy, odkąd ostatnio się widzieliście. Miał prawo się zmienić. Przecież dużo przeszedł- zapewniał. Zdezorientowana kobieta zgodziła się współpracować.

Przez kolejne kilka tygodni sprawdzała, czy powierzony jej opiece chłopiec naprawdę jest Walterem. Zbyt wiele się nie zgadzało- “nowy” nie pamiętał imion kolegów z klasy. Zwracał się do Christine per mama, chociaż prawdziwy Walter mówił do niej matko. Był obrzezany. Jednak ostatecznego dowodu dostarczył stomatolog, który leczył syna Collinsów. Ten prawdziwy posiadał już kilka wypełnień, podczas gdy przywiezione z Illinois dziecko nigdy nie widziało dentysty. Uzbrojona w dokumenty medyczne oraz zeznania świadków, którzy dobrze znali Waltera, kobieta pojawiła się na komisariacie, żądając, aby policjanci zabrali “tego drugiego” z jej domu i ponownie otworzyli śledztwo.

Walka o prawdę

Wyrodna matka

Kapitan Jones wybuchł strasznym gniewem. Zarzucił Christine okrucieństwo i chęć uchylenia się od obowiązków rodzicielskich. Spodobała ci się wolność, co? Chcesz z nas zrobić głupców!- krzyczał. Aby uniknąć skandalu, oznajmił, że Collins jest niezrównoważona psychicznie i nakazał umieszczenie jej w szpitalu psychiatrycznym. Tego rodzaju praktyka była powszechnie stosowana przez policję Los Angeles w latach 30. Doczekała się nawet specjalnego określenia: “Kod 12”. Określano nim osoby niechętne do współpracy, którym należało dać nauczkę.

Zrozpaczona kobieta spędziła w zamknięciu blisko tydzień. Traumatyczne doświadczenie nie złamało jednak jej ducha. W międzyczasie poddawany presji mediów Jones zgodził się przesłuchać chłopca z DeKalb. Ten przyznał, że tak naprawdę nazywa się Arthur Hutchens, ma 12 lat i pochodzi z Iowa. Kiedy kilku policjantów namierzyło go w trakcie samotnej włóczęgi i zapytało, czy nie jest przypadkiem zaginionym Walterem Collinsem, Arthur najpierw zaprzeczył, ale potem szybko zmienił zdanie. Uznał, że dzięki oszustwu dostanie się do Hollywood, gdzie spotka swojego ulubionego aktora Toma Mixa. Christine Collins od początku miała rację.

Szukajcie dalej!

Po wyjściu na wolność kobieta zaczęła trwającą ponad 10 lat walkę z organami ścigania z Los Angeles. W pierwszej kolejności wytoczyła proces Jonesowi, w wyniku którego miała od niego otrzymać blisko 11 tys. dolarów zadośćuczynienia. Pieniędzy tych nigdy jednak nie zobaczyła, gdyż policjant utrzymywał nieustannie, że jest bankrutem. Co jednak ważniejsze, Christine cały czas domagała się kontynuowania śledztwa w sprawie zaginięcia Waltera. Żywiła niezachwiane przekonanie, że jej dziecko żyje i kiedyś wróci do domu. Nieustępliwość zrozpaczonej matki w końcu zaczęła przynosić rezultaty.

Krótko po szokującym wyznaniu Arthura na farmie kurczaków oddalonej o 80 km od Los Angeles, zatrzymano Gordona Stewarta Northcotta. Mężczyzna był podejrzany  o porwanie i zamordowanie kilku nieletnich chłopców. Zadenuncjowała go jego własna kuzynka. Gordon porwał mojego młodszego brata, wykorzystał i zmusił do współudziału w strasznych rzeczach- zeznała na policji.

Policjanci, którzy przybyli na ranczo, odkryli makabryczne dowody zbrodni w postaci ludzkich kości oraz pokrytych krwią i kępkami włosów siekier. Skonfrontowany z rezultatami przeszukania Gordon przyznał się do pozbawienia życia pięciu chłopców, wśród których miał być Walter Collins oraz bracia Winslow, którzy zaginęli krótko po nim. Kiedy jednak przyszło do podpisania oficjalnego zeznania, aresztowany nagle zmienił wersję zdarzeń. Stwierdził, że zabił tylko jedno dziecko- pochodzącego z Meksyku Alvina Gotheę, a o pozostałych zaginionych dzieciach nic nie wie.

Nic nie wiem o twoim dziecku!

Żyje czy nie?

Do Northcotta szybko dołączyła jego matka- Sarah. Kobieta przyznała, że wiedziała o zbrodniach, których dopuścił się jej pierworodny. - Walter był na farmie. Osobiście pozbawiłam go życia siekierą- zeznała.- Ciało zostało zakopane pod jednym z kurników. Mimo iż nie odnaleziono żadnego fizycznego dowodu na potwierdzenie jej słów, ani nawet na to, że Walter kiedykolwiek był na farmie, kobietę skazano na dożywocie. Wyszła na warunkowe zwolnienie po 12 latach. W 1944 r. zmarła.

Tymczasem w lutym 1929 r., po zaledwie 27 dniach procesu, Gordon został skazany za zamordowanie braci Winslow i jeszcze jednego niezidentyfikowanego dziecka. Oskarżony bronił się, mówiąc, że od małego sam był wykorzystywany i maltretowany przez ojca, a matka do 16 roku życia ubierała go jak dziewczynkę. Jego zeznania, jakkolwiek straszne, na niewiele się zdały. Wyrok: śmierć przez powieszenie. Dla sądu kluczowe były zeznania Sanforda Clarka, siostrzeńca, którego zwyrodnialec trzymał na farmie w charakterze pomocnika. Chłopiec wyznał, że był molestowany przez wuja. Zastraszony pomagał mu w porwaniach, usypiając czujność zaczepianych przez Northcotta chłopców. Wiedział, co działo się na farmie, bo uczestniczył w grzebaniu zwłok. Sprawdź także ten artykuł: Najbardziej znienawidzona matka Ameryki? Historia zamordowania Caylee Marie Anthony.

Nadzieja

Wbrew wszystkiemu Christine Collins wciąż wierzyła, że jej syn żyje. Nawiązała kontakt listowny ze skazańcem, który obiecał wyznać jej całą prawdę. Na krótko przed egzekucją kobieta pojawiła się w jego celi. Nie chcę cię widzieć! Nic nie wiem o twoim dziecku! A w ogóle to jestem niewinny- usłyszała ku swojej rozpaczy. 2 października 1930 r. właściciel fermy kurczaków został powieszony w więzieniu San Quentin. Jeśli faktycznie wiedział cokolwiek na temat losu Waltera- zabrał tajemnicę do grobu.

Dzielna telefonistka z Los Agneles do końca życia nie odpuszczała nadziei, że Walter kiedyś wróci do domu. Zmarła w wieku 75 lat nie doczekawszy odpowiedzi na nurtujące ją pytania. W 2008 r. jej postać stała się powszechnie znana za sprawą filmu Clinta Eastwooda pt. “Oszukana” z Angeliną Jolie w roli głównej.

Skąd się bierze pedofilia?

Kim był Gordon Stewart Northcott? Owocem kazirodczego związku własnej matki i przemocy seksualnej, jak sam twierdził? A może po prostu złym człowiekiem, który próbował ratować skórę, spychając winę na otoczenie? Skąd się wziął jego chory popęd seksualny do nieletnich chłopców? Pedofilia jest chyba najbardziej znienawidzoną przez społeczeństwo dewiacją i trudno się dziwić, że sprawy z nią związane wywołują ogromne oburzenie i chęć zemsty.

Aż pięć niemieckich placówek medycznych usiłuje znaleźć odpowiedź na pytanie skąd bierze się patologiczny pociąg do małych dzieci. Sekcja medycyny seksualnej w klinice uniwersyteckiej w Kilonii bada mózgi pedofilów za pomocą rezonansu magnetycznego (MRI). Dzięki niemu jest w stanie wykryć ewentualne zmiany w budowie czy funkcjonowaniu tego narządu bez ingerencji chirurgicznej. Okazuje się, że pedofile wykazują szereg zaburzeń neuropsychologicznych. Ich IQ jest o 8 procent niższy od przeciętnej. Częściej, niż reszta społeczeństwa, doświadczali również urazów głowy.

Dzięki rezonansowi magnetycznemu można badać stopień pobudzenia osoby, której prezentuje się określone treści o charakterze seksualnym. Nie da się jednak odpowiedzieć na pytanie skąd to pobudzenie się bierze. O przyczynach patologicznego pociągu do dzieci wciąż wiemy niewiele. Na pewno przypadłość ta nie jest przekazywana w genach. Być może pojawia się w trakcie rozwoju osobniczego.

Materiały sponsorowane
Najczęściej kupowane czytniki e-booków

Chcesz kupić sprawdzony czytnik e-booków i zastanawiasz się jaki model wybrać? Dobrze trafiłeś! Poznaj najczęściej wybierane modele przez naszych czytelników.

Pedofilia jest aktualnie traktowana jako nieuleczalna choroba psychiczna. Osoby, które na nią cierpią, można co prawda poddać terapii, ma ona jednak na celu nie wyleczenie, a samokontrolę. Nie tylko dlatego, że czyny pedofilne są przestępstwem zabronionym przez prawo, ale przede wszystkim z uwagi na krzywdę bezbronnych ofiar. Do psychoterapii takich osób dołącza się również farmakoterapię obniżającą popęd seksualny.

W różnych krajach walka z pedofilą przybiera skrajnie odmienne formy. W Stanach Zjednoczonych stawia się na surowe wyroki połączone ze ścisłą kontrolą po odbyciu kary. We Francji pedofile przeważnie nigdy nie wychodzą z więzienia. W krajach skandynawskich kładzie się nacisk na resocjalizację. W Polsce łączy się dwie metody: długoletnie osadzenie za kratami wraz z przymusową terapią. Już za samo oglądanie treści pedofilskich można trafić przed sąd.

Autor: Natalia Grochal

Źródła:

  1. https://allthatsinteresting.com/walter-collins
  2. http://www.gazetafenestra.pl/2017/02/zbrodnia-niewyjasniona-do-dzis-porwanie-waltera-collinsa/
  3. https://minnie-kryminalistka.pl/gordon-northcott-czyli-the-wineville-chicken-coop-murderer/
  4. https://www.dw.com/pl/sk%C4%85d-si%C4%99-bior%C4%85-sk%C5%82onno%C5%9Bci-pedofilskie/a-16314703
  5. https://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/spoleczenstwo/1530897,1,czy-da-sie-wyleczyc-pedofila.read
Czy ten artykuł był dla Ciebie pomocny?
Oceń
Dla 96.0% czytelników artykuł okazał się być pomocny