Jak wyglądała średnia płaca w PRL

W PRL głównym pracodawcą była władza ludowa, która znacjonalizowała większość przedsiębiorstw. Dlatego też państwu łatwo było sterować zarobkami i cenami. Zarobki w PRL cechowały się znacznie mniejszym zróżnicowaniem, niż się to dzieje obecnie. Władza starała się, aby nie było zbyt dużych rozbieżności między płacami.

Pensja nie zależała od wykształcenia, wyników w pracy, efektywności pracownika, czy też zysków przedsiębiorstwa. Z zasady pracownicy umysłowi zarabiali mniej niż wykwalifikowani robotnicy. Przeciętni ludzi zdawali sobie z tego sprawę. Jednak w rodzinach tzw. “inteligencji” nie zniechęcano dzieci do nauki i kształcenia. Może dlatego, że istniały wówczas jeszcze tradycje, które łączyły pewien prestiż z wykształceniem. Na wyższe zarobki mogli liczyć ludzie na kierowniczych stanowiskach, a te uzyskiwało się po linii partyjnej.

Niskie płace były wynikiem ukrytego bezrobocia. W PRL pracę musiał dostać każdy. W latach powojennych łączyło się to z nakazem pracy, który otrzymywali wszyscy młodzi ludzie po szkole. W późniejszych czasach o pracę było łatwo. Zatrudniano znacznie więcej ludzi, niż było potrzeba, aby unikać bezrobocie. Dlatego pracownicy szli codziennie do pracy i nie mieli co robić.

Według statystyk ZUS przeciętna pensja w PRL kształtowała się następująco:

  • w latach 50-tych - od 551 do 1453 zł miesięcznie,
  • w latach 60-tych - od 1560 do 2174 zł miesięcznie,
  • w latach 70-tych - od 2358 do 5327 zł miesięcznie,
  • w latach 80-tych - od 6040 do 206 758 zł miesięcznie.

Pensje podnoszono regularnie, aby udowodnić sukces gospodarczy socjalizmu. Natomiast w latach 80-tych miała miejsce galopująca inflacja, która spowodowała ogromny wzrost cen i płac.

Jak kształtowały się ceny i zarobki w PRL po wojnie i w czasach Władysława Gomułki

Ceny i zarobki w PRL po wojnie

W okresie odbudowy powojennej, tworzenia systemu socjalistycznego i walki z ruchem oporu, wprowadzono kartki na żywność, zapałki, mydło i ubrania. Istniał jeszcze wolny rynek, gdzie jednak ceny kształtowały się na bardzo wysokim poziomie. Dla przykładu chleb na kartki kosztował ok. 1 zł, zaś na wolnym rynku 45 - 50 zł. Wykorzystano to, aby podburzyć robotników przeciwko właścicielom prywatnych sklepów.

Przydziały kartkowe przyznawane były nie po równo, lecz według zawodów szczególnie przydatnych dla państwa. Również w miastach przydziały były większe niż na wsi. Kartki nie stanowiły gwarancji, że otrzyma się wyznaczony przydział. Władza zapewniała pełne przydziały tylko robotnikom, kolejarzom, inżynierom oraz pracownikom kultury i nauczycielom.

System kartkowy zakończono w roku 1949, kiedy to zlikwidowano również całkowicie wolny rynek. Nadal jednak istniały dotkliwe braki towarów, co spowodowało wprowadzenie bonów. Ostatecznie w roku 1953 zrezygnowano z niewydolnej reglamentacji i podwyższono ceny.

Średnia płaca i co można było za nią kupić za czasów Władysława Gomułki

Władysław Gomułka, wybrany na I sekretarza KC PZPR na fali zmian po śmierci Stalina, został powitany entuzjastycznie. Nastąpiły zmiany personalne, odwołano wielu radzieckich doradców, złagodzono presję wobec Kościoła, zakończono nacisk na kolektywizację rolnictwa. Socjalizm okrzepł i umocnił się, dlatego można było zakończyć terror i zmniejszyć kontrolę nad życiem prywatnym i kulturą.

Za czasów Gomułki ceny żywności były niskie. Osoby, które jeszcze pamiętają te czasy, wspominają, że pół litra wódki kosztowało 17,50, zaś kg szynki 36 zł. Władza Gomułki upadła, gdy ogłoszono zwyżkę cen żywności.

Przykładowe ceny w latach 60-tych:

  • koszula męska 220 zł,
  • płaszcz prochowiec 600 zł,
  • pralka 1900 - 2200 zł,
  • chleb - 6 - 8 zł,
  • cukier - 12,50 zł.

Jeśli szukasz więcej ciekawostek, sprawdź także ten artykuł o obiektach marzeń z czasów PRL.

Ceny i zarobki w PRL w czasach Edwarda Gierka

Polityka cenowa Edwarda Gierka

I sekretarz KC PZPR Edward Gierek wspominany jest dobrze, jako polityk zmiany na lepsze. W porównaniu kryzysu gospodarczego i galopującej inflacji lat 80-tych epoka Gierka wydawała się czasami dobrobytu. Okres ten dość łatwo jest porównać do czasów dzisiejszych, gdyż średnia płaca kształtowała na podobnym poziomie jak teraz. Dlatego też oglądając ówczesne ceny, można się przekonać, jak biednie się wtedy żyło.

Polityka Gierka opierała się na utrzymaniu w miarę stałych cen, aby nie dopuścić do niezadowolenia społecznego. Stawiał na konsumpcjonizm, który miał przekonać Polaków, jak dobrze jest w socjalizmie. Ceny utrzymujące się na podobnym poziomie, a wzrost płac powodował, że ludzie chcieli coraz więcej kupować. Jednak sklepy świeciły pustkami, gdyż niewydolna gospodarka nie nadążała z produkcją.

Ceny żywności w czasach Edwarda Gierka

W epoce Gierka sparafrazowano wierszyk o Koperniku, tworząc powiedzenie: „Wstrzymał szynkę, ruszył serek, towarzysz Gierek”. W Polsce produkowano głównie mięso wieprzowe, zaś czasy taniej produkcji drobiu jeszcze nie nadeszły. Stąd symbolem statusu społecznego i obiektem pożądania była szynka. Obciachem było, jeśli dziecko przyniosło do szkoły kanapkę z serem. Szynka, w cenie około 90 zł za kg, stała się czymś w rodzaju narodowej obsesji, która zmuszała ludzi do wystawania godzinami w kolejkach. Co ciekawe za czasów Gierka ceny wędlin były trzykrotnie wyższe niż obecnie i znacznie wyższe niż ceny serów.

Wybór wędlin był znacznie mniejszy niż obecnie, lecz ich jakość i smak przewyższały wyroby współczesne. Przede wszystkim były produkowane bardziej naturalnie, bez chemii i konserwantów. Szczególną popularnością cieszyły się wędliny wieprzowe jak szynka, baleron, polędwica sopocka, czy kiełbasy. Można się zastanawiać, dlaczego Polacy, w godzinach dostaw do sklepów, które odbywały się 2 razy dziennie, stali 1 - 2 godziny w kolejce po szynkę za 90 zł za kg. Opłaty mieszkaniowe były dużo niższe, ceny w Pewexie burzyły zdrowy rozsądek, gdyż mało kto kupiłby spodnie za połowę pensji. Dlatego też pensji nie było na co wydać.

W czasach Gierka w górę szły ceny wódki. Cena za pół litra wzrosła od 55 do 82 zł. Zaczęło się opłacać bimbrownictwo mimo srogich kar. Z półek sklepowych zaczął znikać cukier, dlatego też w roku 1976 wprowadzono kartki na cukier.

Przeciętne ceny za Gierka:

  • chleb - 4 zł,
  • 1 kg cukru - 10,50 zł,
  • kostka masła - 16 zł,
  • 1 kg schabu - 56 zł,
  • 1 kg kiełbasy zwyczajnej - 44 zł,
  • 1 kg szynki - 90 zł,
  • 1 kg sera gouda - 50 zł,
  • 100 g kawy - 27 - 40 zł,
  • 1 kg pomarańczy - 40 zł,
  • piwo - 3.6 zł,
  • wódka wyborowa pół litra - 100 zł.
Sklep w PRL, Warszawa lata 70.
Sklep w Warszawie w latach 70 - fot. domena publiczna

Żywność była znacznie droższa niż dziś. Za to państwo utrzymywało na niskim poziomie ceny usług, kultury itp. Tanie były czynsze, zaś bezpłatna opieka lekarska i szkoły znacznie bardziej dostępne. Bilet tramwajowy kosztował 1 zł za 1 przejazd, zaś autobusowy 1,50 zł. Bilet do kina kształtował się w granicach 8 - 10 zł, zaś wstęp do filharmonii kosztował tylko 5 zł. Cena gazety codziennej wynosiła 1 - 1,5 zł. Rozmowa telefoniczna lokalna bez limitu czasu kosztowała 1 zł za połączenie. Od czasów Gomułki ciastko w cukierni kosztowało 2 zł, zaś za późnego Gierka 3 zł.

Produkty przemysłowe za Gierka

W czasach Gierka nastąpił wzrost technologii, kiedy w domach na stałe zagościły takie sprzęty jak lodówka, telewizor, odkurzacz i sprzęt grający. Sprzęt RTV i AGD był niebotycznie drogi w porównaniu do cen dzisiejszych. Pralka kosztowała około 10 tysięcy zł, lodówka ok. 6000 zł, odkurzacz 900 zł, telewizor czarno-biały ok. 7000 zł, zaś kolorowy około 20 tysięcy zł. Musiał być to zakup na lata. Dlatego też zepsuty sprzęt naparwiano wielokrotnie. Punkty serwisowe i naprawcze były wszędzie. Nie wyrzucano również zużytej lub uszkodzonej odzieży. Odzież kobiety naprawiały lub przerabiały własnoręcznie. Buty zanosiło się do szewca, zaś pończochy i rajstopy do repasacji. Rajstopy kosztowały około 80 zł, buty około 300 zł, bluzka damska czy koszula męska 200 - 300 zł, zaś płaszcz około 1500 zł.

Aby kupić samochód, należało odkładać pensje przez 3 - 4 lata. Problemem był jednak brak towaru na rynku. Po dokonaniu przedpłaty nabywca musiał czekać, czasem latami, na talon, który otrzymywało się w wyniku losowania. Rower kosztował około 2 tysięcy zł, zaś przyczepa kempingowa około 40 tysięcy zł.

Ceny i zarobki w PRL w stanie wojennym - jak kształtowały się ceny i zarobki w PRL w czasach stanu wojennego

W czasie fali strajków 1980 roku robotnicy sami domagali się prowadzenia kartek żywnościowych, aby zapewnić choćby minimum zaopatrzenia. Powstał wówczas skomplikowany system reglamentacji, w myśl którego przydziały przyznawano według wieku i wykonywanej pracy.

Najpierw wprowadzono reglamentację mięsa i wędlin. W dalszej kolejności na kartki były już masło i przetwory zbożowe, jak również proszki do prania i produkty dla dzieci. W 1982 roku reglamentacja objęła produkty spożywcze, mydło, papierosy i proszek do prania. Okresowo wprowadzano również reglamentacje innych towarów oraz reglamentacje regionalne. Ograniczony był również zakup benzyny.

W latach 80-tych rozpoczęła się galopująca inflacja, gdzie ceny rosły z dnia na dzień. Nawet parę dni zastanawiania się, czy kupić, czy nie, sprawiały, że cena rosła 20-30%. Za wszystko płaciło się banknotami tysiączłotowymi. Do tego dochodziły braki towarowe, zaś stanie w kolejce 3 godziny po mąkę czy cukier było normą.

Źródła:

https://www.zus.pl/baza-wiedzy/skladki-wskazniki-odsetki/wskazniki/przecietne-wynagrodzenie-w-latach

https://forsal.pl/artykuly/674494,ubogi-koszyk-edwarda-gierka-jak-sie-zylo-wtedy-jak-sie-zyje-dzis.html

https://wielkahistoria.pl/czy-za-gierka-naprawde-zylo-sie-tak-dobrze-koszty-zycia-i-zarobki-polakow-w-latach-70/

ikona podziel się Przekaż dalej