Demony i upiory – przodkowie współczesnych wampirów

Podstawowe cechy wampira

Wyobrażenia i nazwy używane w stosunku do wampirów zmieniały się w ciągu wieków. Jednak można prześledzić pewne powtarzające się wierzenia, które wywodzą się z najstarszych mitologii. Do głównych cech wampira należą picie ludzkiej (lub zwierzęcej) krwi oraz powiązanie ze światem zmarłych. Już w „Odysei” (spisanej prawdopodobnie w VIII w. p.n.e.) główny bohater, przyzywając ducha wieszcza Tejrezjasza zabija owce i spuszcza do dołu ich krew. Natychmiast pojawiają się dusze zmarłych, które chcą się napić. Musi je odganiać, dopóki nie rozmówi się z Tejrezjaszem. (Petoia E., 2004: s. 36) Jest to najlepsze świadectwo, że już starożytni Grecy wierzyli w apetyt zmarłych na świeżą krew. W tym przypadku są to duchy – nie mamy do czynienia dosłownie ze zmarłym ciałem szukającym ożywiającego pożywienia.

Erotyczny wątek, później połączony z klasycznym obrazem wampira, też pojawia się już w starożytnej Grecji. Wierzono, że Empuza (rzymska Lamia) – demonica z orszaku Hekate, ma przyjmować postać pięknej kobiety, uwodzić mężczyzn i wysysać ich krew.

Obie postacie (greckiej Empuzy i rzymskiej Lamii) przejmują cechy demonicy, w którą wierzono w kulturze semickiej – Lilith. Według tradycji żydowskiej była pierwszą żoną Adama.

W starożytności pojawia się również wątek upiorów osób zmarłych gwałtowną śmiercią (nazywanych larwa lub lemur). Do „przodków” wampira można poniekąd zaliczyć też greckie syreny.

Demon czy upiór?

Klasyczny obraz wampira pojawia się w Europie w średniowieczu. Jest to już typowy upiór – to znaczy zmarły, który żył nikczemnie i po śmierci straszy oraz zabija okolicznych mieszkańców. Pierwsza taka opowieść pochodzi z Anglii, spisana przez Williama z Malmesbury na początku XII wieku. (Petoia E.: s. 113-116) Opowiada on o niegodziwym człowieku, który po śmierci straszy po nocy mieszkańców, wywołuje zarazę i wypija krew żywych. Mamy też przepis na zgładzenie wampira. Dwaj bracia odkopują trupa, wbijają w niego kołek i natychmiast zaczyna tryskać ciepła krew. Następnie wywlekają go za miasto i palą. Podobnych historii można znaleźć więcej z angielskich zapiskach tego okresu. Pojawiają się jednak również wątki demoniczne. Z tego samego czasu pochodzą pierwsze zachowane legendy o wampirach z Mołdawii i Wołoszczyzny. Są bardzo rozbudowane, jeżeli chodzi o historie upiorów (zwanych też strzygami – strigoi) oraz sposoby ich zwalczania.

Rysunek przedstawiający strzygę, demon o ptasich szponach wywodzący się z wierzeń rzymskich zaadoptowanych przez Słowian
Artystyczna wizja postaci strzygi autorstwa Filipa Gutowskiego, fot. Janek Silicki, lic. CC BY-SA 4.0

Tak więc w średniowieczu coraz wyraźniej kształtuje się znany nam obraz wampira jako potępionego zmarłego – upiora, który nawiedza żywych i wysysa z nich krew.

Wierzenia słowiańskie i środkowoeuropejskie

Plaga wampirów w Europie Środkowej

W XVII i XVIII wieku wierzenia dotyczące wampirów zaczęły być bardzo popularne w całej Europie Środkowej – od Mołdawii po Polskę. Zbiegło się to z polowaniami na czarownice (głównie w Europie Zachodniej) i jednocześnie ze wzrostem popularności praktyk okultystycznych, zwłaszcza wśród szlachty i arystokracji. Na Wołoszczyźnie (dzisiejsza Rumunia i Mołdawia) ta tradycja była dużo dawniejsza – o czym wspomniałam wcześniej. Pojawiała się też od najdawniejszych czasów w kulturze słowiańskiej. Jednak w XVII wieku sprawy wampirów przykuły uwagę szerszej publiczności i przez to są bardziej widoczne w źródłach pisanych z tego okresu. Jednym z przejawów tej fascynacji jest wydana w 1749 „Rozprawa o pojawianiu się duchów i wampirów lub zmartwychwstałych na Węgrzech, Morawach itd.” pióra benedyktyńskiego mnicha Agostino Calmeta. (Petoia E.: s. 178) Znajdziemy tu nie tylko mrożące krew w żyłach historie zmarłych wstających z grobów i dręczących okolicznych mieszkańców. Calmet pisze też jakie rytuały mogą pomóc w walce z tym przerażającym wrogiem.

Czy wampirem można być za życia?

W przeciwieństwie do legend zachodnioeuropejskich w Europie Środkowej, a zwłaszcza na terenie dzisiejszej Rumunii wierzono, że żywi mogą być wampirami. Jednym z popularnych przekonań było to, że dziecko urodzone w owodni zostanie wampirem. Żeby temu zapobiec, należało odprawić specjalny rytuał. (szczegóły por.: Petoia E.: s. 174) Taki „unieszkodliwiony” wampir okazywał się bardzo pomocny dla lokalnej społeczności. Przypomina to trochę niektóre wierzenia dotyczące tzw. podmieńców, czyli podrzuconych dzieci elfów, gnomów, wodników itp. z zamian za ludzkie dziecko. Zwykle dzieci uznane za podrzutków innych istot traktowano bardzo źle, do zabicia włącznie. Czasem jednak wierzono, że dobre traktowanie zjednuje rodzinie przychylność jego ziomków.

W Transylwanii i na Węgrzech wierzono również, że człowiek ukąszony przez wampira może być nieaktywny za życia. To znaczy, żyje przez następne lata jak normalny człowiek, a jego upiorne zdolności objawiają się dopiero po śmierci. Według legendy pewien hajduk z granicy turecko-węgierskiej został ugryziony przez tureckiego wampira. Żeby zneutralizować działanie ukąszenia, odprawiał specjalny rytuał – jadł ziemię z grobu wampira i nacierał się własną krwią. To jednak działało tylko dopóki żył. Po śmierci zaczął nawiedzać miejscowych i wysysać ich krew. Trzeba było zastosować „rutynowe” działanie – przebicie serca kołkiem na wylot, a następnie odcięcie i spalenie głowy. (Petoia E.: s. 180)

Od hrabiego Drakuli do Edwarda Cullena – narodziny nowoczesnego wampira tragicznego

Wład Drakula zwany Palownikiem

Wołoszczyzna przez większość swoich dziejów nie była terenem spokojnym. Kiedy w 1396 roku Bułgaria wpadła w ręce Turków, zabrakło sojusznika i bufora, który chroniłby Wołochów przed Imperium Ottomańskim. Wtedy to Zygmunt Luksemburczyk zawiązał Zakon Smoka (1408), wzorowany na dawnych zakonach rycerskich. Właśnie od tego zakonu ojciec Włada zyskał przydomek Dracul (co może znaczyć smok lub diabeł). Włada II zwano zaś Draculea – „syn Diabła”. Zresztą odpowiadało to symbolice zakonu, która odwoływała się do legendy św. Jerzego, pokonującego właśnie smoka-diabła. (Kaplan A., 2012: s. 9-11)

Wład III został po raz pierwszy hospodarem Wołoszczyzny w 1448 roku. Początkowo osadzony przez Turków musiał szybko ustąpić kandydatowi Hunyadego. Dopiero w 1456 roku wraca na tron, już jako sojusznik władców węgierskich i zaczyna krwawą zemstę na swoich przeciwnikach. Nabił na pale najpierw niewiernych bojarów (1457), potem podobnie potraktował mieszczan Braszowa za lojalność wobec jego przyrodniego brata – Włada Mnicha.

Okrutny Wład na broszurze z 1499 r. wydanej przez Markusa Ayrera w Norymberdze, ludzie nabici na pal w czasach średniowiecza
Niemiecka rycina z 1499 roku, Wład III je posiłek i patrzy na egzekucję nabijanych na pal przeciwników, fot. domena publiczna

Z politycznego punktu widzenia Wład III był po prostu zdecydowanym władcą, który chciał ograniczyć wpływy bojarów i zyskać posłuch poddanych. Taki cel miała zmiana nazwy urzędu z księcia (domnul) na wojewodę – przywódcę wojskowego. (Kaplan A.: s. 28)

Jednak na tym się nie kończyło. Ze szczególnym okrucieństwem zamęczał swoich wrogów politycznych, czasami zaś torturował i zabijał dla rozrywki. Według niektórych szacunków doprowadził do śmierci w męczarniach między 30 a 100 tys. ludzi.

Naraził się własnym poddanym, kiedy po ataku Turków na Wołoszczyznę (1462) prowadził bezwzględną taktykę spalonej ziemi. Ostatecznie został zdradzony przez własnego brata i utracił władzę. Bojarowie sprzymierzeni z Turkami zaatakowali jego stolicę. Żona Włada, obawiając się strasznego losu w niewoli, wolała rzucić się z wieży do Dunaju. Była to jedyna osoba, która potrafiła złagodzić okrutne zapędy męża. Drakula zbiegł, szukając pomocy u króla Węgier – Macieja Korwina, ale i przez niego został zdradzony. Przesiedział w niewoli do 1474 roku. Król Węgierski zmienił w końcu zdanie i postanowił przywrócić go na tron Wołoski (1476). Po raz ostatni został Drakula zdradzony przez swojego rywala do tronu – Basaraba III. Nie wiadomo kto dokładnie go zabił, ale jego głowa została odcięta i wysłana do sułtana w Istambule. (Kaplan A.: s. 44) Sprawdź także ten artykuł z historią Włada Palownika.

Od Palownika do hrabiego Drakuli

Jak w przypadku wielu krwawych władców, wokół Drakuli narosły legendy. Biorąc pod uwagę jego zachowanie nie wykluczone, że wierzono, iż był wampirem już za życia. Te opowieści zainspirowały irlandzkiego autora – Brama Stokera. W 1897 roku wydał on swoją najsłynniejszą powieść „Drakula”. Była ona luźno oparta na historii wołoskiego hospodara i prawdopodobnie kilku innych legendarnych wampirów. Jednak fabuła stała się inspiracją dla powieści i filmów przez całe następne stulecie do dziś. Przede wszystkim pomysłem Stokera była mobilność wampira. W legendach ludowych upiór dręczył okoliczne wsie, nie zapuszczał się raczej poza swoją dziedzinę. U irlandzkiego autora Drakula przeprowadza się do Londynu i większość historii rozgrywa się w Anglii. Poza tym Stoker bardzo uwydatnił wątki erotyczne w swojej powieści. Był to zabieg znany innym autorom powieści gotyckich. Ten jednak stworzył klasyczny obraz wampira – pożądanego i pożądającego.

W ciągu XX wieku postacie wampirów stawały się coraz bardziej romantyczne i coraz bardziej ludzkie. Przestały być potworami, które trzeba było zniszczyć, a stały się podmiotami i narratorami fabuły. Poznajemy ich wewnętrzne rozterki, wynikające z zawieszenia między światem żywych i umarłych. Często tych wampirzych bohaterów interpretuje się jako przenośnię wykluczenia i strachu społeczności przed nieznanym. Wampiry były np.: w wielu powieściach bardzo sugestywnie homo- lub biseksualne. Później również utożsamiano wampiryzm z autyzmem lub chorymi na AIDS. Ta konwencja pozwalała przekraczać pewne granice i wplatać w fikcję wątki zaangażowane.

Jak by nie interpretować postaci wampirów, są to fascynujące, wielowymiarowe istoty, które świetnie ustawiają niejedną fabułę.

Autor: Ludwika Wykurz

Bibliografia:

  1. Erberto Petoia, Wampiry i wilkołaki. Źródła, historia, legendy od antyku do współczesności, Kraków 2004
  2. Arie Kaplan, Dracula : the life of Vlad the Impaler, New York 2012
Czy ten artykuł był dla Ciebie pomocny?
Oceń
Dla 100,0% czytelników artykuł okazał się być pomocny