Ambicje rewolucyjnej Francji

Zanim zajmiemy się narodzinami nowej dziedziny nauki, chciałabym zwrócić uwagę na okoliczności polityczne, w których powstała.

Pod koniec XVIII wieku oczy całej Europy były zwrócone na Francję. Francuzi jako pierwsi na Starym Kontynencie wcielili w życie najbardziej radykalne założenia oświeceniowej filozofii.

Jako państwo Francja postawiła na ekspansję. Początkowo wynikało to z potrzeby chwili. Nowa idea państwa wymagała pokonania zwolenników starego reżimu. Jednak na tym nie poprzestano. Francuzi byli przeciwnikami niewolnictwa, ale nie kolonializmu. Podpisując np. pokój z pokonaną Hiszpanią (1794), bez skrupułów przejęli połowę wyspy Haiti. Po wstępnym spacyfikowaniu koalicji w 1798 roku wydawało się, że następnym krokiem będzie pokonanie przeciwników w koloniach. Nie tylko pokonanie, ale rozpoczęcie misji cywilizacyjnej – wszak Francja uważała się wówczas za najbardziej postępowy kraj Europy. Gorącym zwolennikiem tej idei był Napoleon Bonaparte.

Już jako młody generał Armii Italii podporządkował sobie część Włoch, tworząc republiki Cispadańską i Lombardzką (1796). W następnym roku dołączyły do nich Republika Cisalpińska i Liguryjska. Na początku 1798 roku podobny los spotkał Szwajcarię (Republika Helwecka) i Państwo Kościelne, na którego terenie powstała Republika Rzymska. Republikę modelowano na modłę antyczną, a papież znalazł się na wygnaniu. Pewny swojej przewagi Napoleon ruszył na Egipt, który miał się stać bazą wypadową do podboju Indii. (Baszkiewicz J., 1978: s. 463)

Sukcesy i porażki Francuzów w Egipcie

Pod koniec XVIII wieku Egiptem rządziła dynastia Mameluków, formalnie podporządkowana Imperium Osmańskiemu. Oficjalnie Napoleon próbował przedstawić wyprawę jako walkę z nieposłusznymi sułtanowi Mamelukami. Jednak Turcja uznała zajęcie Egiptu za atak na swoje ziemie i przystąpiła do antynapoleońskiej koalicji. To nie wróżyło dobrze planom Bonapartego.

21 lipca 1798 roku udało się armii francuskiej zdobyć Kair w tzw. bitwie pod piramidami. Jednak nad całą wyprawą zbierały się czarne chmury. Generał Nelson – nemezis Napoleona – rozbił flotę francuską pod Abukirem już 1 sierpnia. We wrześniu ośmielona tym zwycięstwem Turcja wezwała muzułmanów w Egipcie do świętej wojny przeciw Francuzom. Nie było jednoznacznej przegranej. W październiku Francuzi krwawo stłumili powstanie w Kairze, a na początku następnego roku rozbili armię turecką w Abukirze. Jednak dziesiątkowały ich choroby i niesprzyjający klimat. Tymczasem koalicja zaczęła odnosić sukcesy w Italii i na Adriatyku. Napoleon zostawił egipską armię pod dowództwem generała Klébera i wyruszył do Francji, gdzie wkrótce wejdzie w skład triumwiratu, by następnie zostać cesarzem Francuzów. (Baszkiewicz J.: s. 466). Generał Kléber został zamordowany w 1800 roku, a dowodzenie nad wojskami przejął generał Manou. We wrześniu 1801 roku jego armia została pokonana przez sprzymierzonych Turków i Brytyjczyków.

Armia uczonych i narodziny nowej dziedziny nauki

Instytut Egipski kontra Muzeum Brytyjskie

Z militarno-politycznego punktu widzenia wyprawa do Egiptu okazała się porażką. Dla Napoleona była korzystna, bo doprowadziła go ostatecznie do przejęcia władzy. Jednak republikańscy generałowie w Europie musieli patrzeć, jak koalicja konsoliduje się i odbija kolejne „siostrzane republiki”.

Krótki pobyt Francuzów w Egipcie zaowocował jednak w inny sposób. Sprowadzeni z Francji uczeni zdobyli materiały i zaczęli badania, które doprowadziły do narodzin nowej dziedziny nauki.

W 1798 roku utworzono Instytut Egipski w Kairze, w skład którego weszło 21 matematyków, 3 astronomów, 13 przyrodników, 15 lingwistów, a także wielu specjalistów od inżynierii, pirotechniki, rysunku, kopiowania, nawet drukowania. Wyposażeni w najnowocześniejszą wiedzę i technologie tamtego czasu zaczęli przyglądać się fascynującej, starożytnej kulturze i niezwykłej przyrodzie Egiptu.

Jesienią 1801 roku panowanie francuskie nad Nilem dobiegło jednak końca. Zwycięski generał Hutchinson zdecydował, że odkrycia archeologiczne i naukowe Francuzów przechodzą teraz na własność Korony Brytyjskiej. Mimo protestów Manou większość zdobyczy została przetransportowana do Anglii. (Stoddard L., 2014) Ostatecznie trafiły do Muzeum Brytyjskiego. W ten sposób do badaczy Egiptu dołączyli Brytyjczycy.

Klucz do odczytania hieroglifów

Od czasu chrystianizacji, a następnie islamizacji Egiptu w zapomnienie popadła sztuka odczytywania starożytnych hieroglifów i pisma demotycznego. W średniowieczu fragmenty starych budowli i steli traktowano jak materiał budulcowy. Taki los spotkał m.in. stelę faraona Ptolemeusza V. W XV wieku jej fragment został wmurowany w ściany fortu Julien (zwanego też fortem Rashid) w miejscowości Rosetta. W tym samym miejscu przyszło się ufortyfikować Francuzom w gorące lipcowe dni 1799 roku. Szykując się na starcie z wojskiem tureckim, postanowili wyremontować fort. W czasie prac renowacyjnych znaleźli tablicę z napisem w trzech różnych językach. Jeden rozpoznano jako klasyczną Grekę, drugi jako (wówczas nieczytelne) hieroglify egipskie, trzeci początkowo uznano za pismo syriackie (później okazało się egipskim pismem demotycznym). Kamień został zabezpieczony i wysłany do Kairu, gdzie przejął go Instytut Egipski. „Ten kamień jest bardzo interesujący dla badań nad hieroglifami, może nawet okaże się kluczem do ich zrozumienia” – pisał autor artykułu w ówczesnej gazecie Courier de l’Egypte. (Stoddard L., 2014) Na badania trzeba było jednak jeszcze trochę poczekać. W 1801 roku, po wygranej Brytyjczyków, znalezisko trafiło do Biblioteki Antykwariuszy w Londynie i ostatecznie do Muzeum Brytyjskiego.

Eksperci badają Kamień z Rosetty
Eksperci badają kamień z Rosetty podczas Drugiego Międzynarodowego Kongresu Orientalistów w 1874 roku - fot. domena publiczna

Burzliwe dzieje wojny i pokoju między oboma krajami spowolniły prace nad odczytaniem napisu. Pierwsze próby podjął angielski uczony, poliglota i polimat Thomas Young. W 1814 roku ogłosił wyniki swoich badań – udało mu się rozszyfrować pismo demotyczne.

Pismo hieroglificzne odczytał dopiero w 1822 roku francuski poliglota Jean-François Champollion. Opierał się zresztą na wcześniejszych badaniach Younga. Dzięki pracy angielskiego i francuskiego uczonego przywrócona została możliwość odczytania inskrypcji egipskich. W efekcie stało się możliwe odkrycie wielu tajemnic starożytnego Egiptu, zakodowanych w kamiennych inskrypcjach. Sprawdź także ten artykuł na temat drogi Napoleona do władzy.

Od egiptologii do egiptomanii

Moda na „starożytności” nie była nowa. Do imperium Romanum nawiązywali średniowieczni cesarze, w epoce nowożytnej bardziej powszechnie zaczęto się zachwycać kulturą starożytnej Grecji i Rzymu. Nawet Egipt fascynował już przed wyprawą Napoleona. Szczególne zainteresowanie wykazywali członkowie loży masońskich. Kultura i cywilizacja Egiptu była zarazem niewyobrażalnie stara i całkiem nowa, w tym sensie, że dominowały w niej inne kształty, wzory i wątki niż w tzw. kulturze klasycznej. To przyciągało uczonych, artystów, poszukiwaczy tajemnic i łowców przygód.

Zaledwie dwa lata po lądowaniu Napoleona nad Nilem dwaj francuscy architekci Percier i Fontaine zaczęli pracę nad dziełem dotyczącym wystroju wnętrz. Książka ostatecznie została wydana w 1812 roku. Można tam znaleźć wiele elementów „egipskich” wplecionych w design mebli i elementów dekoracyjnych. (por. Curl J.S., 1994: s. 120). W Anglii i Holandii wczesnym popularyzatorem egipskiego designu był Thomas Hope – architekt, filozof i podróżnik. Przykładem egiptomanii był m.in. pokój Egipski w jego domu w Londynie.

Jednak prawdziwy wysyp mody na wszystko, co egipskie miał miejsce po odczytaniu hieroglifów przez Champolliona. Niezamożni pasjonaci musieli się zadowolić książkami o Egipcie i wizytami w muzeum. Modne meble i elementy architektoniczne pojawiały się w domach tych, których było na to stać. Najzamożniejsi mogli sobie pozwolić na sprowadzenie oryginalnych elementów egipskiej kultury – zwykle pochodzących z grobowców mumii, sarkofagów i figurek.

Egiptomania powracała też kilka razy w polskiej architekturze i sztuce. Jednymi z najciekawszych pozostałości tej mody są polskie piramidy. Najstarsze z nich (nie licząc grobowców prehistorycznych na Kujawach) pochodzą sprzed wyprawy Napoleona. Przedstawicielem post-napoleońskiej egiptomanii jest Franciszek Łakiński, który służył w wojsku cesarza Francuzów. Przed śmiercią zażyczył sobie, żeby pochować go w piramidzie. Grobowiec znajduje się do dziś w dawnym majątku Łakińskiego w Wągrowcu. Innym ciekawym przykładem fascynacji architekturą starożytnego Egiptu jest tzw. dom egipski w Krakowie.

Rozwój archeologii i odkrycie grobowca Tutanchamona w 1922 roku, a następnie plotka o klątwie faraona zapoczątkowały nową falę egiptomanii. Piramidy, mumie i tajemnicze bóstwa, a także tragiczne losy królowej Kleopatry stały się częścią popkultury i pozostają nią do dziś.

Autor: Ludwika Wykurz  

Bibliografia:

  1. Jan Baszkiewicz, Historia Francji, Ossolineum 1978
  2. Lydia Stodard, The Rosetta Stone: A journey from Alexandria to London, 18 lipca 2014, w: https://www.napoleon.org/en/history-of-the-two-empires/articles/the-rosetta-stone-a-journey-from-alexandria-to-london/, dostęp 17.07.2022
  3. James Stevens Curl, Egyptomania : the Egyptian revival, a recurring theme in the history of taste, Manchester 1994
ikona podziel się Przekaż dalej