Odsiecz wiedeńska: tło wydarzeń, oblężenie Wiednia

Bitwa pod Wiedniem: okoliczności, które do niej doprowadziły

Słynna odsiecz wiedeńska miała miejsce w następstwie konfliktu, jaki zaistniał pomiędzy Austrią a Turcją (z kwestią Węgier i tamtejszym powstaniem w tle) oraz sojuszu, jaki z Austrią Leopolda I zawarła Rzeczpospolita Obojga Narodów pod panowaniem Jana III Sobieskiego. W roku 1682 Turcja wsparła mające miejsce na Węgrzech powstanie Emeryka Thököly’ego, zażądała także od Austrii wydania wszystkich zamków węgierskich.

Węgry miały być jednak tylko przystankiem i bazą dla późniejszego uderzenia na Austrię. Wielki wezyr Kara Mustafa planował uderzyć na austriacką stolicę. Wiedzę o tym zdobyć miał za pośrednictwem swojego wywiadu Jan III Sobieski i nawet powiadomił o tym cesarza Leopolda I, ten jednak zlekceważył te informacje. W międzyczasie jednak Imperium Osmańskie rozpoczęło koncentrację sił w okolicach Belgradu.

Wspomniany zaś sojusz został w naszym państwie zatwierdzony podczas wiosennego sejmu. Podpisany został 1 kwietnia, natomiast ze względu na prima aprilis na dokumencie widniała data 31 marca. Rzeczpospolita zaoferowała się wystawić w razie potrzeby 40 000 żołnierzy, natomiast Austria zadeklarowała 60 000 żołnierzy. Wyodrębniono także teren działań dla każdego z państw: Rzeczpospolita miała zająć się Ukrainą i Mołdawią, natomiast Austria Węgrami. Obie strony zobowiązały się nie zawierać odrębnego pokoju z Turcją. Sojusznicy zobowiązywali się także udzielić sobie pomocy w razie zagrożenia stolicy któregokolwiek z państw. I taka właśnie okoliczność miała mieć miejsce.

Rok 1683: Turcy atakują Austrię, rozpoczyna się oblężenie Wiednia, ciekawostki

Turcy w roku 1683 skierowała swoje główne siły bezpośrednio na stolicę Austrii – Wiedeń. Ze wspomnianego Belgradu wyruszyły wojska tureckie, by w Shekesvehervar połączyć się z Tatarami. W tamtym momencie Kara Mustafa obwieścił dowódcom, że idą na Wiedeń. W dniu 29 czerwca skierowano się na Bratysławę, po drodze łącząc się także z powstańcami węgierskimi. Po drodze pod Bisambergiem doszło nawet do potyczki przednich oddziałów tureckich z oddziałami Hieronima Lubomirskiego, w której zwyciężyli Polacy.

Pod Wiedeń armia turecka dotarła 14 lipca. Garnizon wiedeński liczył około 11 000 żołnierzy oraz mniej więcej 5 000 milicji, na którą składali się studenci oraz zwykłe pospólstwo. Hrabia Starhemberg, który odpowiadał za obronę miasta, odmówił kapitulacji, spodziewano się bowiem odsieczy Jana III Sobieskiego, o którym mówiono, że „samo [jego] imię starczy za armię” (Sadzewicz, s. 143). Rozpoczęło się oblężenie. Trzeba przy tym podkreślić, że siły tureckie były do tej operacji bardzo dobrze przygotowane.

W momencie, kiedy drogę zagradzały im fortyfikacje, Turcy wykopywali tunele, umieszczali w nich ładunki wybuchowe, a następnie kolejno wysadzali umocnienia chroniące Wiedeń, który był jednocześnie ostrzeliwany przez artylerię. W międzyczasie piechota szturmowała pozycje wojsk austriackich i w ten sposób stopniowo zbliżano się do samej stolicy, której zdobycie według Mariusza Markiewicza było tylko kwestią czasu.

Bitwa pod Wiedniem: przygotowania, siły, dowódcy, plan bitwy

Odsiecz wiedeńska: Jan III Sobieski wyrusza na pomoc. Dowódcy wojsk sprzymierzonych

Na pomoc Wiedniowi wyruszył Jan III Sobieski na czele liczącej 20-25 000 żołnierzy armii. Do szybszej mobilizacji przyczyniła się udzielona przez Austrię pomoc finansowa. Po drodze, już na ziemiach austriackich, wojska Rzeczypospolitej napotykały dobrze zaopatrzone w żywność magazyny, mogły się zatem dość sprawnie przemieszczać. Pod Stetteldorfem polskie wojsko spotkało oddziały dowodzone przez Karola Lotaryńskiego oraz inne wojska sprzymierzone.

Polskie siły stanowiły około 1/3 całości zgromadzonych wojsk, poza nimi pod Wiedeń zmierzały oczywiście siły austriackie pod dowództwem Karola Lotaryńskiego, ale i niemieckie, którymi dowodził feldmarszałek Georg Waldeck. Podczas narady w pobliskim zamku naczelne dowództwo powierzono Janowi Sobieskiemu. Sam cesarz Leopold I, który już wcześniej ewakuował się z Wiednia, nie pojawił się na polu bitwy w ogóle.

Z jednej strony można uważać, że jako cesarz nie mógłby podporządkowywać się rozkazom polskiego króla, z drugiej zaś, jak zauważa Mariusz Markiewicz, to właśnie Jan III Sobieski był najlepiej obeznany ze sposobami walki z Turcją, z którą miał już wielokrotnie wcześniej okazję wojować. Podczas opracowywania planu bitwy uwidoczniły się pewne różnice w podejściu Jana III oraz Karola Lotaryńskiego. Celem strony austriackiej było bowiem zlikwidowanie zagrożenia oblężeniem oraz zmuszenie armii tureckiej do odwrotu, z kolei według polskiego króla należało zamknąć wojsko tureckie oraz oblegany Wiedeń w pierścieniu. Plan Sobieskiego przeważył. A może zainteresuje cię także ten artykuł na temat I odsieczy wiedeńskiej?

Plan bitwy pod Wiedniem, dowódcy, ciekawostki

Początkowy plan działania zatwierdzony zarówno przez Jana III Sobieskiego, jak i Karola Lotaryńskiego zakładał przejście przez Las Wiedeński, znajdującego się na zachód od zgromadzonych pod Wiedniem sił tureckich, które łącznie liczyły około 100 000 żołnierzy. Już w trakcie samej bitwy wielki wezyr Kara Mustafa nie zdecydował się na użycie całości sił dla odparcia odsieczy, nie chciał bowiem całkowicie przerywać oblężenia. Skierował zatem przeciwko sprzymierzonym około 60 000 żołnierzy. Po raz pierwszy ogniska na obrzeżach Lasu Wiedeńskiego z miasta dostrzeżono 8 września, wystrzelono zatem rakiety, dając znać sojusznikom, że miasto wciąż się broni.

Siły w bitwie pod Wiedniem

Siły, jakimi dysponował Jan III Sobieski przed bitwą pod Wiedniem

Wojsko Rzeczypospolitej

26 000

Austriacy

18 000

Brandenburczycy

10 500

Wojska frankońskie i szwabskie

9 500

Wojsko saskie

9 000

Karol Lotaryński miał odpowiadać za atak na lewym skrzydle, wzdłuż Dunaju, tzw. drogą wiedeńską. Miał to być manewr pozorujący natarcie głównych sił przybywających z odsieczą, który sprawi, że Kara Mustafa przerzuci na ten odcinek większość swoich sił. Zresztą wezyr turecki spodziewał się, że odsiecz dla miasta nadejdzie właśnie z tej strony i to tam nakazał wzniesienie umocnień obronnych. Z kolei Jan III Sobieski odpowiadał za prawe skrzydło. Oddziały pod jego dowództwem miały po przejściu lasu przeprowadzić główne uderzenie, wymierzone bezpośrednio w obóz turecki.

Plan bitwy pod Wiedniem
Plan bitwy pod Wiedniem - fot. domena publiczna

Od tej strony Kara Mustafa kazał przygotować jedynie umocnienia polowe. Przejście przez las stanowiło pewne wyzwanie zarówno dla polskiej ciężkiej jazdy, jak i dla przetransportowania tamtą drogą artylerii. Austriacy obiecali przygotować w lesie paszę dla koni polskiej jazdy, nie wywiązali się jednak z tego zadania i trzeba było karmić je liśćmi. Z drugiej strony leśnicy austriaccy okazali się świetnymi przewodnikami. Kara Mustafa nie spodziewał się manewru, jaki wykonał Sobieski i dopiero zorientowawszy się w obrocie spraw, rozpoczął przegrupowywanie wojsk, choć było to już nieco spóźnione. Zwiad w Lesie mieli dla Turków przeprowadzić Tatarzy, ci jednak po pobieżnym patrolu wycofali się do obozu. Kara Mustafa nie miał więc realnej wiedzy o tym, co dzieje się na tym odcinku.

Bitwa pod Wiedniem: data i przebieg, ostateczne zwycięstwo

Bitwa pod Wiedniem: data, zwycięstwo. Polska husaria i jej rola w trakcie bitwy

W dniu 10 sierpnia Jan III Sobieski, działając wspólnie z siłami austriackimi, zajął wzgórza Kahlenberg oraz Leopoldsberg. To pierwsze stało się później dla Karola Lotaryńskiego miejscem dowodzenia i bazą dla wykonania natarcia. Naprzeciw armii tureckiej wojska sprzymierzone stanęły w dniu 12 września 1683 roku. Rozpoczęła się bitwa o Wiedeń. Pierwszy zaatakował Karol Lotaryński ze swoimi wojskami, mając naprzeciwko siebie korpus Ibrahima paszy. Kara Mustafa zapewne obawiając się jego przebicia się do Wiednia – ale i zgodnie z planem przyjętym przez sprzymierzonych – przerzucał coraz większe siły na to skrzydło, ułatwiając później zadanie Janowi III Sobieskiemu. Trzeba przy tym przyznać, że Austriacy wykazali się walecznością. Przy wsparciu Niemców bowiem niemalże dali rade przebić się do murów Wiednia.

W południe polski król pojawił się naprzeciw wojsk tureckich. Najpierw nakazał piechocie oczyszczenie pola bitwy z umocnień ustawionych przez Turcję oraz zniszczyć pozycje obronne janczarów tak, aby później możliwe stało się wykorzystanie kawalerii. Zadanie przy wsparciu ze strony artylerii zostało wykonane nawet szybciej, niż Sobieski to zakładał. To wtedy wezyr próbował jeszcze przegrupować swoje siły i przygotować się na atak z tej strony, jednak było już na to za późno. Sobieski nakazał przeprowadzenie próbnych szarż. Dopiero koło godziny 17:00 (Sadzewicz podaje godzinę 18:00) nastąpił wspólny atak jazdy polskiej i cesarskiej oraz bawarskiej. Ostatnią szarżę w historii wykonała polska husaria, która na polu bitwy znalazła się w sile 10 chorągwi. Jako że uczestniczyło w niej około 20 000 żołnierzy, była to jedna z największych szarż w historii wojskowości (Rosik, Wiszewski, s. 1026).

Szarża kawalerii została poprowadzona osobiście przez Jana III Sobieskiego, który ruszył ze wzgórza Schafberg. Sam wyhamował jednak przed bezpośrednim starciem, aby móc nadzorować przebieg walk. Atak ten doprowadził do przerwania szyków wojsk tureckich, a nacierająca jazda dotarła aż do obozu armii tureckiej. W międzyczasie do obozu zaczęły się także przebijać oddziały dowodzone przez Karola Lotaryńskiego, które dotarły tam od północy. Zostały już bezpośrednio zaatakowane siły chroniące samego wielkiego wezyra, który próbował jeszcze zorganizować na terenie obozu jakąkolwiek obronę, jednakże wszelkie tego typu działania okazały się już spóźnione. W konsekwencji nawet sam wielki wezyr musiał uchodzić z pola bitwy. W trakcie bitwy zginęło łącznie około 10-15 000 żołnierzy tureckich, natomiast straty po stronie wojsk koalicji wyniosły jedynie 3 500. Imperium Osmańskie nie powtórzyło już więcej w Europie zakrojonych na taką skalę działań wojennych.

Odsiecz wiedeńska 12 września 1683 roku: celebracja zwycięstwa przez Jana III Sobieskiego, ciekawostki

Data 13 września 1683 roku to dzień tryumfalnego wjazdu Jana III Sobieskiego do Wiednia, w którym został owacyjnie powitany. Jego sława sięgnęła jednak znacznie dalej. Pisano na jego cześć modlitwy, w kościołach państw europejskich organizowano procesje na jego cześć. To po tym zwycięstwie Jan III Sobieski napisał list do papieża Innocentego IX, w którym sparafrazował słynne słowa Cezara. Napisał bowiem venimus, vidimus, Deus vicit. Polski król nie odniósł jednak całkowitego zwycięstwa, jakiego oczekiwał. Nie udało się bowiem rozbić armii Kara Mustafy.

Jak jednak podkreśla Mariusz Markiewicz, sprawa tego zwycięstwa stała się źródłem zadrażnień na tle prestiżowym pomiędzy polskim królem a cesarzem Austrii. Cesarz miał mieć pretensje m.in. o to, że król Polski nie czekał na niego z wkroczeniem do Wiednia. Zresztą w momencie, kiedy sam wjechał do swojej stolicy, jego rodacy przyjęli go niezwykle chłodno. Okna były pozamykane, zaś jego samego powitało zimne milczenie.

Kiedy obaj spotkali się już pod miastem cesarz Leopold I okazał Janowi III szacunek jedynie w ograniczonym zakresie, lekceważąc całkowicie znajdujące się z nim osoby. Zignorował m.in. syna Jana III Sobieskiego Jakuba, którego ten chciał mu przedstawić. Zresztą strona austriacka starała się później na różne sposoby umniejszyć znaczenie Jana III Sobieskiego oraz słynnej szarży, jaką wykonała husaria dla zwycięstwa odniesionego pod Wiedniem.

Autor: Herbert Gnaś

Bibliografia:

  1. M. Markiewicz, Historia Polski 1492-1795, Wydawnictwo Literackie, Kraków 2002.
  2. S. Rosik, P. Wiszewski, Wielki poczet polskich królów i książąt, Wydawnictwo Dolnośląskie, Wrocław 2007.
  3. M. Sadzewicz, Jan III Sobieski 1629 – 1696, Wydawnictwo Ministerstwa Obrony Narodowej, Warszawa 1972.
ikona podziel się Przekaż dalej